mama_kakaszka
14.01.05, 14:42
Proszę Was o przyjęcie, chociaż to nie ja borykam się z tragedią. Jednak to
tutaj najpierw chciałabym prosić o pomoc, nie dla mnie ani mojego dziecka,
ale dla chłopca bardzo mi bliskiego, zaprzyjaźnionego z moją rodziną.
Kamilek skończył w sierpniu 7 lat, jest wspaniałym, radosnym, bardzo
inteligentnym dzieckiem, niestety urodził się z porażeniem mózgowym i nie
może samodzielnie poruszać się w zasadzie nie siedzi bez oparcia. Kamilek
wychowywany jest tylko przez mamę, która nie jest zbyt zamożną osobą. Jednak
nie spraw finansowych dotyczy moja prośba. Kamilek rośnie, jest coraz cięższy
i coraz trudniej jest go nosić, do tej pory ma zwykły dziecięcy wózek, to też
nie jest wielkim problemem. Problemem jest to że Kamilek bardzo dużo rozumie,
najsmutniejsze jest to, że pyta czemu to on nie chodzi. Kamilek tylko się
czołga, nawet jeśli podczołga się np. do telewizora to nie jest w stanie nic
sam zrobić bo się nie podniesie, czuje sie uzależniony od drugiej osoby.
Szansą dla niego byłby wózek sterowany elektrycznie, ponieważ w zwykłym wózku
inwalidzkim nie będzie w stanie ruszyć kół. Wózek taki kosztuje 20 000zł, z
czego rodzic pokrywa tylko i aż 10%. Niestety są wielkie kolejki żeby taki
wózek dostać z PFRON. Przedszkolny kolega Kamilka czeka już kilka lat.
Dlatego ośmielam się pytać tutaj, może ktoś z Was słyszał, że ktoś chce taki
wózek odsprzedać. Dzięki temu Kamil mógłby się sam poruszać. Tak wiele i tak
niewiele. Pozdrawiam Ania
fredfet@wp.pl - jeśli macie tylko jakieś pytania, sugestie