Dodaj do ulubionych

samopoczucie po crio, czy to normalne?

29.03.08, 09:18
Witam! wczoraj miałam criotransfer 2 zarodków (7 i 9 komórkowych).
Ze względu na moją dolegliwość, tym razem crio odbyło się w
znieczuleniu ogólnym. I teraz moje pytanie: czy to normalne, zę po
criotransferze nie odczuwam kompletnie nic??? Normalnie po
przebudzeniu z narkozy czułam sie tak, jak w momencie wchodzenia na
fotel, zero jakiegokolwiek bólu, ucisku, czy choćby wrażenia
rozpierania po wkładaniu wziernika. Nic.
Ci, którzy pamiętają moja historię zapewne pamiętają też, jakie
cyrki działy sie przy transferze świeżych zarodków. Na karcie
informacyjnej miałam wtredy napisane embriotransfer trudny (trwał
chyba z pół godziny jak nie dłuzej). Byłam 2 dni po punkcji... No i
wtedy czułam sie fatalnie - mam na myśli takie , dla mnie
oczywiście, "dobre" objawy - rozpierania w dole brzucha,
pobolewania, kłucie itd.
Wczoraj było cąłkiem, ale to całkiem inaczej. Transfer wykonywał mi
inny lekarz - pani dr Banaszczyk z Gamety (REWELACJA!!! ), a na
karcie miałam napisane : "embriotransfer łatwy". No i wszystko razem
z uśpieniem i wybudzeniem trwało może 20minut.
Różnica polega tylko na tym,z ę wtedy czułam, zę "coś tam" miałam
robione, a teraz nic. Czy taki objaw (moze nie objaw, bo na objawy
jeszcze zdecydowania za wczesniesmile ), czy moze lepiej samopoczucie
po crio jest normalne? Jak Wy się czułyście po transferze mrożonych
zarodkó? Też bez zmian w stosunku do czasu sprzed transferu? (acha,
donosze uprzejmie, że nie panikuje, ani nie mam zamiaru
histeryzować, po prostu pytam z czystej ciekawoścismile). Jak zacznę
być "niebezpieczna dla otoczenia", to mąż obiecał, zę odłączy
komputer, hehe).
Obserwuj wątek
    • bushko Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 29.03.08, 09:55
      Witaj Szklanapułapko, dobrze, że jesteśwink Swego czasu pamiętam Twoje problemy.
      Nie potrafię Ci odpowiedzieć na Twoje pytanie, ale jeśli poprzednie dawały
      obiecujące dolegliwości a mimo to kończyły się fiaskiem, to może dla odmiany
      teraz brak tych objawów to dobry znak. Zanak, że może tym razem będzie inaczej,
      czego Ci bardzo życzęwink Tak więc nie martw się na zapas...

      Pozdrawiam i Powodzenia...

      Bushko.
      • gosia1705 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 01.04.08, 14:55
        Co do braku objawów to nie wiem .....ale trzymam mocno kciuki aby
        tym razem się udało
        Pozdrawiam
    • yasmin27 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 01.04.08, 17:56
      Szklanapulapko mocno trzymam kciuki, żeby kruszynki zostały z Tobą na piękne 9
      miesięcy. Ja po criotransferze (8A i 6 z ciemną plamką co mogło wskazywać na
      obumarcie blastometru) też nie miałam żadnych objawów. Zresztą po nieudanym
      embriotransferze (trzy 8A) nie doszukiwałam się objawów i nie schizowałam, bo
      znowu bałam się rozczarować. Pozytywna beta była dla mnie najpiękniejszą
      niespodzianką w życiu na którą czekałam 4 lata.
      Teraz jestem w 9tc a szczęście ze mnie wypływa smile
      Tobie kochana życzę tego samego, bo doskonale wiem ile już przeszłaś.
      • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 01.04.08, 18:33
        Dziewczyny, dziękuję wam bardzo za odpowiedzi. Tak starsznie sie
        boję... Nie piszę tu zbyt często, bo boję się kolejnych ataków. Ja
        wiem, ze mam dziecko i jest ono dla mnie całym życiem, ale... Bóg
        jeden wie, jak bardzo pragnę, by to in vitro przyniosło spodziewany
        efekt...
        Do tej pory poza bólem piersi nic nie czuję. Czasem zaboli
        delikatnie brzuch - ale nic poza tym. Wiem, zę to mogę być objawy po
        lekach (również te piersi), chociaż niczym nie byłam stymulowana, a
        leki (luteinę, duphaston, acard, encorton i estrofem) zaczęłam brać
        2 dni przed transferem. Boję sie, i tak starsznie chciaąłbym, aby
        sie udało.............
        ------------------------------------------------------------------
        9 lat walki z niepłodnością idiopatyczną
        5 inseminacji nieudanych
        6 iui - Cud Adaś ur. 18.06.2004
        kolejne 5 iui - nieudanych
        2xhsg, hasc, niedrożnośc jajowodów, diagnoza worczak jajowodu -
        niepotwierdzona ostatecznie
        maj 2007 ISCI
        26maj - transfer 2 zarodków - nieudany
        28 marzec 2008- criotransfer
        Boze spraw, by ten Cud trwał...

        • yasmin27 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 01.04.08, 19:23
          ja też 2 dni przed crio zaczęłam brać estrofem i luteine, i tak jest też do tej
          pory, chociaż już mam rozpisane mniejsze dawki i za miesiąc mam całkowicie zejść
          z tych leków. (ze względu na jednorazowe plamienie biorę domięśniowo kaprogest,
          ale już też powoli schodzę z dawki i zostały mi jeszcze 2 zastrzyki - dzisiaj
          jeden i za tydzień ostatni; w sumie będzie ich 7 szt)
          Co do objawów po criotransferze poza "silikonowymi" piersiami w pierwszych
          dniach to nie miałam żadnych innych.
          Mocno trzymam kciuki za Twoje powodzenie smile i pisz kochana, bo nie ma sensu
          przejmować się głupimi atakami.
          .......................................
          29lat
          star. od 2004
          II'07 -laparotomia (endometrioza,resekcja części lew. jajnika)
          V'07 PROVITA
          VII'07 -laparoskopia (niedrożny lewy jajowód)
          X'07 -IMSI -c.biochemiczna
          17.02.2008 -kriotransfer
          12dpt -beta 114
          19dpt -2368
          • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 02.04.08, 08:37
            Dziękuję za podtrzymanie na duchusmile. Dziś 5 dpt. Nadal czuję się
            normalnie. Temperatura rano 37st. - ale nie mierzyłam od początku
            cyklu, biorę leki, więc to pewnie ich "zasługa" i nie ma co się tym
            kierować. Bolą mnie tylko piersi... nic poza tym. Z tego, co
            wyczytałąm, dziś powina zacząć sie implantacja. Strsznie błagam te
            moje Maluszki, żeby zostały. Jejciu, jak bym chciała, zeby już była
            przyszła niedziela. Testować mogę niby już 7 kwietnia, ale zaczekm
            pełne dwa tygodnie, żeby mieć pewność. Zresztą.... na co dzień
            jestem sama w domu z Synkiem, a w niedzielę będzie mąż więc... może
            jakoś łątwiej będzie znieść ewentualną................ A może będzie
            wszystko ok.???????? smile
            • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 02.04.08, 10:43
              yasmin, a Ty miałaś jakieś objawy w ogóle po criotransferze, które
              zwiastowały ciążę? Ja w tej chwili już nawet bólu piersi nie czuję.
              Jeszcze wczoraj były bolące, a dzis powoli ból ustępuje...
              • yasmin27 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 02.04.08, 12:05
                miałam dokładnie tak samo jak Ty. Na początku pełne piersi (chyba do 6dpt) a
                później zupełnie normalne, więc głowa go góry!. Ja jednak jak pisałam wcześniej
                nie doszukiwałam się objawów, nie mierzyłam temperatury i nie stresowałam się.
                Wszystko dlatego, że okropnie bałam się rozczarowania. O tym, że podjęliśmy z M
                decyzję o criotransferze nikomu nie powiedzieliśmy, żeby nie było dodatkowego
                stresu ze strony najbliższej rodziny jak było za pierwszym razem (przyznaliśmy
                się dopiero po pierwszej wizycie w klinice).
                Na betę poleciałam 10dpt i w tym dniu było już 58 bHCG. To od dnia testu
                stresiora miałam niesamowitego, a w głowie tysiące pytań czy beta dobrze będzie
                przyrastać. Na szczęście było ok, ale uczucie wewnętrznego lęku o małego
                eskimoska jest cały czas. Ale to chyba normalne wink
                • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 02.04.08, 13:19
                  Oj, normalne, normalne.... smile))))))). Mój synek ma 4 latka (w
                  czerwcu) i każde kichnięcie przyprawia mnie o panikę, więc pociesz
                  się, zę strach będzie towarzyszył Ci juz zawsze. Ale.... taka już
                  nasza rola - martwić siesmile.
                  A ja właśnie wróciłam ze spacerku. Bolą mnie jednak cycorki, ale
                  chyba mniej niż ostatnio, pobolewa jajnik, ten z któego była
                  owulacja - ale bardzo, bardzo rzadko. No cóż, skoro mówisz, ze 10dpt
                  Twoja beta była już pozytywna, to ja chyba też zrobie ją. To zawsze
                  całe 4 dni wcześniej, niż planowałam. Nic już nie zmienię, a stresu
                  mniej o 4 dni... Dziękuję Ci abrdzo za podtrzymywanie na duchu (i
                  umyśle)smile.
    • pszczolaasia Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 02.04.08, 11:36
      moje skromne zdanie- nie czujesz teraz nic, bo odpadl element strachu,
      spnaniania sie, jakby walczenia bo spalas. bylas rozluzniona spalas, Dochtory
      zrobilyy co do nich nalezalo a pacjetnka obudzila sie rozluzniona tam gdzie
      powinnawink to ze dalej nie czujesz nic to norma. to jest za wczesnie na czucie
      czegokolwiek. poza tym wczesniej Cie pobolewalo bo bylo w miare swiezo po
      punkcji a to tez ma znaczenie. powodzeniasmile
      • szklanapulapka2 delikatne plamienie - 6dpt - powód do nioepokoju? 03.04.08, 11:36
        Już nie mam siły nawet się stresować. Zapytam tylko, czy dalikatne,
        maleńkie plamienie w 6 dpt (dosłownie 1 bladobrązowa plamka) może
        oznaczać, że transfer sie nie powiódł?
        • yasmin27 Re: delikatne plamienie - 6dpt - powód do nioepok 03.04.08, 11:52
          proszę tylko się nie denerwuj, to delikatne plamienie to najprawdopodobniej
          dowód że eskimosek dobrze się wgryzł smile
          • szklanapulapka2 Re: delikatne plamienie - 6dpt - powód do nioepok 03.04.08, 12:52
            staram sie nie fiksować, naprawdę. Ciągle zajmuję sie czyms w domu,
            żeby nie myśleć, ale to ały czas krąży gdzieś po głowie. Mam
            nadzieję, zę ta plamka to nic strasznego, tym bardziej, ze jest
            malutka, taka kreseczka i nic więcej sie nie powtózyło. W maju przy
            transferze świeżych zarodków też plamiłam w 6dpt, ale to było dość
            spore plamienie i trwało cąły dzień, a tu jedna kreseczka... A moze
            ja mam już zwidy... Matko, oby jak najszybciej te 10 dni minęło...
            • yasmin27 Re: delikatne plamienie - 6dpt - powód do nioepok 03.04.08, 18:12
              szklanapulapko minie szybko zobaczysz i nie zajmuj się czymś co nie potrzebne.
              Najważniejsze żebyś teraz na siebie (na Was) uważała smile a poniedziałek już
              blisko, zobaczysz week szybciutko zleci. Daj znać jak tylko będziesz miała
              wynik, bo ja już siedzę z zaciśniętymi kciukami smile a to plamienie jak nie było
              wgryzaniem to na pewno było zwidem big_grin
              • szklanapulapka2 Re: delikatne plamienie - 6dpt - powód do nioepok 03.04.08, 18:41
                Szczerze mówiąc, to też licze na to, zę to zwid klasyczny):. Więcej
                nie było nawet jednej plamki, a to, co było, to już sama nie wiem,c
                zy to plamka świeża, czy jakaś, która juz była na bieliźnie
                wcześniej... nie wiem. Pewnie normalnie bym tego nawet nie
                zauważyła, ale jak sie bada majtki milimetr po milimetrze, to coś
                tam można dojrzeć.
    • yasmin27 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 06.04.08, 11:16
      mam nadzieję, że samopoczucie dobre, a jutrzejsza beta będzie wielgaśna. Czekam
      z niecierpliwością na dobre wiadomości z zaciśniętymi kciukami smile
      • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 06.04.08, 13:29
        Witaj yasmin ! Dziekuję bardzo za pamięć i troskęsmile. Siedzę tu cały
        czas i podczytuję smile). Betę chciałąbym zrobić za 2-3 dni, aby była
        pewna. Nie mam jednak nadziei. Wczoraj, w 8dpt rano poszłam do
        miasta - fakt, trochę sie zmęczyłam, no i po przyjściu znów okazało
        się, ze jest jedna wyraxnie ciemna brązowa krecha - cóż... plamienie
        znowu. Potem wieczorem jeszcze popjawiło sie takie bladoróżowe
        plamienie i dzie od rana cisza. nie mam jednak złudzeń. O ile tamto
        plamienie, w 6dpt mogło być "zwidem", o tyle to wczorajsze z
        pewnoscia nie było. To wyglądąło (przepraszam za dokłądny opis)jak
        gęsta miesiączka - taki kawałek "rozmazanego" skrzepu. W każdym
        razie na pewno nie bła to żywoczerwona krew.
        W mojej głupiej głowie jeszcze tli sie iskierka nadziei, że być moze
        to właśnie była implantacja - ale 8dpt, 25 dc, to chyba trocghe za
        późno, nie??? Boję sie potwornie zrobić betę. Wiem, zę to rozwiałoby
        moje wątpliwości, ale... życie złudzeniami powoduje, ze jakoś sie
        jeszcze trzymam. Niby rozum mówi swoje, a serce swoje. Już nie wiem,
        co my śleć, w co wierzyć, keidy zrobić test, by był na bank
        wiarygodny... Czytaąłm, że dziewczyny robiły betę tak wcześnie,
        właśnie w 10 - 11 dpt i była zadawalająca, a 3 dni później już była
        ujemna. Nie chcę tego przeżywać, dlatego chyba zaczekam jeszcze
        chociaż do 14dpt. Nie wiem,c zy dobrze ropbię, ale umieram ze
        strachu - po prostusad.
        • yasmin27 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 06.04.08, 20:02
          Kochana doskonale rozumiem Twój strach, ale proszę trzymaj się dzielnie i nie
          myśl o najgorszym.. Wiem, że łatwo się pisze, bo ja jak w 24dpt zaczęłam plamić
          na brązowo to odchodziłam od zmysłów, od razu był alarm na cały dom i szybko
          jechaliśmy na USG. Było ok, na usg widziałam wtedy po raz pierwszy serduszko. Od
          tego momentu oprócz estrofemu i luteiny co 4dni miałam brać domięśniowo
          kaprogest (we wtorek mam ostatni zastrzyk) i dużo leżeć. 2 dni później
          popołudniu miałam delikatne krwawienie (właśnie takie blado różowe, a później
          było brązowe - takie niezbyt ładne uncertain ), wtedy już myślałam, że to koniec i
          ogromna załamka, bo przecież oszczędzałam się, cały czas praktycznie leżałam,
          nie wychodziłam nawet z psem żeby oszczędzić sobie fatygi na 3 piętro.
          Natychmiastowy telefon do lekarza nie uspokoił mnie ani na chwilę, pomimo, że dr
          zapewniał, że takie rzeczy się zdarzają najczęściej kiedy jest transfer więcej
          niż 1 zarodka. Potem było jeszcze jedno bardzo blado brązowe plamienie, a mi do
          tej pory chociaż minęło prawie 2 tyg mam schize i co chwilę zaglądam czy
          wszystko jest oky. Do tego stopnia wariuję, że w ubikacji musi być tylko i
          wyłącznie biały papier toaletowy smile
          W dalszym ciągu mocno trzymam kciuki i wierzę, że podobnie jak u mnie Twoje
          plamienie było oznaką dobrego zadomowienia się eskimoska.
          Ściskam Cię mocno i przesyłam dużo wirusków kiss)
          • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 06.04.08, 21:11
            Do tego stopnia wariuję, że w ubikacji musi być tylko i
            > wyłącznie biały papier toaletowy smile

            haha, ja dzis rano poleciałąm do Biedronki też po papier toaletowy
            białysmile))).
            No i jest wieczór. Przez cały dzień nie plamiłam nawet na bardzo
            jasno różowo - dosłownie nic, kompletnie. Co chwila sprawdzam... No
            ale to moze efekt luteiny, któa wstrzymuje miesiaczkę.
            Zobaczymy, co przyniesie ten tydzień. Postanowiłam, ze jeśli nie
            będę plamić, to test zrobię w przyszłą sobotę (bo niedziela jest 13
            i sie boję smile). Zrobie sikańca. to będzie 15dpt, 32dc (przy cyklach
            28 dniowych). Powinno wyjść. Jeśli sikaniec będzie ok, to zrobię
            betę, jeśli nie wyjdzie - zaoszczędze sobie kłucia przynajmniej.
            Zostały mi jeszcze 2 zarodki, więc mimo wszystko to jeszcze nie
            koniec nadziei.
            Najbardziej boję się tego momentu, kiedy wykorzystam wszystkie moje
            Dzieciatka i żadne ze mną nie zostanie; momentu, kiedy będe musiaął
            powiedzieć STOP. 9 lat wytrwale walczę, miesiąc w miesiąc, przeszłąm
            11 inseminacji, 2 razy hsg, raz hsc, cały program in vitro, nieudany
            transfer świeżynek, teraz mrozaczków (oby okazał sie CUDEM) i...
            ciagle wierzę, ze mam szansę drugi raz zostać mamą.
            Aktualnie piersi bolą mnie tylko wieczorem, myślę że to efekt leków.
            Ostatecznie biorę w sumie z luteiną 12 tabletek dziennie. W dzień
            troszkę, a rano po wstaniu praktycznie nic nie czuję. Sampoczucie
            poza tymi piersiami ok. Brzucha w ogóle nie czuję, czasami, rzadko
            jakieś ukłucie, pobolewania - ale to rzadko - no i też moze być po
            lekach.
            Jeszcze tylko kilka dni... Dobrze, ze jesteś yasmin. Dziękuję Cismile.
            PS. A napisz, jeśli mozesz, czy Ty też brałaś encorton?? Mnie pani
            dr go przepisała, al;e jak przeczytałam ulotke, to sie przeraziłam.
            Ten lek moze wywoływac choroby płodu, rozszczep podniebienia,
            kręgosłupa i inne okropności. Po jakie licho to sie bierze?
            • yasmin27 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 07.04.08, 10:06
              hihi rozśmieszył mnie ten papier smile)) a już myślałam, że to tylko ja mam
              kompletnego świra na tym punkcie.. no ale ciągła kontrola nawet w wc musi być big_grin
              Bardzo się cieszę, że plamienie sobie poszło i niech już nie wraca. Tylko proszę
              nie rób sikańca! Znam przypadki, że wskazuje jedną krechę nawet przy wysokiej
              becie, więc dodatkowy stres zupełnie nie potrzebny. Leć standardowo w 12dpt (w
              środę) na bete.
              Co do encortonu to brałam tylko przed i po transferze świeżynek (ale co klinika
              to inny zestaw leków). Wiem, że ma zabójczą ulotkę, ale wiem również, że jest to
              steryd, który podaje się by obniżyć odporność organizmu, by nie odrzucił
              zarodka. Musi być więc bezpieczny skoro go łykamy.
              Jeśli chodzi o luteine to ja też mam jeszcze w tym tygodniu dawkę 3x dziennie po
              4tabletki, ale już od następnego pomału schodzę do 3x2, a w kolejnym do 3x1.
              Objawami ciążowymi to nawet nie zaprzątaj sobie głowy, bo ja do dzisiaj nie mam
              żadnych ciążowych objawów. Chyba już nawet nie poznam co to mdłości wink
              Podobnie jak Ty bardzo bałam się niepowodzenia i tego, że to może wiązać się z
              końcem walki o dzidziusia (niestety nie mamy już śnieżynek). Niestety jedyną
              szansą w naszym przypadku jest in vitro, a to wiadomo, że wiąże się olbrzymim
              obciążeniem dla organizmu i nie ukrywam, że wysokimi kosztami. Ale Ty wierz, że
              teraz się udało. Dwoje dzidziołki jeszcze poczekają na mamusie i przyjdzie czas,
              że kiedyś wrocą do domku z zimowiska smile)
              • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 07.04.08, 10:54
                yasmin, a napisz mi, jeśli możesz, jak u Ciebie było z sikaniem? Ja
                pamiętam, ze u mnie, kiedy zaszłam w ciążę z Adasiem, częste sikanie
                i ból piersi to były najpierwsze objawy. No ale byłam wtedy po
                inseminacji, nie po in vitro i trudno powiedzieć, czy te objawy
                teraz powinny być takie same. W każdym razie, tak jak pisałąm,
                piersi nie bolą, a sikanie... wydaje mi się, ze tez w normie, nie
                częściej niż zwykle. Jak to było u Ciebie? Przepraszam, ze Cie tak
                zamęczam, ale jesteś jedyną osobą tu, która mi od[powiedziaąłsmile,
                dlatego pytam.
                • yasmin27 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 07.04.08, 11:02
                  żaden problem, jak tylko masz jakieś pytania to pisz smile
                  co to sikania, to rzeczywiście chodzę częściej, w nocy zdarza się, że 2x
                  odwiedzę wc, a piersi mam ciut większe i wrażliwsze, ale nie odczuwam bólu.
                  • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 07.04.08, 11:11
                    No tak, ale Ty jesteś już w bardziej zaawansowanym staniesmile. A jak
                    to było tuż po transferku???
                    • yasmin27 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 07.04.08, 11:30
                      po transferze też miałam parcie na pęcherz, ale to w dużej mierze przez to że
                      piłam strasznie dużo wody (czasem 2l dziennie). Teraz od jakiegoś czasu dopadł
                      mnie wodowstręt i wspomagam się różnistymi sokami, kefirem, kubusiami, wodami
                      smakowymi. A piersi miałam niewiele większe ale wrażliwsze. Poza tym dużo
                      leżałam i przy uczuciu bólu brzucha, wzdęcia brzucha brałam no-spe (i tak robie
                      to tej pory)
                    • maretina Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 07.04.08, 11:41
                      szklanko! inv nie mialam, ale czesciej siusiac zaczynam dopiero
                      teraz w 31 tc, bolesnosc piersi byla tylko przy dotyku i tez nie od
                      poczatku ciazy, ale dopiero w okolicach 10 tc.
                      kazda ciaza ma prawo byc inna.
                      trzymam kciuki za pozytywna bete.
    • perls Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 07.04.08, 13:01
      szklananpuapko- ja po crio nie mialam żadnych objawów ( no moze od
      ok 10 dnia po tranf - ciągle mi się odbijało i tak jest do dziś)
      wieczorem przed planowaną betą zrobilam test- wyszedl negatywny,
      wiec napilam sie spokonie winka, a rano dla świetego spokoju
      zrobilam bete - ktora wyszla poztywna. Tego dnia po poloudniu -
      zaczal boleć mnie brzuch. to było 13 dnia po tarnsf. do 13 dnia
      żadnych żadnych objawów!
      • cordis7 szklanapulapka 09.04.08, 19:13
        co u Ciebie? Kiedy testujesz? trzymam ciagle kciukismile
    • edytka8080 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 09.04.08, 19:26
      Ja też bardzo ci kubicuje i trzymam mocno, mocno w kciukasy życze ci
      aby ci się udało.
      • jula1232 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 10.04.08, 07:31
        Napisz co u ciebie?
        • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 10.04.08, 09:14
          Dziękuję bardzo za pamięćsmile. Dziewczynki, no torturuję się trochę na
          własne życzenie. Testować będę w niedzielę - błogo i kilka dni
          więcej życia w nadziei... Czuję sie dobrze - nic mi nie dolega, nie
          mam żadnych objawów. Czasem brzuch zaboli jak na @ i to wszystko.
          Piersi nie bolą, są tylko może troszke cięższe - ale to też może być
          mój zwid. Nie bardzo wierzę w to, ze mogło się udać. Te
          plamienia.... to na pewno nie wróżyło dobrze. szczególnie to w 8
          dpt, które jużna pewno mi sie nie przywidziało... No cóż, nie ma co
          gdybać... Zobaczymy w niedzielę.
          Na razie biore luteinę i inne świństwa. Niepotrzebnie, ale zaczęłam
          mierzyć temperaturę tak od transferu (może kilka dni po) i...
          przypomina ona stół bilardowy - równiusieńko 37st. co dzień. W 7 dpt
          chyba "skoczyła" do 37,3 i od tej pory utrzymuję sie na takim
          poziomie 37-37,1. Przyznacie, ze nie jest to temp. "ciążowa"...
          Tłumaczę sobie, zę biorę leki, a temp. nie mierzyłam od początku
          cyklu, ale mimo wszystko nawet z lekami to według mnie jest
          niziutka. Boję sie starsznie, ale co zrobić... W nd. wszystko sie
          okaże.
          • tessie124 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 10.04.08, 09:22
            Szklana Pułapko, to wcale nie są niskie temperatury... są ok. Brak objawów to
            dobry objaw. Plamienie ustało to też dobry znak... Jeśli @ nie przyjdzie do
            niedzieli to test powinien być +.... hm
            Trzymam kciuki i powodzenia.

            Pozdr

            Tess.
          • yasmin27 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 10.04.08, 10:38
            szklanko podziwiam, że postanowiłaś wytrzymać do niedzieli, bo ja już w 10dpt
            poleciałam na bete smile Wierzę, że na teście zobaczysz 2 grube krechy. A
            podwyższona temperatura to efekt brania luteiny więc nie ma się czym stresować smile
            • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 10.04.08, 10:48
              No właśnie te tepmeratury mnie trochę przerażają. Ogólnie przy ew.
              ciąży temperatura powinna być wyższa, tym bardziej przy braniu
              sztucznego progesteronu- luteiny. a jeśli ja mam jedynie 37 - 37,3,
              biorąc luteinę, to bez niej miałabym pewnie dużo niższą, a to dobrze
              nie wróżysad.
              • calineczka793 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 10.04.08, 10:57
                Witaj szklanko!!!

                Po pierwsze trzymam mocno kciuki za niedzielę i podziwiam za cierpliwośćwink
                Po drugie...piszesz, że zaczęłaś mierzyć tempkę dopiero po transferze, więc w
                sumie nie wiesz jaka była temp. przed transferem...i tutaj nie ma z czym
                porównywać bo nie ma temp. wyjściowej...a dodatkowo wszelkie te lekarstwa
                również wpływają na temp., więc ja bym się nią nie sugerowała...no ale jeśli to
                ma Ci pomóc, w czasie ciąży, zażywając luteinę i duphaston również miałam temp.
                na poziomie 37,2-37,4...a każda kobieta inną jest...i dla niektórych nawet temp.
                36,8 może być już temperatura ciążową...

                Pozdrawiam trzymając mocno kciuki za powodzenie akcjismile...

                D.
    • dobdob0106 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 10.04.08, 09:53
      Trzymam kciuki z całej siły , oby Ci się udało.
    • jollyb Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 10.04.08, 10:17
      szklana pulapko( nie wiem czy mnie pamietasz, kiedys mialysmy kilka
      wymian zdansmile pociesze cie troszke mam nadzieje, dokladnie w 8 dpt
      mialam plamienie brazowo-rozowe i tez bylam pzrerazona myslac ze to
      juz koniec moich marzen a tu niespodzanka , piekna beta i jestem w
      ciazy w 9 tygodniu!! trzymam za ciebie kciuki i daj znac .
      moje dwa objawy przed beta byly takie ze odrzucilomnie zupelnie od
      herbaty i chodzilam duzo czesciej sikac no i to plamienie.
      jakos czuje ze bedzie dobrze bo rok 2008 jest szczesliwysmile)powodzenia
      • szklanapulapka2 Re: samopoczucie po crio, czy to normalne? 10.04.08, 10:52

        jolyyb, pewnie, ze Cie pamiętam):. No niestety, z naszych objawów to
        tylko to plamienie by sie pokryweało. od niczego mnie nie odrzuciło -
        wręcz przeciwnie - pochłaniam dużo więcej niż normalnie (pewnie
        efekt leków), kilka dni temu pod rząd zjadłam rurkę z kremem, cąłego
        ptysia i całe lody familijne wiśniowe, a potem zagryząłm to wszystko
        zimną parówką z lodówki. Tak więc o odrzucaniu nie moze być mowysmile.A
        sikanie... W dzień nie zauważam, ale w nocy wstaje 1 raz koło 3-4 i
        to wszystko. BardZo sie cieszę, ze Ci sie udało, naprawdę. Może
        2008 - to naprawdę dobry rok...
        • zuzanna833 Re: Szklanapułapko2 10.04.08, 13:27
          Ja Ciebie błagam nie sugeruj sie żadnymi objawami. Przez ostatnie 2
          lata co miesiąc wyszukiwałm w sobie tonu objawów i były tak samo jak
          przychodziła @. Byłam 3 razy w szpitalu , mam za soba 4 IUI
          wszystkie nieudane. Lekarz kazał sie nastawiać na in-vitro.I tak tez
          robiłam, aż tu nagle spóxniam mi sie 10 dni okres , żadych objawów,
          nic. Jedynie temeratura trzymała sie na poziome 37,1-37,3. niedługo
          kończe 7tc a oprócz zmeczenia i mdłości nie towarzysza mi żadne inne
          objawy.Byłam pewno , że na teście zobacze jak zwykle jedna kreche.a
          ti prosze cud bo inaczej nie można tego nazwać. kobito bądź dobrej
          mysli na prawde, życze dwóch kresek z całego serca. Pozdrawiam i
          czekamy na wiadomości Ania

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka