Dodaj do ulubionych

A G R O P O L I - Kampania

IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 14.06.04, 11:54
proszę o wszelkie informacje na temat miescowości AGROPOLI
a może ktoś był w Residence Verde Mare (ja będę 19-26.06)
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • bellasnella Re: A G R O P O L I - Kampania 14.06.04, 17:10
      Ja byłam 2 lata temu i niestety co do samej rezydencji nie mam dobrych
      wiadomości. To co piszą w katalogu Neckermanna (bo podejrzewam że to od nich
      jedziesz) daleko odbiega od stanu realnego. "Apartamenty" są malutkie, 2-
      piętrowe łóżko stało w kuchni, jak było rozłożone, zajmowało cały "przedpokój"
      i nie dało sie przejść do "sypialni". W "sypialni" było porozkładanych tyle
      kulek na mole, że zapach byl nie do wytrzymania,wrecz dusił.Kuchnia wyposażona
      fatalnie, polecam zabrac ze soba z Polski deske do krojenia, jakies garnki (w
      naszym apartamencie byly az 2- jeden bez ucha, drugi tak wielki ze woda
      gotowala sie w nim wieki), pokrywki ani jednej. Nie jestem bardzo wymagajaca,
      ale tam nie bylo naprawde nic nic.
      Garaz jest podziemny, to fakt. Same budyneczki znajduja sie przy bardzo
      ruchliwej drodze, ale to nic: zaraz za "rezydencją" biegnie linia kolejowa.
      Średnio raz na godzine pociąg "wjeżdza" ci do sypialni. Plac zabaw dla dzieci
      to zwykły ,pusty kawalek trawnika za domkiem.I tyle.
      Plaza jest czarna(troche z brudu, papierosow i innych, a troche taki jej urok,
      botoponoc cos od wulkanów, nie znam sie,wybacz). Woda za to czysciutka.
      Do centrum miasteczka od rezydencji około 20min pieszo pod gorke. Samo
      miasteczko przepiękne. Polecam historyczne centrum, cos cudownego.
      Samo Agropoli jest świetnym punktem do organizowania wycieczek: nie daleko do
      neapolu, paestum, herkulanum.
      Ogolnie miejscowość i region cudowny, rezydencja verde mare ponizej krytyki
      (no chyba ze cos sie zmienilo od tamtego czasu, choc wątpię, bo zauważ: mozna
      ją kupic tylko z polskiego katalogu.W niemieckim neckermannie jej nie ma od
      zeszłego sezonu).
      My pisaliśmy do Neckermanna reklamacje, bez echa, w sumie za tą kwote nie
      chciało nam sie potem awantury robić,poza tym na wakacje nie jedzie sie
      mieszkać:)
      Jeśli masz pytania, chętnie pomogę,zaglądam tu codziennie. Udanego pobytu mimo
      wszystko! :)
      • Gość: mariuszko Re: A G R O P O L I - Kampania IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 15.06.04, 11:39
        dzięki za tak wyczerpujące informacje
        mimo wszystko jedziemy
        mam tylko jescze pytanie o jakieś tanie markety, może bazar,
        chodzi o wyżywienie i o tańsze knajpki, jeżeli pamiętasz ceny z góry dziękuje
        proszę o namiary
        jak wrócę opiszę (mam nadzieje zmiany w "rezydencji")
      • Gość: mariuszko Re: A G R O P O L I - Kampania IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 15.06.04, 13:26
        jeszcze 1 pytanie
        poruszam się pociągiem po włoszech
        czy "reydencja" jest daleko od dworca kolejowego
        i temat pościeli jak wygląda
        pozdrawiam
        • bellasnella Re: A G R O P O L I - Kampania 15.06.04, 14:27
          Mariuszko, co do pościeli to z tego co pamiętam, można ją za dodatkową opłatą
          wypożyczyć w rezydencji. Na miejscu są tylko poduszki i koce. Weźcie sobie
          jakiś swój, bo piasek na plaży naprawde nie jest ciekawi i nie będziecie mieli
          na czym nawet usiąść.
          Dworzec kolejowy jest tak na oko 20min pieszo od rezydencji. Od dworca zejdźcie
          z górki, do samego morza, do tzw. lungomare(promenady) i tą promenadą idźcie
          cały czas w lewo, rezydencja jest przy samej promenadzie praktycznie na jej
          końcu, napewno nie przegapicie.
          Raz w tygodniu w Agropoli jest targ i z ciuchami i z jedzeniem. Nie chcę
          wprowadzić Cię w bład, wydaje mi się w środy albo soboty, ale na miejscu z
          pewnością takiej informacji Ci udzielą. Właściciele rezydencji mają biuro w
          jednym z domków i są tam praktycznie od rana do wieczora z przerwą na sjestę.
          Tanich marketów nie odkryłam, jest ich troszkę, trzeba zaszyć się w głab
          miasteczka, co do cen pośledź wątki tu na forum bo nie wiem ceny czego mogły by
          Cię konkretnie interesować.
          W każdym kiosku i sklepiku kupicie mapę miasteczka. Jeżeli macie mocne nogi
          (40min) idźcie sobie na plażę za portem turystycznym (baia trentova). Coś
          cudownego, złociutki piasek, lazurowa woda. Pytajcie o wszystko w biurze w
          rezydencji, pomogą, mili młodzi ludzie.
          Do Neapolu jedźcie sobie pociągiem, około 1,5h. Do Paestum zwykłym miejskim
          autobusem, pomarańczowe kolory mają. Brak jest przystanków autobisowych!
          Wychodzisz najzwyczajniej przed swój apartament, czekasz, jak będzie jechał
          autobus machasz rączką i kierowca się zatrzymuje, pyta dokąd, płacisz za bilet
          i on Ci nawet powie jak dojść do wykopalisk z miejsca gdzie Cię wysadził.
          Jak mi się coś jeszcze przypomni to dopiszę dziś wieczorem. Pozdrawiam
          • bellasnella Re: A G R O P O L I - Kampania 15.06.04, 14:45
            www.residenceverdemare.it/residence.html tutaj masz link do
            rezydencji, w róznych jezykach

            29.06 w agropoli jest święto świętego Piotra i Pawła, więc będą pewnie jakieś
            uroczystości warte zobaczenia
            • Gość: Fredzio Re: A G R O P O L I - Kampania IP: *.zwnet.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 15.06.04, 15:57
              Wrzesień 2000:.
              Początkowo droga prawie płaska, ale już za Weroną rozpoczynają się góry, które
              towarzyszą autostradzie A1 („A. del Sole”), zasadniczej części naszego
              dzisiejszego szlaku, mierzącego około 800 km. Góry zalesione, intensywnie
              zielone lub też zupełnie nagie urwiska i wiszące na nich miasteczka (jak np.
              to koło Orte), jak gdyby wycięte z jednej kamiennej bryły, przy czym ściany
              zewnętrznych kamienic są przedłużeniem pionowych urwisk skalnych. Autostrada
              często dwupasmowa, miejscami jeszcze zwężona remontami i ruchliwa, ale ruch
              płynny. Po minięciu Rzymu stale trzy pasma i dziwnie nikły ruch. Mijamy
              bielejący na szczycie klasztor Monte Cassino, z przewodnika przekonujemy się,
              że nie warto tam jechać. W przydrożnej stacji pijemy bardzo przyzwoite
              cappuccino za zdumiewająco niską cenę (po 2000₤). Cały czas jedziemy 120, w
              porywach do 150, wszyscy inni przeważnie szybciej. Po zjeździe z autostrady
              koło Salerno trochę błądzimy, a właściwie, to jedziemy dobrze, przeważnie
              brzegiem morza ale gorszą drogą, nieoczekiwanie mijamy dom z napisem „Verde
              Mare” i musimy zawrócić, bo jakoś nie zauważyliśmy, że to już Agropoli. W
              recepcji panienka kseruje jeden paszport (przypadkiem Wojtka), nie pobiera
              żadnej kaucji, obejmujemy apartament: dwa pokoje, jeden z aneksem kuchennym i
              podnoszonym tapczanem dwupoziomowym), wchodzi się z ulicy za którą jest morze
              przez własną furtkę i mały „ogródek” z plastykowym stolikiem i takimiż
              krzesełkami, oddzielony od sąsiednich niziutkim płotkiem, drugi z grand lit (i
              francuską pościelą, mamy ogromne kłopoty, by ubrać je w nasze powłoczki) ma
              drzwi na podwórko. Z jednej strony ulica, bardzo ruchliwa, a z drugiej słychać
              przelatujące pociągi, ale zupełnie to nam nie przeszkadza a z „ogródka” piękny
              widok na Zatokę Salerno, półwysep Sorrentina oraz wyspę Capri i codzienne
              wspaniałe zachody słońca, czyli klawo jest. Samochód stawiamy w podziemnym
              garażu. Całość to zespół pawilonów, o identycznych, jak nasze apartamentach.
              Po południu spacer po Agropoli, najpierw na dworzec kolejowy po bilety na
              jutrzejsza wycieczkę do Neapolu, potem do centro storico. Miasto bardzo miłe,
              ale wszystko pozamykane, bo siesta trwa tu do 17.30. Idziemy do góry w stronę
              zamku wąskimi, stromymi uliczkami, gdzie pełno kotów różnej maści, wielkości i
              wieku. Z góry ładny widok na morze i port jachtowy, podziwiamy intensywny
              błękit wody. Gdy mijamy otwierany właśnie kościół, prawie siłą wciąga nas do
              niego rozgadana Włoszka i stwierdziwszy, że my i jeszcze jakieś dwie młode
              turystki, niejasnej rasy i języka, nic nie rozumiemy z jej objaśnień, odgrywa
              całe pantomimiczne przedstawienie pt. „Męczeństwo chrześcijan pod uciskiem
              Saracenów (Surazeni)”- z onomatopeicznym komentarzem, demonstrując, gdzie
              robili ciach-ciach i wskazując oszklone okna w podłodze nad kryptami, do
              których wrzucali ciała, a także odkopany łuk bramy z odciskiem stopy św. Pawła.
              Po całym spektaklu oferuje duży wybór medalików, krzyżyków i pierścionków, a
              ponieważ wszystko po 1000₤ sztuka, coś tam kupujemy. W powrotnej drodze jemy
              dobre lody, jak zwykle mając kłopot z ogromnym wyborem smaków, po 2000₤.

      • Gość: mariuszko Re: A G R O P O L I - Kampania IP: *.pkp.com.pl / *.tktelekom.pl 13.07.04, 09:03
        witam
        wróciłem tydzień temu zajmowałem apartament nr 2 na parterze od strony morza i
        muszę napisać kilka dobrych słów
        apartament był naprawdę duży, składał sie z dwóch części dużego pokoju z
        aneksem i sypialni, bardzo mili właściciele co najważniejsze mówią po
        angielsku, do plusów dodac jeszce trzeba ogródek przed apartamentem i przede
        wszystkim jego położenie, plaża przed apartamentem nie za ciekawa ale już około
        50m w lewo plaża była oczyszczona z tego cimenego nalotu z wulkanu, nie wiem
        czy przez włochów czy też sama natura to sprawiła, no i woda 25 stopni, co do
        apartamentu to oczywiście mógłby być lepiej posprzątany po malowaniu, ale
        pogoda, morze, miasteczko...
        ogólnie gdyby ktoś chciał skorzystać z oferty rezydencji Verde Mare polecam
        apartament nr 2 od strony morza za te pieniądze naprawdę warto
    • Gość: Asik Re: A G R O P O L I - Kampania IP: *.coig.katowice.pl 28.06.04, 13:49
      My byliśmy w ubiegłym roku we wrześniu i potwierdzam, to co napisała
      BELLASNELLA. Ja też do wymagających nie należę, ale tak niskiego standartu
      apartamentów nigdzie nie spotkałam. My zajmowaliśmy apartament, że się tak
      wyrażę, od drogi na parterze. Jego jedym plusem był maleńki ogródeczek - co
      zresztą widać na zdjęciach. Ale to fakt, że na wczasach w domku się tylko śpi i
      po pewnym czasie człowiek przystosuje się do warunków.
      Samo Agropoli bardzo ładne a plaża za portem jachtowym dużo lepsza niż ta przed
      domkiem.
      Jest supermarket niedaleko. Po wyjściu z ośrodka kieruj się na prawo, pod most
      i za mostem znów w prawo - można płacić kartą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka