maciek20001
23.04.05, 20:26
Nie zauważyłem, aby tego typu wątek był podejmowany,a ponieważ uważam go za
ważny,więc może chwyci.
Uważam,że jesteśmy społeczeństwem strasznie pruderyjnym.
W szkole, jak pamiętam,nie badano nas zbyt dokładnie.Pobieżne przyłożenie
słuchawek,obejrzenie gardła,pomacanie brzucha i to wszystko.Majtek nie kazano
zdejmować,bo i po co.
Pierwsze dokładniejsze badanie,pamiętam z I-go roku studiów/ Akademia
Medyczna/.Było dość krępujące,zarówno dla chopców jak i dziewcząt.Po ogólnym
badaniu internistycznym trzeba było ściągnąć majtki.Pani doktor badała
palpacyjnie chłopcom jądra,kazała zsunąć skórę z żołędzi,zaglądała do
tyłka.Na dziewczęta czekał fotel ginekologiczny.Jak nam potem powiedziały,a
grupę miałem bardzo zgraną,przeszły przez badanie na fotelu z pobraniem
wymazów włącznie.Opór tych bardziej wstydliwych był przełamywany pytaniem
pani dr.:
Czy mam panią wpisać na listę osób,które nie zgłosiły się na badanie?Bo taką
listę mam dać Dziekanowi.
Po tego typu namowach każda z koleżanek potulnie wchodziła na fotel.Przez
dalsze lata studiów żadnych badań nie było.
Potem zacząłem pracę.Przez kilka miesięcy byłem lekarzem szkolnym.Badanie
okresowe klas VII-VIII obejmowało badanie stref intymnych.
Z chłopakami sobie poradziłem,przebadałem wszystkich.W 2 przypadkach
stwierdziłem obustronnie brak zstępowania jąder,wymagający pilnej interwencji
chirurgicznej.Miałem pewną satysfakcję medyczną, choć na korytarzu szkolnym
wołano za nmą: pedał,pedał.U dziewcząt odstąpiłem od badania ginekologicznego
gdy cała żeńska część klasy powiedziała mi że ;ma miesiączkę;.W szkole
pracowałem w zastępstwie,więc dałem dziewczynom spokój,nie chcąc wywoływać
burzy.
Na stażu w szpitalu ,na ginekologii ,pomiętam śliczną 19-latkę,która miała
obustronny nowotwór jajników.Jej 16-letnia siostra zmarła z tego samego
powodu przed 3-ma laty.Tragedia.
W pamięci mam 23-letnią dziewczynę,która zgłosiła się na ostry dyżur z bólami
pleców.Niestety,były to przeżuty z raka sutka.Guz wielkości pięści,a
dziewczyna wstydziła się pójść do lekarza.Zmarła 4 miesiące póżniej.
Myślę że takich tragedii jest więcej,ale z wymienionymi miałem kontakt.
Pracując w poradni ortopedycznej dla dzieci i młodzieży zauważyłem,że
zsunięcie dziewczynom o 2cm majtek poniżej szpary pośladkowej jest traktowane
niemal jak zboczenie./badanie postawy/ Z dużymi oporami zsuwają spodnie.Tak
jest prawie zawsze.
Raz miałem zgoła odmienną sytuację.
Do gabinetu weszła 16-latka na badanie postawy.Na polecenie ;rozbierz się;
szybko zdjęła wszystko i stanęła przede mną naguteńka.Na moje żdziwione
spojrzenie odpowiedziała z ujmującą prostotą;
--Mama mi zawsze przypomina,że u lekarza trzeba zawsze rozebrać się do
naga./autentycznie/.
Dlaczego o tym wszystkim piszę?
Ponieważ uważam,że o tych sprawach powinno się głośno mówić.Mimo XXI wieku
jesteśmy społeczeństwem strasznie pruderyjnym,szkodząc samym sobie.
uważam,że badania lekarskie powinny być przeprowadzane całkowicie nago,tak
zresztą uczono nas na studiach.Ale teoria sobie,życie sobie.
Gdyby świadomość była większa a pruderia mniejsza,może mniej by było
tragedii,które tu opisałem.
Sądzę że należy głośno mówić również o rzeczach wstydliwych,po to, aby
poczucie wstydu nie przysłaniało nikomu rozsądku.
Jestem daleki od nadawania tej wypowiedzi podtekstów erotycznych,choć wiele
osób tak właśnie może ją odebrać.
Napiszcie,co sądzicie na temat tytułu,bo sądzę , że o takich sprawach trzeba
mówić.I to dużo. Jeśli się odważycie,podzielcie się osobistymi wrażeniami z
pierwszego badania gin.I myślę ,że te oporne przekonałem do częstszych badań.
BO CHORĄ MOŻESZ BYĆ WŁAŚNIE TY.