Mój problem ciągnie się już całe lata. Początkowo okres wraz z
plamieniami przedłużały się do około 10 dni potem do 2 tygodni. Po
wielu badaniach, oznaczeniach hormonów i usg okazało się, że źródłem
takich problemów są mięśniaki. Lekarz z którym rozmawiałam (podobno
specjalizuje się w tym temacie) stwierdził, że są ciężkie do
usunięcia, a plamienia ... no cóż, to tylko sprawa komfortu a tego
się nie leczy. Byłam zdruzgotana bo plamienia wypadły na niepłodną
fazę. Podczas ciąży mięśniaki oczywiście się powiększyły. Kontrolna
wizyta po porodzie u innego lekarza: mięśniaki trochę się
zmniejszyły a z ciągłymi plamieniami i okresem mam się pogodzić.

Teraz nagle się pogorszyło. Okres i plamienia są na zmianę prawie
ciągle, chwila ciszy to 2-4 dni. Nie jestem w stanie oznaczyć nawet
długości cyklu. Na wizytę u lekarza nie udało mi się dziś zapisać,
spróbuję jutro. Z pewnością będę trochę czekać w kolejce, dlatego
proszę o jakieś wsparcie. Przeglądałam forum z wyszukiwarką i jestem
coraz bardzie przybita. Nie mogę swobodnie iść sobie na basen czy na
plażę latem, ciągła kontrola czy to jeszcze plamienie czy obfity
okres, seks cierpi z powodu ciągłych plamień i krwawień, tracę
majątek na podpaski, o bieliźnie nie wspominając. Proszę pocieszcie
mnie albo polećcie dobrego lekarza (Katowice-Bytom), najlepiej
kobietę, który nie powie mi, że to tylko sprawa komfortu.