Dodaj do ulubionych

Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie!

14.05.06, 20:35
Właśnie mijają 2 lata od zadrutowania mnie przez orto poleconą przez moją panią stomatolog.A miałam nosić aparat 1,5 roku. Nie martwiłabym się, gdyby ząbki były wyprostowane i tylko miały za zadanie zapamiętać swoje miejsce. Ale jest inaczej: górny kieł wykrzywiony (a prościutki był!), dolny po przeciwnej stronie tylko podprostowany, górne zęby przesunięte w lewo, jedynki przekrzywione, szóstki na dole (z pierścieniami) też, luka po czwórce raz jest, raz jej nie ma (aktualnie jest).Do tego zgryz zrobił się jakiś dziwny, bo zęby z prawej strony "wpadają" na siebie, a powinny układać się jak dachówka. Na moje pytania i wątpliwości orto odpowiada niezmiennie, że wszystko będzie dobrze i teraz już pójdzie szybko. Górny aparat miał być zdjęty w połowie kwietnia, ale podczas wizyty pod koniec lutego pani doktor stwierdziła, że nie wcześniej niż przed wakacjami. Wakacje się zbliżają, a szans na koniec leczenia nie widać.Ostatnio wymyśliła usuwanie ósemek, choć w planie leczenia w ogóle tego nie przewidziała.Tu miarka się przebrała. Poszłam na konsultacje do 2 gabinetów polecanych przez Was wrocławskich lekarzy. Przesympatyczna i bardzo kompetentna pani na Psim Polu cierpliwie i szczegółowo wytłumaczyła mi, jaka jest teraz moja sytuacja: jeszcze co najmniej pół roku.Ósemek usuwać nie tzeba. Zaznaczyła, że leczenie trzeba szybko skończyć, bo szyjki są w kiepskim stanie. Doradziła też negocjacje z aktualną orto, bo - jej zdaniem - w końcowym etapie leczenia lepiej lekarza nie zmieniać. Jednak w razie czego mogę się do niej zwrócić. Na Parafialnej usłyszałam usłyszałam wyrok, po którym omal nie spadłam z fotela: aparat trzeba zdjąć, pozwolić zębom odpocząć w aparacie retencyjnym, wyleczyć szujki i założyć nowy aparat stały na ...1,5 roku. Usuwanie zębów jest bezcelowe. Koszt leczenia -ok. 4000.Jeśli zechcę przezroczysty -o 1/3 drożej. Od piątku pochlipuję i nawet nie bardzo z kim pogadać nie mam, bo mąż dopiero za 2 tygodnie wraca z delegacji z zagranicy... We wtorek planowa wizyta i muszę podjąć decyzję. Wesoło, co?
Obserwuj wątek
    • krowka00 Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 14.05.06, 20:52
      Współczuję... Mmnie ortodonta uprzeddził, że moje zęby moga gorzej wyglądać w
      trakcie leczenia niż przed, moja koleżanka nosiła aparat przez 4 lata, ale to
      chyba przypadek "jeden na milion". Życzę powodzenia...
    • krowka00 Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 14.05.06, 20:54
      W ogóle mi ortodontę też poleciła pani stomatolog i też mam nosić 1,5 roku.
      • mango-123 Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 14.05.06, 21:25
        Mam nadzieję, że nie o tej samej orto mówimy. :(
      • tysiak21 Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 15.05.06, 18:58
        oj rzeczywiscie neiciekawie, ale nie martw sie , na pewno jakos da sie
        załogodziać ta su\ytaucją, jestem ztymi , co mówią abyś pogadała z orto o
        leczeniu i ewentualnych zwrotach kasy albo chcociażczęści/odszkodowania!a tak
        przy okazji, co to za orto?> z ajkiego miasta??oj,,już sie boje, oby to nier
        moja .. z Wrocka;]pap
    • joozz Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 15.05.06, 03:43
      Sytuacja jest conajmniej niesympatyczna, niezależnie co zrobisz to zostaniesz albo z krzywymi zabkami albo bedziesz musiala wydac kolejna sumke na apartat, nie mowiac juz o kolejnym roku w aparacie. Na twoim miejscu zebrałbym pisemna opinie od innych orto w sprawie twoich zabkow, a nastepnie domagał sie zwrotu kosztów leczenia (pamietaj ze twoj ortodonta jest ubezpieczony od takich wypadkow i to go prawdopodobnie specjanie nie obejdzie). Jeśli leczenie zostało przeprowadzone nieprawidłowo masz prawo domagac sie odszkodowania. Skonsultuj sie z jakims adwokatem. A na sam poczatek zażadaj od swojego orto wglądu do kary leczenia... wielu "pseudo specjalistów" takowej nie prowadzi...
      • aina3 Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 15.05.06, 10:52
        dokładnie... popros o opinie innych lekarzy na pismie i staraj sie o zwrot
        kosztów...
        ja jednak chyba po tym wszystkim zmieniłabym lekarza...
    • outhlar Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 15.05.06, 13:55
      Myślę, że powinnaś powiedzieć swojej orto, że konsultowałaś się z innymi i
      zapytać jej, co ona o tym uważa i jak zamierza doprowadzić Twoje zęby do
      idealnego wyglądu.
      Jeżeli jej wypowiedź i poczynania w najbliższym czasie nie będą
      satysfakcjonujące, domagaj się zwrotu kosztów leczenia.
      3maj się :)
      • mango-123 Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 15.05.06, 19:42
        Dzięki Wam za dobre rady i ciepłe słowa. Jutro przeprowadzę z orto miłą rozmowę. Nie mam nadziei na zwrot kosztów, do wydawania pisemnych opinii lekarze się nie kwapią, bo solidarność zawodowa. Pociesza mnie tylko to, że nie ma nieodwracalnych szkód i wwszystko jest do naprawienia. Trzeba tylko poprowadzić leczenie we właściwym kierunku (dosłownie!)i z głową. Okazuje się, iż II stopień specjalizacji i 100 zł za wizytę niczego nie gwatantują. Zapomniałam dodać w poprzednim poście, że to roczne koszty leczenia nowym aparatem, nie całkowite. Pozdrawiam wszystkie zadrutowane uśmiechy. Wierzę, że trafiłyście lepiej niż ja. :(
        • outhlar Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 16.05.06, 21:59
          Oj to się okaże, czy lepiej, ja jestem dopiero po niecałych 2 miesiącach
          leczenia, ale jak narazie mogę narzekać tylko na koszty ;)
      • mango-123 Re: Do Tysiak21 15.05.06, 19:47
        Orto przyjmuje na Olszewskiego. Ty chyba leczysz się na Skarbowców, więc nie jesteś zagrożona. :)
    • zdrowa7 Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 16.05.06, 15:39
      To straszne co piszesz. Wydaje mi się, że powinnaś zmienić lekarza. Ten dotychczasowy wygląda na to ze źle przykleił Ci zamki i dlatego zęby się krzywią zamiast prostować. A ja za miesiąc zdejmuję aparat po 11 m-cach leczenia na górze i 9 m-cach na dole. Wszystko poszło nadzwyczaj szybko, zęby wyprostowały mi się błyskawicznie już jakieś 3 m-ce temu. Pozdrawiam!
      • bgwd14 do mango-123 16.05.06, 21:18
        Pozwoliłam sobie napisać na priv, proszę zajrzeć do skrzynki:)
        • mango-123 Re: do bgwd14 16.05.06, 22:56
          Odpisałam. Pozdrawiam! :)
          • bgwd14 do mango-123 16.05.06, 23:21
            Otrzymałam z powrotem mój list, chyba pomyłka:)
            Pozdrawiam i czekam dalej:)
            • mango-123 Re: do bgwd14 17.05.06, 15:33
              Oczywiście, że pomyłka. Mam nadzieję że teraz wysłałam to, co trzeba i pod właściwy adres. :)
      • outhlar Re: Kochani, poradźcie albo chociaż pocieszcie! 16.05.06, 22:03
        To bardzo szybko, pewnie nie miałaś wady zgryzu.
    • aggis20 Mango, napisalam do Ciebie maila! 11.09.06, 15:04
      I z niecierpliwoscia czekam na odpowiedz!:)
      • mango-123 DO Aggis 12.09.06, 15:38
        Już jestem. Odpisałam, pozdrawiam. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka