lpiworowicz
27.04.06, 11:32
No więc miksty na wrzesień, juniorzy na październik, a co z rozgrywkami MP 2007?
Śmieszny temat? Nie sądzę! Jeśli wyłonienie Mistrzów Polski ma się odbyć tak
jak w poprzednich latach, licząc na kolejne "cuda organizacyjne", to
rzeczywiście nie ma sensu poruszać tematu. Ale jeśli chcecie mieć normalne
Mistrzostwa, z zachowanymi terminami, itd., to TERAZ należy się za to zabrać
(tym bardziej, że rozgrywki ligowe miały się rozpocząć w
październiku/listopadzie tego roku...).
Miała być liga. Tyle tylko, że nikt znowu nie wie:
- dla kogo ta liga - kto ma w niej grać,
- na jakich zasadach,
- co z rozgrywkami kobiet,
- itp., itd.
Z tego co wiem byłaby szansa na comiesięczne rozgrywki na lodowisku w
Gliwicach. Tyle tylko, że ktoś musi się tym zająć. Musi porozmawiać z
zarządzającymi lodowiskiem, musi przedstawić projekt, harmonogram,
finansowanie, itd. Problem?
W przeciągu tygodnia na Śląsku byliśmy w stanie stworzyć projekty nie jednej a
dwóch lig na potrzeby wykorzystania funduszy DAP! Przy okazji serdeczne dzięki
dla Zarządu za poinformowanie nas tydzień przed terminem składania wniosków (w
zeszłych latach nie informowano nas w ogóle...). Jeśli w kolejnym kwartale
będą to 2 tygodnie przed czasem, to za rok będziemy już poinformowani
optymalnie wcześnie :)
Co trzeba zrobić aby powstała liga? Chociażby tyle:
1. Zróbcie projekt ligi. Przecież nikt nie oczekuje 30 stronicowych opracowań.
Jest parę problemów (chociażby te wymienione wyżej), które trzeba rozwiązać.
Jeśli nie ma kto się tym zająć, to niech to będzie na zasadzie wolnych
wniosków. Ogłoście np., że projekty rozgrywek MP 2007 można zgłaszać do
Komisji Szkoleniowej do końca maja. Komisja je następnie ogłosi i zaopiniuje.
2. Zaproponujcie jakieś rozsądne warunki dla organizatorów. Nie wiem co by to
mogło być, bo przecież budżet Związku jest tajny przez poufny, a gospodarka
finansami tak mętna jak Amazonka po tropikalnej burzy (a to wnioskuję z faktu,
że Ministerstwo postanowiło się dokładniej przyjrzeć naszym wydatkom. To
spowodowało, że nie ma budżetu na ten rok, czym Członkowie Zarządu tłumaczą
wiele bieżących problemów, tak jakby to była wina Ministerstwa, że w naszym
budżecie coś nie gra... ).
3. Jak już będzie pomysł i jakieś konkretne warunki, niech Prezydium Zarządu
Związku wreszcie się podzieli władzą, której i tak w żaden sposób nie
wykorzystuje, i da umocowanie do prowadzenia rozmów w tej sprawie Damianowi.
Przecież Damian jest co parę dni w Gliwicach, jest Członkiem Zarządu PZC i
śmiało takie rozmowy mógłby prowadzić.
Jeśli powyższe działania zostałyby podjęte w maju, jestem przekonany, że liga
mogłaby ruszyć zgodnie z planem od października. Tylko czy komuś (poza
zainteresowanymi zawodnikami i mną) na tym zależy?