kociaczek333
01.04.06, 08:36
A więc to było tak: termin mialam na 16-go kwietnia niestety od 28 tyg mialam
powazne zagrozenie przedwczesnym poroddwm i przez poltora miesiaca lezalam w
szpitalu, potem 3 tyg w domu spodziewjazc sie ze porod moze nastapic w kazdej
chwili, poniewaz od dluzszego juz czasu szyjka mi prawie zanikla i rozwarcie
bylo na 3 cm. No i stalo sie :) W nocy z niedzieli na poniedzialek o 2.30
zaczely odchodzic mi wody, wiec po malu zaczelam szykowac sie do wyjazdu. W
drodze czulam juz cosraz czestsze skurcze, najpierw co 5 min potem co 3 min
ale bolu zbytniego nie czulam. W szpitalu na izbie przyjec bylam o 3:30. Tam
rozwarcie mialam juz na 6 cm. Ale nadal czulam sie dobrze i mialam swietny
humor. O 3.55 wyladowalam na sali porodowej, dostalam lewatywe, poszlam pod
prysznic, skurcze staly sie troche bardziej bolesne, ale nadal do
wytrzymania, wrocilam na sale, polozna mnie zbadala, rozwarcie na 9 cm. Nie
mialam tylko surczy partych dlatego szybko dali mi kroplowke na ich
wywolanie, bo rozwarcie bylo juz prawie na 10 wiec typowo do porodu, po moze
10 minutach od podlaczenia kroplowki pojawily sie skurcze parte, polozna
kazala mi potrenowac parcie i nagle slysze: kladziemy sie na plecy, zaczyna
sie porod. O 6.05 wylaczalam jeszcze telefon bo wlaczylo mi sie
przypomnienie, a o 6.11 (27-03-2006) moja niunia byla juz na swiecie :) wiec
takie ostre i bolace skurcze to mialam miedzy 6.05 a 6.11, trzy razy pozadnie
parlam i czulam jak wychodzi glowka potem to juz pryszcz. Wiec ja caly porod
wspominam wspaniale, tak moglabym zawsze rodzic i zycze tego kazdej z Was.
Bylo super! No i ta niunia tak mokra i brudniutka na piersi i jej pierwszy
krzyk, tego nie da sie opisac, boskie uczucie :))) A rodzilam w Zdrojach,
obsluga wspaniala i w czasie porodu i po porodzie, no i na patologii na
ktorej tyle sie wylezalam. Polozna ktora byla przy porodzie byla wspaniala,
lekarze tez, w ogole caly personel jest ok. Jestem bardzo zadowolona z wyboru
szpitala i dziekuje wszystkim ktorzy pomogli mojej Olence wydostac sie na ten
swiat a potem sie nami opiekowali. Pozdrawiam wszystkie i zycze takiego
porodu jaki ja mialam :))) P.S. Ide nakarmic niunie :)