al-unia
25.02.12, 19:01
Moja teściowa nie akceptowała mnie od samego początku. Jak mieliśmy się żenić nie pasowała jej data bo lato bo gorąco bo jakaś ciocia chora a kuzynka w ciąży... ogólnie chodziło o to zeby odwlec nasz ślub albo żeby w ogóle się nie odbył. Mój mąż był już skłonny zmienić datę na listopad ale ja nie! Nigdy nie chciałam z nią mieszkać ale tak się życie potoczyło,ż4e mieszkam w tym samym budynku ale osobne mieszkania. Jest żle . Pisałam już ,że najgorszy zestaw to teściowa +córeczki a ja jestem jedyną synową. więc jestem we wszystkim gorsza od doskonałych córeczek. Co ciekawe córeczki teściowe mają już na cmentarzu więc im nikt nie powie że robią coś żle.