No właśnie. Kto zostawał z dzieckiem, czy przeżywałyście jakoś to rozstanie
na czas pobytu w szpitalu, czy wrażenia wszystkim pomagały. Jak to w ogóle
jest, bo, póki co, nie wyobrazam sobie tego grudnia (mam termin wg usg na
23). U nas z synkiem będzie tata i chyba poprosimy babcię. Ale obie babcie
mieszkają daleko, więc mam nadzieję, że po kilku tygodniach nabierzemy z
męzem wprawy przy dwójce

. Najbardziej jednek myślę o pobycie w szpitalu.
Mam wrażenie, ze cały czas będę strasznie chciała do domu. Pocieszcie