mmkkll
09.07.05, 13:14
Pewien radny pewnego poznańskiego osiedla, piszący zresztą na forum, o
inicjałach prawdopodobnie- R.G. skłamał ostatnio w wyjątkowo mało przyjemny
sposób na temat swojego poprzednika na stanowisku, który niedawno, jak się ów
radny wyraził, "wykitował", na co radny miał już od jakiegoś czasu nadzieję.
Zestawię tutaj 2 teksty:
W sobotę, dnia 21 maja 2005r. odszedł od nas śmiercią tragiczną kolega,
przyjaciel, wychowawca Lech Molewski.
Od jedenastu lat uczył wychowania fizycznego w Zespole Szkół Budowlano Drzewnych.
Wyrozumiały i konsekwentny. Jako wychowawca i nauczyciel zawsze przedkładał na
pierwszy plan znalezienie wspólnej płaszczyzny porozumienia pomiędzy
nauczycielem, uczniem i rodzicami. Na prowadzonych przez Niego lekcjach widać
było stosowanie zdobytej wiedzy w pracy dydaktycznej. Lekcje prowadzone były z
zastosowaniem różnego rodzaju form pracy, głównie aktywizujących.
Uczestniczył w wielu formach doskonalenia zawodowego z zakresu dydaktyki,
pedagogiki i wychowania. Był w trakcie realizowania stażu na tytuł nauczyciela
dyplomowanego.
Współpracując z instytucjami kulturalnymi osiedla Kopernik-Raszyn, Junikowo i
miasta Poznania potrafił zainspirować młodzież do uczestnictwa w zajęciach o
charakterze sportowym. Duże zdolności organizatorskie zaowocowały wieloma
imprezami szkolnymi, przygotowanymi profesjonalnie i na wysokim poziomie .
Imprezy te zostały na stałe wpisane w kalendarz uroczystości i imprez
szkolnych np. Dzień Sportu Szkolnego, w którym uczestniczyło co roku ok. 400
uczniów. Prowadząc zajęcia w ramach szkolnego klubu sportowego zdobył wraz z
młodzieżą naszego Zespołu Szkół między innymi mistrzostwo miasta Poznania w
halowej piłce nożnej w roku 2003. Własnym przykładem i zaangażowaniem w
realizacji sportowych pasji potrafił rozwinąć zainteresowania młodzieży
tworząc szkolne koło motolotniarskie. W ramach tej działalności uzyskał w roku
2005 wraz z uczniem naszej szkoły oficjalny wysokościowy rekord Polski w
klasie R-1WL-2 wznosząc się motolotnią na wysokość ponad 5000 metrów.
Na podkreślenie zasługuje również praca społeczna Lecha na rzecz szkoły- od
sześciu lat aktywnie brał udział w pracach szkolnej komisji socjalnej oraz w
szkolnym kole NSZZ „Solidarność”, a także działalność w ramach osiedla
mieszkaniowego Junikowo, na którym mieszkał.
Oddzielną wspaniałą kartę w życiu Lecha Molewskiego stanowiły osiągnięcia w
Jego sportowej pasji – motolotniarstwie.
Msza Święta pogrzebowa odprawiona została we wtorek 31 maja 2005 roku o godz.
1130 w Kościele św. Andrzeja Boboli na Junikowie.
Pogrzeb odbył się we wtorek 31 maja 2005 roku o godz. 1305 na Cmentarzu na
Junikowie.
www.zsbd.pl/lech_molewski.htm
Oraz tekst radnego:
ten pan miał stalinowswką przeszłość i nie jedno życie miał na sumieniu. Był
obrzydliwie bogaty i arogancki mieszkał w strzeżonym osiedlu odciętym od
większosci wiejskiej spoleczności...w ostatnich latach w prawie każdej wsi
powiatu poznańskiego powstały luksusowe getta bogaczy optoczone wysokimi
murami. W ogóle oni nie czują jakichkolwiek więzi z dotychzcas tu
miesskzającymi..gardzą tymi co od dziesiątek lat tu zamieszkują.. pełno
ochroniarzy którzy przepędzają miejscowe dzieci jesli sie zbytnio zbliżą do
takiego osiedla. Gro z tych nowobogackich na komunistyczną przeszłość 9to dawni
prominenci PZPR i UB czy SB (czerwona inteligencja czerwona burzuazja) już trzy
razy yłem światkiem jak ci nowi nabijali sie z dotychczasowych mieszkańców że
wsioki że gnojem im śmierdzi że traktory im hałasują że kurz leci z pobliskich
pól w czasie żniw..najwięcej krzyku robił ten ów własnie pan...co gorsza jakieś
dwa moze już trzy albo i cztery lata temu napisał do redakcji NIE paszkwil na
miejscowego ks proboszcza! (nagrywał jego kazania i przesyłał do redakcji NIE).
oskarżał skieży o bezeceństwa a sam nie swiecił dobrym przykładem (kilka razy
złapano go na jeździe po pijanemu a i potrafił wójta z oprzeniej kadencji
skutecznie skorumpowac byleby tylko uniemozliwic np remontu przydrożnej
kapliczki czy też przekazania siostrom zakonnym które mieszkają w naszej wsi
dotacji na remont prowadzonej przez nie ochronki....