Dodaj do ulubionych

Czy ludzie są równi? NIE!!

02.06.03, 14:53
Przeróżnej maści socjaliści i demokraci usiłują wmówić nam, że ludzie są
róni. Ale tak nie jest. Bo czy można powiedzieć, że wybitny chirurg który
uratował tysiące ludzi jest warty tyle, co śmieciarz? Czy można przyrównać
wybitnego naukowca, odkrywcę nowego źródłą energii do złodzieja samochodów?
Czy można przyrównać człowieka z IQ 150 do kogoś kto nie potrafi czytać? I
bzdurą jest dawanie wszystkim takich samych praw. Owszem wobec prawa wszyscy
powinni być równi, ale w prawach politycznych w żadnym wypadku. To co
wyczynia się w tej chwili w naszym parlamencie pokazuje do czego prowadzi
powszechne prawo wyborcze (czynne i bierne).
Obserwuj wątek
    • Gość: Tom Re: Czy ludzie są równi? NIE!! IP: *.acn.waw.pl 02.06.03, 17:21
      recepta na to jest prosta. Z barana w sciane i moze cos pomoze. Jesli nie to
      wyskocz z okna. Nie jestes znanym hirurgiem, wiec nikt za Toba nie bedzie
      rozpaczal.
      • Gość: zielona@ Re: Czy ludzie są równi? NIE!! IP: *.chrzanow.sdi.tpnet.pl 02.06.03, 17:52
        Buehehehehehehehheheeee:))))))))))
      • wielki_czarownik Do Toma 03.06.03, 17:18
        1. Pisze się "chirurg"
        2. Ja jeszcze studiuję. Daj mi czas!
        • Gość: zielona@ Re: Do Toma IP: *.chrzanow.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 23:33
          Zoperuj se mózg. Byle szybko, bo nie wiadomo, kto się dorwie do władzy.
          • Gość: zielona@ Re: Do Toma IP: *.chrzanow.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 00:08
            Tom, mój wpis powyżej oczywiście nie był skierowany do Ciebie, tylko do
            założyciela tego nieszczęsnego wątku;)
        • Gość: Tom Re: Do Toma IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 23:47
          Dziekuje bardzo za poprawe. Zauwazylem ten blad w trakcie wysylania. Niestety,
          poszedl juz "w eter". Blad ten jednak nie wplywa nijak na tresc mojej
          wypowiedzi. Kiedy juz skonczysz nauke daj znac czy dalej podtrzymujesz swoj
          poglad :) Pozdro
    • Gość: uhm Re: Czy ludzie są równi? NIE!! IP: *.media4.pl / 10.7.2.* 03.06.03, 20:24
      Może w takim razie wprowadzić kategorię "wagi głosu" poszczególnych osób.
      punkty?
      za wykształcenie:
      bez matury - 1
      matura - 2
      mgr i wyżej - 3
      za dochod:
      brak - 1
      do 1000 zl - 2
      powyzej 1000 - 3 punkty

      wskaznik prestizu spolecznego ocieniany przez Komisje oceniajaca "obiektywnie"
      wklad w zycie spoleczne:
      skala powiedzmy od 1 do 5

      notowany przez organa - odjąć punkt
      itd.

      itp.

      opracowanie takich danych nie nastręcza chyba problemów - wtedy głos osób
      istotniejszych i pozyteczniejszych bardziej zaważy na losie kraju niz glosy
      jakichs odpadkow ludzkich i bedzie OK.
      Glupio gadaja, ze demokracja to jedyna możliwa do obrania droga w cywilizowanym
      świecie!
    • Gość: DESPERADO Re: Czy ludzie są równi? NIE!! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 07:08
      wielki_czarownik napisał:

      > Przeróżnej maści socjaliści i demokraci usiłują wmówić nam, że ludzie są
      > róni. Ale tak nie jest. Bo czy można powiedzieć, że wybitny chirurg który
      > uratował tysiące ludzi jest warty tyle, co śmieciarz? Czy można przyrównać
      > wybitnego naukowca, odkrywcę nowego źródłą energii do złodzieja samochodów?
      > Czy można przyrównać człowieka z IQ 150 do kogoś kto nie potrafi czytać? I
      > bzdurą jest dawanie wszystkim takich samych praw. Owszem wobec prawa wszyscy
      > powinni być równi, ale w prawach politycznych w żadnym wypadku. To co
      > wyczynia się w tej chwili w naszym parlamencie pokazuje do czego prowadzi
      > powszechne prawo wyborcze (czynne i bierne).

      No to po co jakiś śmieciarz ma ratować tonącego chirurga lub złodziej
      samochodów który niejednokrotnie ma IQ wyższe od 140 ma wyciągać rannego
      naukowca z płonącego samochodu?????
      A tak nawiasem kilkanaście lat temu poznałem mordercę który miał IQ 168 więc
      nie pieprz gościu o równości bo nie wiesz w czym rzecz.
      • wielki_czarownik Re: Czy ludzie są równi? NIE!! 04.06.03, 09:18
        Gość portalu: DESPERADO napisał(a):

        >
        > No to po co jakiś śmieciarz ma ratować tonącego chirurga lub złodziej
        > samochodów który niejednokrotnie ma IQ wyższe od 140 ma wyciągać rannego
        > naukowca z płonącego samochodu?????

        Z powodu ludzkich odruchów. Pomagasz ludziom tylko po to, byś miał prawa
        wyborcze?

        > A tak nawiasem kilkanaście lat temu poznałem mordercę który miał IQ 168 więc
        > nie pieprz gościu o równości bo nie wiesz w czym rzecz.

        Ale, ale. Nie tylko inteligencja i wykształcenie się liczą, ale też przydatność
        społeczna, która u przestępców jest zerowa. Chirurg sam sobie śmieci wyrzuci, a
        śmieciarz nikogo nie zoperuje.
        • Gość: Tom Re: Czy ludzie są równi? NIE!! IP: *.acn.waw.pl 04.06.03, 15:26
          i tu sie mylisz. Jesli mamy brac przydatnosc spoleczna danych zawodow,
          to "zwykly" krawiec jest wyzej w hierarchii spolecznej. Mam latek sporo i nigdy
          do niczego "jasnie pan" chirurg nie byl mi do niczego potrzebny. Bez "zwyklego"
          krawca natomiast by bylo kiepsko. Zamarzlbym przy pierwszych przymrozkach. Twoj
          flagowy przyklad - smieciarz, tak przez Ciebie lekcewazony. Gdyby nie on
          odpadki bylyby wszechobecne. W konsekwencji tego nie mowie o rzeczach tak
          banalnych jak szczury czy inne karaluchy ale o roznych chorobach, ktore
          rozprzestrzenialyby sie w tempie ekspresowym. Mogloby dojsc do sytuacji
          zdziesiatkowania liczby mieszkancow miast. A gdzie w tym wszystkim "jasnie pan"
          chirurg? Ano w szpitalu. Stara sie jak moze zapobiegac skutkom epidemii. Raz mu
          sie uda, raz nie, a kolejne przypadki sa nieuleczalne. Brak smieciarza pociaga
          za soba skutki katastrofalne dla spoleczenstwa. Obecnosc chirurga ma wplyw
          tylko na zycie jednostek. Wnioskuje o odebranie praw wyborczych wszelkiej masci
          chirurgom. Ich wplyw na funkcjonowanie spoleczenstwa jako ogolu jest znikomy!
          Coz Pan na to, Panie Czarowniku?
          • wielki_czarownik Błędne podejście. 04.06.03, 15:57
            Jeżeli ktoś zdołał się nauczyć chirurgii, został naukowcem etc to znaczy, że
            bez problemu jest w stanie zastąpić śmieciarza. Natomiast ograniczony
            intelektualnie śmieciarz nigdy chirurga, profesora fizyki kwantowej, pisarza
            nie zastąpi. Ja nie mam nic przeciwko temu, by profesor wyrzucał moje śmieci. A
            czy ty zgodzisz się na operację trepanacji czaszki wykonywanej przez
            śmieciarza? Ponadto kto wymyśla trutki na szczury działające z wielodniowym
            opóźnieniem? Szczurołap? Kto opracowuje nowe tkaniny jak gore-tex? Krawiec
            Nowak z sąsiedniej bramy? Uszycie sobie spodni to nie jest wielka filozofia.
            Każdy w miarę inteligentny i sprawny manualnie człowiek zrobi to bez większego
            problemu. Nie będą to rzeczy zbyt eleganckie, ale "sprawne". A potrafisz zrobić
            trutkę na szczury która zadziała po tak długim czasie, by zatruła wiele
            szczurów, nim te zorientują się, że to trucizna? Weź pod uwagę, że to, iż ktoś
            dobrze szyje majtki, goni szczury albo myje ulice, to nie znaczy, że równie
            dobrze poradzi sobie z rządzeniem krajem. Wiesz, że 80% ludzi w Polsce nie wie,
            co to jest reprywatyzacja? A bodajże 15% nie wie, co to jest UE!! I jak oni
            mają rządzić, skoro nawet nie wiedzą o co chodzi?
            • Gość: Tom Re: Błędne podejście. IP: *.acn.waw.pl 04.06.03, 16:05
              Rozumiem Twoj tok myslenia, ale ma on sporo bledow. Powiedz mi kiedy chirurg
              mialby przeprowadzac swoja misje ratowania swiata skoro przez caly dzien szyl
              by sobie spodnie, koszule, buty, wyrzucal smiecie i trul szczury? Moglby tego
              nie robic, zgadzam sie, ale w zime z golym zadkiem by latal i dlugo by nie
              pozyl. Co do Twojej odpowiedzi w innym poscie rozumiem ze jestes za
              przywroceniem arystokracji i podzialu na rownych i rowniejszych. Musze Cie
              zasmucic wielce w zwiazku z tym, bo arystokrata sie jest z reguly przez wiezy
              krwi. Bycie chirurgiem nie jest przepustka na salony arystokracji. Zgadzam sie
              z Toba ze nasze spoleczenstwo jest, uogolniajac, nieporadne w demokracji.
              Dlatego rzadza nami ludzie, ktorzy szczyca sie robieniem matury podczas
              sprawowanego urzedu, badz inni, roznej masci, nieudacznicy.
              • wielki_czarownik Re: Błędne podejście. 04.06.03, 19:22
                Gość portalu: Tom napisał(a):

                > Rozumiem Twoj tok myslenia, ale ma on sporo bledow. Powiedz mi kiedy chirurg
                > mialby przeprowadzac swoja misje ratowania swiata skoro przez caly dzien szyl
                > by sobie spodnie, koszule, buty, wyrzucal smiecie i trul szczury? Moglby tego
                > nie robic, zgadzam sie, ale w zime z golym zadkiem by latal i dlugo by nie
                > pozyl.

                Mój drogi. Cóż za absurd!! Przecież zawsze będą się rodzić ludzie którzy nigdy
                nie zrobią nawet matury, a co dopiero mówić o magisterce czy doktoracie. I oni
                właśnie będą robić spodnie, truć szczury itp. Czy wprowadzenie arystokracji
                oznaczać będzie, że niearystokratów się natychmiast rozstrzela??

                Co do Twojej odpowiedzi w innym poscie rozumiem ze jestes za
                > przywroceniem arystokracji i podzialu na rownych i rowniejszych.

                Tak.

                Musze Cie
                > zasmucic wielce w zwiazku z tym, bo arystokrata sie jest z reguly przez wiezy
                > krwi. Bycie chirurgiem nie jest przepustka na salony arystokracji.

                Ale ja cały czas mówię o cenzusie wykształcenia i "użyteczności społecznej" a
                nie urodzeniu. Taka arystokracja nie byłaby więc dziedziczna. Coś podobnego
                przez pewien czas funkcjonowało w Galicji, gdzie rektorzy i profesorowie
                wyższych uczelni mieli więcej do powiedzenia podczas wyborów.

                Zgadzam sie
                > z Toba ze nasze spoleczenstwo jest, uogolniajac, nieporadne w demokracji.
                > Dlatego rzadza nami ludzie, ktorzy szczyca sie robieniem matury podczas
                > sprawowanego urzedu, badz inni, roznej masci, nieudacznicy.

                Właśnie. A arystokracja to wyeliminuje. I niektórzy nasi parlamentarzyści będą
                robić to do czego się nadają, czyli pasać świnie.
                • Gość: Tom Re: Błędne podejście. IP: *.acn.waw.pl 04.06.03, 20:04
                  a przyjmujac ze taki system jest mozliwy do zrealizowania to powiedz mi kto
                  bedzie decydowal ktory zawod jest rowny a ktory rowniejszy. Z chirurgami sie z
                  Toba kompletnie nie zgadzam. Nigdy mi nie byl potrzebny chirurg, moze nie
                  bedzie. Wobec tego jak moge mowic ze ten zawod jest uzyteczny spolecznie? Ty,
                  zdaje mi sie, trzymasz teorii ze zawod trudny do opanowania jest wazniejszy. Im
                  trudniejszy tym bardziej prestizowy (Twoje rozwazania na temat smieciarza-
                  chirurga). Powiedz mi w takim razie czy wazniejszy jest chirurg czy astronauta?
                  Byc moze najwazniejszy w Twoim panstwie bylby pilot-oblatywacz, ktory co prawda
                  nie umie z sensem zdania sklecic, ale ma trudny i wymagajacy nauki zawod.
                  • wielki_czarownik Tu nie chodzi o wykonywaną pracę. 04.06.03, 20:57
                    Będzie tu chodziło o wykształcenie, a być może także o iloraz inteligencji
                    (choć to już raczej utopia z powodów czysto technicznych - jak tu zrobić
                    każdemu odpowiednio kompleksowe testy, które wskażą przydatność tego człowieka
                    do rządzenia?). Dlatego zarówno lekarz, jak i pilot oblatywacz będą mieli dużo
                    do powiedzenia - wyższe wykształcenie. Natomiast chirurg i śmieciarz to były
                    tylko przykłady. Równie dobrze może być dozorca i wykładowca na uniwersytecie
                    lub robotnik niewykwalifikowany i urzędnik. Ponadto weź pod uwagę, że zawody
                    takie jak pilot, czy astronauta, to kilka lat ostrej nauki, która składa się
                    nie tylko z praktyki ale też z olbrzymiej ilości teorii. I trzeba mieć naprawdę
                    niezły łeb by tego wszystkiego się nauczyć. I nie chodzi tu o zawody mniej lub
                    bardziej prestiżowe, ale o to by o rządzeniu decydowali ludzie, którzy coś w
                    tych głowach mają. I nie chodzi tu tylko o umiejętność sklecenia zdania, ale
                    też o pewien poziom umysłowy i wiedzy ogólnej, który pozwoli się człowiekowi
                    orientować w otaczającym nas świecie.
                    Można by wprowadzić zasady:
                    Prawo wyborcze czynne (prawo głosu) - minimum matura
                    Prawo wyborcze bierne (prawo bycia wybranym) - wykształcenie wyższe lub
                    ewentualnie szczególne zasługi dla społeczeństwa (ale wtedy trzeba by określić
                    zasady, kto o tym decyduje itp. więc to też tylko plan)
      • mr_watchman Re: Czy ludzie są równi? NIE!! 04.06.03, 12:49
        Gość portalu: DESPERADO napisał(a):

        > No to po co jakiś śmieciarz ma ratować tonącego chirurga lub złodziej
        > samochodów który niejednokrotnie ma IQ wyższe od 140 ma wyciągać rannego
        > naukowca z płonącego samochodu?????
        > A tak nawiasem kilkanaście lat temu poznałem mordercę który miał IQ 168 więc
        > nie pieprz gościu o równości bo nie wiesz w czym rzecz.

        Chyba czegoś nie zrozumiałeś (nie ty jeden zresztą, sądząc po wpisach
        innych "myślicieli"). Możemy sobie podyskutować na temat, czy nierówność ludzi
        powinna mieć wpływ na ich prawa (wyborcze i nie tylko), ale bez sensu jest
        kwestionowanie owej nierówności. Bo jest ona faktem, który dostrzegli np.
        krawcy szyjąc ubrania nie tylko dla ludzi o prawidłowej sylwetce, ale też dla
        grubasów i anorektyków. Tak samo jest z inteligencją, talentami, zdrowiem, a
        nawet banalnym wzrostem.
    • nauma Re: Czy ludzie są równi? NIE!! 04.06.03, 14:38
      System polityczny, w którym nie wszyscy mają równe prawa polityczne, to chyba
      egalitaryzm; istniał np. w II Rzeczpospolitej (vide ordynacja wyborcza w
      wyborach do senatu). Jasne, że świat urządzony tak jak jest wyklucza pojęcie
      równości i to nie tylko w ogólności (no bo jak porównać dziedzicznego
      miliardera z USA z bosonogim i pustobrzuchym Etipoczykiem), ale także w małych
      grupkach (chociażby u mnie dziale, gdzie część ludzi z szefem jest na ty, a
      reszta na "pan". I tego się nie da zmienić, chyba że ktoś jest wyznawcą
      socjalizmu utopijnego albo chce równać ludzi metodami nazistów / komunistów /
      czerwonych Khmerów etc. Ale akurat w polityce zupełna równość jest trochę nie
      tego... Ot, chociażby sprawa wyborów do samorządu lokalnego. Jakaś część głosów
      zawsze jest kupowana wg schematu "płacę flachą wina owocowego za twój głos", a
      ta propozycja kierowana jest do ludzi mających głęboko gdzieś wybory ze względu
      na, co tu dużo ukrywać, ograniczenie umysłowe. I co, ten głos ma być równy z
      głosem kogoś, kto podjął świadomy wybór i potrafi sam sobie go uzasadnić?
      Wszyscy powinni być równi wobec prawa (akurat tego nie ma nawet w najbardziej
      demokratycznych społeczeństwach) i mieć równe szanse, co też jest utopią. Ale w
      polityce, i tu podpisuję się pod tym obiema rękami, wartość oddawanego głosu
      powinna być liczona na podstawie wykształcenia, życia w zgodzie z prawem (dziś
      można odebrać komuś wyrokiem sądowym prawa publiczne, więc jest precedens) -
      czytaj: czystej kartoteki oraz... płacenia podatków w danym miejscu (przy
      wyborach samorządowych). Nie ma co napadać na autora wątku. Postawił tezę, że
      ludzie nie są sobie równi i powiedział, co o tym myśli. Ja myślę swoje, a także
      to, że każdy kto upiera się przy równości ludzi na początku XXI wieku jest albo
      niepoprawnym idealistą, albo ma kiełbie we łbie.
      • wielki_czarownik Dokładnie tak samo myślę. 04.06.03, 15:48
        nauma napisał:

        > System polityczny, w którym nie wszyscy mają równe prawa polityczne, to chyba
        > egalitaryzm;

        Niestety nie. Egalitaryzm to dążenie do zrównania wszystkich. Tu raczej
        nazwałbym to arystokracją lub oligarchią.

        istniał np. w II Rzeczpospolitej (vide ordynacja wyborcza w
        > wyborach do senatu). Jasne, że świat urządzony tak jak jest wyklucza pojęcie
        > równości i to nie tylko w ogólności (no bo jak porównać dziedzicznego
        > miliardera z USA z bosonogim i pustobrzuchym Etipoczykiem), ale także w
        małych
        > grupkach (chociażby u mnie dziale, gdzie część ludzi z szefem jest na ty, a
        > reszta na "pan". I tego się nie da zmienić, chyba że ktoś jest wyznawcą
        > socjalizmu utopijnego albo chce równać ludzi metodami nazistów / komunistów /
        > czerwonych Khmerów etc. Ale akurat w polityce zupełna równość jest trochę nie
        > tego... Ot, chociażby sprawa wyborów do samorządu lokalnego. Jakaś część
        głosów
        >
        > zawsze jest kupowana wg schematu "płacę flachą wina owocowego za twój głos",
        a
        > ta propozycja kierowana jest do ludzi mających głęboko gdzieś wybory ze
        względu
        >
        > na, co tu dużo ukrywać, ograniczenie umysłowe. I co, ten głos ma być równy z
        > głosem kogoś, kto podjął świadomy wybór i potrafi sam sobie go uzasadnić?

        I właśnie wprowadzenie systemu arystokratycznego lub cenzusowego zlikwidowałoby
        takie zdarzenia.

        > Wszyscy powinni być równi wobec prawa (akurat tego nie ma nawet w najbardziej
        > demokratycznych społeczeństwach) i mieć równe szanse, co też jest utopią.

        Całkowita racja.

        > Ale w polityce, i tu podpisuję się pod tym obiema rękami, wartość oddawanego
        > głosu
        > powinna być liczona na podstawie wykształcenia, życia w zgodzie z prawem
        (dziś
        > można odebrać komuś wyrokiem sądowym prawa publiczne, więc jest precedens) -
        > czytaj: czystej kartoteki oraz... płacenia podatków w danym miejscu (przy
        > wyborach samorządowych).

        Dokładnie!

        > Nie ma co napadać na autora wątku.

        Dzięki :))

        Postawił tezę, że
        > ludzie nie są sobie równi i powiedział, co o tym myśli. Ja myślę swoje, a
        także
        >
        > to, że każdy kto upiera się przy równości ludzi na początku XXI wieku jest
        albo
        >
        > niepoprawnym idealistą, albo ma kiełbie we łbie.

        Amen
        • nauma Re: Dokładnie tak samo myślę. 04.06.03, 23:12
          Sorka, oczywiście że walnąłem się z egalitaryzmem, to był elitaryzm :)
    • Gość: Rodrigez Nie zgadzam się z panem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 00:13
      Proszę pana, chyba jest pan bardzo naiwny. Stopień wykształcenia kandydatów i
      wyborców nie ma żadnego odniesienia na jakość polityki. Jest pan zafascynowany,
      jak można sądzić z pańskich wypowiedzi na forum, możliwościami poznawczymi
      ludzkiego umysłu, ale tkwi w tym myśleniu jeden podstawowy błąd. Tak mi się
      przynajmniej zdaje. Nie ma związku między tytułami naukowymi, a orientacją w
      polityce. Chirurg ( nie wiem dlaczego uważa pan to za jakiś wybitnie prestiżowy
      zawód jeśli wziąć pod uwagę kryterium dostania się na specjalizację, w którym
      panuje „cenzus urodzenia” ) czy fizyk kwantowy wybiera dokładnie w ten sam
      sposób kandydatów jak przedstawiciel innego zawodu ( choćby ten nieszczęsny
      śmieciarz). Kieruje się podobnymi kryteriami i nie jest prawdą, że śmieciarz
      wybierze błędnie, a fizyk dobrze. Szansę na to, że to właśnie fizyk da się
      wyrolować ( uwierzy w przysłowiowe gruszki na wierzbie), a śmieciarz odda
      przemyślany głos są równie duże. Podążając za pańskim rozumowaniem,
      musielibyśmy sprawdzać jak „dana bardziej pożyteczna jednostka społeczeństwa” (
      tak nazwiemy osobę z wykształceniem wyższym ) sprawdza się w sytuacji, gdy ma
      władzę. W myśl reguły, że mój głos wyborczy to moja władza, głosując sprawuję
      władzę. Lepiej lub gorzej. A jeśli ktoś się wykaże całkowitym brakiem wyczucia
      w kwestii polityki to traci głos... dożywotnio? Jakoś pana teoria jest zbyt
      jedno wymiarowa, przepraszam teoria nie, ale pańskie do niej podejście.
      Czynne prawo wyborcze też zależne od wykształcenia? Nieźle. Myślę, że należy
      podzielić kraj na dwie części. Część ludzi lepiej i gorzej wykształconych, i
      każdy w swojej będzie się rządził. Tak będzie świetnie. W jednym państwie to
      nie wyjdzie. Ale na poważnie, chyba nie wierzy pan by ludzie lepiej
      wykształceni kierowali się szlachetniejszymi pobudkami w pędzie do władzy niż
      ludzie gorzej wykształceni. Rezultat odcięcia „tych z wykształceniem
      podstawowym i średnim” będzie taki, że afery polityczne ( wszelkiego rodzaju)
      nigdy nie ujrzą światła dziennego. Wpuść pan złodzieja ( choćby jego IQ
      przekraczało 150 ) do banku, to ten myśli o jednym.
      Chciałbym jeszcze skrytykować pana podejście do pożytku społecznego
      wynikającego z wykształcenia. Zgadzam się z panem co do jednego, wykształcenie
      jest ważnym kryterium jeśli przyjmuje człowieka na odpowiednie stanowisko w
      firmie. Ale na Boga, nie przy ocenie pożytku społecznego jego pracy. Większość
      prac ma porównywalne znaczenie dla społeczeństwa. A przypadek śmieciarza był
      bardzo nie fortunny. Tak jak chirurg nie wybuduje sobie domu, tak człowiek
      kładący tynki nie zoperuje sobie ręki po wypadku na budowie. To chyba jasne.
      Na koniec muszę panu przyznać rację co do jednego, bo chyba w tej sferze się
      zgadzamy ( chyba, że nie zrozumiałem zupełnie pańskich wypowiedzi). Demokracja
      w wydaniu polskim, jak wszystko w naszym pięknym kraju, osiągnęła stopień
      degeneracji bardzo rzadko osiągany w skali świata. O polityce aż wstyd
      rozmawiać bez butelki wódki, a często i to nie pomaga. Jednak problem nie tkwi
      w wykształceniu wyborców ( z prawem czynnym i biernym), ale gdzieś na listach
      wyborczych. Jeśli wybierać mają nawet Ci najbardziej uzdolnieni muszę mieć kogo
      wybrać. Jak na razie przewijają się ciągle te same nazwiska i rzadko, o którym
      można powiedzieć, że jest fachowcem.
      Pozdrawiam i muszę przyznać, że przestraszył mnie pan propozycją państwa z
      cenzusem wykształcenia.

      • wielki_czarownik Polemika & wyjaśnienie. 05.06.03, 10:01
        Też sobie zdaję sprawę z błędów w mym myśleniu. Najlepszy ustrój byłby taki,
        gdzie prawa wyborcze mieli by tylko ludzie o odpowiednich kwalifikacjach -
        byliby poddawani specjalnym testom które by wykazywały, czy dany człowiek
        ma "złodziejskie odchylenia" i czy nadaje się do rządzenia. To jest jednak
        całkowita utopia z powodów czysto technicznych. Jak tu przebadać niemal 40 mln.
        ludzi? Wtedy nic do rzeczy nie miałoby wykształcenie, ale rzeczywiście
        rządziliby najznamienitsi (coś w stylu platońskiej timokracji). Choć być może
        za lat kilkadziesiąt wszystkim nowonarodzonym będzie się badać DNA i już w
        chwilę po urodzeniu zdecyduje się, czy ten człowiek będzie mógł kiedyś
        głosować, czy nie.
        Niemniej jednak uważam, że cenzus wykształcenia choć nie jest idealny to jednak
        na pewno lepszy od całkowitej demokracji. Bo demokracja to ustrój w którym
        dwóch meneli przegłosuje w sprawach ekonomicznych profesora ekonomii. Ponadto
        jak wiadomo głupich jest najwięcej, a demokracja to rządy większośći, a więc
        rządy głópców.
        Co do tej przydatności społecznej, to nie chodziło mi o przydatność danego
        zawodu, ale danej jednostki. Dzięki temu nawet człowiek niewykształcony, ale
        aktywny na rzecz społeczności mógłby sprawować władzę, zaś inteligentny i
        wykształcony złodziej już nie.
        A co do poziomu naszej polityki to nie ustosunkuję się, bo nie mam butelki
        wódki i jest mi wstyd o tej polityce pisać. :(
        • alfalfa Re: Polemika & wyjaśnienie. 05.06.03, 12:59
          Dlaczego nie zauważasz, że poziom wykształcenia ma wpływ na udział w
          społeczeństwie obywatelski? Przecież to zmienia Twój rachunek "dwóch meneli -
          jeden prof." i negację całkowitej demokracji.
          • wielki_czarownik A dlatego, że 05.06.03, 14:46
            Jak już ktoś wspomniał kupuję kilka kontenerków taniego wina, i rozdaję menelom
            po flaszce za głos oddany na mnie w wyborach lokalnych. A w takich wyborach
            bardzo często 10-20 głosów robi dużą różnicę. I co?
            • alfalfa Re: A dlatego, że 05.06.03, 17:24
              No to sprowadzasz sprawę do finansów (zakup taniego wina). Twój przeciwnik też
              kupuje i też rozdaje, głupi nie jest (z tego się nawiasem mówiąc robi wielka
              popijawa a nie wybory:). Gdzie tu wykształcenie potrzebne, przecież to
              podkreślałeś?
              Inna sprawa, że to do pewnego stopnia to samo co oklejanie plakatami wyborczymi
              wszystkiego co się nie rusza i nie ucieka tyle że mniej "cywylizowane".
              • wielki_czarownik Re: A dlatego, że 05.06.03, 18:24
                alfalfa napisał:

                > No to sprowadzasz sprawę do finansów (zakup taniego wina). Twój przeciwnik
                też
                > kupuje i też rozdaje, głupi nie jest (z tego się nawiasem mówiąc robi wielka
                > popijawa a nie wybory:). Gdzie tu wykształcenie potrzebne, przecież to
                > podkreślałeś?

                Ano tu, że ludzie tego pokroju jak te drobne pijaczki nie będą miały prawa
                głosu, więc przekupywanie ich nic nie da.
                A człowieka z pewną pozycją nie da się kupić za flaszkę wina wartą 2,50.
                • alfalfa Re: A dlatego, że 07.06.03, 22:43
                  wielki_czarownik napisał:

                  > Ano tu, że ludzie tego pokroju jak te drobne pijaczki nie będą miały prawa
                  > głosu, więc przekupywanie ich nic nie da.
                  > A człowieka z pewną pozycją nie da się kupić za flaszkę wina wartą 2,50.

                  I znowu sprawa sprowadza się do kwestii ceny. Czy nie sądzisz, że można kupić
                  (w ten czy inny sposób) odpowiednią ilość głosów? A te obietnice, te plakaty i
                  bajery to co to jest? Wg. mnie coś jakby czek (zbyt często bez pokrycia:).
                  Powiem krótko: ja nie wierzę w elitarność elit ani arystokratyczność
                  arystokracji i z dwojga złego wolę demokrację max. powszechną, chociaż
                  zastanawiam się nad cenzusem majątkowym. Jakieś argumenty?
                  • wielki_czarownik Re: A dlatego, że 08.06.03, 10:26
                    alfalfa napisał:

                    > I znowu sprawa sprowadza się do kwestii ceny. Czy nie sądzisz, że można kupić
                    > (w ten czy inny sposób) odpowiednią ilość głosów? A te obietnice, te plakaty
                    i
                    > bajery to co to jest?

                    Kwestia ceny. Można będzie kupić wtedy głos, ale za jaką cenę? Kogo będzie na
                    to stać? Nie wystarczy wtedy 500 zł by kupić sobie kilkadziesiąt głosów.
                    Najprawdopodobniej taka kwota nie wystarczy nawet na jeden głos. Zaś plakaty
                    wyborcze działają na głupszych ludzi. Mądrzejsi kierują w wyborze się programem
                    partii i jej ludźmi a nie kolorowymi obrazkami.

                    Wg. mnie coś jakby czek (zbyt często bez pokrycia:).
                    > Powiem krótko: ja nie wierzę w elitarność elit ani arystokratyczność
                    > arystokracji i z dwojga złego wolę demokrację max. powszechną,

                    Ja wręcz przeciwnie. Demokrcja to rządy głupców.

                    chociaż
                    > zastanawiam się nad cenzusem majątkowym. Jakieś argumenty?

                    Odpada. Wtedy Polską rządziłaby Samoobrona, bo tam są najbogatsi posłowie.
          • Gość: Doki Re: Polemika & wyjaśnienie. IP: *.5-200-80.adsl.skynet.be 05.06.03, 16:00
            Zauwazcie, ze smieciarze (trzymajmy sie juz jednego
            przykladu, pamietajac, ze o przyklad tylko tu chodzi) nie
            musza w ogole miec praw wyborczych: mozna zatrudnic
            gastarbeiterow. Chirurg- gastarbeiter wychodzi drozej od
            smieciarza.
            • wielki_czarownik A jak będą wtedy pracować polscy "nieinteligenci"? 05.06.03, 16:09
              • Gość: Doki A tak będą wtedy pracować 'nieinteligenci' IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 06.06.03, 17:26
                Tych trzeba bedzie skoszarowac i utworzyc ZOMO, ktore
                bedzie niezbedne po sprowadzeniu krytycznej masy
                gastarbeiterow (jak uczy doswiadczenie).
                • wielki_czarownik Ale po co? :) 06.06.03, 19:42
                  Niech lepiej wywożą śmieci.
                • Gość: GARGAMEL Re: A tak będą wtedy pracować 'nieinteligenci' IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 07.06.03, 13:55
                  Gość portalu: Doki napisał(a):

                  > Tych trzeba bedzie skoszarowac i utworzyc ZOMO, ktore
                  > bedzie niezbedne po sprowadzeniu krytycznej masy
                  > gastarbeiterow (jak uczy doswiadczenie).

                  Oj panowie śmierdzi mi to totalitaryzmem, niewolnictwem etc.. A tak nawiasem,
                  jakie wykształcenie ma wielki czarownik z puszczy amazońskiej?
                  • wielki_czarownik Wykształcenie Wielkiego Czarownika 07.06.03, 14:04
                    Wielki Czarownik studiuje administrację i bardzo dobrze mu idzie - stypendium :)
                    • Gość: mjabol Re: Wykształcenie Wielkiego Czarownika IP: *.acn.waw.pl 14.06.03, 16:01
                      wielki_czarownik napisał:

                      > Wielki Czarownik studiuje administrację i bardzo dobrze mu idzie -
                      stypendium :
                      > )

                      I dlatego we łbie Ci sę porzewracało.
                      Pycha - jeden z grzechów głównych.
    • condor.ca sa rowni i rowniejsi 07.06.03, 21:02
      nie wyksztalcenie rozni ludzi
      tylko to co u kazdego czlowieka jest najwazniejsze.
      ICH postawa zyciowa
      ICH zasady moralne wedlug ktorych postepuja.

      czami lepiej miec znajomego smieciarza
      niz
      zadufanego w sobie np chirurga.

      teamt jest z reszta ogromy



      wielki_czarownik napisał:

      > Przeróżnej maści socjaliści i demokraci usiłują wmówić
      nam, że ludzie są
      > róni. Ale tak nie jest. Bo czy można powiedzieć, że
      wybitny chirurg który
      > uratował tysiące ludzi jest warty tyle, co śmieciarz?
      Czy można przyrównać
      > wybitnego naukowca, odkrywcę nowego źródłą energii do
      złodzieja samochodów?
      > Czy można przyrównać człowieka z IQ 150 do kogoś kto
      nie potrafi czytać? I
      > bzdurą jest dawanie wszystkim takich samych praw.
      Owszem wobec prawa wszyscy
      > powinni być równi, ale w prawach politycznych w żadnym
      wypadku. To co
      > wyczynia się w tej chwili w naszym parlamencie pokazuje
      do czego prowadzi
      > powszechne prawo wyborcze (czynne i bierne).
      • wielki_czarownik Re: sa rowni i rowniejsi 07.06.03, 22:42
        condor.ca napisał:

        > nie wyksztalcenie rozni ludzi
        > tylko to co u kazdego czlowieka jest najwazniejsze.
        > ICH postawa zyciowa
        > ICH zasady moralne wedlug ktorych postepuja.
        >
        > czami lepiej miec znajomego smieciarza
        > niz
        > zadufanego w sobie np chirurga.
        >
        > teamt jest z reszta ogromy

        A chciałbyś, żeby rządził tobą porządny śmieciarz? By decydował on o polityce
        monetarnej państwa i reformach systemu ubezpieczeń socjalnych?
        • alfalfa Re: sa rowni i rowniejsi 07.06.03, 22:45
          A pamiętasz jak elektryk rzadził? Jak sowiety wyszli a spity Jelcyn
          wymamrotał "nie mamy nic przeciw Polsce w NATO"? To były czasy...
          • wielki_czarownik Ilu jest takich elektryków? /nt 08.06.03, 00:16
            • alfalfa Re: to inna sprawa 08.06.03, 00:34
              I nie jestem obiektywny. Jakoś to przeszło bez watku ale przecież właśnie
              minęła 14 rocznica wyborów z 4.06.89. Pamiętam ten czas i moment "wielkiego
              powrotu" Wałęsy. Każdy wtedy chyba zdawał sobie sprawę z róznicy mięcy 80 a 89.
              Niemniej fajny nastrój wtedy był. Ogólnie syf był niewąski, bardziej niż teraz
              ale ludzie duchem uniesieni (a Ekektryk w mediach i "na czele"! Uwierzysz?) i
              optymistyczni. To były czasy...
            • Gość: GARGAMEL Re: Ilu jest takich elektryków? /nt IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 08.06.03, 06:44
              WSZYSCY ELEKTRYCY TACY SĄ. PYTANIE TYLKO ,KTÓREGO POPRĄ USA RAZEM Z CIA.
        • condor.ca wielki nie jestes taki wieki 07.06.03, 23:33
          wielki za blisko jestes sprawy o ktorej piszesz

          czy ja napisalem zeby smieciarz rzadzil?
          nie wsadzaj w moje usta czy klawature to czego nie napisalem.
          w Ameryce Aktor zostal prezydentem i dlatego miedzy
          innymi polska jest juz wolna.

          wielki unies sie wysoko aby zobaczyc to czego nie widzisz
          z bliska

          condor.ca

          wielki_czarownik napisał:

          > condor.ca napisał:
          >
          > > nie wyksztalcenie rozni ludzi
          > > tylko to co u kazdego czlowieka jest najwazniejsze.
          > > ICH postawa zyciowa
          > > ICH zasady moralne wedlug ktorych postepuja.
          > >
          > > czami lepiej miec znajomego smieciarza
          > > niz
          > > zadufanego w sobie np chirurga.
          > >
          > > teamt jest z reszta ogromy
          >
          > A chciałbyś, żeby rządził tobą porządny śmieciarz? By
          decydował on o polityce
          > monetarnej państwa i reformach systemu ubezpieczeń
          socjalnych?
          • wielki_czarownik Re: wielki nie jestes taki wieki 08.06.03, 10:29
            condor.ca napisał:

            > wielki za blisko jestes sprawy o ktorej piszesz
            >
            > czy ja napisalem zeby smieciarz rzadzil?
            > nie wsadzaj w moje usta czy klawature to czego nie napisalem.

            A czy ja tak napisałem? Spytałem się, czy byś chciał.

            > w Ameryce Aktor zostal prezydentem i dlatego miedzy
            > innymi polska jest juz wolna.

            1. Reagan wcale nie był głupi.
            2. Zdarzają się wyjątki, ale można to rozwiązać poprzez wprowadzenie
            zasady "użyteczności społecznej"

            >
            > wielki unies sie wysoko aby zobaczyc to czego nie widzisz
            > z bliska

            Czyli?? :))

            • elodia Re: wielki nie jestes taki wieki 12.06.03, 03:07
              Znam mgr psychologa i spawacza... Ten psycholog (popiera Leppera ) wieeeelu
              rzeczy mógłby się od spawacza nauczyć choćby pod względem politycznym ale nie
              tylko , również jak być ojcem , mężem , sąsiadem itd ...
              Osobiście uważam , że nie jest ważny kolor skóry , narodowość , wyznawana
              religia , wykształcenie , zawód , pochodzenie , inteligencja ( wszak Szatan
              jest tak bardzo inteligentny , że nawet Jezus nie ważył się rozmawiać z nim
              inaczej jak tylko cytatami z Biblii ) , status materialny , osiągnięcia i
              sukcesy tylko... Mądrość Serca , którą należy ćwiczyć całe życie by móc
              podejmować rozsądne decyzje , wybierać dobre drogi , spełnić się jak najlepiej
              zawodowo , rodzinnie i społecznie , by być CZŁOWIEKIEM ...
              To ćwiczenie jest bardzo proste i bardzo trudne - należy starać się zrozumieć
              każdego człowieka , próbując wejść w Jego skórę , w jego sytuację , słuchając
              go ze zrozumieniem i pełną akceptacją...
              Poza tym wszyscy jesteśmy równi wobec śmierci - jeśli ONA ma ochotę z kimś
              zatańczyć - to na nic nasze dokonania , pieniądze i wszystko inne ...
              • Gość: Gargamel Re: wielki nie jestes taki wieki IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 12.06.03, 06:49
                elodia napisała:

                > Znam mgr psychologa i spawacza... Ten psycholog (popiera Leppera ) wieeeelu
                > rzeczy mógłby się od spawacza nauczyć choćby pod względem politycznym ale nie
                > tylko , również jak być ojcem , mężem , sąsiadem itd ...
                > Osobiście uważam , że nie jest ważny kolor skóry , narodowość , wyznawana
                > religia , wykształcenie , zawód , pochodzenie , inteligencja ( wszak Szatan
                > jest tak bardzo inteligentny , że nawet Jezus nie ważył się rozmawiać z nim
                > inaczej jak tylko cytatami z Biblii ) , status materialny , osiągnięcia i
                > sukcesy tylko... Mądrość Serca , którą należy ćwiczyć całe życie by móc
                > podejmować rozsądne decyzje , wybierać dobre drogi , spełnić się jak
                najlepiej
                > zawodowo , rodzinnie i społecznie , by być CZŁOWIEKIEM ...
                > To ćwiczenie jest bardzo proste i bardzo trudne - należy starać się zrozumieć
                > każdego człowieka , próbując wejść w Jego skórę , w jego sytuację , słuchając
                > go ze zrozumieniem i pełną akceptacją...
                > Poza tym wszyscy jesteśmy równi wobec śmierci - jeśli ONA ma ochotę z kimś
                > zatańczyć - to na nic nasze dokonania , pieniądze i wszystko inne ...

                świetna odpowiedź, podoba mi się, gratulacje.
                >
                • elodia Re: wielki nie jestes taki wieki 12.06.03, 07:36
                  Dzięki , a Twoje odpowiedzi najczęściej wywołują u mnie radosny ,ciepły
                  uśmiech :))) Bardzo Ci za to dziękuję :)))
              • wielki_czarownik Re: wielki nie jestes taki wieki 12.06.03, 10:09
                elodia napisała:

                > Znam mgr psychologa i spawacza... Ten psycholog (popiera Leppera ) wieeeelu
                > rzeczy mógłby się od spawacza nauczyć choćby pod względem politycznym ale nie
                > tylko , również jak być ojcem , mężem , sąsiadem itd ...

                Wiem, że mój pomysł jest niedoskonały. Proponuję też opcję utopijną polegającą
                na poddawaniu wszystkich ludzi testom, które wykażą czy dany osobnik nadaje się
                do rządzenia. Jednak na pewno lepiej by rządzili ludzie wykształceni -
                najlepiej prawnicy, ekonomiści, administratywiści niż każdy.

                > Osobiście uważam , że nie jest ważny kolor skóry ,

                Nie jest.

                narodowość,

                Tu bym się zastanawiał.

                > wyznawana religia ,

                Jest - powinni rządzić tylko ateiści. A wyobrrażasz sobie prezydenta -
                fanatycznego islamistę?

                wykształcenie ,

                Jest jak najbardziej.

                zawód ,

                Jest. Ludzie zajmujący się czymś zawodowo mają o wiele lepsze wiadomości na
                dany temat.

                pochodzenie

                Nie jest.

                , inteligencja

                JEST JAK NAJBARDZIEJ

                ( wszak Szatan
                > jest tak bardzo inteligentny , że nawet Jezus nie ważył się rozmawiać z nim
                > inaczej jak tylko cytatami z Biblii )

                Bądźmy poważni. Jest rok 2003. Nie odwołujmy się do irracjonalnych zabobonów.

                >, status materialny

                Nie jest.

                > osiągnięcia i sukcesy tylko...

                Jest. Człowiek bez sukcesów nic nie jest wart. Wyobrażasz sobie polityka bez
                sukcesów?

                > Mądrość Serca , którą należy ćwiczyć całe życie by móc podejmować rozsądne
                decyzje , wybierać dobre drogi , spełnić się jak najlepiej zawodowo , rodzinnie
                i społecznie , by być CZŁOWIEKIEM ...

                BUEHEHEHEHEHE!! Proszę! Rozmawiajmy na poziomie i nie odwołujmy się do
                irracjonalizmu. Mówmy na płaszczyźnie naukowej.

                > To ćwiczenie jest bardzo proste i bardzo trudne - należy starać się zrozumieć
                > każdego człowieka , próbując wejść w Jego skórę , w jego sytuację , słuchając
                > go ze zrozumieniem i pełną akceptacją...

                Pełną akceptacją? Pedofilów też powinniśmy akceptować?

                > Poza tym wszyscy jesteśmy równi wobec śmierci - jeśli ONA ma ochotę z kimś
                > zatańczyć - to na nic nasze dokonania , pieniądze i wszystko inne ...

                Bzdura. Niedługo inżynieria genetyczna zapewni nam nieśmiertelność. Już teraz
                możliwe jest wydłużenie życia o około 50%.

                >
                • elodia Re: wielki nie jestes taki wieki 14.06.03, 01:19
                  wielki_czarownik napisał:

                  > elodia napisała:
                  >
                  > > Znam mgr psychologa i spawacza... Ten psycholog (popiera Leppera ) wieeeel
                  > u
                  > > rzeczy mógłby się od spawacza nauczyć choćby pod względem politycznym ale
                  > nie
                  > > tylko , również jak być ojcem , mężem , sąsiadem itd ...
                  >
                  > Wiem, że mój pomysł jest niedoskonały. Proponuję też opcję utopijną
                  polegającą
                  > na poddawaniu wszystkich ludzi testom, które wykażą czy dany osobnik nadaje
                  się
                  >
                  > do rządzenia. Jednak na pewno lepiej by rządzili ludzie wykształceni -
                  > najlepiej prawnicy, ekonomiści, administratywiści niż każdy.
                  NIEKONIECZNIE UMIEJĘTNOŚĆ RZĄDZENIA TO PRZEDE WSZYSTKIM UMIEJĘTNOŚĆ DOBRANIA
                  ODPOWIEDNICH FACHOWCÓW A DO TEGO NIE TRZEBA WYKSZTAŁCENIA TYLKO MĄDROŚCI ,
                  NAWET PROFESOR OTOCZONY SZUJAMI I PÓŁGŁÓWKAMI NIC NIE ZDZIAŁA
                  > > Osobiście uważam , że nie jest ważny kolor skóry ,
                  >
                  > Nie jest.
                  >
                  > narodowość,
                  >
                  > Tu bym się zastanawiał.
                  A JA NIE BO ZNAM MĄDRYCH I GŁUPICH ,ZŁYCH I DOBRYCH POLAKÓW , ŻYDÓW , ROSJAN ,
                  NIEMCÓW , ARABÓW ...
                  > > wyznawana religia ,
                  >
                  > Jest - powinni rządzić tylko ateiści. A wyobrrażasz sobie prezydenta -
                  > fanatycznego islamistę?
                  ATEISTA TEŻ MOŻE BYĆ FANATYCZNY I ZAMIAST RZĄDZIĆ KAZAĆ WYCIĄĆ WSZYSTKICH
                  WIERZĄCYCH ,ZBURZYĆ WSZYSTKIE ŚWIĄTYNIE ITD
                  > wykształcenie ,
                  >
                  > Jest jak najbardziej.
                  ZNAM DURNIÓW Z WIELOOOMA TYTUŁAMI I MĄDRYCH Z NIEPEŁNĄ PODSTAWÓWKĄ - JAKIŚ CZAS
                  TEMUMOJA CIOCIA (DWIE KLASY PODSTAWÓWKI ,GOSPODYNI WIEJSKA , LAT 90 )
                  WYTŁUMACZYŁA MOJEMU KUZYNOWI ( LAT 46 , INŻ.,MIASTO ) , ŻE LEPPER TO DUREŃ I
                  OSZUST
                  > zawód ,
                  >
                  > Jest. Ludzie zajmujący się czymś zawodowo mają o wiele lepsze wiadomości na
                  > dany temat.
                  NA DANY MOŻE ALE TO MAŁO , BY RZĄDZIĆ TRZEBA ZNAĆ TEMAT ŻYCIE I UMIEĆ WYBRAĆ
                  ODPOWIEDNICH FACHOWCÓW
                  > pochodzenie
                  >
                  > Nie jest.
                  >
                  > , inteligencja
                  >
                  > JEST JAK NAJBARDZIEJ
                  >
                  > ( wszak Szatan
                  > > jest tak bardzo inteligentny , że nawet Jezus nie ważył się rozmawiać z ni
                  > m
                  > > inaczej jak tylko cytatami z Biblii )
                  >
                  > Bądźmy poważni. Jest rok 2003. Nie odwołujmy się do irracjonalnych zabobonów.
                  WYPRASZAM SOBIE - TERAZ MNIE OBRAZIŁEŚ , TO ŻE NIE WIERZYSZ NIE USPRAWIEDLIWIA
                  BRAKU SZACUNKU I NAZYWANIE MOJEJ WIARY ZABOBONEM ALE JAK CHCESZ TO BEZ TRUDU
                  ZNAJDZIESZ MORDERCÓW , SZEFÓW MAFII I INNYCH BANDZIORÓW Z WYSOKIM IQ... A TAKŻE
                  TAKICH , KTÓRZY DOBRE FIRMY DOPROWADZILI DO BANKRUCTWA ...
                  > >, status materialny
                  >
                  > Nie jest.
                  >
                  > > osiągnięcia i sukcesy tylko...
                  >
                  > Jest. Człowiek bez sukcesów nic nie jest wart. Wyobrażasz sobie polityka bez
                  > sukcesów?
                  NIE WSZYSTKIE SUKCESY SĄ DO NAZWANIA , DLA MNIE DUŻY SUKCES ODNIOSŁA MATKA
                  TERESA A PRZECIEŻ DLA WIĘKSZOŚCI SUKCESY=NAGRODY ... , DUŻY SUKCES TO RÓWNIEŻ
                  WYCHOWANIE DZIECI NA PORZĄDNYCH LUDZI ... PISZĄC TO MIAŁAM JEDYNIE NA MYŚLI
                  SUKCESY W POTOCZNYM TEGO SŁOWA ZNACZENIU (NP OSCARY , NOBLE , ITP ) A CZĘSTO
                  KTOŚ BEZ ZNANYCH NAGRÓD JEST BARDZIEJ WARTOSCIOWYM CZŁOWIEKIEM , MĄDRZEJSZYM OD
                  NOBLISTY , KTÓRY MOŻE BYĆ SK******* I ZAROZUMIAŁYM IDIOTĄ ! CZY TO , ŻE TWOJA
                  MATKA DAŁA CI ŻYCIE I WYCHOWAŁA NA DOBREGO CZŁOWIEKA NIE NAZWIESZ
                  OSIĄGNIĘCIEM , SUKCESEM ?
                  > > Mądrość Serca , którą należy ćwiczyć całe życie by móc podejmować rozsądne
                  >
                  > decyzje , wybierać dobre drogi , spełnić się jak najlepiej zawodowo ,
                  rodzinnie
                  >
                  > i społecznie , by być CZŁOWIEKIEM ...
                  >
                  > BUEHEHEHEHEHE!! Proszę! Rozmawiajmy na poziomie i nie odwołujmy się do
                  > irracjonalizmu. Mówmy na płaszczyźnie naukowej.
                  DLA MNIE TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z IRRACJONALIZMEM ... W DZIECIŃSTWIE CZYTAŁAM
                  BAJKĘ :
                  Jakiś władca arabski przygotował trzy
                  pytania ( nie zagadki , to raczej pytania życiowe ) i wspaniałą nagrodę za
                  prawidłową odpowiedź ... Przychodzili różni uczeni , mieli pełno tytułów ,
                  niesamowite wykształcenie i nic ... aż raz przechodził żebrak ... Ej ,
                  wołają za nim , powiadają , żeś mądry może ty powiesz.... zgodził się ...
                  pytają go o wykształcenie , on wymienia szkołę podstawową trzyletnią , gdzie
                  uczą tylko czytać i pisać ... wszyscy w śmiech ...Odpowiedział na te pytania
                  ... Potem , pisało , wszyscy szli radzić się tego mędrca .
                  TO JEST WŁAŚNIE MĄDROŚĆ SERCA I W ŻADNEJ SZKOLE SIĘ TEGO NIE NAUCZYSZ OPRÓCZ
                  JEDNEJ - MAM NA MYŚLI SZKOŁĘ ŻYCIA I... ŚMIERCI - RADOŚĆ I CIERPIENIE TO TWOJE
                  KSIĘGI A NAJWIĘKSZĄ I NAJTRUDNIEJSZĄ KSIĘGĄ JESTEŚ TY SAM I DRUGI CZŁOWIEK !
                  > > To ćwiczenie jest bardzo proste i bardzo trudne - należy starać się zrozum
                  > ieć
                  > > każdego człowieka , próbując wejść w Jego skórę , w jego sytuację , słucha
                  > jąc
                  > > go ze zrozumieniem i pełną akceptacją...
                  >
                  > Pełną akceptacją? Pedofilów też powinniśmy akceptować?
                  PEDOFILIA TO CIĘŻKA CHOROBA , KTÓRĄ MOŻNA I TRZEBA LECZYĆ ... NIE AKCEPTUJESZ
                  CHORYCH ?
                  > > Poza tym wszyscy jesteśmy równi wobec śmierci - jeśli ONA ma ochotę z kimś
                  >
                  > > zatańczyć - to na nic nasze dokonania , pieniądze i wszystko inne ...
                  >
                  > Bzdura. Niedługo inżynieria genetyczna zapewni nam nieśmiertelność. Już teraz
                  > możliwe jest wydłużenie życia o około 50%.
                  ZA KILKADZIESIĄT (MAM NADZIEJĘ) LAT UDOWODNISZ TO SOBĄ :)))
                  > >

                  POZDRAWIAM PROMIENNIE :)))
                  ELODIA
                  • Gość: mjabol do wielkiego-czarownika IP: *.acn.waw.pl 14.06.03, 15:47
                    Wracaj kolego na forum militaria.
                    Tam dyskusje wychodzą Ci o wiele lepiej.
                    Naczytałeś się Platona i Ci się w głowie poprzewracało. Już to ludzkość
                    przerabiała. pozd
                  • wielki_czarownik Re: wielki nie jestes taki wieki 14.06.03, 17:14
                    elodia napisała:

                    >
                    > NIEKONIECZNIE UMIEJĘTNOŚĆ RZĄDZENIA TO PRZEDE WSZYSTKIM UMIEJĘTNOŚĆ DOBRANIA
                    > ODPOWIEDNICH FACHOWCÓW A DO TEGO NIE TRZEBA WYKSZTAŁCENIA TYLKO MĄDROŚCI ,
                    > NAWET PROFESOR OTOCZONY SZUJAMI I PÓŁGŁÓWKAMI NIC NIE ZDZIAŁA

                    Dlatego myślę o testach dla każdego. Odpowiednie testy są w stanie wskazać, czy
                    dany człowiek nadaje się do danego zajęcia, czy nie. Już to zresztą pisałem w
                    tym wątku.

                    > A JA NIE BO ZNAM MĄDRYCH I GŁUPICH ,ZŁYCH I DOBRYCH POLAKÓW , ŻYDÓW ,
                    ROSJAN ,
                    > NIEMCÓW , ARABÓW ...

                    A nie sądzisz, że najlepiej aby polakami rządzili polacy?

                    >> ATEISTA TEŻ MOŻE BYĆ FANATYCZNY I ZAMIAST RZĄDZIĆ KAZAĆ WYCIĄĆ WSZYSTKICH
                    > WIERZĄCYCH ,ZBURZYĆ WSZYSTKIE ŚWIĄTYNIE ITD

                    To by było najlepsze z możliwych rozwiązań. Religia zawsze prowadzi do
                    nienawiści - wyprawy krzyżowe, ataki muzułmańskich fanatyków itp.

                    > ZNAM DURNIÓW Z WIELOOOMA TYTUŁAMI I MĄDRYCH Z NIEPEŁNĄ PODSTAWÓWKĄ - JAKIŚ
                    CZAS TEMUMOJA CIOCIA (DWIE KLASY PODSTAWÓWKI ,GOSPODYNI WIEJSKA , LAT 90 )
                    > WYTŁUMACZYŁA MOJEMU KUZYNOWI ( LAT 46 , INŻ.,MIASTO ) , ŻE LEPPER TO DUREŃ I
                    > OSZUST

                    Bo kuzyn zna się może na budowie mostów, ale nie na polityce. Wyjątki zawsze
                    się zdarzają, ale wolę by rządzili mną ludzie wykształceni, niż wiejska baba z
                    niepełną podstawówką.

                    >> NA DANY MOŻE ALE TO MAŁO , BY RZĄDZIĆ TRZEBA ZNAĆ TEMAT ŻYCIE I UMIEĆ WYBRAĆ
                    > ODPOWIEDNICH FACHOWCÓW

                    Testy mogą wskazać czy ktoś się nadaje, czy nie do rządzenia.

                    >> WYPRASZAM SOBIE - TERAZ MNIE OBRAZIŁEŚ , TO ŻE NIE WIERZYSZ NIE
                    USPRAWIEDLIWIA
                    > BRAKU SZACUNKU I NAZYWANIE MOJEJ WIARY ZABOBONEM

                    A jak nazwać wierzenie w niebo, piekło, diabła itp. Jak wierzyć w miłosiernego
                    boga, gdy na około tyle zła? Jeśli nie ateizm to przynajmniej deizm - bóg nawet
                    jeśli jest (a nie ma) to nie troszczy się o nas.

                    ALE JAK CHCESZ TO BEZ TRUDU
                    > ZNAJDZIESZ MORDERCÓW , SZEFÓW MAFII I INNYCH BANDZIORÓW Z WYSOKIM IQ... A
                    TAKŻE TAKICH , KTÓRZY DOBRE FIRMY DOPROWADZILI DO BANKRUCTWA ...

                    A ilu znajdziesz morderców o inteligencji kapusty? O wiele więcej niż tych
                    mądrych.

                    >> NIE WSZYSTKIE SUKCESY SĄ DO NAZWANIA , DLA MNIE DUŻY SUKCES ODNIOSŁA MATKA
                    > TERESA A PRZECIEŻ DLA WIĘKSZOŚCI SUKCESY=NAGRODY

                    Np. dla mnie.

                    ... , DUŻY SUKCES TO RÓWNIEŻ
                    > WYCHOWANIE DZIECI NA PORZĄDNYCH LUDZI

                    Owszem.

                    ... PISZĄC TO MIAŁAM JEDYNIE NA MYŚLI
                    > SUKCESY W POTOCZNYM TEGO SŁOWA ZNACZENIU (NP OSCARY , NOBLE , ITP )

                    A. To co innego.

                    A CZĘSTO
                    > KTOŚ BEZ ZNANYCH NAGRÓD JEST BARDZIEJ WARTOSCIOWYM CZŁOWIEKIEM , MĄDRZEJSZYM
                    OD NOBLISTY , KTÓRY MOŻE BYĆ SK******* I ZAROZUMIAŁYM IDIOTĄ ! CZY TO , ŻE
                    TWOJA
                    > MATKA DAŁA CI ŻYCIE I WYCHOWAŁA NA DOBREGO CZŁOWIEKA NIE NAZWIESZ
                    > OSIĄGNIĘCIEM , SUKCESEM ?

                    To jest sukces bez wątpienia.

                    >> DLA MNIE TO NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z IRRACJONALIZMEM ... W DZIECIŃSTWIE
                    CZYTAŁAM
                    > BAJKĘ :
                    > Jakiś władca arabski przygotował trzy
                    > pytania ( nie zagadki , to raczej pytania życiowe ) i wspaniałą nagrodę za
                    > prawidłową odpowiedź ... Przychodzili różni uczeni , mieli pełno tytułów ,
                    > niesamowite wykształcenie i nic ... aż raz przechodził żebrak ... Ej ,
                    > wołają za nim , powiadają , żeś mądry może ty powiesz.... zgodził się ...
                    > pytają go o wykształcenie , on wymienia szkołę podstawową trzyletnią , gdzie
                    > uczą tylko czytać i pisać ... wszyscy w śmiech ...Odpowiedział na te pytania
                    > ... Potem , pisało , wszyscy szli radzić się tego mędrca .

                    Dziękuję. Z bajek wyrosłem jeszcze w przedszkolu.

                    > TO JEST WŁAŚNIE MĄDROŚĆ SERCA I W ŻADNEJ SZKOLE SIĘ TEGO NIE NAUCZYSZ OPRÓCZ
                    > JEDNEJ - MAM NA MYŚLI SZKOŁĘ ŻYCIA I... ŚMIERCI - RADOŚĆ I CIERPIENIE TO
                    TWOJE
                    > KSIĘGI A NAJWIĘKSZĄ I NAJTRUDNIEJSZĄ KSIĘGĄ JESTEŚ TY SAM I DRUGI CZŁOWIEK !

                    Dla mnie żródłem wiedzy jest głównie nauka.

                    >
                    > PEDOFILIA TO CIĘŻKA CHOROBA , KTÓRĄ MOŻNA I TRZEBA LECZYĆ ...

                    A to nowość. Homoseksualizm też? Owszem, może za 100 lat da się to wyleczyć.

                    NIE AKCEPTUJESZ CHORYCH ?

                    Morderca to też chory człowiek tak? Trzeba mu pomóc, a nie karać tak?
                    Współczuję poglądów.

                    > ZA KILKADZIESIĄT (MAM NADZIEJĘ) LAT UDOWODNISZ TO SOBĄ :)))

                    Też mam taką nadzieję.

                    > > >
                    >
                    > POZDRAWIAM PROMIENNIE :)))


                    Ja też pozdrawiam.
                    • Gość: karolina Re: wielki nie jestes taki wieki IP: *.dip.t-dialin.net 14.06.03, 17:56
                      do pana czarownika!
                      za samo takie gadanie powinno sie ciebie skazac na dozywocie. ja bym to
                      zrobila- jestem sedzina.
                      • wielki_czarownik Re: wielki nie jestes taki wieki 14.06.03, 18:33
                        A jakaś argumentacja?
                    • Gość: lolyta Re: wielki nie jestes taki wieki IP: *.mia.bellsouth.net 14.06.03, 18:42
                      wielki_czarownik napisał:

                      > Dlatego myślę o testach dla każdego. Odpowiednie testy są w stanie wskazać,
                      czy
                      >
                      > dany człowiek nadaje się do danego zajęcia, czy nie. Już to zresztą pisałem w
                      > tym wątku.

                      Acha, a kto by opracowywal te testy i kryteria? Ty???? Zauwaz ze wedlug Twojej
                      swiatlej idei najpierw musialyby powstac testy, potem dopiero dobieranoby na
                      ich podstawie kompetentnych ludzi. Tylko ze poki co tych testow nie ma i, mam
                      nadzieje, nie bedzie, a nawet gdyby powstaly, to najpierw ktos musialby je
                      zweryfikowac, spoleczenstwo (cale! bo jeszcze nie wiadomo by bylo, kto sie
                      nadaje do glosowania a kto nie!) musialoby je zaakceptowac, a ze wsrod
                      akceptujacych byliby smieciarze i ludzie o IQ 40.... no coz, nie da sie tego
                      uniknac - nie sadze, zeby te testy wiele daly, innymi slowy bylyby tak
                      skuteczne jak powszechne wybory - i tyle. No chyba zeby najpierw opracowac
                      testy decydujace o tym, kto moze glosowac w referendum dotyczacym akceptacji
                      testow i ich kryteriow, ale znowu - w takim referendum braliby udzial madrzy i
                      glupi... no to moze jakis test, zeby tych glupich wyeliminowac? No dobrze, ale
                      kto.... chyba juz rozumiesz, ze to stypendium na administracji nie swiadczy o
                      tym ze ludzie na studiach sa najmadrzejsi?
                      pozdrawiam bardzo cieplo i zycze wielu DOBRYCH pomyslow na naprawe swiata
                      • wielki_czarownik Re: wielki nie jestes taki wieki 14.06.03, 18:51
                        Gość portalu: lolyta napisał(a):

                        > wielki_czarownik napisał:
                        >
                        > > Dlatego myślę o testach dla każdego. Odpowiednie testy są w stanie wskazać
                        > ,
                        > czy
                        > >
                        > > dany człowiek nadaje się do danego zajęcia, czy nie. Już to zresztą pisałe
                        > m w
                        > > tym wątku.
                        >
                        > Acha, a kto by opracowywal te testy i kryteria? Ty???? Zauwaz ze wedlug
                        Twojej
                        > swiatlej idei najpierw musialyby powstac testy, potem dopiero dobieranoby na
                        > ich podstawie kompetentnych ludzi. Tylko ze poki co tych testow nie ma

                        Są - testy Colombia, STS, MT, Holland etc. - pokazują przydatność ludzi do
                        wykonywania różnych zawodów. Można więc bez problemu sprawdzić predyspozycje do
                        rządzenia.

                        i, mam
                        > nadzieje, nie bedzie, a nawet gdyby powstaly, to najpierw ktos musialby je
                        > zweryfikowac, spoleczenstwo (cale! bo jeszcze nie wiadomo by bylo, kto sie
                        > nadaje do glosowania a kto nie!) musialoby je zaakceptowac, a ze wsrod
                        > akceptujacych byliby smieciarze i ludzie o IQ 40.... no coz, nie da sie tego
                        > uniknac - nie sadze, zeby te testy wiele daly, innymi slowy bylyby tak
                        > skuteczne jak powszechne wybory - i tyle.

                        Ja cały czas mówię, że ta koncepcja to utopia. Dlatego jestem za cenzusem
                        wykształcenia.

                        No chyba zeby najpierw opracowac
                        > testy decydujace o tym, kto moze glosowac w referendum dotyczacym akceptacji
                        > testow i ich kryteriow, ale znowu - w takim referendum braliby udzial madrzy
                        i
                        > glupi... no to moze jakis test, zeby tych glupich wyeliminowac?

                        Wprowadzić te testy odgórnie - despotycznie i dyktatorsko. Nie czytasz
                        wszystkich moich wypowiedzi. Mówiłem już, że te testy to utopia.

                        No dobrze, ale
                        > kto.... chyba juz rozumiesz, ze to stypendium na administracji nie swiadczy o
                        > tym ze ludzie na studiach sa najmadrzejsi?

                        Nie są. Ale do rządzenia ja nadaję się o wiele lepiej niż szewc. Tak samo jak
                        on jest lepszy w robieniu butów.

                        > pozdrawiam bardzo cieplo i zycze wielu DOBRYCH pomyslow na naprawe swiata

                        Pozdrawiam, a ten pomysł jest dobry.
                        • Gość: lolyta Re: wielki nie jestes taki wieki IP: *.mia.bellsouth.net 14.06.03, 19:08
                          No wlasnie nie jestem pewna czy sie lepiej nadajesz bo moim zdaniem Twoj pomysl
                          jest durny - a poki co, wyksztalcenie mam nieco lepsze niz Ty, wiec zgodnie z
                          twoja teoria to ja mam racje :)))))
                          • wielki_czarownik Re: wielki nie jestes taki wieki 14.06.03, 19:48
                            Nadaję się na 100%. Ale jeżeli nie to wynik testu przyjmę z pokorą. A co do
                            wykształcenia to pomówimy za 10 lat. OK?
                            • Gość: lolyta Re: wielki nie jestes taki wieki IP: *.mia.bellsouth.net 14.06.03, 19:51
                              Ok, pomowimy za 10 lat, ale poki co to JA ma lepsze wyksztalcenie i to, ze TY
                              uwazasz ze nadajesz sie na 100% nie moze miec zadnego znaczenia - podobnie
                              smieciarz tez tak moze uwazac, ale ze ma gorsze wyksztalcenie to nie ma prawa
                              zabierac w tej sprawie glosu. Innymi slowy, wpadles we wlasna pulapke - NIE
                              MASZ PRAWA ZABIERAC W DYSKUSJI ZE MNA GLOSU, sam sobie to ograniczenie
                              narzuciles. :)
                              Na drugi raz proponuje pomyslec nad czym 10 razy, zanim napiszesz.
                              • wielki_czarownik Re: wielki nie jestes taki wieki 14.06.03, 19:55
                                Gość portalu: lolyta napisał(a):

                                > Ok, pomowimy za 10 lat, ale poki co to JA ma lepsze wyksztalcenie i to, ze TY
                                > uwazasz ze nadajesz sie na 100% nie moze miec zadnego znaczenia - podobnie
                                > smieciarz tez tak moze uwazac, ale ze ma gorsze wyksztalcenie to nie ma prawa
                                > zabierac w tej sprawie glosu. Innymi slowy, wpadles we wlasna pulapke - NIE
                                > MASZ PRAWA ZABIERAC W DYSKUSJI ZE MNA GLOSU, sam sobie to ograniczenie
                                > narzuciles. :)
                                > Na drugi raz proponuje pomyslec nad czym 10 razy, zanim napiszesz.

                                Bzdura! Jak już napisałem wcześniej wykształcenie średnie byłoby wystarczające
                                do posiadania czynnych praw wyborczych. Wykształcenie wyższe rozszerzałoby
                                prawa ludzi o prawo wyborcze bierne i możliwość dostępu do służby publicznej.
                                Czyli dyskutować na razie mogę, a wprowadzać w życie nie za bardzo, chyba, że
                                użyłbym obywateskiej inicjatywy ustawodawczej :P
                                • Gość: lolyta Re: wielki nie jestes taki wieki IP: *.mia.bellsouth.net 14.06.03, 20:09
                                  No dobrze, a co jesli ja wprowadze zasade ze ludzie bez wyksztalcenia wyzszego
                                  dyskutowac nie moga?
                                  • wielki_czarownik Re: wielki nie jestes taki wieki 14.06.03, 20:31
                                    Załóż sobie nowy wątek i tam prezentuj swoje teorie. Ten wątek jest mój i ja tu
                                    rządzę.
                                    • Gość: Gargamel Re: wielki nie jestes taki wieki IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 18:26
                                      wielki_czarownik napisał:

                                      > Załóż sobie nowy wątek i tam prezentuj swoje teorie. Ten wątek jest mój i ja
                                      tu
                                      >
                                      > rządzę.

                                      No tak i ta wypowiedź świadczy o tym że wielki czarownik ma mały móżdżek. A co
                                      do jego studiów na administracji to chyba nie tak, mnie się wydaje że poziom
                                      wielkiego to jakaś druga klasa LO o niskim poziomie nauczania.
                        • Gość: gargamel Re: wielki nie jestes taki wieki IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 18:21
                          wielki_czarownik napisał:

                          > Gość portalu: lolyta napisał(a):
                          >
                          > > wielki_czarownik napisał:
                          > >
                          > > > Dlatego myślę o testach dla każdego. Odpowiednie testy są w stanie ws
                          > kazać
                          > > ,
                          > > czy
                          > > >
                          > > > dany człowiek nadaje się do danego zajęcia, czy nie. Już to zresztą p
                          > isałe
                          > > m w
                          > > > tym wątku.
                          > >
                          > > Acha, a kto by opracowywal te testy i kryteria? Ty???? Zauwaz ze wedlug
                          > Twojej
                          > > swiatlej idei najpierw musialyby powstac testy, potem dopiero dobieranoby
                          > na
                          > > ich podstawie kompetentnych ludzi. Tylko ze poki co tych testow nie ma
                          >
                          > Są - testy Colombia, STS, MT, Holland etc. - pokazują przydatność ludzi do
                          > wykonywania różnych zawodów. Można więc bez problemu sprawdzić predyspozycje
                          do
                          >
                          > rządzenia.
                          >
                          > i, mam
                          > > nadzieje, nie bedzie, a nawet gdyby powstaly, to najpierw ktos musialby je
                          >
                          > > zweryfikowac, spoleczenstwo (cale! bo jeszcze nie wiadomo by bylo, kto sie
                          >
                          > > nadaje do glosowania a kto nie!) musialoby je zaakceptowac, a ze wsrod
                          > > akceptujacych byliby smieciarze i ludzie o IQ 40.... no coz, nie da sie te
                          > go
                          > > uniknac - nie sadze, zeby te testy wiele daly, innymi slowy bylyby tak
                          > > skuteczne jak powszechne wybory - i tyle.
                          >
                          > Ja cały czas mówię, że ta koncepcja to utopia. Dlatego jestem za cenzusem
                          > wykształcenia.
                          >
                          > No chyba zeby najpierw opracowac
                          > > testy decydujace o tym, kto moze glosowac w referendum dotyczacym akceptac
                          > ji
                          > > testow i ich kryteriow, ale znowu - w takim referendum braliby udzial madr
                          > zy
                          > i
                          > > glupi... no to moze jakis test, zeby tych glupich wyeliminowac?
                          >
                          > Wprowadzić te testy odgórnie - despotycznie i dyktatorsko. Nie czytasz
                          > wszystkich moich wypowiedzi. Mówiłem już, że te testy to utopia.
                          >
                          > No dobrze, ale
                          > > kto.... chyba juz rozumiesz, ze to stypendium na administracji nie swiadcz
                          > y o
                          > > tym ze ludzie na studiach sa najmadrzejsi?
                          >
                          > Nie są. Ale do rządzenia ja nadaję się o wiele lepiej niż szewc. Tak samo jak
                          > on jest lepszy w robieniu butów.
                          >
                          > > pozdrawiam bardzo cieplo i zycze wielu DOBRYCH pomyslow na naprawe swiata
                          >
                          > Pozdrawiam, a ten pomysł jest dobry.

                          Gdyby takich jak ty dopuścić do rządzenia to na pewno obóz w Oswięcimiu
                          reaktywował by swoją działalność.
        • Gość: lolyta Re: sa rowni i rowniejsi IP: *.mia.bellsouth.net 14.06.03, 18:31
          wielki_czarownik napisał:



          > A chciałbyś, żeby rądził tobą porządny śmieciarz? By decydował on o polityce
          > monetarnej państwa i reformach systemu ubezpieczeń socjalnych?

          Nie chcialabym zeby rzadzil mna porzadny chirurg. Chcialabym zeby porzadny
          chirurg siedzial na sali operacyjnej i robil to, co umie najlepiej. Porzadny
          chirurg niekoniecznie bedzie dobrym managerem szpitala, a coz dopiero kraju.
          Cos chyba za bardzo zadufany jestes w te swoje studia i wiedze jaka Ci tam
          sprzedaja.
          • wielki_czarownik Re: sa rowni i rowniejsi 14.06.03, 18:36
            Nie rozumiesz. Chirurg to był przykład. Mi chodzi o to, by wpływ na władzę
            mieli ludzie o pewnym poziomie umysłowym a nie tak jak teraz wszyscy. Chirurg
            powinien leczyć, śmieciarz sprzątać a rządzić ktoś po prawie, ekonomii,
            administracji lub stosunkach międzynarodowych. Wtedy nie byłoby oszołomów
            głoszących, że pienądze można dodrukować.
            • Gość: lolyta Re: sa rowni i rowniejsi IP: *.mia.bellsouth.net 14.06.03, 18:45
              A.... panstwo platonskie CI sie marzy... nie przerabiali tego przypadkiem w
              Korei polnocnej?
              • wielki_czarownik Re: sa rowni i rowniejsi 14.06.03, 18:53
                Platońskie? Poniekąd - tylko w niektórych aspektach. A w Korei PN to tego na
                pewno nie przerabiali. Chyba, że wspak i od tyłu - zwykli żyją w komunie a
                elity w kapitaliźmie.
                • Gość: lolyta Re: sa rowni i rowniejsi IP: *.mia.bellsouth.net 14.06.03, 19:12
                  Ale kto to ma oceniac w suwerennym panstwie czy idea jest dobrze realizowana
                  czy zle? UFO? Bo ekipa Kim Ir Sena z nim na czele wlasnie glosila dokladnie to,
                  co Ty tu forsujesz, czyli jedni sie nadaja do rzadzenia a inni nie i z gory
                  wiadomo kto sie nadaje - a nawet jesli reszta spoleczenstwa sie z nimi nie
                  zgadzala, to z ich zdaniem nie trzeba sie bylo liczyc, bo przecie oni nie
                  wiedzieli tak dobrze jak Wodz co jest dla nich wlasciwe.
                  W przerwach miedzy zagadnieniami administracyjnymi polecam "Defilade" Fidyka i
                  "Pianole" Vonneguta.
                  pozdr
                  • Gość: lolyta Re: sa rowni i rowniejsi IP: *.mia.bellsouth.net 14.06.03, 19:13
                    Acha, i Kim Ir Sen wlasnie dokladnie na idee panstwa platonskiego sie
                    powolywal. A to, ze ktos moze myslec ze Kim Ir sen ja zle pojal? No ale glos
                    tego kogos sie nie liczy, bo na pewno jest glupszy od Wodza.
                    Bulba.
                    • wielki_czarownik Re: sa rowni i rowniejsi 14.06.03, 19:51
                      Nie prawda. Kim jest człowiekiem bez wykształcenia (bo wykształcenie załatwione
                      się nie liczy), więc nie ma nic do gadania. Zaś co do powoływania się Kima na
                      państwo Platońskie, to Hitler powoływał się na Nietzschego, a zdegenerował i
                      wypaczył jego poglądy maksymalnie. Więc jest powoływanie się tylko z nazwy.
                      Ponadto ja biorę trochę z Platona, trochę z Arystotelesa, trochę ze Smitha,
                      trochę z innych myślicieli - taki koktail.
                      • Gość: lolyta Re: sa rowni i rowniejsi IP: *.mia.bellsouth.net 14.06.03, 20:03
                        No. I ciekawe, co by Ci z tego wyszlo gdyby Ci sie udalo - Kuba, Trzecia
                        Rzesza, Korea Polnocna, Kongo? To sa realne przyklady panstw, gdzie do rzadow
                        dobrali sie ci, co "wiedzieli lepiej". A jakos tak sie sklada, ze wiekszosc
                        ludzi - rowniez tych wyksztalconych i to lepiej ode mnie i od ciebie -
                        preferuje zycie w krajach demokratycznych, ponoszac ryzyko ze na prezydenta
                        moze glosowac smieciarz. Przemysl to.
                        • wielki_czarownik Re: sa rowni i rowniejsi 14.06.03, 20:35
                          Większość jest głupia. Najwięksi mędrcy świata byli zwolennikami arystokracji,
                          bądź przynajmniej krytykami demokracji - Platon, Arystoteles, Bodin,
                          Monteskiusz i wielu innych
                          • lolyta Re: sa rowni i rowniejsi 14.06.03, 21:25
                            Wyglada wiec na to, ze znajdujesz sie w tej wiekszosci :)))))
                            a arystokracja niekoniecznie ma wiele wspolnego z inteligencja, poza tym wskaz
                            mi te swietnie funkcjonujace panstwa rzadzane przez arystokracje.
                            • wielki_czarownik Re: sa rowni i rowniejsi 14.06.03, 22:08
                              Mi chodzi o arystokrację intelektualną. A państwa arystokratyczne albo
                              pseudoarystokratyczne, które doskonale sobie radziły?
                              1. Polska w XVI wieku
                              2. Hitlerowskie Niemcy 1934-1940 (arystokracją byli członkowie NSDAP)
                              3. Republika rzymska - tam nie było pełnej demokracji.
                              4. Niektóre greckie polis - np. Sparta
                              • elodia Re: sa rowni i rowniejsi 15.06.03, 01:06
                                Ha ha ha ha świetny przykład doprawdy co jedno państwo to zabawniejszy
                                koniec ... wiesz Ty co ??? Daj Ci Bozia zdrowie bo na rozum za późno ... słowo
                                daję moja ciotka ze wsi ( ta , o której pisałam - po kilku klasach
                                podstawówki ) ma więcej oleju w głowie od Ciebie ... nie mam zamiaru Cię
                                obrażać aleeee wydaje mi się , że masz zbyt wiele wiedzy książkowej a za mało
                                życiowej więc do rozwiązywania pewnych problemów jeszcze nie dorosłeś :)))
                                Tak , widzisz - nie zawsze wykształcenie ma taki wpływ na człowieka jaki Tobie
                                się marzy :))) Tym postem kończę tą dyskusję bo widać , że to nie ma sensu ...
                                Trzymaj się ciepło :)))
                                • Gość: lolyta Re: sa rowni i rowniejsi IP: *.mia.bellsouth.net 15.06.03, 06:51
                                  Ochhhh kurcze... specjalnie nie odpowiadalam bo ten ostatni post czarownika to
                                  byla taka piekna pointa... zwlaszcza te Niemcy.... no ale coz, wypada mi tylko
                                  zgodzic sie z przedmowczynia i pozdrowic...
                                • wielki_czarownik Nie mam racji? 15.06.03, 13:21
                                  1. Polska XVi wieku była najpotężniejszym państwem Europy - silniejszym niż
                                  Francja. Prowadziliśmy mnóstwo zwycięskich wojen a nasze terytorium sięgało 990
                                  tyś km2 a razem z lennami przekraczało milion.
                                  2. Hitlerowskie Niemcy. Hitler zniszczył to co dokonał podczas II wojny, ale
                                  przed wojną w Niemczech zlikwidowano bezrobocie, przemysł stał się naprawdę
                                  potężny, infrastruktura została wspaniale rozbudowana - wybudowali przez 5 lat
                                  (1934-39) kilkanaście (czy nawet kilkadziesiąt) razy więcej dróg i autostrad
                                  niż my od 1945. Nie mówiącj już o budownictwie mieszkaniowym. Nauka niemiecka
                                  do dziś nie została dogoniona w wielu dziedzinach (awiacja, technika rakietowa).
                                  3. Republika rzymska - tu chyba nic mówić nie trzeba.
                                  4. Sparta - przez kilkaset lat trzęsła całą Grecją.
                                  I to nie są kraje sukcesu?
                                  • Gość: gargamel Re: Nie mam racji? IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 18:37
                                    wielki_czarownik napisał:

                                    > 1. Polska XVi wieku była najpotężniejszym państwem Europy - silniejszym niż
                                    > Francja. Prowadziliśmy mnóstwo zwycięskich wojen a nasze terytorium sięgało
                                    990
                                    >
                                    > tyś km2 a razem z lennami przekraczało milion.
                                    > 2. Hitlerowskie Niemcy. Hitler zniszczył to co dokonał podczas II wojny, ale
                                    > przed wojną w Niemczech zlikwidowano bezrobocie, przemysł stał się naprawdę
                                    > potężny, infrastruktura została wspaniale rozbudowana - wybudowali przez 5
                                    lat
                                    > (1934-39) kilkanaście (czy nawet kilkadziesiąt) razy więcej dróg i autostrad
                                    > niż my od 1945. Nie mówiącj już o budownictwie mieszkaniowym. Nauka niemiecka
                                    > do dziś nie została dogoniona w wielu dziedzinach (awiacja, technika
                                    rakietowa)
                                    > .
                                    > 3. Republika rzymska - tu chyba nic mówić nie trzeba.
                                    > 4. Sparta - przez kilkaset lat trzęsła całą Grecją.
                                    > I to nie są kraje sukcesu?
                                    Wniosek prosty tylko tyran, złodziej, bandyta, skin, kukluksklan ci nadają się
                                    do rządzenia.
            • Gość: Gargamel Re: sa rowni i rowniejsi IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 17.06.03, 18:29
              wielki_czarownik napisał:

              > Nie rozumiesz. Chirurg to był przykład. Mi chodzi o to, by wpływ na władzę
              > mieli ludzie o pewnym poziomie umysłowym a nie tak jak teraz wszyscy. Chirurg
              > powinien leczyć, śmieciarz sprzątać a rządzić ktoś po prawie, ekonomii,
              > administracji lub stosunkach międzynarodowych. Wtedy nie byłoby oszołomów
              > głoszących, że pienądze można dodrukować.

              Najlepiej rządzić po stosunkach płciowych aczkolwiek mogą byś międzynarodowe.
    • nauma Re: Czy ludzie są równi? NIE!! 15.06.03, 21:33
      Ależ się ludzkość w tym wątku rozgadała... Zaczęło się od tezy, że ludzie nie
      są równi W OGÓLE (nie krzyczę, tylko podkreślam), a tu wszyscy o prawach
      politycznych. Więc się powtórzę: ludzie nie są równi, bo to niemożliwe, a
      demokracja polegająca na tym, że mam identyczne prawa (i tu wchodzimy w prawa
      polityczne) z gościem, który w Łodzi filmował scenę katowania 20latka, jakoś mi
      nie odpowiada. Faktem jest, że są ludzie i taborety i w sumie cenzus
      wykształcenia nie jest najszczęśliwszym pomysłem, podobnie jak podane przez
      autora wątku przykłady totalitaryzmu. Od razu mówię: nie mam pomysłu na to, jak
      urządzić świat sprawiedliwie. Ale faktem jest, że chciałbym zmienić, chociażby
      po to, żeby się nie frustrować.
      • elodia Re: Czy ludzie są równi? NIE!! 16.06.03, 00:21
        No fakt , jak dziś patrzę na te kraje to... faktycznie... są najpotężniejsze :)
        Fajnie , że mieszkam w jednym z nich , hmmm... a raczej tej nędznej resztce ,
        która po potędze została... Gratuluję poczucia humoru :)))
        • elodia Re: Czy ludzie są równi? NIE!! 16.06.03, 00:26
          Lolyta pozdrawiam ciepło :))) Wielki czarownik jak widać zażartował z nas sobie
          a my wzięłyśmy to poważnie :))) Ale możemy być dumne , że urodziłyśmy się w
          potężnym kraju :)))
          • wielki_czarownik Czy ty umiesz czytać? 16.06.03, 10:01
            Ja pisałem, że te państwa były potężne kiedy panowała w nich arystokracja. A to
            co się dzieje teraz to wynik dupokracji.
            • Gość: lolyta Re: Czy ty umiesz czytać? IP: *.bct.bellsouth.net 16.06.03, 16:02
              Acha. A taka na przyklad Targowica to byl wynik, oczywiscie, ogolnonarodowego
              demokratycznego referendum a nie rzadow arystokracji, nie?
              • wielki_czarownik Re: Czy ty umiesz czytać? 16.06.03, 18:34
                To było wypaczenie spowodowane zbytnim zdemokratyzowaniem kraju. Po prostu
                słabość władzy królewskiej do tego doprowadziła. A także prawa polityczne
                szlachty-gołoty którą można było tanio kupić.
    • Gość: Klucha Sa rowni (n/txt) IP: *.static.ihug.co.nz 16.06.03, 03:35
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka