moni76
20.10.05, 16:43
Trafiłam tu, gdyż męczą mnie grzybice pochwy, a ogólnie zdawało mi się, że
jestem zdrowa. Czy możecie mi pomóc w diagnozie?
Zawsze byłam odpornym dzieckiem, rzadko chorowałam, rzadko przyjmoałam
antybiotyki, raczej leczono mnie babcinymi sposobami. Ostatni raz 3 lata temu.
Katar z bólem gardła mam 2 razy do roku. Mam biały nalot na języku. Uwielbiam
słodycze. Mam często chłodne dłonie i czasem stopy. Raczej nie męczę się przy
wysiłku, ostatnio mam gorszą kondycję ze względu na pracę. Ale potrafię pójść
na basen i przepłynąć 1,5km, a potem czuję się super.Rzadko się pocę. Mam
lekki sen, od czasu urodzenia córki (ma 22mc) budze się na każde jej wezwanie,
ale to chyba normalne. Nie mogłam zasnąc w dzień i byłam zmęczona, ale
ostatnio poszłam do homeopaty i dał mi lekarstwo, które trochę pomogło. Jestem
spokojniejsza i bardziej wypoczęta, bo mogę sie przespać w dzień. ogólnie
potrzebuję 8-9h snu. Jeżeli tak pośpie to jestem super wypoczeta. Nie boli
mnie głowa. Wyniki krwi i moczu idealne, może trochę za mało HDL. Badanie
kału: E.coli, wymaz z gardła: też ok. tzn brak grzyba. Niestety w wymazie z
pochwy C.a.
Na skórze czy w okolicach odbytu nic mnie nie swędzi, cera super, nigdy nie
miałam żadnej alergi. Mam niskie ciśnienie ok 100/70, ale zdarza sie i 80/50.
Nie piję kawy, ani alkoholu (3 razy do roku), nie jadam tłustych potraw,
kiełbas, golonek itp. bo po nich mi sie odbija, jak wypiję do tłustego obiadu
troche alkoholu to oczywiście nie ma problemu. A Niestety nie moge jeść
czosnku bo zawsze boli mnie po nim brzuch, jak kupiłam tabletki to było
jeszcze gorzej. Mam obniżone libido, ale po rozmowie z lekarzem doszliśmy do
wniosku, że po części jest to sprawa zachamowań i wychowania.
Nie mam żadnych dolegliwości żołądkowych czy jelitowych, stolec idealny raz na
dzień, rzadko wzdęcia, ale tylko wtedy jak długo nic nie jem, a potem szybko
coś zjem. Nigdy w weekendy kiedy mam czas na jedzenie. Ogólnie nic mnie nie
boli, żadne kości zatoki, czasem kręgosłup, ale jestem szczupła 170cm i 51kg,
a mam spory biust i to obciąża mój kręgosłup, po basenie te dolegliwości
znikają. Jeszcze długo przed pierwsza grzybica pochwy zawsze miałam
nieregularne cykle 21-30dni, klopoty z owulacja, zajście w ciąże wspomagane
Clomifenem i pregnylem na szczęście udało sie za pierwszym razem. Pod koniec
ciązy miałam założony pessar i dlatego lekarz kazał mi brać co 2 dzień
natamycynę, co spowodowało, że uczuliłam się na nią.
Jestem, też niecierpliwa, czasem rozdrażniona, ale po leku homeo. znacznie się
poprawiło (tak mówi mój mąż).
Ogólnie wyglądam i w sumie tak też się czuję na bardzo zdrową, wysportowaną
osobę, tylko ta cholerna grzybica pochwy. Kiedyś przeleczono mnie i męża
flukonazolem, miałam irygacje z kw. mlekowego, a potem dopochwowo jogurt i
minęło do czasu ciąży czyli na około 1,5 roku mimo, że wcinałam słodycze.
Lekarz homeo na razie nie kazał brać Citroseptu itp. specyfików
przeciwgrzybicznych. Wziełam preparaty Sanum Pefrykhel i Exhmykel, piłam sodę
raz dziennie na czczo 1łyż w szkl wody, brałam Lakcid 1x1 i 3x1 olejek z
wiesiołka. powiem szczerze, że przestało mnie piec i swędzieć, jest
zaczerwienienie, ale mniejsze i niewielka ilość białego śluzu, ale nie serka.
Zszedł też do polowy języka nalot i rano nie ma brzydkiego zapachu z ust.
Oczywiście jednocześnie trzymam diete już 3 tyg, ale jem wasę i ciemny ryż.
Niestety ta dieta spowodowała u mnie gazy wzdęcia i zaparcia, czego wcześniej
nie było i nie wiem co robić.
Ale wywód wyszedł, ale mam nadzieję, że mi poradzicie co robić dalej?