Dodaj do ulubionych

Marazm wsrod mlodych lekarzy!!

IP: 66.235.60.* 15.01.04, 21:02
Jestem mlodym lekarzem, jakich ostatnio jest wielu, ktory marzy o jak
najszybszym opuszczeniu kraju, w ktorym traktuje sie nas jak gorzej niz
przestepcow. Na moim roku, z 10 najlepszym studentow, w Polsce pozostaly 2
osoby. Wyjezdzaja najlepsi, znajacy jezyki, dobrze wyksztalceni i zdajacy
sobie sprawe z wartosci swoich umiejetnosci. Brak nam srodkow do zycia,
jesli chcemy leczyc pacientow i warsztatu do pracy naukowej, jesli ktorys z
nas by o niej zamarzyl. Tak, za 20 lat nie bedzie komu was leczyc Szanowni
Pacjenci i moze wtedy otworza wam sie oczy. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: dradam Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.direcpc.com 16.01.04, 16:44
      nie siej paniki. Studia na polskiej uczelni nie przygotowywuja do pracy za
      granica.
      Trzeba douczyc sie dalsze 67 % wiedzy medycznej, aby moc zdac egzaminy i dostac
      licencje. Nie wspominajac juz o tym ze polska specjalizacja jest
      bezwartosciowa, formalnie nie uznawana , a nawet polski staz podyplomowy tez ma
      niewielka wartosc.
      W Polsce nie ma egzaminu licencyjnego i to dopelnia problem.

      Zobacz sobie watek "ile na temat pracy dla polskiej lekarzy".
      • Gość: GTelega Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: 65.90.124.* 16.01.04, 23:16
        > nie siej paniki. Studia na polskiej uczelni nie przygotowywuja do pracy za
        > granica.

        To mit, jezeli ktos byl dobry na studiach to poradzi sobie bez problemu. Z 15
        osob z mojego roku z ktorymi mam blizki kontakt wszyscy radza sobie calkiem
        niezle. Wszyscy pracuja w zawodzie (jedyna osoba ktora nie zdala nostryfikacji
        ukonczyla studia w US i pracuje jako lekarz) i sa doceniani w swoim srodowisku.

        dalsze 67 % wiedzy medycznej

        Znowu mit, wiedza medzyczna jest taka sama. Nieco inne sa okolicznosci w
        ktorych sie ja stosuje, nieco inna jest epidemiologia chorob. (W Polsce czyta
        sie o anemi sierpowatej ale nikt jej nie widzial, w US to czesta choroba
        zupelnie odwrotnie jest powiedzmy z krzywica itp)

        Nie wspominajac juz o tym ze polska specjalizacja jest
        > bezwartosciowa, formalnie nie uznawana , a nawet polski staz podyplomowy tez
        ma
        >
        > niewielka wartosc.

        To prawda, dlatego szkoda na to czasu, jezeli ktos mysli powaznie o wyjezdzie
        to trzeba sie za to zabierac jeszcze w trakcie studiow, by moc to sfinalizowac
        tuz po ukonczeniu uczelni.
        • Gość: dradam Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.direcpc.com 14.02.04, 16:30
          Pozwole sobie nie zgodzic sie z przedpisca.

          Moze dlatego, ze znam te sprawy z osobistej obserwacji, majac zdany egzamin tak
          kanadyjski jak i amerykanski (USA).

          No i pracujac na tym kontynencie od kilkunastu lat.

          Ogromna wiekszosc zdajacych egzaminy licencyjne USA/Kanadyjskie lekarzy
          polskich egzaminow nie zdaje za pierwszym podejsciem. Tak jest prawda. Ponad 90
          % ten egzamin oblewa.

          Czy w koncu egzamin ten zdaja ? A no zdaja, lacznie polowie sie to udaje.

          Czy medycyna w USA/Kanadzie rozni sie od tejze w Polsce ? A no rozni sie i to
          bardzo. Dlaczego i w jaki sposob - to juz inna kwestia.

          Nie pisze tego po to, aby zniechecach ewentualnie zainteresowanych. W Kanadzie
          circa  lekarzy rocznie, z dyplomami wydanymi poza jej granicami, otrzymuje
          rocznie licencje. W samym Ontario ponad 300 , Alberta jest na poziomie 75 . Nie
          zbieralem danych z innych prowincji zbyt dokladnie. Otwieraja sie w ciagu
          najblizszych lat nowe mozliwosci, jako ze wielu lekarzy kanadyjskich przechodzi
          na emerytury.

          W niektorych prowincjach (terytoriach) Kanady jest mozliwe otrzymanie licencji
          bez odbywania stazu ( rezydentury) polnocno-amerykanskiej. Jest to opcja ktora
          winna zainteresowac "polskich" lekarzy. Oczywiscie zapotrzebowanie na nowych
          lekarzy nie jest rownomiernie rozlozone miedzy specjalnosciami . Nie potrzeba
          na przyklad anatomopatologow.

          Praca jest dosc dobrze platna ( wiecej niz w Europie), jezyk angielski jest
          dosc na swiecie popularny, nie powinno byc problemow z nauczeniem.

          Z reszta wnioskow sie w pelni zgadzam.
          • Gość: GTelega Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: 65.90.124.* 21.02.04, 00:53
            Nigdy nie pracowalem w Kanadzie ale w USA jestem juz od 10 lat.

            > Ogromna wiekszosc zdajacych egzaminy licencyjne USA/Kanadyjskie lekarzy
            > polskich egzaminow nie zdaje za pierwszym podejsciem. Tak jest prawda. Ponad
            > 90

            Przypuszczam, ze zaden z nas nie ma wiarygodnych danych na temat wszystkich
            Polakow, ja znam 19 osob z mojego roku 18 z nich zdalo egzaminy, tylko 3
            musialy egzamin.

            Z tego co slysze odtrzymanie licencji a w szczegulnosci zrobienie rezydencji w
            Kanadzie jest trudniejsze niz w USA.
      • Gość: medka Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 16.01.04, 23:45
        > nie siej paniki. Studia na polskiej uczelni nie przygotowywuja do pracy za
        > granica.

        :))))))) spoko. mozna sobie poradzic. nawet o polskich studiach i nawet z
        agraniac. ba jesli poradziles sobie w polsce- to zwlaszcza poradzisz sobie za
        granica:)

        >Nie wspominajac juz o tym ze polska specjalizacja jest
        > bezwartosciowa, formalnie nie uznawana , a nawet polski staz podyplomowy tez
        ma

        w niemczech nie jest uzanawan aposlka specjalizacja, al ejet uznawany polski
        staz pracy do specjalizacji. tylko egzaminy specjalizacyjne trzeba zdac.

        nie jest tak zle:)

        pozdrawiam
    • Gość: GTelega Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: 65.90.124.* 16.01.04, 23:07
      > Wyjezdzaja najlepsi, znajacy jezyki, dobrze wyksztalceni i zdajacy
      > sobie sprawe z wartosci swoich umiejetnosci. Brak nam srodkow do zycia,
      > jesli chcemy leczyc pacientow i warsztatu do pracy naukowej, jesli ktorys z
      > nas by o niej zamarzyl.

      Tu jak najbardziej masz racje proces ten jednak bynajmniej nie jest nowy. Z
      mojego rocznika (1989), 15% ludzi (o ktorych wiem) jest za granica. Zgadzam
      sie rowniez z tym, ze wyjezdzaja najlepsi, trzeba miec energie, wiedze i
      samozaparcie aby sie przebic (jezyk to juz w ogole podstawa).

      > Tak, za 20 lat nie bedzie komu was leczyc Szanowni
      > Pacjenci i moze wtedy otworza wam sie oczy.

      Tu nie bylbym jednak tak optymistyczny, jak widzisz od czasu kiedy ja
      wyjechalem wiele sie nie zmienilo w Polsce, a zapewniam Cie, ze przede mna
      bylo wielu innych lekarzy na emigracji.

      Pacjenci nadal wola chodzic do marnie oplacanych lekarzy, ktorzy nie
      blyszczeli na studiach, ktorzy nie znaja jezykow. Latwiej jest im zaakceptowac
      rodzime dziadowstwo niz domagac sie tego by Polska sluzba zdrowia mogla byc
      konkurencyjnym rynkiem pracy dla tych najlepszych.
    • Gość: marta Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.icpnet.pl 17.01.04, 15:40
      Wyjeżdżaj jak najszybciej, bo w tym kraju zmarnujesz sobie życie! Ja jestem na
      III roku i też stąd wybedę po studiach.
    • Gość: Grabarz Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 18:22
      Trzeba było zostać fryzjerem to byś teraz nie narzekał. I czy ktoś Cię zmuszał
      do tego by zostać lekarzem? Nie sam chciałeś. Widzisz ja jestem grabarzem i
      zarabiam na waszych niedoróbkach. Tak więc lekarz to tylko zawód jak każdy inny.
      • Gość: andrzej Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: 66.235.60.* 18.01.04, 09:04
        >Trzeba było zostać fryzjerem to byś teraz nie narzekał

        Nie narzekam, ze jestem lekarzem, raczej ubolewam, ze sytuacja zmusza mnie do
        opuszczenia kraju. Po 6 latach ciezkich studiow, roku stazu rozpoczynasz prace
        i co Cie spotyka? Sflustrowani, codzienie narzekajacy, czesto niewyspani(po
        kilkanascie dyzurow w ciagu miesiaca) koledzy. Personel, ktoremu bark
        calkowicie motywacji do pracy, bo trudno jego przekonac, ze to przeciez piekny
        zawod, powolanie, sluzba zdrowia. Wreszcie pacjenci, nabuzowani przez media i
        wrogo nastawieni.
        Tak więc lekarz to tylko zawód jak każdy inny i dlatego mozna praktykowac na
        calym swiecie:-).

        Co do Ciebie, radze zmienic zawod i pokazac co potrafisz! Powodzenia.
        • Gość: GTelega Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: 65.90.124.* 19.01.04, 21:00
          > Nie narzekam, ze jestem lekarzem, raczej ubolewam, ze sytuacja zmusza mnie
          > do opuszczenia kraju.

          Widze, ze mimo wszystko jeszcze walczysz z wyborem, ktory jest oczywisty.
          Jestes lekarzem i jestes z tego dumny, masz talent i ambicje by swoj talent w
          pelni wykozystac. Pomysl czy ubolewanie nad wierzbami na miedzach jest warte
          tego by pograzyc sie w marazmie i frustracji, ktora juz zdazyles zauwazyc.
          Jezeli zawod jest dla ciebie wazny to pojedz tam gdzie zawod ten mozesz
          wykonywac na wysokim poziomie i z godnoscia, zostaw pseudo-patriotyczne
          sentymenty, i zrob co trzeba zrobic.

          > Po 6 latach ciezkich studiow, roku stazu rozpoczynasz prace
          > i co Cie spotyka? Sflustrowani, codzienie narzekajacy, czesto niewyspani(po
          > kilkanascie dyzurow w ciagu miesiaca) koledzy. Personel, ktoremu bark
          > calkowicie motywacji do pracy, bo trudno jego przekonac, ze to przeciez
          > piekny zawod, powolanie, sluzba zdrowia. Wreszcie pacjenci, nabuzowani przez
          > media i wrogo nastawieni.

          Panie Doktorze diagnoza jest trafna. Czas na leczenie (swojej kariery, na
          leczenie systemu jest juz za pozno).

          > Tak więc lekarz to tylko zawód jak każdy inny i dlatego mozna praktykowac na
          > calym swiecie:-).


          Slusznie, masz w reku swietny zawod, bron tego daru, nie daj go zmarnowac,
          reszta jest latwiejsza niz sie spodziewasz.
          • Gość: Ijon_Tichy Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.09.04, 14:23
            Nie jestem lekarzem i od razu powiem, że podziwiam ludzi, którzy skończyli
            medycynę, choć każdy ma predyspozycje do czegoś innego. Ja medycyny bym nie
            skończył i w zawodzie lekarza czułbym się chyba średnio, za to sądzę, że 90%
            lekarzy nie skończyłoby moich studiów i nie byłoby w stanie robić w pracy tego,
            co ja. I dobrze, tak powinno być.
            Olewam media i ich propagandę, patrzę na fakty. Dostaję co miesiąc druczek wraz
            z wypłatą i choć mam raczej niską pensję, to widzę, że co miesiąc na służbę
            zdrowia wydaję niezłą sumkę ;-) Gdyby ta kasa szła za mną jako za pacjentem,
            lekarze byliby bogaczami (zważywszy, że mnóstwo ludzi zarabia ZNACZNIE więcej
            ode mnie, a więc i składki większe). Gdy teraz moja Mama (do tej pory nie
            korzystająca z publicznej służby zdrowia, choć pensję ma niezłą i składki buli
            jak każdy) się rozchorowała, to wydaliśmy ok. 3000 zł na leczenie i to dopiero
            początek. Przyczyny są dwie: coś z tym talentem lekarzy nie dokońca dobrze, bo
            10 różnych specjalistów nie wie, dlaczego moja Mama ma straszne bóle nogi. Taką
            mamy fatalną technologię medyczną czy do bani fachowców? W swojej pracy mam
            wiedzieć, co i dlaczego nie działa, a jak nie, to chociaż - jak dociec przyczyny
            awarii. A z lekarzami co? Bawią się w teorie? Teorie sam sobie wymyślę,
            potrzebuję fachowej porady. Może nie każdy kończący studia medyczne kończy je
            uczciwie?
            Po drugie: terminy w publicznej służbie zdrowia są tak odległe, że chyba wszyscy
            liczą na to, że pacjent umrze, zanim się do nich dowlecze :-) Gdy trzeba
            szybkiej pomocy, to trzeba płacić. To ja wolę nie płacić składek i odkładać je
            sobie na poczet leczenia prywatnego. Ale tego oczywiście nasze prawo nie przewiduje.

            Wiem, że chora sytuacja to głównie nie wina lekarzy, ale na pewno nie wyłącznie.

            Pozdrawiam i oby było lepiej nam wszystkim!
            • Gość: GTelega Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: 65.90.124.* 22.09.04, 17:16
              > Dostaję co miesiąc druczek wraz
              > z wypłatą i choć mam raczej niską pensję, to widzę, że co miesiąc na służbę
              > zdrowia wydaję niezłą sumkę ;-) Gdyby ta kasa szła za mną jako za pacjentem,
              > lekarze byliby bogaczami

              Jednym slowem pytasz sie kto zabral moja kase? Ok 40% wydawane jest na
              administracje (i jak sie domyslasz jest to niezaprzeczalny priorytet), 20-30%
              wydawane jest na ludzi ktorzy nie placa ubespieczenia - wymuszona forma pomocy
              spolecznej. To co zostaje podlega klasycznemu podzialowi 90% pieniedzy idzie
              dla 10% procent najbardziej chorych. Jako, ze jestes inteligentnym czlowiekiem
              mozesz latwo policzyc ile zostaje dla tych, ktorzy maja pecha placic
              ubespieczenie i byc "w miare zdrowi".

              > Przyczyny są dwie: coś z tym talentem lekarzy nie dokońca dobrze, bo
              > 10 różnych specjalistów nie wie, dlaczego moja Mama ma straszne bóle nogi.
              > Taką mamy fatalną technologię medyczną czy do bani fachowców?

              Rynek jest zwyrodnialy ale jednak dziala. Jezeli lekarz ma wybor pracowac w US
              za $200000/rok w US czy EU lub za 20000zlp w Polsce i wybiera to drugie to co
              mozna powiedziec o jego zdolnosci oceny sytuacji? konkurencyjnosci?

              Macie to na co was stac. Jezeli wydatki na osobe w USA ($ 11000/rok) zapewniaja
              przyzwoita (bynajmniej nie idealna) opieke medyczna, to wydatki w Polsce (600
              zlp/rok) zapewnieja...

              > To ja wolę nie płacić składek i odkładać je
              > sobie na poczet leczenia prywatnego. Ale tego oczywiście nasze prawo nie
              > przewiduje.

              Wielkie pole do aktywizmu politycznego. Jest to oczywisty rabunek w bialy
              dzien - nie jestes jedyny, ktory tak uwaza, czas by cos probowac zmienic.
    • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 22.01.04, 17:40
      a to kilka stronek ku pomocy
      ta jest troche nie na czasie ale pewnie bedzie aktualizowana
      www.dvlottery.state.gov/ dobrze jest juz zaczac o tym myslec na studiach przez 6
      lat na pewno sie wylosuje
      te stronki dotycza pracy czyli dobrze znalezc prace a w miedzy czasie zdawac USMLE
      www.national-academies.org/rap
      www.training.nih.gov/index.asp
      www.sciencejobs.com/site/ns/index.jsp
      nawet jezeli ktos nie ma zielonej karty dostajac prace dostaje sie wize pracownicza i
      mozna ja przedluzac ,na tych strokach skupcie sie na pozycji Postdoctoral - job/program
      /training kazdy z tytulem polskiego lekarza czyli MD moze starac sie o taka pozycje
      polscy mgr rowniez ,pracuja tak chinczycy, hindusi i wlasnie przez internet dostaja prace
      ma sie wtedy jakis dorobek naukowy i latwiej dostac rezydenture
      studenci dobrze jest dzialac juz w czasie studiow w jakims kole zainteresowan najlepiej
      nie klinicznum tylko badawczym :biochemia, genetyka ,farmakilogia i miec jakies
      publikacje


    • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 22.01.04, 18:22
      kilka dodatkowysh stronek
      ------------------------------------------------------------------------
      www.usmle.org/
      www.ecfmg.org/
      www.kaptest.com/med_home.jhtml?tproi_cid=91BAB75C-15E6-4B6E-86D1-
      25C89910DB60
      www.usmile.us/online_store.htm?source=google
      • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 22.01.04, 18:27
        rozbojnik_rumcajs napisa3:

        > kilka dodatkowysh stronek teraz dla ulatwienia
        > ------------------------------------------------------------------------
        > www.usmle.org/
        > www.ecfmg.org/
        > www.kaptest.com/med_home.jhtml?tproi_cid=91BAB75C-15E6-4B6E-86D1-
        > 25C89910DB60
        > www.usmile.us/online_store.htm?source=google
    • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 26.01.04, 17:51
      a tu kolejne stronki przyklady stron uniwersyteckich gdzie mozna znalezc prace jako
      Post Doc.czyli jest to tzw. Post Doctoral Fellowship kwalifikuja sie na te pozycje wszyscy
      z wyzszym wyksztalcwniem lekarze, biolodzy, genetycy itp
      www.mcw.edu/display/router.asp?DocID=48
      www8.utsouthwestern.edu/home/research/postdocfellowships/index.html

      na co nalezy zwroic uwage przegladajac strony uniwersytetow madycznych
      - dzial research - tam powinna byc lista mozna powiedziec zakladow prowadzacyh
      badania naukowe kazdy zaklad powinien miec link do swojej stronki dotyczacej
      otwartych pozycji moze to byc - Job Postings , Positions Open , Emploiment
      Opportynities, zwracajcie uwage na prace jako post doc choc nie koniecznie moga byc
      one wyszczegolnione ale dobrym sposobem jest tez kontakt z szefem takiego
      labolatorium badawczego przez e-mail napiszcie do niego krotko ze szykacie pracy w
      research skad jestescie i co robicie jezeli gosc bedzie zainteresowany poprosi o wasze
      CV , e-mail do szefa powinniscie znalezc na danej stronie

      a tu stronka z lista szkol w usa
      www.utexas.edu/world/univ/alpha/

      • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 26.01.04, 18:04
        szkoly medyczne medic.med.uth.tmc.edu/publ/00001167.htm
    • Gość: Szwecja Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.ip-pluggen.com 30.01.04, 00:42
      Szwecja potrzebuje lekarzy, bo zmniejszyla drastycznie ilosc miejsc na studiach
      ze wzgledu na wysokie koszty ksztalcenia. Lekarz ze swietna znajomoscia jezyka
      angielskiego i po rocznym kursie jezyka szwedzkiego ma szanse dostac tu prace.
      Oczywiscie szuka przede wszystkim lekarzy z jakas praktyka, ale moze i mlody
      lekarz ma szanse?
      • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 30.01.04, 14:20

        Te szwed w Mozambiku tez potrzebuja lekarzy bo tam nikogo nie ksztalca
        takie chrzany ze potrzebuja powiedz cos wiecej gdzie ,do kogo napisac gdzie kurs szwedzkiego
        w Polsce czy Szwecji , pracujesz tam jako lekarz to powiedz jak to zrobiles

        kolejne jalowe gadanie ze potrzeboja ze nie tak trudno ale nic konkretnego!
        • Gość: Szwecja Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.ip-pluggen.com 30.01.04, 16:43
          Po co sie pytasz? Po Twoim braku kultury pisania widac, ze praca w zawodzie
          lekarza Ciebie nie dotyczy...
          • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 30.01.04, 20:19
            Gość portalu: Szwecja napisał(a):

            > Po co sie pytasz? Po Twoim braku kultury pisania widac, ze praca w zawodzie
            > lekarza Ciebie nie dotyczy...

            te Szwed nie wymiguj sie jak to piszesz moim brakiem kultury napisz cos madrego jak dostac
            prace lekarza w Szwecji
            a co ty uwazasz sie za kulturalnego?
            poco pytam bo cale g napisales hehe potrzebuja i w Mozambiku
    • Gość: Iza Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.biaman.pl 15.02.04, 17:47
      W zasadzie zdecydowałam o wyjeździe, jak większość moich uzdolnionych kolegów.
      Mam jedynie dylemat, czy kończyc rozpoczęta rezydenturę z chorób wewnętrznych
      jestem w trakcie 3 roku, w sumie jest 5), czy wyjechać już teraz, właśnie
      bronię doktorat? Może ktoś z kolegów doradziłby mi co zrobić?
      Myśle o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych, a moim marzeniem byłoby
      kontynuowanie pracy naukowej i klinicznej. Czy jest to wogóle możliwe?
      • Gość: dradam Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.direcpc.com 15.02.04, 21:59
        Iza napisala :

        >> Myśle o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych,
        >> a moim marzeniem byłoby
        >> kontynuowanie pracy naukowej i klinicznej.
        >> Czy jest to wogóle możliwe?

        Teoretycznie tak.
        Praktycznie bedzie to nieco utrudnione. Bo rownolegle masz do pokonania dwie
        bariery :
        -wizowa
        -licencyjna

        Nie wspominajac o paru innych.

        Co do tej pierwszej : jak jestes dobra ( publikacje i kongresy za granicami
        Polski) to mozna sie wkrecic na pozycje finansowana przez rzad USA ( VA, CDC
        fellowship, ze wymienie kilka). Wtedy bariera wizowa jest do pokonania bez
        licencji ( poczatkowo). Mozna pracowac naukowo , co prawda bez licencji. Ale
        jak sie to mowi - jak sie wstawi stope przez prog to potem jakos to idzie.

        W przeciwnym przypadku trzeba zaczac od sprawy licencji . Tutaj zaczac trzeba
        od USMLE . Znam lekarza ktory zdal wszystkie czesci, mieszkajac w Polsce. Wiec
        wiem, ze jest to mozliwe.

        Ze zdanym USMLE mozna starac sie o amerykanska rezydenture. I tylko ona plus
        egzamin daje Ci w USA nie tylko licencje, ale tez i specjalizacje.

        Kanada jest latwiejsza. Bo uznaja niektore prowincje okres podyplomowego
        szkolenia w Polsce. Pozostaje wiec zdanie egzaminow. Ktore dla lekarza ,
        doroslego, klinicysty, sa nieco latwiejsze niz w USA ( nie zdaje sie egzaminu z
        anatomii czy biochemii).

        Polska specjalizacja niewiele Ci da. Doktorat - moze, o ile bedzie dobrze
        zrobiony i z udzialem "zagranicznych" zrodel, recenzentow , etc.

        Zycze powodzenia
      • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 17.02.04, 16:23
        polecam moje wczesniejsze posty

        pozdro
    • Gość: Asia Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.eltechnet.pl 21.02.04, 00:02
      Andrzej. Zgadzam sie z Tobą. Jest koszmarnie. Ale co mają do tego pacjenci?
      Czy to im mają się oczy otworzyć? Chory oczekuje pomocy ,to wszystko.
      My lekarze możemy walczyć z absurdalnym systemem, z zakłamanymi mmediami, ale
      nie z pacjentami!!!!!
      • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 24.02.04, 14:24
        walczyc z mediami? nie tego sie uczylas na studiach ,pomagac pacjentom owszem ale rownie
        dobrze mozesz wyjechac do zimbabwe i tam pomagac chorym mieszkac w szalasie i jesc
        korzonki , tam rownierz by ci nie placili ale przynajmniej szanowali.
    • Gość: ania2 Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 15:44
      "Tak, za 20 lat nie bedzie komu was leczyc Szanowni
      Pacjenci i moze wtedy otworza wam sie oczy."
      no, wiesz?!!! jestem pacjentką a nie studentem czy już lekarzem z dyplomem. Dla
      mnie Twoja wypowiedź zabrzmiała jak wołanie o kasę z kieszeni właśnie mojej,
      czyli pacjentki.
      Na co mi, jako pacjentce mają otworzyć się oczy? Chodzi ci o system kształcenia
      czy system finansowy??? Jedno i drugie może zmienić wyłącznie zamknięta grupa
      lekarska.
    • Gość: ania2 Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.acn.waw.pl 24.02.04, 15:55
      I jeszcze coś o traktowaniu was jak przestępców. Rozumiem, że chodzi ci o
      zarzuty o złym diagnozowaniu i leczeniu? Niestety spotkałam się w swoim życiu z
      kilkoma już przypadkami, które dla mnie faktycznie są przestępstwem. Dotyczy to
      zarówno nieprawidłowych zaleceń co do sposobu leczenia (zaproponowano operację
      ortopedyczną, choć w końcu okazało sie, że wadę można usunąć w zupełnie
      bezpolesny i co więcej mniej kosztowny sposób!!! - gipsy + rehabilitacja) jak i
      np. sposobów na wyłudzanie pieniędzy (lekarz przyjmujący ,nie prywatnie, mówi:
      to Pani przyjdzie do mnie do szpitala, tam zrobimy USG. Przychodzę, wcześniej
      normalnie umówiona na kosultację w recepcji, ze skierowaniem od lekarza I
      kontaktu, a okazuje się, że pan doktor chce ode mnie 120 zł do własnej kieszeni
      za zrobienie USG na sprzcie szpitalnym!!!!). Więc, to, że o lekarzach nie mamy
      jako społeczeństwo dobrego zdania, jest, wybacz, poparte doświadczeniami.
      Swoich nie przekładam na całą grupę, ale jestem bardziej wyczulona i wkurza
      mnie takie oburzenie. Niestety należysz do pewnej zamkniętej grupy i musisz
      liczyć se zbiorową odpowiedzialnością. Niestety odpowiedzialnością wyłącznie w
      formie złej opinii i ew. nawet pomówień.
      • Gość: karl Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.02.04, 16:13
        Może przydałby się jakiś mściciel krzywd chorych. Żeby konowały nie czuły się
        bezkarne.
        • Gość: Ala Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.biaman.pl 24.02.04, 20:09
          To nie jest wątek o krzywdach pacjentów. jeżeli, ktoś czuje się pokrzywdzony
          zaparaszamy na inne wątki!! To jest wątek o młodych lekarzach. O tym, co ich
          boli, co mają do powiedzenia na temat swojej sytucaji, o tym kim się czują i
          dlaczego jest im ciężko.
      • slav_ Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 25.02.04, 09:06
        Bądź konsekwentna - prywatnie czy "państwowo" ? W innym wątku (ten sam nick i
        końcówka ip i realia) podobno wizyta była "prywatna" bo nie akceptujesz teminów
        "państwowych" wizyt (które wynikają z ilości wykupionych przez NFZ usług). To
        jak w końcy było ?
        • anek.anek Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 25.02.04, 12:47
          Przepraszam, to mój błąd. Ortopeda przyjął mnie w prywatnej przychodni, a w
          trakcie wizyty zaproponował nie prywatne badanie USg w szpitalu, do którego już
          wzięłam sobie skierowanie o lekarza I. kontaktu. i w czasie tej nie prywatnej
          wizyty porposił o zapłatę za wykonanie badnia na sprzęcie szpitalnym (pomimo
          mojego skierowania od lekarza. Przepraszam za nieścisłość w wypowiedzi, ale
          zjadają mnie nerwy. Czy takie zachowania są wynikiem "marazmu wśród lekarzy"?
          • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 25.02.04, 15:50
            w calym tzw bloku wschodnim tylko w polsce lekarze maja kiepskie pieniadze i ratuja sie
            prywata
            macie za zle ze do prywaty uzywaja tzw panstwowego sprzetu a u mnie byl pan Henio pracuje
            gdzies w jakiejs fimie zajmujacej sie hydaulika i tez przyniosl nie swoj sprzet i miedziane rurki
            za ktore skasowal

            czolgiem
            • mmilky Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 25.02.04, 19:38
              ...nie czytalem...ale jestem za wyjazdem...moze lubie poprubowac czegos
              innego...dzialam w tzw sluzbie zdrowia od wielu lat...
          • slav_ Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 25.02.04, 21:02
            Zachowania są wynikiem kompletnego bałaganu administracyjnego, pomieszania z
            poplątaniem jeśli chodzi o zakres obowiązków i wymagań oraz chęci zapewnienia
            przez NFZ za parę groszy opieki medycznej na oczekiwanym przez pacjentów
            poziomie. Są spowodowane fatalnym traktowaniem personelu medycznego (nie tylko
            lekarzy) przez pracodawców, fatalnym wynagradzaniem i śmiesznym płaceniem za
            wykonaną pracę. Jest spowodowane niedoborem wykupionych usług i humorystycznym
            (bo trudno to inaczej traktować) stawkami proponowanymi za ich wykonanie.
            Oczywiście nie tłumaczy to ani wszystkich zachowań ani tym bardziej wszystkich
            nie usprawiedliwia.
            Może po prostu trzeba było zapytać czemu chce opłatę jeśli "skonsumował"
            skierowanie od lekarza z POZ (jesli było faktycznym skierowaniem honorowanym
            przez NFZ a wykonujący badanie ma umowę pozwalającą je "zamienić na pieniądze"
            bo tego tak do końca nie wiemy - sam fakt "skierowania" nie znaczy że
            wykonującemu ktoś zapłaci za badanie). Ale poza wszelką wątpliwością jeśli
            proponował badanie płatne to powinien uprzedzić o opłacie, jeśli robił badanie
            "na Kasę" wg umowy z NFZ to nie powinien brać dodatkowo pieniędzy (jeśli stawka
            jest za niska to badania nie powinen po prostu robić "na kasę" tylko za pełną
            odpłatnością).
            Pytałaś ?
            Jeśli ktoś bierze pieniądze to nie powinien się wstydzić powiedzieć za co.
            • anek.anek Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 26.02.04, 11:10
              Nie pytałam, zatyka mnie w takich sytuacjach.
              Ale wiecie, byłabym niesprawiedliwa. dzisiaj tak sobie pomyślałam, że poza
              sporadycznymi przypadkami moje konatky ze służb zdrowia nie są takie złe (fak,t
              że w większości prywatne, więc ten "marazm" naprawdę chyba musi dotykać
              problemu pieniędzy a nie rozwoju naukowego....???)
              Ba! moje dziecko jest pod opieką udownej pediatry MŁODEJ, u której żadnych
              objaw chęci wyjazdu nie widzę, ani u jej koleżanek: neurologa i ortopedy .
              Słyszę o tym, jak opowiadają między sobą o jakiś stażach, stypeniadch i coś tam
              jeszcze i mam wrażenie, że mimo wszystko im sięchce.
              inna sprawa, że wszystkie te trzy młode lekarki poza pracą w szpitalu uprawiają
              także prywatną praktykę. Czy chodzi tylko o kasę? Młodzi lekarze, proszę o
              odpowiedź.
              • rozbojnik_rumcajs Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 26.02.04, 17:07
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=6930547&a=7883844
                troche wczesniejszy post
                gosc nie dodal ze aby zrobic specjalizacje bo jest na rezydenturze musi odbyc kilka kursow
                glownie w warszawie koszt kursu ok 1500 pln + utrzymanie -hotel jedzenie przez 2 tyg na
                koniec tuz przed egzaminem jest tzw kurs akredytacyjny trwa to ok 3 mce sredni koszt 15000
                - 20000 pln

                te mlode lekarki zapytaj co robia ich mezowie i czy czasem medycyna to dla nich nie jest tylko
                hobby

                jezeli sa juz po specjalizaji i maja gabinety to medycyne skonczyly gdzies ponad 10 lat temu

                teraz mowimy o obecnej sytuacji lekazy tuz po szkole
                • Gość: connection refused Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.tvsat364.lodz.pl 23.03.04, 00:14
                  rozbojnik_rumcajs napisał:

                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=6930547&a=7883844
                  > troche wczesniejszy post
                  > gosc nie dodal ze aby zrobic specjalizacje bo jest na rezydenturze musi odbyc
                  > kilka kursow
                  > glownie w warszawie koszt kursu ok 1500 pln + utrzymanie -hotel jedzenie prze
                  > z 2 tyg na
                  > koniec tuz przed egzaminem jest tzw kurs akredytacyjny trwa to ok 3 mce sredn
                  > i koszt 15000
                  > - 20000 pln
                  >
                  > te mlode lekarki zapytaj co robia ich mezowie i czy czasem medycyna to dla nic
                  > h nie jest tylko
                  > hobby
                  >
                  > jezeli sa juz po specjalizaji i maja gabinety to medycyne skonczyly gdzies
                  pona
                  > d 10 lat temu
                  >
                  > teraz mowimy o obecnej sytuacji lekazy tuz po szkole

                  Święte słowa!

                  W tej chwili, ludzie spoza grona zainteresowanych lekarzy tak dalece nie znają
                  sytuacji, że właściwie sensowna dyskusja z nimi jest niemożliwa!

                  Dotyczy to nie tylko pacjentów, ale także np. pracowników tzw "służby zdrowia"
                  - personelu średniego i niższego.

                  Pacjenci nie rozumieją też, że wszystko się zazębia; złe traktowanie lekarzy
                  daje coraz gorszą ich pracę i coraz więcej błędów.
                  A koszty szkolenia lekarzy spadają na nich samych.

                  Nie chodzi tu tylko o pieniądze, ale o całą organizację systemu zdrowia
                  w Polsce.

                  A wracając do kosztów nauki i specjalizacji w Polsce, to niedługo przekroczą
                  chyba koszty szkolenia w USA.

                  Wymienione przez kolegę bariery - właśnie finansowe, są dla wielu lekarzy nie
                  do pokonania.

                  Doprawdy rysuje się coraz wyrażniej, że prościej będzie sie szkolić w USA, bo
                  tam przynajmniej włożone koszty mają szansę się kiedyś zwrócić.

                  Ale spróbujcie wytłumaczyć to pacjentowi, który wciąż startuje do leczącego go
                  lekarza z takim - mniej więcej - tekstem: "...To ja pana wyszkoliłem za moje
                  pieniądze, teraz pan ma mnie leczyć za darmo!..."


    • walerinka Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 27.03.04, 16:22
      Masz racje Andrzeju, tu w polsce zostają same konowały!!! Jak to możliwe, ze w
      mojej dużej przychodni, gdzie przyjmuje ok 10 internistów nie ma ani jednego
      lekarza, który chciałby leczyć chorego człowieka. Leczyć, a nie rozmawiać z Nim
      w drzwiach, ze słuchawka telefonu komórkowego przy uchu... Lekarz w mojej
      przychodni skoncentrowany jest na jednym. Jak pozbyc sie pacjenta, jak nie dać
      mu jakiegokolwiek skierowania...I nie ma juz siły i pomysłu jak pomóc
      pacjentowi. Lekarze nie chcą leczyć wg posiadanej wiedzy, mówią pacjentowi
      jakieś bzdury, aby tylko nie dac skierowania...
      Inna grupa koncentruje sie tylko na tym jak wydębić od pacjenta pieniadze. Ja
      będąc w ciąży chodziłam do szpitala na USG (co dwa tygodnie) i płaciłam
      doktorce do Jej kieszeni!!! Miałam nie płacić? To była ciąża zagrożona.
      Założyłam wątek :Lista najlepszych internistów w moim mieście. Nie wpisał sie
      nikt. Spotkać prawdziwego lekarza, to dziś zakrawa na cud! Ja chętnie zmienie
      przychodnię, ale wybiorę ją losowo, bo nikt z moich znajomych i nieznajomych
      nie zna dobrych lekarzy!!!
      Na co maja się nam, szanownym pacjentom otworzyć oczy???
      Czego tacy ludzie jak Ty oczekują od takich ludzi jak ja?
    • Gość: Toja Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.eltechnet.pl 29.03.04, 16:46
      Walerianka. Jeżeli na prawdę nie ma dobrych lekarzy masz jedno wyjście- idz
      sama na medycynę- to tylko 6 lat. Warto zainwestować, bo przecież będziesz
      coraz starsza, chorób coraz więcej- będziesz mogła sobie sama pomóc. Sobie i
      całej narzekającej rodzinie. Bądz człowiekiem. Zrób to dla dobra nas
      wszystkich.
      • walerinka Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 29.03.04, 23:45
        Przeczytaj uważnie te wcześniejsze posty. Kto tu narzeka? Ja czy lekarze? Ja
        tylko zapytałam na co mają mi się otworzyć moje juz i tak szeroko otwarte (ze
        zdziwienia) oczy.
        A są naprawdę dobrzy lekarze??? Takich można szukać jak igły w stogu siana,
        niestety:(((
        Jak dotąd na założonej przeze mnie liście jest jeden wpis dot. dobrego lekarza.
        Nie każdy może być lekarzem, to byłoby nudne. Jeśli o mnie chodzi to
        studiowałam dłużej niż sześć lat (i nie mam tu na myśli żadnych dziekanek) i
        swoją wiedzą służyć mogę i służę również lekarzom. Też może być mi ciężko, ale
        to nie powód bym za taki stan rzeczy obarczała winą tych, dla których pracuję.
        Najwięcej narzekają własnie lekarze niedouczeni, leniwi, mający pacjenta za
        nic. Zwłaszcza jeśli pacjent jest chory, stary, niezamożny... no taki
        niedochodowy.

        > Zrób to dla dobra nas wszystkich
        Dla nas czyli dla kogo?
        Czy Ty jesteś lekarzem?
        • Gość: zbig Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.icpnet.pl 30.03.04, 04:02
          Przecież granice są otarte i możesz się leczyć u specjalistów np. z Niemiec,
          jeśli się w Polsce nie podoba.
    • Gość: bronnet Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.bronet.pl / 62.233.218.* 30.03.04, 20:30
      Jest to bardzo smutne , ale polskie społeczeństwo nie szanuje służby zdrowia.
      Chcieliby ,aby lekarz ,zarabiał jak najmniej , a jednocześnie pracował
      nonstop. Wszystko zaognia prasa - to są mity o powszechności
      łapówek ,oczywiście takie przypadki się zdażają, ale nie jest to nagminne.
      Znam lekarzy, którzy w życiu nie wzięli łapówki od pacjenta. W ęuropie,na
      świecie zawód lekarza cieszy się zaufaniem i prestiżem a nie wrogością jak w
      Polsce. Ludzie, zastanówcie się - jeżeli chcecie zmian w służbie zdrowia
      lepszej opieki i traktowania, sami lepiej traktujcie tych, co was mają leczyć!
    • Gość: Toja Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.eltechnet.pl 30.03.04, 20:35
      Walerianko, będę się jednak upierać przy tym, abyś została lekarzem.
      To nie będzie nudne- przecież będziesz pierwszym doskonałym lekarzem w Polsce!

      Co do narzekajacych lekarzy. Nie uważasz, ze narzekają Ci, którzy "ustawiali
      się" wiele lat temu i robią sobie z medycyny interes.
      Jest natomiast rzesza rozwijających się, zapalonych do pracy lekarzy, którzy
      pracują więcej niz przeciętna cZłowiek, za pieniądze znacznie mniejsze. Niech
      narzekają.
      • Gość: Toja Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.eltechnet.pl 30.03.04, 22:01
        Oczywiście chciałam napisać, że ci, którzy zrobili interes NIE narzekają.
        • Gość: dradam Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: 69.19.31.* 10.04.04, 21:02
          Ale prawda jest taka, ze nawet ci "ustawieni", gdyby mieli dobre kwalifikacje (
          credentials) i dobra wiedze to na zachodzie zarabiali by o wiele wiecej niz w
          Polsce.

          "Ustawiony" kardiochirurg (czy ortopeda) w USA zarabia powyzej miliona rocznie
          (oczywiscie dolarow) i moze inwestowac ( przed zaplaceniem podatku ! ).

          Pozdrawiam

          dradam
          • Gość: Toja- do Dradama Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.eltechnet.pl 10.04.04, 21:24
            Zgadzam się z Tobą.
      • walerinka Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 30.03.04, 22:05
        Toja, czy jesteś lekarzem?
        • Gość: Halina Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! IP: *.ip-pluggen.com 11.04.04, 00:46
          To co napisze bedzie na pewno niepopularne wsrod czytajacych.
          Jak sie mozna spodziewac dobrej pod kazdym wzgledem Sluzby Zdrowia, jesli nie
          ma na to funduszy?
          A skad maja byc fundusze, skoro wizyty u lekarzy sa w wiekszosci bezplatne?
          Ludzie chodza od jednego lekarza do drugiego, z byle glupstwem ida do
          specjalisty...
          Gdyby za to wszystko placili tak jak to ma miejsce w niektorych krajach
          zachodnich, to byloby wiecej pieniedzy na wyposazenie medyczne, na pensje
          lekarzy, a i lekarze mieliby wiecej czasu dla naprawde chorego pacjenta.

          Dam przyklad lekarza okulisty.
          W kraju w ktorym od wielu lat mieszkam, trzeba na wizyte czekac 2-3 miesiace,
          ale mam zapewnione pol lub wiecej godziny, zbadanie najnowszą aparaturą w
          spokojnej, przyjemnej atmosferze.
          Chce dodac, ze juz od dziesiatek lat lekarze okulisci nie traca swojego
          cennego czasu i swoich wysokich kompetencji na badanie wzroku do okularow,
          tylko tobia to wykwalifikowani optycy zwani chyba optiometrykami.
          Jesli ktos sie zapyta czy ja i moj pracodawca placimy skladki na odpowiednik
          ZUS-u , to odpowiem ze oczywiscie TAK, nawet wysokie, a jednak wizyty
          lekarskie sa ZAWSZE platne. Nizsze u lekarzy pierwszego kontaktu i u
          pielegniarek, i wysokie u specjalistow, bo ci maja duzo wyzsze koszty.

          Oplaty i czas oczekiwania pomoc lekarska sprawiaja, ze nikt nie zwraca sie
          do nich z glupstwami, tylko dzwoni do bezplatnej informacji pielegniarskiej,
          gdzie otrzymuje fachowe wskazowki jak sobie poradzic bez pomocy lekarza.
          I prosze sobie wyobrazic, spoleczenstwo w kraju w ktorym mieszkam mimo braku
          mozliwosci czestego zwracania sie do lekarza, jest jednym z najzdrowszych w
          Europie.
    • rzeznicki_tasak Re: Marazm wsrod mlodych lekarzy!! 14.06.04, 17:12
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka