anestezjolog2
26.05.06, 18:59
Pracuję w dużym warszawskim szpitalu. Przed chwilą wróciłam do domu po ponad
10 godzinach pracy ( mam 5 godzinny dzień pracy, więc 5 godzin pracowałam za
bezdurno, nikt mi nawet nie powiedział dziękuję). Zrobiłam to na prośbę
szefa, który za chwilę będzie musiał odwołać wszystkie planowe zabiegi nie z
powodu strajków, pomory personelu, urlopów lecz....wakatów.
Nie ma kto znieczulać do zabiegów. Dziś zrobiłam prezent, ale na co dzień nie
zamierzam.
Zmęczony lekarz to niebezpieczny lekarz, tak więc spadną zabiegi planowe,
pozostaną te ze wskazań życiowych.
I jeszcze jedno - od czerwca odchodzi 6 instrumentariuszek.