Dodaj do ulubionych

Klub Piano i jego losy............................

28.02.04, 09:31
Nowości z 27.02.2004 doniosły, iż Klub Muzyczny Piano ma być, jesli zgodzi
sie szanowna rada i Wielce nam panujacy Wacław I Szczodry..., muzeum
przyrodniczym regionu brodnickiego...

nie dziwi fakt iz byly wlascieciel G.G. chce sie budy pozdbyc raz koszty
utrzymania...w zime (bylo tam cholernie zimno) a dwa w zalewie tylu lokali i
zmiany optyki mlodziezy na muzyke, owo kultowe miejsce po prostu nie
przynosilo ZYSKU!...

moze i lepiej bedzie sie komponowac ten rejon...wieza krzyzacka, Drweca,
promenada i dwa spichze, kosciolek niedaleko...moze sie myle...ale mnie to
odpowiada:-)

co reszta na to?
Obserwuj wątek
    • anaiss Re: Klub Piano i jego losy....................... 28.02.04, 17:56
      Co prawda trudno jest mi się wypowiadać w kontekście tego konkretego przypadku,
      ale pozwolę sobie napisać kilka zdań.
      Generalnie jestem przeciwna przekształcaniu klubów w muzea. Oczywiście, jeśli
      właściciel nie ma zamiaru dalej prowadzić działalności, to lepiej będzie jeśli
      zostanie tam utworzone muzeum, niż budynek miałby popadać w ruinę. Jednak jeśli
      chodzi o muzea, to są one główną atrakcją dla turystów, bądź innych
      przyjezdnych gości, natomiast dla mieszkańców danego miasta jest to rozrywka
      niewielka. Głównie z tego powodu, że nawet we większych muzeach, ekspozycja
      jest zmieniana raz na kilkanaście lat (powód wiadomy: brak środków). Zatem
      każdy mieszkaniec może odwiedzić takie muzeum średnio raz w życiu, np. z
      wycieczką klasową, a jeśli ma szczęscie i będzie długo żył, to może uda mu się
      obejrzeć jakąś nową wystawę, która przyjedzie gościnnie na dwa tygodnie.
      Oczywiście, są również muzea bardziej prężne, które dbają o to, aby ekspozycje
      były często zmieniane i dostatecznie atrakcyjne. Moje negatywne doświadczenia
      oparte są na przykładzie Muzeum Pomorskiego Okręgu Wojskowego (o ile jeszcze ta
      instytucja tak się nazywa). Przez dziesiątki lat ekspozycja składała się z tych
      samych starych zakurzonych rupieci i nieszczególnie dbano o to, aby utrzymywać
      to w należytym stanie.
      Jeśli w Piano ma się nic nie dziać, to jednak lepiej aby było tam muzeum.

      anaiss

      P.S. A co jest w wieży? Można wejść do środka?
      • soter_mlodszy Re: Klub Piano i jego losy....................... 29.02.04, 10:28
        kilka słow historii...(Być moze potraktuję to powierzchownie ale postaram oddac
        wiernie cały przebieg).

        Otóż kiedyś...jakieś 15 lat temu...spichrz stał pusty i popadał w ruine...obok
        był kompleks szkoły specjalnej (warunki pracy uczniów, badz co badz przez los
        doswiadczonych urągały wszystkiemu: piece, toalety na zewnatrz, biegajace
        czasami szczury)...Postanowiono szkołę przeniść w inne miejsce, wybudowano w
        tzw, czynie społecznym-nową...daleko od centrum:-(...
        Jak mawiją u Nas starą piątkę rozebrano...byl to długi budynek
        jamnik...zostawiono przyklejony do niej spichrz i drugi budynek
        szkoły...okazalszy (sprzedano go prywatnemu wlascicielowi, ktory teraz to
        dzierzawi, lekarzom)...
        Na szkolnym placu zrobiono parking...podobno był tam cmentarz (walczył o niego
        znany dobrze nam brodniczanom jak i moze ludziom z poza Marian Bizan-zreszta
        bez skutku!)...taki stan istnieje po dzis dzien...
        obok stojacy drugi spichrz...przekształcono na muzeum (czasy obecne) a ten
        pierwszy zamieniono na klub muzyczny-azyl mlodziezy-kiedys:-)...bo teraz
        zawituje tam garstka ludzi...wiec, nalezaloby by pozbyc sie bubla...i sprzedac
        go miastu z powrotem:-)...co za ironia od miasta kupiony i miastu
        sprzedany...ale lepiej to niz ma znow niszczec!

        p.s. a co do Naszej wiezy...moge tak pisac bo jako szczeniak bawilem sie tam w
        wojne:-)...w chowanego i w ganianego...teraz teren ogordzili, w piwnicach byla
        kiedys kawiarnia teraz ekspozycje muzeum...a co do wejscia n awieze to raczej
        bywa to bardzo utrudnione ze wzgledu na to iz na jej najwyzszych partiach
        zamontowano nadajniki telefonii cyfrowej...:-)

        soterix kontra obelix:-)
        • anaiss Re: Klub Piano i jego losy....................... 29.02.04, 11:26
          szkoda, że już nie ma kawiarni, miło by było wypić pyszną kawusię w takiej
          wieży :-)
          nadajniki :-((

          anaiss

          p.s. dziękuję, za mały rys historyczny...
          • soter_mlodszy Re: Klub Piano i jego losy....................... 29.02.04, 12:43
            z tego co było w roku poprzednim to ustawiono na murach pod wieza ogrodek piwny

            a kawiarnie to pamietam jak przez mgłe, mogło to byc ze 20 lat temu kiedy
            pijałem tam polokoktę:-)

            tak, nadajniki wisza tam i niepozwalaja przez to wchodzic na wieze:-(
            • anaiss Re: Klub Piano i jego losy....................... 29.02.04, 15:49
              soter_mlodszy napisał:

              > tak, nadajniki wisza tam i niepozwalaja przez to wchodzic na wieze:-(
              >
              >

              wszędzie cywilizacja :-(
              • soter_mlodszy Re: Klub Piano i jego losy....................... 29.02.04, 21:10
                tak, a my coraz bardziej od niej uzaleznieni:-(
                • anaiss Re: Klub Piano i jego losy....................... 01.03.04, 21:17
                  soter_mlodszy napisał:

                  > tak, a my coraz bardziej od niej uzaleznieni:-(
                  >
                  >


                  jesteśmy po prostu dziećmi swoich czasów, ot co!!

                  anaiss
                  • soter_mlodszy Re: Klub Piano i jego losy....................... 02.03.04, 18:25
                    bardzo mi sie podobało Twoje określenie "dzieci swoich czasow" :-)))
                    • soter_mlodszy Re: Klub Piano i jego losy....................... 06.03.04, 09:45



                      będę robił teraz tak, po prostu wstawiał linki, bo niefortunnie wyszło z tym
                      artykułem o kasie ze sprzedanego piwa!


                      www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20040304/BRODNICA/103040260
                      • anaiss Re: Klub Piano i jego losy....................... 08.03.04, 18:01
                        Wydaje mi się, że taki klub muzyczny to byłby dobry pomysł, a przynajmniej
                        lepszy niż muzeum.
                        Fajnie, że zdjęcie dołączyli, bo gdy mi opisywałeś to miejsce, to jakoś trudno
                        mi było to sobie wyobrazić.
                        Mam nadzieję, że wszsytko się uda i starczy środków na to przedsięwzięcie.
                        Pozdrawiam
                        anaiss

                        P.S. soter, a Ty co o tym myślisz? wiem, że byłeś za muzeum...
                        • soter_mlodszy Re: Klub Piano i jego losy....................... 09.03.04, 18:27
                          byłęm za muzeum, bo nieznałem obecnego projektu, obecnego zamierzenia...hm...
                          raczej jestem za klubem...choc powiem szczerze ze wyrosłem z latania na
                          koncerty i przesiadywania w knajpie:-)...mam watpliwosci co do pomyslu
                          dzielenia tygodnia na dni o roznych gatunkach muzycznych...moze nie wypalic z
                          tym...ahia i ten hip-hop...kurcze mam mieszane odczucia...jak wychowany na
                          buncie w stylu punk...okraszonego dzwiekami DEZERTERA czy KOLABORANTOW...mam
                          ogladac chlopcow o sopodniach z szerokim kroczem i opuszczonych jakby sie kto w
                          nie...:-)))

                          p.s.
                          moze soter_juz_starzeje_sie:-)
                          • anaiss Re: Klub Piano i jego losy....................... 09.03.04, 19:11
                            soter_mlodszy napisał:


                            > p.s.
                            > moze soter_juz_starzeje_sie:-)
                            >
                            ee, nie tragizuj :-)


                            wydaje mi się, że różnorodna muzyka może zapewnić, że więcej gości będzie
                            odwiedzało lokal, poza tym miło, że są ludzie, których obchodzi to, co się
                            stanie z tym miejscem :-)

                            a.
                            • soter_mlodszy Re: Klub Piano i jego losy....................... 09.03.04, 19:20
                              no niestety taki los pół boga ze starzeje sie:-(
                              Ty tego nie widzisz ale ja widze i czuje:-)

                              dlatego tez czasami...jestem...sceptyczny do niektorych rzeczy...uwazam iz z
                              tej roznorodnosci moze wykrystalizowac sie jakas jednosc!
                              pewnie ze to ma sens...ale ja tak sobie dywaguje...nie jestem przeciw-to na
                              pewno!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka