Hej!
Czytałem wczoraj posty na temat Wieży jako karta dnia i stwierdziłem, że to świetna nauka kart Tarota. Moze opisujcie (osoby, które losują kartę dzienną) jak Wam się dana karta przełożyła na życie codzienne. To bardzo ciekawe.
Ja dzisiaj wylosowałem Wisielca. No i zaczęło się od samego rana:
Wisielec jako:
1.Karta opóźniająca sprawy - o mały włos nie spóźniłem się na jedyny autobus do pracy.Rano przez moją głupotę opóźniałem swoje wyjście z domu.
2.Wisielec jako karta poświęcenia się - szefowa zapytała, czy nie chciałbym przyjsć w sobotę do pracy, bo jest dużo do zrobienia. A ponieważ dodatkowa kasa mi się przyda powiedziałem, ze ok. Poświęcenie (?)
3.Karta dosłownie - Wisielec - zawieszony - zawieszać coś - cały dzień dzisiaj przez 8 godzin musiałem zawieszać na haki pewne urządzenia produkowane w mojej firmie. Taka robota zdarza sie bardzo, bardzo rzadko.
Nie wiem, może trochę naciągane interpretacje, ale tak sobie je kojarzyłem, co o tym myślicie? I napiszcie czy Wam kiedyś wyszedł Wisielec jako karta dnia.
Pozdrawiam ciepło