Dodaj do ulubionych

Wisielec - karta dnia.

08.05.07, 17:44
Hej!

Czytałem wczoraj posty na temat Wieży jako karta dnia i stwierdziłem, że to świetna nauka kart Tarota. Moze opisujcie (osoby, które losują kartę dzienną) jak Wam się dana karta przełożyła na życie codzienne. To bardzo ciekawe.

Ja dzisiaj wylosowałem Wisielca. No i zaczęło się od samego rana:

Wisielec jako:

1.Karta opóźniająca sprawy - o mały włos nie spóźniłem się na jedyny autobus do pracy.Rano przez moją głupotę opóźniałem swoje wyjście z domu.
2.Wisielec jako karta poświęcenia się - szefowa zapytała, czy nie chciałbym przyjsć w sobotę do pracy, bo jest dużo do zrobienia. A ponieważ dodatkowa kasa mi się przyda powiedziałem, ze ok. Poświęcenie (?)
3.Karta dosłownie - Wisielec - zawieszony - zawieszać coś - cały dzień dzisiaj przez 8 godzin musiałem zawieszać na haki pewne urządzenia produkowane w mojej firmie. Taka robota zdarza sie bardzo, bardzo rzadko.

Nie wiem, może trochę naciągane interpretacje, ale tak sobie je kojarzyłem, co o tym myślicie? I napiszcie czy Wam kiedyś wyszedł Wisielec jako karta dnia.

Pozdrawiam ciepło smile
Obserwuj wątek
    • mysza012 Re: Wisielec - karta dnia. 09.05.07, 12:34
      > I napiszcie czy Wam kiedyś wyszedł Wisielec jako karta dnia.

      Nie wyszedl, ale moze dlatego, ze losuje z calej talii. Ostatnio zapoznaje sie
      glownie z mieczami i innymi negatywami, wiec ten wisielec to by nawet mi tutaj
      pasowal.
    • coill Re: Wisielec - karta dnia. 09.05.07, 14:07
      e tam zaraz naciagane. bardzo fajnie! smile
      Mi nigdy wisielec nie wyszedl na karte dnia,ale wyszedl na karte tygodnia badz
      miesiaca(niepameitam doakladnie juz) i wszystkie moje plany zostasly
      opuznione,ale nie przeze mnie dobrowolnie, bylam jakgdyby bez wyjscia
      "zablokowana" w tym opuznieniu
    • canada53 Re: Wisielec - karta dnia. 09.05.07, 22:17
      A mnie on lubił wychodzić. Sprawdziłam w swoich notatkach, że nie były to jakieś
      złe dni. Często wręcz przyjemne. Chociaż niezbyt aktywne. Najczęściej były to
      dni które można by określić mianem zwyczajnych, szarych dni, bez specjalnych
      wzlotów ani upadków, bez żadnych wielkich wrażeń ani wydarzeń, wypełnione
      drobnymi obowiązkami typu prace domowe, zakupy, gotowanie etc. Często te dni
      były kontynuacją czegoś rozpoczętego wcześniej, pojawiał się też w nich motyw
      czekania. U mnie jednakże było to czekanie z nadzieją. Miałam wtedy zawsze dobre
      samopoczucie (w końcu postać przedstawiona na tej karcie dynda sobie pogodzona
      ze swoim losem z uśmiechem na ustach). Tak jak Powieszony (wolę takie
      określenie, Wisielec mi się trochę nieapetycznie kojarzy) nie miałam wtedy
      żadnych większych trosk, po prostu żyłam sobie spokojnie w oczekiwaniu na
      następny dzień i na jakąś bardziej dynamiczną kartę.
    • coill Re: Wisielec - karta dnia. 10.06.07, 13:11
      Na wczoraj był wisielec.
      dzien minał miło i spokojnie,plany przebiegly prawidlowo nic nie zmienilo ich
      biegu.Myslalam ze moze gdzies sie spoznie,ale w rezultacie nawet byłam za wczesnie.
      Wieczorkiem na tarasie u przyjaciolki znajomi nasmiewali sie z powieszonej
      Liny,wisiala tak jakby ktos sobie szubienice szykowal i stalo to sie na chwile
      tematem zartow(lina od niedawna tam wisi,widzialam juz ją i podejrzewalam ze tak
      beda zaartowac....a lubie jednak gdy to co pokazuje karta dnia jest niespodzianką
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka