aangelina
12.06.07, 01:08
Wylosowałam ją dziś rano.
Dzień zaczął się od telefonu do ZUS który mimo obietnic nie rozwiązał mojego
problemu.
Potem pojechałam do pracy i natknęłam sie na korek uliczny ale czas mi szybko
minął ponieważ przede mną jechał facet w bardzo ładnym samochodzie typu
cabrio, który większość czasu spędził gapiąc się w swoje lusterko
podprawiając to włosy, to brwi, to okulary przeciw słoneczne więc ja też się
gapiłam. Jak tylko korek sie zmniejszył odpalił tyle co fabryka dala na
liczniku i tyle go widziałam.
W pracy szef ślimaka chyba zjadł na śniadanie i nie było mu do niczego
spieszno wiec ja tez przebimbałam kilka godzin.
Około 12stej napisałam podanie do ZUSu z prośbą o przeksięgowane daty którą
oni sami źle zaksięgowali.
Potem wygrałam aukcje ebay w której licytowałam piękne i niestety dość drogie
buty. Musze teraz męża jakoś oswoić z myślą ze kupiłam kolejna parę butów po
tym jak sie zarzekałam ze koniec z butami.
A potem przebimbałam kolejne kilka godzin az do 5tej.
Po powrocie do domu zastała mnie zamówiona wczesniej talia Tarot of the
Witches.
Aaa.... jeszcze w pracy dostalam maila od agencji tłumaczeń z prośbą o
ustosunkowanie sie do poprawek korektora, który juz wczesnej mnie wściekł
wyssanymi z palca komentarzami o moim tłumaczeniu. Tak wiec cały wieczór
siedziałam i produkowałam sie nad obrona mojej wersji tlumczenia jednocześnie
wytykając uchybienia korektora. Nie należało to do przyjemności, bo w końcu
koledzy po fachu powinni sie wspierać a nie szkalować.
Przed chwila zabiłam sporego pająka od kosmatych nogach, który należy to tego
typu pająków, że jak ukąsi to boli i to bardzo.
Tak wiec podsumowując, dzień pod patronatem 8 kielichów uplynął mi pod
znakiem tłumaczenia sie lub wymyślania jak sie wytłumaczyć (mam nadzieję, że
nikt z forum nie zahaczy mnie o pająka bo na to wytłumaczenia nie mam ;P).