siasiuszek
07.09.07, 15:47
Pisałam już gdzieś , że mój synek został ugryziony. Na początku mu
nie wierzyłam, myślałam że ewentualnie jakieś dziecko w walce o
zabawkę szczypnęło go trochę. Dopiero wieczorem przy kąpieli
zauważyłem wyraźne ślady zębów na łopatce. Wczoraj zobaczyłam
siniaczki na czole. Pomyślałam nic to, mój synek często w coś uderza
główką nawet przy mnie, a co dopiero gdy jest tyle dzieci do
upilnowania. Wypadki się zdarzają. Ale dzisiaj przyszliśmy z
przedszkola pogłaskałam go po główce, a tam miedzy włosami wielki
guz, wielkości płaskiej śliwki. No ja już nie wiem 5 dni przedszkola
i 3 widoczne urazy. Z tego co udało mi się z niego wydobyć ( nie
chce nic mówić) to jakiś chłopczyk go uderzył i on się przewrócił.
Poradźcie mi czy to chleb powszedni przedszkolaków??? Powinnam się
do tego przyzwyczaić, czy może tym zainteresować???