Dodaj do ulubionych

Guzy z przedszkola

07.09.07, 15:47
Pisałam już gdzieś , że mój synek został ugryziony. Na początku mu
nie wierzyłam, myślałam że ewentualnie jakieś dziecko w walce o
zabawkę szczypnęło go trochę. Dopiero wieczorem przy kąpieli
zauważyłem wyraźne ślady zębów na łopatce. Wczoraj zobaczyłam
siniaczki na czole. Pomyślałam nic to, mój synek często w coś uderza
główką nawet przy mnie, a co dopiero gdy jest tyle dzieci do
upilnowania. Wypadki się zdarzają. Ale dzisiaj przyszliśmy z
przedszkola pogłaskałam go po główce, a tam miedzy włosami wielki
guz, wielkości płaskiej śliwki. No ja już nie wiem 5 dni przedszkola
i 3 widoczne urazy. Z tego co udało mi się z niego wydobyć ( nie
chce nic mówić) to jakiś chłopczyk go uderzył i on się przewrócił.

Poradźcie mi czy to chleb powszedni przedszkolaków??? Powinnam się
do tego przyzwyczaić, czy może tym zainteresować???
Obserwuj wątek
    • gika_gkc Re: Guzy z przedszkola 07.09.07, 18:21
      mój mały dziś przyszedł z potłuczoną i podrapaną buzią
      jakiś chłopiec rzucił w niego samochodem
      pogryziony jeszcze nie został, ale jest to prawdopodobne, bo w
      grupie jest jeden gryzoń - w pierwszy dzień tak paskudnie ugryzł
      jednego chłopca w policzek, że aż mu zdarł naskórek - dzieciak
      wyglądał strasznie i awantura ze strony rodzica już w tej sprawie
      była
      niestety 2 panie nie są w stanie dopilnować w każdym momencie 25
      małych rozrabiaków sad
      • grzalka Re: Guzy z przedszkola 09.09.07, 21:17
        moi na razie bez żadnych śladów, córka czwarty rok w przedszkolu i
        nigdy nic, więc takie normalne to chyba nie jest
        • gika_gkc Re: Guzy z przedszkola 10.09.07, 19:18
          w grupie mojego syna jest 20 chłopców i 5 dziewczynek więc chyba
          trudno się spodziewać, żeby była to grupa aniołów wink
          nie uważam, żeby pobicia i pogryzienia były normalna sprawą, ale
          dopóki są to sporadyczne przypadki nie będę interweniować,
          szczególnie, że mój Mały aniołkiem nie jest
          w przedszkolu runął mit mojego grzecznego dziecka - a byłam
          przekonana, że takowe posiadam wink - które dotąd nie było kłótliwe i
          zaczepne, a okazało się, że też potrafi czasem popchnąć i
          przewrócić dziecko
          na szczęście jeszcze nikogo nie uszkodził(codziennie pytam o jego
          zachowanie wychowawczynie), ale nigdy nic nie wiadomo
    • siasiuszek Re: Guzy z przedszkola 09.09.07, 21:22
      co o tym sądzicie?? uczycie oddawać?
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=575&w=68719353
      • maw3 Oddawanie 10.09.07, 15:13
        Jeszczenie miałam tego problemu z Olą, ale u mnie w rodzinie była
        taka sprawa. Mój chcrześniak to taka spokojnota z natury, bardzo
        grzeczny, madry , ułożony, taki ,,stary-maluśki". NO i w przedszkolu
        miał prześladowcę.Tamten nie mógł przeżyć jak tego mojego Krzysia
        nie walnał przynajmniej raz dziennie.Trwało to z pół roku.W końcu
        mama Krzysia wkurzyła się i choć takie zwyczaje u nich nie panują
        nakazała synkowi po prostu oddać.Zrobić to samo co tamten.Jak
        kopnał - kopnać, jak walnął - walnąć itd.Skutek był
        natychmiastowy.Tamten zbaraniał i sie popłakał.I skończyło sie
        gnębienie Krzysiasmile)))
    • siasiuszek Re: Guzy z przedszkola 10.09.07, 15:55
      dzisiaj wrócił bez guza, może się to skończyła. Naprawdę nie
      chciałabym go uczyć żeby oddał. Głupio bym się czuła ucząc tego
      własne dziecko.
      • maw3 Re: Guzy z przedszkola 10.09.07, 15:57
        Myślę,ze mogłabyś zmienić zdanie jakby Ci ktoś dziecko tłukł przez
        pół roku...smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka