Gość: obiektyw
IP: *.astro.su.se
28.03.03, 12:46
Dobra wiadomosc dnia:
dobrali sie Richardowi Perle'mu do d...
Zlozyl rezygnacje ze stanowiska przewodniczacego
Defense Policy Board w Waszyngtonie na rece swego
kumpla Rumsfelda.
To jeden z glownych manipulatorow, militarystow,
geszeftsmanow i podzegaczy wojennych (znany ogolnie
jako jeden z naczelnych architektow obecnej wojny z
Irakiem, jak tez imperialistycznej doktryny
zagranicznej przyjetej przez obecna administracje USA),
usosobienie tzw. amerykanskich neokonserwatystow (inne
okreslenie to: likudnicy, ze wzgledu na scisle zwiazki
z ultraprawicowa partia Likud w Izraelu).
Nazywani sa tak dlatego, ze nie byli "od urodzenia"
konserwatystami tylko poczatkowo (w wiekszosci)
lewicujacymi imigrantami zydowskimi z Europy Srodkowiej
i Wschodniej. Pod wrazeniem idola Reagana przechrzcili
sie na ultrakonserwatyzm. Obecnie zdalnie steruja
Bushem i uzgadniaja polityke zagraniczna USA z wymogami
Izraela. Perle, na przyklad, jest redaktorem
izraelskiego pisma Jerusalem Post i bylym doradca
hardlinera Natenyahu.
Jego -miejmy nadzieje pozegnalne- zdjecie mozna
zobaczyc na
www.antiwar.com
gdzie jest tez nieco komentarzy i link do
www.kansas.com/mld/kansas/5498573.htm
ktorko podsumowujacego dzisiejsza rezygnacje.
Perle jest oczywiscie kombinatorem na wielka skale;
zrobil o jeden przekret za duzo, i musial beknac.
Chodzi o wyprzedaz Chinom technologii, ktora moze byc
w sprzecznosci z interesami USA, oraz dlugotrwaly
konflikt interesow (wplyw na decyzje polityczne i
ekonomiczne dotyczace firm w ktore inwestuje).
Pozostalo w administracji USA najwyzszego szczebla
jescze 5 - 10 takich samych jak on Feith'ow,
Wolfowitz'ow, Ledeen'ow, Kagan'ow i innych. Poniwaz
sa oni (brakujacym) mozgiem prezydenta USA, nie do
pomyslenia by udalo sie ich usunac.