Dodaj do ulubionych

dzidziuś owinięty pępowiną

12.03.08, 09:17
Witam i mam wielkie zmartwienie.. Jestem w 28t.c., trzy tygodnie temu dowiedziałam się, że mój maluszek jest 1x owinięty pępowiną wokół szyjki. Lekarz, który robił USG powiedział, że może zarówno odwinąć się, jak i zawinąć jeszcze bardziej. Lekarz gin, który mnie prowadzi powiedział, że nic nie grozi mojemu dziecku. Usłyszałam o porodach dzieci owiniętych pępowiną wśród znajomych mam, które zakończyły się bez komplikacji, ale dzisiaj dowiedziałam się, że dziecko może tak bardzo zawinąć się, że pępowina go udusi jeszcze w łonie matki. Nie wiem, czy mam jakiś wpływ na to jak i czy mój maluszek jest owinięty. Może zrobić USG jeszcze parę razy, żeby monitorować? A jeżeli okaże się że jest kilka razy owinięty to można poród wywołać wcześniej, póki jeszcze nie jest za późno??? Sama nie wiem o co moge jeszcze pytać..Tyle wątpliwości.. Wiem, że nie powinnam, ale bardzo denerwuję się, nie wiem gdzie szukać pomocy.
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: dzidziuś owinięty pępowiną 12.03.08, 11:02
      proszę nie martwić się tak bardzo, bo nie ma czym. Większość dzieci
      w którymś momencie życia płodowego jest owinięta pępowiną - po
      prostu dziecko sporo się rusza, szczególnie kiedy ma jeszcze dużo
      miejsca. Nie ma sensu kontrolowanie tego przy pomocy USG, bo po
      pierwsze nie zawsze widać pępowinę, a po drugie - tak jak
      powierdział lekarz- jest to stan, który się zmienia. Proszę się nie
      obawiać, że dziecko zostanie uduszone - to zdarza się naprawdę
      rzadko i równie dobrze możnaby się obawiać tysiąca innych zagrożeń.
      Trzeba zwrócić uwagę (ale to wszystkie kobiety w ciąży) na nietypowe
      zachowania malucha - jeśli długo (np. cały dzień) jest bardzo
      spokojny i nie da się go pobudzić trącając brzuch lub jedząc coś
      słodkiego, albo jeśli gwałtownie "rzuca się" w macicy - to warto iść
      zrobić kontrolne KTG, lub chociaż poprosić kogos o posłuchanie
      tętna, żeby upewnić się, że wszystko jest w porządku. I jeszcze
      jedno - dziecku nie robi różnicy czy pępowina jest owinięta wokół
      szyi czy wokół kostki u nogi - dopóki swobodnie przepływa przez nią
      krew - maluchowi nic nie grozi. Nie ma sensu wcześniejsze
      wywoływanie porodu, bo kiedy dziecko jest naporawdę ciasno owinięte
      i przeszkada mu to w pokonywaniu drogi na świat, to jedynym
      sensownym rozwiązaniem jest cc - ale o tym mozna decydowac dopiero
      wczasie porodu min. na podstawie zapisu KTG, któy ma wtedy pewne
      charakterystyczne cechy. Z praktyki mogę powiedzieć, że na pewno co
      najmniej 1/3 dzieci rodzi się okręcona pępowiną i nie ma to zadnego
      wpływu na ich stan po porodzie. Ma natomiast wpływ na sam poród - z
      obserwacji położnych, które zajmują się porodami naturalnymi wynika,
      że akcja porodowa jest w takich przypadkach wolniejsza i mniej
      dynamiczna, co na pewno chroni przed nadmiernym naprężaniem sznura
      pępowinowego. Prosze pamietac o tym ,kiedy ktś zaproponuje
      kroplówkę "żeby było szybciej". Jeaszcze raz zapewniam, że nie jest
      to powód do zmartwień, bo prawdopodobieństwo poważnych komplikacji
      jest tu znikome. Pozdrawiam:)
    • asik57 Re: dzidziuś owinięty pępowiną 12.03.08, 12:03
      Nie martw się. Moja mała też jest owinięta i za każdym razem (3 razy USG) w
      innym miejscu. Jak ja sie rodziłam to trwało to bardzo, bardzo długo. Potem
      okazało się, że miałam trzy pętle pępowiny na szyi. A przecież w tamtych czasach
      nie było USG i nikt nie mógł tego wcześniej sprawdzić. Grunt to pozwolić naturze
      działać powoli.
    • natnet Re: dzidziuś owinięty pępowiną 12.03.08, 21:47
      Urodziłam dwóch zdrowych synów. Obaj byli owinięci pępowiną i ważyli
      ponad 4000g. Będzie dobrze. Pozdrawiam i życzę szczęśliwego
      rozwiązania!
      • matysiaczek.0 Re: Dziękuję!! 13.03.08, 07:14
        Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi... świadomie uspokoiłam się trochę, ale dziś w nocy zaliczyłam parę bezsennych godzin, to jest silniejsze ode mnie..:( a maluszek chyba wyczuł szybsze bicie serca, bo motał się w brzuszku jak szalony, będzie OK, co nie?? :))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka