Dodaj do ulubionych

Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzielić

24.09.08, 15:37
Słuchajcie, nie znam się na prawie, ale mam taką sytuację: jestem
WSPółWłAśCICIELEM nieruchomości - działka a domem do rozbiórki.
Nie mieszkam z mężem od ponad roku. Czekam na orzeczenie rozwodu. Ale nikt nie
wie, ile to jeszcze potrwa.
Grozi mi eksmisja z lokalu, który zajmuję. Nie przysługuje mi nic z gminy,
bo... jestem właścicielką tej nieszczęsnej działki, której w rzeczywistości
nie mogę sprzedać bez zgody męża, a on się na to zdecydowanie NIE ZGADZA! Z
tego, co wiem, to podział majątku jest dopiero po rozwodzie.
No i jest sytuacja patowa!
Czy jest na to jakiś sposób????????
Obserwuj wątek
    • malorita Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 24.09.08, 15:59
      tzn. oboje z mężem jesteście właścicielami działki ?
      • zebra12 Dokładnie, jesteśmy współwłaścicielami działki! 24.09.08, 18:53
        Tzn nie jesteśmy właścicielami po połowie, tylko współwłaścicielami całości.
    • iwles Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 24.09.08, 16:02

      podział majątku nie musi byc po rozwodzie.
      • przeciwcialo Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 24.09.08, 16:03
        A co ma działka do przydziału mieszkania gminnego. Masz w namiocie
        na tej działce masz zamieszkac czy jak?
        • pitahaya1 Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 24.09.08, 16:43
          przeciwcialo napisała:

          > A co ma działka do przydziału mieszkania gminnego.

          Ma tyle, że działka (nieruchomość) to gotówka. O ile się nie mylę, o mieszkanie
          gminne starają się osoby bez środków do życia/w trudnej sytuacji materialnej.
          Ale może się mylę smile

          Takie mieszkanie to nic innego jak POMOC państwa osobom w trudnej sytuacji.
          Wyobraź sobie, że połowa ludzi sprzedaje swoje mieszkania, kupuje działki i
          występuje do gmin o mieszkania socjalne.


          Współczuję sytuacji. Bliska mi osoba jest w podobnej, niestety. Również mieszka
          niemal pod mostem (kątem u ludzi) i czeka na podział po rozwodzie.
          • zebra12 Masz rację 24.09.08, 18:41
            Mieszkanie socjalne z gminy przysługuje ubogim, a jedną z zasad jest tez taka,
            ze nie jest się właścicielem innej nieruchomości.
      • zebra12 A jak inaczej? 24.09.08, 18:57
        Bo z tego, co wiem, to w czasie małżeństwa trzeba mieć zgodę obu stron. Jak go
        zmusić do sprzedania działki i podziału pieniędzy? A może to ja mam sprzedać i
        jego spłacić?
    • babcia47 Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 24.09.08, 16:21
      rozdzielność majątkową lub sprawę o alimenty można przeprowadzic w
      czasie trwania małżeństwa, rozwód nie ma tu nic do rzeczy
      • zebra12 Alimanty mam, ale podział? Jak? 24.09.08, 18:50
        Jeśli jedna strona się nie zgadza, to jak mam przeprowadzić podział? W końcu
        nadal jesteśmy małżeństwem... Mąż nie zgadza się na rozwód właśnie z powodu
        nieruchomości. Chce bym się jej w całości zrzekła. Wie, że brakiem rozwodu
        trzyma mnie w szachu. Czyli coś jest na rzeczy.
        Można przeprowadzić podział bez zgody jednaj ze stron, podczas trwania
        małżeństwa????????
        • wieczna-gosia Re: Alimanty mam, ale podział? Jak? 24.09.08, 19:02
          zebra nawet rozwod mozna przeprowadzic bez braku zgody jednej ze stron. Sadze ze
          osobna sprawe o podzial majatku mozesz zalozyc- bo notarialnie to tylko za zgodza.
        • babcia47 Re: Alimanty mam, ale podział? Jak? 24.09.08, 19:19
          > Można przeprowadzić podział bez zgody jednaj ze stron, podczas
          trwania
          > małżeństwa????????
          jak najbardziej mozna..moje znajima przeprowadziła + alimenty w
          zwiazku z tym, ze małzonek był hazardzistą..chodziło o zapewnienie
          dzieciom bytu (alimenty były przekazywane na oddzielne konto zanim
          dostał wypłate na swoje) i zeby nie sprzedał wspólnego
          dorobku..małżeństwem pozostali..i nawet facet z tego wyszedł po
          leczeniu..ale zona rozdzielnośc i alimenty zachowała na wszelki
          wypadek
        • gacusia1 Re: Alimanty mam, ale podział? Jak? 24.09.08, 22:17
          Podzial majatku moze byc rozpatrzony w sprawie o rozwod-i tak jest
          lepiej i taniej. Mozesz w kazdej chwili zlozyc osobny wniosek o
          podzial majatku lecz pamietaj,ze Ty ponosisz koszty zlozenia wniosku
          (chyba ze sa jakies kruczki).
          • zebra12 Ale ja już mam rozwód w toku 25.09.08, 05:52
            To chyba nie mogę teraz nic złożyć, nie? Zawaliłam, ze nie złożyłam wcześniej,
            ale prawnik mi mówił, ze tak będzie szybciej. Tzn szybciej będzie rozwód, bez
            podziału majątku. A i tak już 4 rozprawa nas czeka.
            Ile się płaci za podział majątku?
            Sądownie to nie znaczy od razu z komornikiem, prawda?
            • demonii.larua Re: Ale ja już mam rozwód w toku 25.09.08, 13:52
              Do pozwu dołącz wniosek o podział majątku, oznacz go tą samą sygnaturą i już.
              Nie wiem jak jest z wpisem, ale możesz dołączyć wniosek o zwolnienie od wpisu,
              jeśli Cie na to nie stać. Koszty i tak po podziale dopiero sąd oszacuje.
    • szyszunia11 Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 24.09.08, 19:14
      możesz przeprowadzić podział majątku dorobkowego, możesz też złożyć w sądzie wniosek o podział fizyczny nieruchomości, którą macie we współwłasności, wtedy np. może się okazać, że mąż będzie chciał Ciebie spłacić a Ty będziesz mogła dysponować całą nieruchomością, lub też moze sprzedać swoją część. W ostateczności możesz sprzedać udziały które masz w nieruchomości. A jakie Twój mąż ma plany odnośnie tej działki?
      • zebra12 Nie da się sprzedać tego na części 24.09.08, 19:23
        Bo nie byłoby drogi dojazdowej do reszty.
        Mąż chce sobie tam dom postawić i mieszkać.
        Ja mu proponuję:
        1. Spłacić mnie np w formie kredytu na mieszkanie - odpowiedź: NIE ( nie będzie
        spłacał kredytu przez 30 lat)
        2. Ja jego spłacę, odpowiedź: NIE ( nie, bo on chce tam mieszkać i nie chce tego
        sprzedawać)
        3. Wybudowanie dwurodzinnego budynku dla nas, odpowiedź brzmi NIE (nie wyobraża
        sobie mieszkania obok mnie... - to jego słowa)- hehe, ale rozwodu nie chce dać -
        farsa normalnie!

        Jego propozycja:
        1. Ja mam się zrzec całości
        2. Może mi zapłacić 20 tys zadośćuczynienia... (działka jest warta około 300 -
        500 tys!)
        • pitahaya1 Re: Nie da się sprzedać tego na części 24.09.08, 19:32
          Powiem tak: może sobie gadać. Nie takie rzeczy słyszałam smile)))

          Niemal każdy po rozwodzie a przed podziałem mówi, ze chce mieszkać jak dawniej,
          nie zgadza się na spłatę, kredytów na spłatę drugiej połówki zaciągał/a nie
          będzie, zresztą po co skoro razem na kupę mieszkać można.

          Mogą sobie pogadać. Ty swoje wiedz i śmiej się w oczy smile) A za każdym razem, gdy
          coś takiego usłyszysz kwituj słowami "ciekawe co na to mój adwokat?".
    • pitahaya1 Zebro 24.09.08, 19:27
      Podejrzewam, że większość z nas poda Ci przykłady z własnego bądź bliskiego
      podwórka.
      A tu przydałaby się fachowa odpowiedź.

      Podam Ci przykład owej, bliskiej mi, osoby. Nazwę Ją Ewa.


      Ewa jest po rozwodzie. Rozwód szybki, brak dzieci. Również problemy ze zgodą na
      podział majątku.
      Dosłownie za płotem identyczna sytuacja, również małżeństwo po rozwodzie ale już
      po podziale.
      W przypadku braku zgody na podział do pracy wchodzi komornik. Wycenia
      nieruchomość (przeważnie poniżej wartości rynkowej). Wówczas nie ma już odwrotu,
      nie można powiedzieć "a to ja jednak się dogadam z byłym". Dlatego Ewa jest
      obecnie na etapie rozmów z byłym i, przy pomocy prawnika, tłumaczenia mu ile na
      tym uporze straci. Bo czasem trzeba komuś głupi upór na pieniądze przenieść.
      Ponieważ za płotem podział nastąpił przy pomocy komornika, tym bardziej liczymy
      na polubowny podział w przypadku Ewy.

      Ale zanim u Ewy doszło do rozwodu prawnik sugerował jej (mam nadzieję, że nie
      pomyliłam) zniesienie własności. Od tej pory ustaje wspólnota majątkowa,
      niemniej jednak i na to musi zgodzić się współmałżonek. Byłabym również bardzo
      ostrożna ze stwierdzeniami, że do rozwodu nie potrzebna jest zgoda drugiej
      strony. Zdarza się, że faktycznie taki rozwód jest możliwy ale...muszą istnieć
      pewne przesłanki ku temu (wyjazd za granicę, zerwanie kontaktów, zaginięcie,
      bądź też ewidentna wina i utrudnianie rozwodu, po prostu wtedy cierpliwość sadu
      musi się skończyć).

      Co mogę poradzić to porada prawna. Nie jest to bardzo kosztowna rzecz, czasem o
      taką pomoc możesz poprosić w centrum pomocy społecznej (o ile nie możesz
      pozwolić sobie na wariant pierwszy). Jednorazowy wydatek i będziesz wiedziała na
      czym stoisz.

      Jeśli nie możesz mieszkać z drugą połówką, musisz zamieszkać gdzie indziej, nie
      masz środków do życia/mieszkania, taki podział powinien nastąpić zdecydowanie
      wcześniej i szybciej.

      Pozdrawiamsmile
      • zebra12 Dzięki za długą wypowiedź 24.09.08, 19:38
        Ja już mówiłam mężowi, że razem na tym stracimy, gdy przyjdzie komornik. Ale mój
        mąż jest nieugięty. On liczy, ze odwlecze rozwód i przez to podział majątku.
        Ja mieszkam w małym mieszkaniu po mojej babci. Ale nie jestem tu zameldowana i
        Spółdzielnia grozi mi eksmisją.
        Teraz postaram się o ten rozwód, a potem złożę o podział. Jeśli maż będzie się
        nadal upierał, żeby rozwodu nie było, to wstanę i wyjaśnię sądowi, o co tak
        naprawdę chodzi. Dziwi mnie postawa sądu, bo nie mieszkamy razem od tak dawna i
        w zasadzie nie utrzymujemy kontaktów, tyle, co w związku z dziećmi - mam ich 3.
        A mąż mówi, ze kocha.... a wie, ze nie mamy gdzie mieszkać i to go nie rusza.
        Przecież to jego dzieci! Dziwi mnie to i dziwić nie przestanie!
        • pitahaya1 Re: Dzięki za długą wypowiedź 24.09.08, 19:49
          Oj, typowa wymówka "nie zgodzę się na podział to wycofa pozew".

          Poza tym zupełnie inaczej wygląda taka rozmowa "Ty i on" a inaczej "Ty z
          prawnikiem i on". Uwierz mi, że jeśli zobaczy, że czas gadania się skończył,
          powinien zdać sobie sprawę, że pewnych decyzji nie odwlecze.

          Niestety przy dzieciach i tej gadce " ale ja ją/dzieci kocham" (zwłaszcza
          dzieci) sąd taki rychły nie jest w orzekaniu rozwodu. Co innego podział przed
          rozwodem. Nie musisz mieszkać z nim, gdzieś mieszkać musisz.

          Ale to wszystko to tylko moje gdybanie. Ewa za taką poradę płaciła ok.100zł.
          Warto przed taką rozmową ułożyć sobie, co chcesz powiedzieć i o co zapytać. Po
          co tracić czas na myślenie "o co to ja chciałam zapytać". Krotko i rzeczowo pytaj.

          • dyzurna Re: Dzięki za długą wypowiedź 24.09.08, 20:38
            napisz na priva opisz cala sytuacje, dam ja mojej mamie do
            przeczytania, jest prawnikiem. takie sprawy to dla niej chleb
            powszedni. jak chcesz, napewno ci dobrze doradzi.
            • zebra12 Super, dyżurna 25.09.08, 05:48
              Napiszę po pracy. W sumie nic nowego, bo wszystko napisałam.
    • wieczna-gosia Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 24.09.08, 19:43
      bardzo sie ciesze zebro ze nie odpuszczasz tego domu.
      • zebra12 Nie mam wyjscia teraz 25.09.08, 05:53
        Bo grozi nam eksmisja.
        • wieczna-gosia Re: Nie mam wyjscia teraz 25.09.08, 13:32
          no i widac ta eksmisja byla potrzebna zeby cie zmobilizowac a nie chamowi
          zostawiac wszystko jak leci. Trzymam kciuki, zobaczysz jeszcze bedziesz siedziec
          we wlasnym domu, przy wlasnym stole i pic za szczesliwy zbieg okolicznosci,
          ktory cie zagnal do walki.
    • ibggraf Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 25.09.08, 08:32
      Po pierwsze należy przeprowadzić rozwód, gdyż w chwili obecnej
      istnieje między wami wspólność majątkowa, która uniemożliwia
      dokonanie podziału majątku. Wspólność majątkowa małżeńska ustanie
      dopiero z chwilą uzyskania rozwodu. Wspólność tą można znieść
      wcześniej w drodze umowy między małżonkami, ale w twoim przypadku ta
      opcja (z uwagi na opór małżonka) nie wchodzi w grę. Także musisz
      czekać do uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. Zgoda małżonka nie
      jest potrzebna, o ile zachodzą wszystkie przesłanki rozwodowe a ty
      nie jesteś małżonkiem wyłącznie winnym rozpadu małżeństwa. Dopiero z
      chwilą ustania wspólności majątkowej możesz wystąpić o podział
      majątku wspólnego i rozporządzać swoim udziałem w majątku
      wspólnym.Wniosek o podział majątku można również złożyć w trakcie
      rozwodu, ale z uwagi na brak zgodności stron sąd zapewne nie
      rozpozna go, gdyż znacznie przedłużyłoby to postępowanie rozwodowe.
      Także pozostaje ci czekać na rozwód, chyba że dogadasz się z
      małżonkiem.
      Pozdrawiam
      • ruda_kasia Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 25.09.08, 11:21
        Nie do końca prawda, można złożyc pozew o zniesienie wspólności w
        trakcie postępowania rozwodowego, motywując właśnie koniecznością
        uregulowania kwestii majątkowych i rodzinnych (eksmisja).
        Powinno dojśc do tego na jednej rozprawie. Nie znalazłam wyłączenie
        w tej kwestii takiego, jak w odniesieniu do alimentów i opieki nad
        dziećmi (co nie może się odbywać w odrębnym postępowaniu, jeśłi
        toczy się sprawa o rozwód).
        W efekcie uzyskując rozdzielnośc majątkową możesz skierowac sprawę o
        zniesienie współwłasności np. przez sprzedaż przez komornika i
        podział kasy. To by się chyba mąż ucieszył!!!
        A rozwodzić się wtedy możecie do samej śmierci, pozdrawiam
        • babcia47 Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 25.09.08, 11:28
          prawda, że nieprawda..smile współwłasność majatkowa ustaje na skutek
          zgodnego oświadczenia lub wyroku sądu!! Trzeba jednak wtedy
          udowodnic, ze małżonek uniemożliwia korzystanie z majatku wspólnego
          lub istnieje realne niebezpieczeństwo, ze go sprzeniewierzy bez winy
          i zgody współwłasciciela czyli małżonka
          • ruda_kasia Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 25.09.08, 11:40
            Nie do końca, potrzeny jest, zgodnie z art. 53 KRO ważny powód, może
            być nim również ryzyko eksmisji i brak środków na mieszkanie
            związane z obstrukcją męża. A przynajmniej warto spróbować.
            Mnie udało się przeprowadzić taką sprawe wyłącznie w oparciu o to,
            że mąż ukrywał przed żoną pewne fakty, które realnie jej nie
            zagrażały, ale nie pozwalały na posiadanie pewności, czy nie pojawi
            się coś więcej.
        • ibggraf Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 25.09.08, 13:22
          Zgadzam sięsmile Myśle, że w opisanej sytuacji zachodzi przyczyna do
          zniesienia wspólności majątkowej. Tym ważnym powodem z całą
          pewnością może być faktyczna separacja małżonków i brak pomiędzy
          nimi porozumienia, na czym może ucierpieć dobro małoletnich dzieci-
          groźba eksmisji. Jeżeli rozwód faktycznie miałby się przeciągnąć w
          czasie to jest to jakieś rozwiązanie. Pzdr
          • ruda_kasia Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 25.09.08, 14:11
            na psa urok, pomyliłam nr artykułu, znaczy źle klepnęłam, ma być 52,
            gdyby było to potrzebne komuś.
            • natalia7911 Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 25.09.08, 14:54
              Hej. Jeśli autorka postu lub którakolwiek z Was potrzebuje porady
              prawnej w podobnych sprawach - internetowej lub osobiście (Bydgoszcz
              i okolice - wtedy też oczywiście możliwość reprezentacji w sądzie)
              to podaję mail: krp.byd@interia.pl
              Zajmuję się na co dzień takimi sprawami - jednak w większości
              przypadków potrzeba więcej szczegółów odnośnie sprawy lub
              przejrzenia dokumentów.
              Pozdrawiam.
              • koteczka12 Re: Jeśli jedno z małżonków nie chce się podzieli 26.09.08, 05:47
                Wiesz, moja rada nie będzie radą prawnika, ale za to osoby, która
                ostatnio bierze udział w długim i skomplikownaym procesie smile
                Dlaczego po prostu nie powiesz tego wszystkiego sądowi? Że mąż
                utrudnia, że dzieciom grozi, że nie będa miały gdzie mieszkać ... I
                że chciałabyś znieść współwłasność lub otrzymać spłatę od męża? Sąd
                na ogół ma rozum i w tkaich sprawach rozsądnie decyduje ... A porada
                (dobrego!) prawnika jest oczywiście jeszcze dużo lepsza, ale już
                zauważyłam, że naprawdę kompetntnego i zaangażowanego w poradę
                prawnika trzeba się naszukać (ja znalazłam za 3 razem, jedna
                poprzednia porada była błędna, druga dramatycznie niekompletna -
                chociaż moja sprawa była chyba trudniejsza i znacznie bardziej
                nietypowa niż Twoja).
                • zebra12 Mój prawnik jest jakiś taki mało kumaty 26.09.08, 06:09
                  Ktoś mi go polecił. Ale nie bardzo się angazuje. W sumie milczy tylko na tej
                  sali sądowej. Kosztował 3000. Wzięłam pożyczkę, którą cały czas spłacam. A
                  pozytku z niego nie mam.
                  Próbowałam w sądzie mówić o tym podziale majątku, ale sąd mnie pouczył smile że
                  sprawa ta nie dotyczy podziału majątku, i że o tym będę mogła porozmawiać na
                  innej rozprawie.
                  • demonii.larua Re: Mój prawnik jest jakiś taki mało kumaty 26.09.08, 07:56
                    Dlatego złóż w biurze podawczym wniosek do pozwu, wtedy sąd będzie musiał go
                    rozpatrzyć a w uzasadnieniu wniosku możesz napisać dlaczego składasz go już teraz.
                    • ruda_kasia Re: Mój prawnik jest jakiś taki mało kumaty 26.09.08, 08:50
                      Ni mąćcie Zebrze w głowie, o z reakcji sądu wnoszę, że w pozwie
                      wniosek o podział majątku po ustaniu wspólności nie został złożony w
                      ogóle lub sąd uznał, że się zebra wyrywa przed orkiestrę, bo nie
                      czas na to.
                      Nalezy złożyć osobny pozew o zniesienie wspólności, a potem iść za
                      ciosem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka