Gość: buractwo w Gdyni
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.08.05, 09:13
To już jest jakieś paranoidalne poczucie humoru - Batory odsłonił kolejne
'artystyczne' łaty, jest ich teraz tyle, że wygląda jak wojskowy kamuflaż.
Oczywiście gdyby nie to że niektóre z nich są różowo-fioletowe. Co za gust!
Swoją drogą teraz wiemy co jest powodem powstawania łat - głupota i fuszerka.
Zapewne było tak:
Baran który zamówił (zapłacił) za budynek zgodził się na pomalowanie betonu na
fiolecik. Jednak gdy go zobaczył kazał go zakryć - najlepiej tynkiem (a może
to była sugestia architekta/wykonawcy, bo to przecież drożej kosztuje niż farba).
Następny baran - wykonawca lub architekt - kazał położyć tynk bezpośrednio na
farbę. Bez siatki, bez obdrapania - na zapewne jakąś wyjątkowo 'śliską' farbę.
No i mamy gotowy przepis na odpadający tynk, zwany artystycznymi łatami.
Jak zwykle fuszerka, brak kompetencji i ignoranctwo.
Ale forsę ktoś wziął.
Załatać można to badziewie w jedna noc - ale po co wydawać forsę. A propos -
jeśli ktoś nie wie co tzreba zrobić - oto porada zdecydowanie nie fachowca
(ale chyba w stosunku do takich fachowców, jacy zajmują się tym budynkiem to
jestem ekspertem) - trzeba założyć siatki, które podtrzymają tynk przed
odpadaniem.
A tak ogólnie - co na to INSPEKCJA BUDOWLANA (chyba to oni zajmują się
zagrożeniem dla przechodniów) - kiedy w końcu jakiś wielki kawał tynku spadnie
komuś na łeb....???