Dodaj do ulubionych

Czy karmienie powinno boleć?- HELP

26.05.07, 22:12
Karmię od 2 tyg właściwie tylko jedną piersią, drugą mała słabo chwytała i
jest zdecydowanie mniej pokarmu, ale jak przystawiam do tej nieużywanej mała
jak już uchwyci to nic nie boli. Natomiast ta często używana piers jest
niedosć że poraniona (już nawet musze uzywac masci z antybiotykiem ) to
jeszcze starasznie boli jak małą zaczyna jeść, kilka pierwszych pociągnięć.
Więc nie wiem czy te pierwsze pociągnięcia muszą boleć czy nie powinny czy
może źle przystawiam? Do tego co zagoję sobie brodawkę to mała znowu ją
porani czy tak już zostanie?
Obserwuj wątek
    • fiamma75 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 26.05.07, 22:13
      Mnie mimo prawidłowego przystawiania i wylecoznych brodawek bolało przez 8 tyg.
      Potem z dnia na dzień jak ręką odjąć.
      • pufatek3 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 26.05.07, 22:21
        Będzie bolało przez parę pierwszych tygodni. Czasami ma tu znaczenie złe
        przystawienie dziecka do piersi, ale najczęściej tak poprostu jest. Piersi
        muszą się przyzwyczaić do nowego środowiska (czyli buźki dzidzi). Poranione
        brodawki tez będą tylko na początku karmienia. Mogę Ci życzyć tylko
        cierpliwości. Samo przejdzie. Mnie tak cholernie bolało, że juz myślałam o
        przejściu na butelkę, ale wytrzymałam, zacisnęłam zęby i poszło jakoś :)
        Karmiłam córcię 15 miesięcy, piszę karmiłam bo od wczoraj jesteśmy na etapie
        rozstania z cycusiem :( Troszkę mi żal, ale jakoś damy rady. Kiedyś w końcu
        nadchodzi taki moment.
        Pozdrawiam i trzymaj sie tam jakoś!!
        • maff1 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 26.05.07, 23:19
          pufatek3 napisała:

          > Będzie bolało przez parę pierwszych tygodni. Czasami ma tu znaczenie złe
          > przystawienie dziecka do piersi, ale najczęściej tak poprostu jest. Piersi
          > muszą się przyzwyczaić do nowego środowiska (czyli buźki dzidzi). Poranione
          > brodawki tez będą tylko na początku karmienia.


          Nie, nie i jeszce raz nie. To co pisze pufatek3 to nieporozumienie.
          Karmienie nie boli!!!
          Boli (i tu ma rację pufatek3) w sytuacji kiedy jest nieprawidłowy chwyt piersi
          przez dziecko. Są nieliczne, ale to naprawdę nieliczne przypadki bolesnego
          karmienia z przyczyn nieokreślonych.
          ale by to ocenic warto poszukać kontaktu z certyfikowanym konsultantem
          laktacyjnym IBCLC. Bo zazwyczaj przeciętni doradny laktacyjni - czyli połozne z
          praktyką połozniczą, któryym wydaje sie ze sie znają, nie sa w stanie zauwazyć
          róznicy pomiedzy prawidłowym a nieprawidłowym chwytem piersi.
          Owszem, bolesnośc czasem mija, sama z siebie - przyczyną jest unormowanie
          laktacji (czyli mniej napiete piersi), zmiany w budowie jamy ustnej dziecka,
          itede.
          kontakt do konsultantów znajdziesz tu:
          www.bonamater.waw.pl/karmienie_piersia_konsultanci2.php
          ub na stronie KUKPu: www.laktacja.pl/ po prawej stronie ekranu.
          • pufatek3 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 04:37
            A ja z kolei nie zgadzam sie z Toba!
            • pufatek3 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 04:43
              Jeszcze nie spotkalam karmiacej mamy ktora nie narzekala by na bol piersi przy
              poczatkach karmienia, stad wlasnie nie zgadzam sie z Toba. Moze i karmienie nie
              powinno bolec, ale najczesciej boli i juz!! maff sie zawsze tu strasznie unosi
              i wiecznie wpycha tych doradcow laktacyjnych.
              • maff1 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 09:16
                pufatek - merytorycznie proszę, bez wycieczek osobistych.
                ale do rzeczy:
                pufatek3 napisała:
                > Jeszcze nie spotkalam karmiacej mamy ktora nie narzekala by na bol piersi
                przy
                > poczatkach karmienia,

                i czemu to dowodzi? ano niczemu - poza tym ze gdyby kazda mama z bólem przy
                karmieniu trafiła do specjalisty - toby nie narzekała.
                Ból przy karmieniu oznacza jakąś nieprawidłowość. Prawie zawsze. (prawie - bo
                znamy, choćby z tego forum, co najmniej jeden przypadek bolesnego karmienia z
                przyczyny nieznanej)
                Mozna czekać ze moze przejdzie, i przy okazji cierpieć. Ty pufatek masz taka
                propozycje dla tych, które mają bolesne karmienie. Tylko po co, skoro mazna
                inaczej. Ja proponuję alternatywę - udanie sie do specjalisty który skoryguje,
                podpowie co i jak, i dobrze doradzi.

                ty pufatek nawet nie widzisz istotnej róznicy pisząc:
                > i wiecznie wpycha tych doradcow laktacyjnych
                ja pisze o konsultantach, Ty o doradcach. Konsultant ma wystandaryzowaną wiedzę
                potwierdzoną stosowym "mordeczym" egzaminem. Doradca - to zazwyczaj połozna z
                kilkuletnią praktyką której sie wydaje ze to wystarczy by doradzać w sprawach
                laktacji. Niestety mało jest takich osób jak pani Monika które szukają wiedzy i
                cały czas dokształcają sie.
                Nikogo nie wpycham - masz wolny wybór. Możesz póść z tym problemem nawet do
                ortopedy. Niestety konsultantów IBCLC w Polsce jest niewielu bo ok 100 osób.
                I trudno do nich trafić.
                Znam przypadki gdy w trakcie wizyty (!) u konsultanta problem bolesnego
                karmienia zniknął całkowicie.

                A tak na marginesie - konsekwencją bolesnego karmienia (czyli nieprawidłowego
                chwytu piersi przez dziecko) są poranione brodawki. Wiele mam leczy brodawki
                nie zdając sobie sprawy ze leczy skutki a nie przyczynę.
                • elaazm3 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 10:08
                  ZAmiast się sprzeczać pomóżmy dziewczynie skoro już się złe stało.Wiem co
                  przeżywasz bo miałam ten sam problem z powodu płaskich brodawek niestety trwało
                  to ok.miesiąca .Na myśl o przystawieniu do piersi miałam lęki.Brodawki wygoiłam
                  maścią bepanten i wietrzeniem.W nocy spałam bez stanika z cyckami na wierzchu a
                  w dzień też jak najwięcej je wystawiałam. Brodawki nadal mam płaskie tylko moje
                  dziecko umie sobie z nimi już poradzić . życze powodzenia to po prostu trzeba
                  przeczekać pozdrawiam
                • fergie1975 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 11:40
                  mnie doradca obejrzał podczas karmienia :)
                  i wszystko było corect.
          • fergie1975 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 11:38
            tu trzyeba rozroznic bol ciagly podczas karmienia od bolu podczas zassania
            ktory trwa sekundę, podczas tego pierwszego pociagniecia, to po jakims czasie
            mija.
    • fiamma75 Pufatek ma rację 27.05.07, 09:35
      Maff ,Ty zawsze masz rację, poza Tobą to jedynie p. Monika ;-)
      Naprawdę zdarzają się przypadki bolesnego karmienia - karmię ponad 10 mies. nic
      nie zmieniłam, wytłumacz mi, czemu mnie bolały brodawki przez 8 tyg.
      (wygojone!), bolały tak mocno, że nie mogłam wycierać ich po kąpieli zwykłym
      ręcznikiem, tylko ręcznikiem papierowym. Zastanawiałam się czemu, dopóki nie
      znalazłam odpowiedzi w którejś książek dla mam, gdzie doswiadczona mama pisała,
      że u kobiet z jasną karnacją skóry i jasnymi sutkami taki ból może być (pisała
      też, że doradcy laktacyjni temu oczywiście zaprzeczają, ale spotkała zbyt wiele
      takich przypadków by im wierzyć - to chyba tak jak z tym, że @ zmniejsza ilość
      produkowanego mleka - inne jest doświadczenie mam, a doradcy jak zwykle wiedzą
      lepiej)
      • maff1 Re: Pufatek ma rację 27.05.07, 10:18
        fiamma75 napisała:
        > Naprawdę zdarzają się przypadki bolesnego karmienia
        przecież ja o tym piszę.
        proponuje jeszcze raz przeczytać uważnie moja wypowiedz - cytuje siebie:
        "Ból przy karmieniu oznacza jakąś nieprawidłowość. Prawie zawsze. (prawie - bo
        znamy, choćby z tego forum, co najmniej jeden przypadek bolesnego karmienia z
        przyczyny nieznanej)"

        bolesne karmienie jest niezaprzeczalnym faktem. I ja tego nie neguję. I są
        przypadki w których nie mozna pomóc. O tym tez w poprzedniej wypowiedzi.
        Ale pufatek proponuje czekac - bo moze przejdzie, kiedyś w przyszłości.
        A jak nie?
        Ja proponuje udać sie do specjalisty.
        Jak wypadają ci włosy idziesz do dermatologa, a jak masz bolesne karmienie
        piersią idziesz do konsultanta laktacyjnego.

        czyli - fiamma75 - ja sie z toba zgadzam - a Ty ze mną.

        > Maff ,Ty zawsze masz rację, poza Tobą to jedynie p. Monika ;-)
        chyba trochę mnie przeceniasz ;)))))
    • kaeira Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 10:58
      Imzd - jeżeli odnawiają ci strupki, to rzeczywiście wskazuje, że cos jest nie
      tak z chwytem! Lepiej pokazać się sile fachowej. Sprobuj tez może karmic w innej
      pozycji niż dotychczas (na leżąco, spod pachy, itp)

      Natomiast ból przy tych pierwszych pociągnięciach bywa, to raczej normalne. Mija
      z czasem!

      Mozna spokojnie wspomagać się tabletkami przeciwbólow. (paracetamol albo
      ibuprofen). To naprawdę nie zaszkodzi dziecku. (oczywiście, nie bierz więcej,
      niż mówią normalne zalecenia, Najlepiej wziąć ok. godziny przed spodziewanym
      bólem, tj karmieniem. (oczywiście,nie przed każdym karmieniem!)

      Dawaj najpierw z tej piersi, która mniej boli. jeżeli ta druga *bardzo* boli,
      mozesz spróbować ja np. przez dwa karmienia ominąć. (Jezeli w tej nieuzywanej
      jest mniej pokarmu, to po prostu dlatego, ze jest nieużywana, jak się jak
      zaktywizuje, bedzie normalnie (najprawdopodobniej)

      Teraz ogolnie co do bolu:
      P. Monika tez zazwyczaj twierdzi, że jak boli, coś jest "nie tak". Ja w tym
      punkcie jednak się z nia nie zgadzam.
      Oczywiście, że ból może oznaczać złe przystawianie, zły chwyt, itp. Ale: zgadzam
      sie tymi, ktore pisały, że czasami po prostu boli i już, bywa tak przez 4-6
      tygodni.

      Oto cytat z mojego dawniejszego postu:
      "W moim przypadku strupki zeszły, nowe się nie tworzyły, mała ssała dobrze,
      pozycje prawidłowe, co zostało kilkakrotnie fachowo stwierdzone przez kilka "sił
      fachowych", a mnie bolało potwornie. Ale powoli przeszło.
      Byc może sutki bardziej wrazliwe niż przeciętne (taka była tez hipoteza
      konsultantek), nie wiem. Niektóre znajome też mialy podobnie, a także wiele,
      wiele innych kobiet, co wnoszę z lektury Internetu (stron i forum poswiconych
      karmieniu piersią). Sądzę więc, że twierdzenie "jeśli boli, coś musi być nie
      tak" jest niestety nie zawsze prawdziwe."

      Aha, ból juz nigdy potem nie wrócił, a karmie 9-ty miesiąc.

      Tu jeszcze dwa wątki na podobne tematy:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=58039874&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=58962085&v=2&s=0
      • moskirz zdaje się,ze mam ten sam problem 02.06.07, 09:44
        młodziez jest dobrze dostawiana, prawidłowo zasysa a ból przy zassaniu i potem podczas karmienia wyciska mi łzy..

        tej nocy byłam "wyrodna matką".. rozmroziłam pokarm i nakarmiłam córeczkę butelką.. niech moje biedne brodawki chwilke odpoczną, bo nie chce się zrazic do karmienia :(

        moja dzidzia ma dopiero 4 tyg i 3 dni i rzuca się na piers jak wygłodniały wilczek.. potem przysysa się jak pijawka i sie z taką moca,ze mam wrażenienie,ze za chwilke mnie cała wciagnie z kopytami ;) niestety jest to dla mnie bardzo bolesne..

        mam nadzieję,ze i mnie ból minie..
    • fergie1975 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 11:37
      u mnie było podobnie, nie mniej jednak przystawiaj drugą piers caly czas.
      Kobiety praworeczne maja problemy z prawą piersią i na odwrót. Kiedy dojdziesz
      do wprawy i dzidzia tez (np bedzie juz unosic nieco glowke) wspolpraca bedzie
      znacznie lepsza.
      Poranione brodawki i ból przy zasysaniu, po około miesiącu mija, brodawki są
      zahartowane, tzn ranki dobrze jest smarowac bepantenem i wietrzyc jak
      najczesciej (co jest trudne bo mleko leci non stop), pomimo ciągłego karmienia
      i moczenia w ustach dziecka jednak sie goją. Podobnie ból przy zasysaniu, po
      pewnym czasie , stosunkowo krótkim bo ja juz nic nie pamietam, mija.

      Jak brodawka sie zagoi to maly jej znowu nie porani, a ból nie zalezy od
      przystawiania moim zdaniem tylko od delikatności brodawek.
      • fergie1975 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 11:43
        na bol dorazny proponuje masc z lidokaina na dziąsła przy ząbkowaniu dla
        niemowląt, najlepiej po karmieniu oczywiscie, przynosi ulgę.
    • mama_mateusza1 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 12:23
      Dołaczę się do żywej dyskusji :)

      Ja też wszędzie słyszałam, że karmienie nie boli a jeśłi boli to cś jest nie
      tak. Mój synek ma już prawie 3 miesiące a ja mam cały czas problem z boącymi
      brodawkami. Na początku przyczyną było "pogryzienie" przez małego ssaczka i nie
      obeszło się bez kapturków, które pomimo wcześnieszych obaw udało mi się
      odstawić. Potem z tym bólem różnie bywało, zazwyczaj bolało chwilę
      przy "przyssaniu się" albo jak Mały wypuszczął cycka ale na zakończenie
      zacisnął szczęki ;). A potem pojawił się ból jakiś czas po karmieniu i w necie
      znalazłam informację, że może to być grzybca. Oczywiście doradcy laktacyjni (ze
      szpitala ) kazali smarowac Bepantenem i wietrzyć ale to nie pomagało. W końcu
      znalazlam namiar do Konsultantki z mojej okolicy i tam się udałam. Pocieszył
      mnie fakt, ze dobrze przystawiam Małego a on dobrze ssa. Zgodnie z zaleceniem
      smarowalam sobie brodawki nystatyną i pędzlowałam nią w buzi Malego. Ale też
      nie widzialam poprawy a że to antybiotyk to po 3 tyg. przestalam jej używać.

      Podczas wizyty u pediatry powiedzialam o tych swoich problemach z bólem a ona
      mi na to, ze piersi muszą się przyzwyczaić i to nie grzybica ale po prostu tak
      jest.

      Ja juz się pogodziłam z tym, że mnie boli a że jestem zdeterminowana do
      karmienia to karmię pomimo wszystko. Może z czasem przejdzie choć zaczynam
      wątpić....
      • kadewu1 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 12:33
        Dopiszę się.
        Ból przy karmieniu był najgorszym bólem w moim życiu (bólu porodowego nie znam,
        to fakt). Przez ok. 2 miesięcy myślałam, że oszaleję. Mały chwytał prawidłowo.
        Pani specjalistka laktacyjna z Bardzo Dobrego Szpitala twierdziła, że sobie
        wymyślam. Nie było to miłe. MIałam doła, a Mały nie przybierał, ięc miałam
        jeszcze większego doła. Dodatkowo jestem po operacji guza, więc jedna pierś w
        ogle marnie się spisuje. Ale z czasem... chyba piersi przywykły. Dzisiaj Ssak
        ma 15 miesięcy, 16 (tak!) zębów i mimo wielu kryzysów oboje jestesmy zadowoleni
        ze współpracy. Natomaist nigdy nie powiem, że karmienie jest super
        doświadczeniem, relaksuje mnie i napawa nie wiadomo jakimi odczuciami -
        absolutnie tak nie jest. Są to chwile, gdy moje dziecko je, pije, przytula się
        i czuje bezpiecznie, a ja się z tego ciesze, natomiast gdybym mogła być gdzie
        indziej, tobym tam chętnie była :-). Taka małą radą dla mamy z podobnymi
        problemami może być karmienie na leżąco przy książce/gazecie, póki ssak lubi
        długo ssać, czy gdy zasypia - człowiek się odrywa od niemiłych wrażeń.
        Powodzenia,
        KmJ
    • pufatek3 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 13:35
      No właśnie, racja P. Monika też zawsze twierdzi, że jak boli to musi być coś
      nie tak z przystawianiem. I ja też się z tym nie zgadzam. Moja córcia dobrze
      się zasysała, a piersi i tak musiały przejść przez to, przez co przeszły chyba
      wszystkie piersi na tym forum :) Tak juz poprostu jest. Ma boleć i boli, nie ma
      na to większej rady. Różnie wtedy kombinowałam i niewiele mi pomagało. Poprostu
      samo w końcu przeszło. Dlatego złości mnie upieranie się "maff", że to napewno
      chodzi o złe przystawienie dziecka. Za każdym razem ona wyskakuje z tą
      samą "śpiewką" i za nic nie przekonuje ją, że jest multum mam które poprostu
      piersi bolały. To naprawdę denerwujące. A Ci konsultanci?? No cóż mój lekarz
      się zaczął śmiać jak o nich powiedziałam. Nie wiem więc jak to mam traktować.
      To chyba tyle na ten temat. Trzeba to przetrwać i już!!
      • maff1 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 27.05.07, 15:23
        pufatek3 napisała:
        > Dlatego złości mnie upieranie się "maff", że to napewno
        > chodzi o złe przystawienie dziecka.

        a w którym miejscu upieram sie? przeczytaj dokładnie moje wypowiedzi.
        Mój upór wynika z tego ze nie widzę powodu dla kilkumiesięcznych cierpień,
        skoro mozna skorzystac z porady specjalisty.
        Pisze także ze niestety czasem nie da sie nic zrobic.
        Naprawde prosze o dokładne czytanie moicgh wypowiedzi , zamiast wyrywkowo.

        > A Ci konsultanci?? No cóż mój lekarz
        > się zaczął śmiać jak o nich powiedziałam

        no cóz. świadczy to o żenującym poziome twojego lekarza. On nie wie o czym
        mówi, ale zdanie ma. Lepiej zapytaj sie jego ile godzin na studiach miał z
        tematu laktacja i problemy? dowiesz sie że tylko kilka. Jesli zechce sie do
        tego przyznać.
        A konsultanci IBCLC są dla niego konkretnym zagrożeniem, bo są w stanie obnażyć
        jego niekompetencję.
    • monika_staszewska Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 28.05.07, 17:00
      To jeszcze trzy grosze ode mnie. Pozwalam sobie pisać, że "cosik jest nie tak"
      jeśli karmienie boli, bo w istocie boleć nie powinno. A że często, szczególnie
      na początku boli to już zupełnie inna sprawa. Ale wcale nie normalna, bo to by
      było bez sensu żeby normą było coś co do karmienia zniechęca.
      Bardzo często bolesność to wynik napięcia, niepokoju, zdenerwowania, zmęczenia
      w efekcie czego karmimy spięte, a to jest wystarczający powód żeby bolało.
      Nawet nie mam na myśli jakiegoś szczególnie dużego zdenerwowania, tylko taki
      zwyczajowy niepokój mamy o to czy wszystko jest w porządku, czy dobrze sobie
      radzi, czyli typowe wątpliwości "młodej" mamy. Ajk poczujemy sie pewniej,
      kompetentnie to mniej sie spinamy i ból mija. Mało tego, zwykle dochodzi
      jeszcze niezbyt wygodna pozycja, bo przecież "najważniejsze" żeby dziecię się
      najadło, a to, że mamie "pęka" kręgosłup to już nieistotne. I to jest
      nieporozumienie, bo dziecię najedzone owszem ważne, ale mamina wygoda też i
      jeśli tylko uda się karmić w takiej pozycji, w której można się zupełnie
      rozluźnić bywa, że ból mija momentalnie i dziecię tym bardziej ma możliwość
      spokojnego najedzenia się.
      Jest jeszcze sprawa różnych praktyk szpitalnych powodujących, na szczęście
      tylko przejściowe problemy, jak choćby rutynowe odśluzowanie po porodzie czy
      niezbyt delikatne badanie ze szpatułką. Jeśli dziecku sprawiło to ból czy
      chociażby było nieprzyjemne, przez kilka dni czy tygodni może bardzo ostrożnie
      podchodzić do kwestii brania do buzi czegokolwiek. Dopiero jak się przekona, że
      ssanie piersi jest miłe, przyjemne, nie boli i nikt mu niczego na silę wciskać
      nie będzie uznaje, że działania zapobiegawcze (węższe otwieranie buzi, płytsze
      chwytanie, szczególnie na początku karmienia) nie są potrzebne. I to wtedy
      bolesność może ustąpić.
      Jest jeszcze sprawa szybko płynącego mleka - często dzieci "przyszczypują"
      brodawkę do twardego podniebienia żeby spowolnić ów szybki wypływ. A to może
      boleć. Może być i tak, że jak pojawia się faza ssania nieodżywczego dziecko
      nieco wypuszcza pierś z dzioba i wtedy tez boli, bo znowu brodawka jest
      przyszypywana.
      Ponieważ wydaje mi się, że karmieniu ból nie sprzyja, jestem zwolennikiem
      poszukiwania i eliminowania przyczyn bólu. Ale oczywiście nic na siłę, można
      spróbować poczekać aż samo minie. Co pewnikiem nastąpi jeśli przyczyna nie jest
      zaburzona technika ssania czy nienajlepsza pozycja do karmienia, grzybica i
      temu podobne przyjemności.
      Aha, jest jeszcze jedna sprawa, o której często zwykło się nie mówić - złe
      doświadczenia w sferze seksualnej, problem molestowania czy innego rodzaju
      wykorzystywania seksualnego jest tu naprawdę nie bez znaczenia, a że często są
      to bardzo głęboko skrywane problemy dotrzeć do nich jako do przyczyny bolesnego
      karmienia nie jest łatwo.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
    • basiak6 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 02.06.07, 09:52
      Zgadzam sie z Maff, karmienie nie powinno bolec. Pierwszy tydzien maja prawo byc
      wrazliwe, to fakt. Ale potem bol jesli jest, zawsze jest czyms spowodowanym.
      Albo niewlasciwa technika karmienia, albo grzybica piersi u mamy, lub innymi
      schorzeniami (np dermatitis ale nie znam odpowiednikow polskich).
      Nie uwazam ze to dobry pomysl jesli sie mowi ze karmienie ma bolec, bo nie powinno.

      Co do poprzednich wypowiedzi: nie wiem czym sie rozni w Polsce doradca
      laktacyjny od konsultanta, ale tutaj w UK zwykle doradzaja polozne, albo tzw
      breastfeeding counsellors. Polozne albo sie znaja albo nie, zalezy. A
      breastfeeding counsellors musza skonczyc 3 letnie studia z zakresu karmienia
      piersia oraz 'counselling' - ja niestety zrezygnowalam na trzecim roku z roznych
      powodow.
      • maff1 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 02.06.07, 10:46
        zaczne od końca - o chyba nie do końca doczytałas moje wpisy.
        Konsultant ma stosowny certyfikat IBCLC, a doradca to zazwyczaj położna która
        twierdzi ze sie na laktacji i problemach zna bo ma np. 15 lat praktyki jako
        połozna. Nie rozumie ze jest w całkowitym błedzie - znam co najmniej 2
        przypadki takiego myslenia. Mało tego, czują sie obrazone jesli wytyka im sie
        niekompetencję - czego klasycznym przykładem było zalecenie bolesnego
        ugniatania, uciskania piersi przy zastoju.
        Są wyjatki wśród doradców -ale to bardzo nieliczna grupa (np. p.Monika)
        3 letnie studia ze specjalizacji karmienie piersia - jak na razie w Polsce to
        całkowita abstrakcja.
        Wystepowanie bólu to rzecz zupełnie naturalna. Ale warto zdefiniowac jego
        przyczynę i spróbować ją wyeliminowac.
        Zdarzają sie przypadki bólu z którym nie mozna sobie poradzic - były takie
        przypadki opisane na tym forum. Pomimo konsultacji u kilku konsultantów.
        Ale nie zgadzam sie z twierdzeniem ze jak boli, to musi bolec - a najlepszym
        sposobem by przestało boleć, jest czekanie z nadzieją ze może kiedyś w
        przyszłości przestanie.
        A jak nie?
        nie potrafię zrozumiec takiego podejscia do bólu.

        Pomijam aspekt psychologiczny - maciezyństwo nie moze kojarzyć sie z
        negatywnymi odczuciami. Bo one wpedzają kobietę w stres z którym trudno sobie
        poradzić - szczególnie w sytuacji zajścia w kolejną ciążę.
        • basiak6 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 02.06.07, 14:17
          Maff, na zakonczenie studiow ktore robilam zdaje sie wlasnie IBCLC, ale jak juz
          napisalam, po dwoch latach zrezygnowalam.
          Nie wiem jak jest w Polsce - tutaj ogromna czesc tych studiow o laktacji to
          'counselling' czyli jak pomagac. Zadnego 'doradztwa'. Matka ma sama podejmowac
          decyzje i czuc ze tylko ona decyduje, breastfeeding counsellor pomaga jej tylko
          dotrzec do pewnych faktow, np zadajac odpowiednie pytania (stad czesto wychodzi
          tak ze matka ktora przychodzi o rade co zrobic ze nie ma pokarmu, okazuje sie ze
          ma problem zupelnie inny, na przyklad tesciowa ktora ja denerwuje, a dziecko
          przybiera na wadze super itp). Zwykle czesciej trzeba pracowac nad tym co siedzi
          w 'glowie' poza oczywiscie typowymi problemami jak przystawianie do piersi itp.
          Miedzy innymi dlatego zrezygnowalam, pare sytuacji bylo takich ktore utwierdzily
          mnie ze za bardzo 'biore' na siebie czyjes problemy i meczylo mnie to.
          Zyskalam tyle ze przeczytalam mnostwo ciekawych ksiazek i opracowan z zakresu
          laktacji, napisalam tez pare prac.

          Tutaj polozne nie maja zbyt wielkiej wiedzy, ale przynajmniej musza podlegac
          pewnym standardom i np nie moga mowic zeby podawac dziecku glukoze, itp. Moga
          jednak nie umiec pomoc przy wiekszych problemach. Np w moim przypadku wg
          poloznych dziecko ssalo super, wedlug specjalisty od laktacji - nie.

          Co do bolu, smiem przypuszczac ze gdyby mame bolal zab to by poszla do dentysty,
          z karmeniem piersia powinno byc tak samo, czyli wizyta u specjalisty ;-)
          • maff1 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 02.06.07, 14:37
            basiak6 napisała:

            > Maff, na zakonczenie studiow ktore robilam zdaje sie wlasnie IBCLC, ale jak
            juz
            > napisalam, po dwoch latach zrezygnowalam.
            > Nie wiem jak jest w Polsce

            nie wiem jak jest teraz, ale pierwszy kurs na IBCLC w Polsce trwał ok pół roku,
            zakończony był bardzo trudnym egzaminem. No i był (kurs + egzamin) koszmarnie
            drogi. To kwota bodaj około 5-6 tys złotych. Prawie zaporowa.

            > breastfeeding counsellor pomaga jej tylko
            > dotrzec do pewnych faktow, np zadajac odpowiednie pytania
            mysle ze taka jest rola konsultanta - bo najwazniejsze zdefiniować problem. A
            wielokrotnie problemem jest zupełnie coś innego, tylko to coś jest zepchniete i
            wytłumione, i przykryte zupełnie czymś innym. Zazwyczaj na skutek presji
            otoczenia (partnera, rodziny, znajomych - ogólnych zasad w danym środowisku)
            ale patrząc z innej strony - kobieta musi wymyslać sobie problemy i martwić sie
            o dziecko - gdyż inaczej nie miałoby ono szans przezyć. Ważne by ktoś rozwiał
            wszelkie watpliwości w sposób merytoryczny.

            > Np w moim przypadku wg
            > poloznych dziecko ssalo super, wedlug specjalisty od laktacji - nie.

            i to jest nieszczęście niedouczonych połoznych które biora sie za doradztwo.
            Wydaje im sie ze skoro tyle lat były praktykującymi połoznymi to laktację
            maja "w małym palcu"

            > Co do bolu, smiem przypuszczac ze gdyby mame bolal zab to by poszla do
            dentysty,
            > z karmeniem piersia powinno byc tak samo, czyli wizyta u specjalisty ;-)

            niestety jak zauwazyłaś niektóre piszące w tym watku uwazają inaczej. I
            twierdza że inaczej sie nie da. I staiwają zarzut ze maff wciąz "lansuje"
            konsultatów. Ciekawe kto im lansuje ginekologów, pediatrów itp. specjalistów.
            pozdrawiam ciepło.
            maff1
    • wiolka67 Re: Czy karmienie powinno boleć?- HELP 03.06.07, 22:04
      cześc tu wiola jestem mama 4 miesięcznej ani i dla mnie karmienie było gorsze
      od porodu ale tylko na poczatku przez ok 3 tygodnie no moze troche dłuzej. w
      pierwszym dniu - mleka nie ma. w drugim dniu / mleka za duzo. w szpitalu
      okładali mi piersi kapusta i zimnymi okładami odciągałam pokarm, który
      produkował się coraz to szybciej. w jednej piersi pokarmu było dużo a w drugiej
      pare kropelek / tak jak u ciebie. Na dodatek mała tak ssała mocno że leciała mi
      krew. Smarowałam własnym mlekiem brodawki i maścia od położnej. jest ich duzo
      różnych w aptece . brodawki sie zagoiły. ale to nie koniec. przy karmieniu tez
      były problemy mała jedna z piersi chwytała dobrze a przy drugiej denerwowałysmy
      sie obie ona ze jest głodna ja / że nie potrafie jej na karmic. No i jak
      zaczynałam karmic z piersi tryskała fontanna i z jednej i drugiej. Ja byłam
      cała mokra i Ania tez. Doszło do tego że w domu chodziłam z pielucha w staniku.
      tak było az sie nie unormowało wszystko. a wierz mi ze tak bedzie. karmienie
      bolało zasiskałam zeby i karmiłam dalej próbowałam różnych pozycji. W aptece
      kupiłam nakładki na brodawki / bardzo mi pomogły złagodziły ból. dzisiaj już
      nie karmie / pokarm zanikł samoistnie ale wielebym dała aby wrócic do tego
      czasu. pozdrawiam wiola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka