Dodaj do ulubionych

wypowiedzenie umowy o prace- "czeste" nieobecnosci

05.02.07, 14:52
Witam

Mam prosbe o odpowiedz na moje pytania. Zamiescilam ten watek rowniez na forum
Prawo i pieniadze ale tam chyba malo osob zaglada wiec pozwolilam sobie
zamiescic go rowniez tutaj - bardzo prosze o nieprzenoszenie go zbyt szybko smile

Dzis otrzymalam wypowiedzenie umowy o prace na czas nieokreslony z
3-miesiecznym okresem wypowiedzenia.
Przyczyna - czeste nieobecnosci (opieka nad chorym dzieckiem) powodujace
dezorganizacje pracy firmy.

Przeczytalam w necie, ze moze to byc powodem wypowiedzenia jesli te
nieobecnosci sa niespodziewane, czeste i powoduja potrzebe zastepstw,
powierzania nadgodzin innym pracownikom itp.

Moje nieobecnosci zaczely sie we wrzesniu (10 dniowe L4 na dziecko), raz
listopadzie (7 dni) i w styczniu raz 10 dni i potem 14 dni
po tych ostatnich 14 dniach dostalam wypowiedzenie

I tu moje pytanie do zorientowanych - czy takie nieobecnosci podpadaja pod
"czeste i uciazliwe" dla zakladu pracy, czy to moze byc przyczyna wypowiedzenia?

Dodam, ze staralam sie, zeby jak najmniej pracy zostawalo dla moich zastepcow
(przygotowywalam dokumenty w domu, przychodzilam do pracy w soboty,
uruchomilam prywatny adres mailowy do spraw sluzbowych)

Pracuje przy projekcie, ktrory konczy sie w maju i przypuszczam ze firma
szukala powodu zeby sie mnie pozbyc (inne osoby, majace chore dzieci i czesto
biorace zwolnienia nie otrzymaly wypowiedzenia)
Prosze o info, czy warto odwolywac sie do sadu pracy, czy nalezy mi sie
odprawa, albo odszkodowanie z tego tytulu, czy warto walczyc?

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • omamamia1 Re: wypowiedzenie umowy o prace- "czeste" nieobec 05.02.07, 15:02
      a skąd jesteś?
    • joannka2 Re: wypowiedzenie umowy o prace- "czeste" nieobec 05.02.07, 15:03
      To, co piszesz jest chore. Koniecznie udaj się (lub zadzwon) do Panstwowej
      Inspekcji Pracy po poradę - podadzą Ci odpowiedni paragraf, którym możesz
      pomachac pracodawcy przed nosem.
      • omamamia1 Re: wypowiedzenie umowy o prace- "czeste" nieobec 05.02.07, 15:05
        www.pip.gov.pl/html/pl/html/07070000.htm wyszukaj tu PIP-u zgodnie ze
        swoim miejscem zamieszkania i dzwoń na dyżur prawnika-te porady sa bezpłatne.
        • sylwius74 Re: wypowiedzenie umowy o prace- "czeste" nieobec 05.02.07, 15:22
          w ciągu roku przysługuje Ci 60 dni zwolnienia na chore dziecko (łącznie z mężem
          jeśli on też bierze zwolnienia na dziecko to musiecie te dni liczyć żeby nie
          przekroczyć 60) zgodnie z kodeskem pracy, koniecznie skontaktuj sie z PIP oni
          są bardzo pomocni
          pozdrawiam
    • martekx Re: wypowiedzenie umowy o prace- "czeste" nieobec 05.02.07, 15:30
      bardzo dziekuje za odpowiedzi
      jeszcze dzis zadzwonie do PIP, dzieki na namiar
      jestem z WArszawy

      pozdrawiam
    • joanna_poz Re: wypowiedzenie umowy o prace- "czeste" nieobec 05.02.07, 15:37
      tu masz kilka orzeczeń Sądu Najwyższego w tej sprawie:

      www.prawo.egospodarka.pl/6587,Wypowiedzenie-umowy-o-prace-z-powodu-choroby-pracownika,1,34,3.html
    • gorgolka Re: wypowiedzenie umowy o prace- "czeste" nieobec 05.02.07, 17:39
      raczej nie można uznać tego za częste i uciążliwe. przede wszystkim dlatego, że
      dziecko podrośnie, przestanie chorować. Poza tym wykazałaś wiele dobrej woli
      nadrabiając w domu i w soboty.
      Pozew ma szansę.
      Możesz żądać uznania wypowiedzenia za bezskuteczne, przywrócenia do pracy oraz
      odszkodowania za czas pozostawania bez pracy a jeśli zrezygnujesz z
      przywrócenia do pracy to odszkodowania za niezgodne z przepisami rozwiązanie
      stosunku pracy.
    • ramka2 Re: wypowiedzenie umowy o prace- "czeste" nieobec 08.02.07, 17:02
      Ja mam ten sam problem. Moje zwolnienia od września też były bardzo częste. We
      wrześniu 14 dni, w październiku 14, w listopadzie 10 i w grudniu znów 14.
      Szefowa w przypływie złości kilkakrotnie informowała mnie, że mnie wyrzyci z
      pracy, ale do tej pory na szczęście tego nie zrobiła. W styczniu sytuacja się
      poprawiła i od nowego roku szczęśliwie nie jestem na zwolnieniu lekarskim. Mam
      za to inny problem. Współpracownicy z mojego departamentu mają mi to za złe.
      Nie dlatego, że muszą za mnie wykonywać pracę, ponieważ ja robię swoją działkę
      w domu. Są natomiast drobne rzeczy, które można załatwić tylko będąc na miejscu
      w firmie. Niestety ludzie są bardzo nieżyczliwi. Potrafią wyrazić swoje
      niezadowolenie z powodu wykonania najmniejszej czynności za mnie, do tego
      stopnia, że dzwonią do mnie do domu i mówią, że mam zostawić chore dziecko i
      wracać do pracy załatwić swoją sprawę, bo oni za takiego lenia jak ja pracować
      nie będą. Co do Twojego pytania to nie wiem. Dobrze, że poruszyłaś ten temat.
      Wiem, że walczyć na pewno trzeba i trzymam za Ciebie kciuki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka