Dodaj do ulubionych

Akcja "brzuszki", czy macie doświadczenia?

06.11.03, 11:44
Witam.
Mam pytanko: czy macie jakieś bezpośrednie lub pośrednie doświadczenia z
działaniami Zus określanymi jako akcja "brzuszki"? Czy którejś z Was Zus
odmówił wypłaty świadczeń (zasiłek chorobowy lub macierzyński) podając jako
główną przyczynę np. zbyt krótki okres (2,5 miesiąca) pomiędzy zatrudnieniem
(na czas nieokreślony) a pójściem na zwolnienie lekarskie, z
przyczyn "ciążowych" oczywiście? Byłabym wdzięczna za wszelkie odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • paulinapaulinapaulina Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 07.11.03, 15:48
      Mam doświadczenie, rzekłabym, zawodowe.

      Wszystkim zgłaszającym się do mnie paniom, które czują się ofiarami
      akcji "brzuszki" doradzam, aby korzystały z możliwości odwołania się od decyzji
      ZUSu do Sądu Pracy. Sprawy są w toku i pewnie jeszcze trochę potrwają, zanim
      sądy zaczną wydawać wyroki.

      Paulina
      • asiaap Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 07.11.03, 16:43
        mialam doczynienia posrednio. znajoma znalazla sie w takiej sytuacji, jest po
        1 rozprawie w sadzie pracy. sprawa dotyczy mnie o tyle , ze pracodawca tej
        pani jest moj maz. miala to byc tylko drobna przysluga a sa kontrole z ZUSu
        wizyty w sadzie pracy i nie wiadomo jeszcze czym sie to skonczy
        asia
        • agata_edziecko Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 07.11.03, 16:48
          no, to jest właśnie sytuacja, z powodu której powstała akcja "brzuszki". Drobna
          przysługa...
          • asiaap Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 07.11.03, 17:07
            zeby bylo jasne ja osobiscie bylam jestem i bede przeciwna takim "przyslugom"
            w 99%akcja "brzuszki " dotyczy takich wlasnie przypadkow. sama zostawilam 8
            miesioeczne dziecko i wrocilam do pracy z powodow finansowych , nie dla
            porzyjemnosci.a taka delikwentka przez prawie rok siedzac w domu pobieralaby
            wynagrodzenie niewiele nizsze od mojego. bulwersujace!
            asia
            • uszczesn Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 07.11.03, 20:58
              No, oczywiście, dobrze zgadzam się, że takie "przysługi" są nie fair. Ale co
              jeśli ktoś rozpoczął swoją pracę nie wiedząc, że jest w ciąży (przecież w tym
              nie ma nic dziwnego, wiele osób nie ma wyraźnych dolegliwości ciążowych i
              normalną miesiączkę) a potem np. przed upływem 3 miesięcy lekarz chce mu dać
              zwolnienie lekarskie (problemy ciążowe) ponieważ uważa je za konieczne!
              Dlaczego w takiej chwili trzeba się zastanawiać wziąść czy nie wziąść tzn.
              pójść czy nie pójść? Ryzykując oczywiście rozprawą sądową. A może te obawy są
              bezpodstawne?
              • asiaap Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 07.11.03, 23:44
                wiesz co, wlasnie przyszlo mi cos do glowy. jaki pracodawca w obecnych
                ciezkich czasach daje (bez uprzedniego "dogadania sie" z delikwentka ) od razu
                umowe na czas nieokreslony.? z reguly przyjmuje sie pracownice na powiedzmy 3
                mce i jesli w tym czasie okazuje sie ze jest w ciazy przedluza sie umowe do
                dnoia porodu i8koniec. takich sytuacji ZUS sie chyba nie czepia . a 2
                mozliwosc to po prostu trzeba starac sie nie chodzic na zwolnienie. moze wtedy
                jest sie bardziej wiarygodnym dla ZUSu.
                ale podtrzymuje swoje zdanie. w wiekszosci sa to zwykle wyudzenia swiadczen.
                znam kilka takich przypadkow zakonczonych sukcesem jeszcze sprzed oslawionej
                akcji "brzuszki"
                asia
                • uszczesn Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 15.11.03, 12:13
                  asiaap napisała:

                  > wiesz co, wlasnie przyszlo mi cos do glowy. jaki pracodawca w obecnych
                  > ciezkich czasach daje (bez uprzedniego "dogadania sie" z delikwentka ) od
                  razu
                  > umowe na czas nieokreslony.? z reguly przyjmuje sie pracownice na powiedzmy 3
                  > mce i jesli w tym czasie okazuje sie ze jest w ciazy przedluza sie umowe do
                  > dnoia porodu i8koniec. takich sytuacji ZUS sie chyba nie czepia . a 2
                  > mozliwosc to po prostu trzeba starac sie nie chodzic na zwolnienie.


                  1. Podpisując umowę(po 3 miesiącach okresu próbnego)można nie wiedzieć, że jest
                  się w ciąży.
                  Nie ma obowiązku informowania pracodawcy, że jest się w ciązy (to byłaby
                  jawna dyskryminacja i niesprawiedliwość).
                  Pracodawca może wiedzieć o ciązy i podpisać umowę, przecież wiele kobiet
                  pracuje, aż do rozwiązania i wraca po macierzyńskim.

                  2. Wielu zwolnień nie da się uniknąc, bo są związane z zagrożeniem donoszenia
                  ciąży czy zaburzeniami rozwoju malca. Perswazja jest tu mało skuteczna.

                  Myslę, że inaczej patrzy sie na sprawę z punktu widzenia pracodawcy a inaczej
                  pracownika!!!

                  • asiaap Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 15.11.03, 14:54
                    1 moze jak masz najpierw umowe na czas okreslony a potem na stale ZUS patrzy
                    inaczej. W przypadku o ktorym ja wiem byla to umowa od razu na stale , za
                    spore wynagrodzenie a osoba nie posiadala zadnych kwalifikacji na dane
                    stanowisko.czy ktos przy zdrowych zmyslach zatrudnil by ksiegowa po LO bez
                    zadnego doswiadczenia w zawodzie? w dodatki wiedzac ze jest w ciazy?z tego co
                    wiem w sadzie domagaja sie pozniej dowodow pracy tej osoby , podpisanych przez
                    nia dokumentow , list obecnosci itp. mysle ze jak ktos jest na prawde w
                    porzadku po porostu ma takie dowody, zna sie na tym co robi, ma kwalifikacje
                    itp
                    2. jesli ciaza jest zagrozona po co taka pani podejmuje prace. to dziwny zbieg
                    okoliczni\osci ze dowiaduje sie o tym od razu po podpisaniu umowy.

                    Po prostu nie mozna przeginac
                    asia
                • kropka251 Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 16.01.04, 21:55
                  Mam takie pytanie aktualnie jestem na zasilku wychowawczym ale ostatniego stycznia szef mnie zwalnia z powodu likwidacji firmy ale posiada druga firme ,wiec czy moze mnie przejac razem z urlopem i prawem do zasilku zatrudniajac mnie w drugiej firmie.Jezeli tak to jakie dokumenty musze zlozyc i czy ZUS mi na to pozwoli.Z gory dziekuje za odpowiedz
            • asia_z Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 05.12.03, 00:35
              widzisz, moja imienniczko, Ty zostawilas osmiomiesieczne dziecko i wrocilas do
              pracy, a ja trzeciego dnia po porodzie siedzialam juz przy kompie i pisalam
              teksty dla zleceniodawcy, bo.. zus objal mnie akcja "brzuszki" i postanowil
              zabrac jakiekolwiek wsparcie finansowe na czas skomplikowanej ciazy (po
              wczesniejszych poronieniach) i nie mialam zadnych szans, aby nacieszyc sie w
              pelni malutkim synkiem, bo sytuacja zmusila mnie do natychmiastowego
              zarabiania.. za kilka dni moj synek skonczy trzy miesiace, a ja dzis rano mam
              pierwsza sprawe w sadzie.. i wierze, ze ja wygram, nawet jesli bede musiala na
              to czekac. niestety wiem rowniez, ze moj syn nigdy juz nie bedzie mial
              tygodnia, dwoch, pierwszego usmiechu i tak slodko pachnacej lepetynki, jak
              wtedy, kiedy ja musialam spedzac czas na zdobywaniu zlecen i pracy.
              bulwersujace..?
              • asiaasia1 Re: Akcja 'brzuszki', czy macie ...do asi_z 05.12.03, 17:51
                Kochana Asiu -współczuję .Mam pytanie-jak długo i czy wogóle czekałaś na
                odpowiedż z zus-u w swojej sprawie . Jestem po porodzie już trzy tygodnie ,
                akcja "brzuszki"objęła mnie również .Zus wszczął postępowanie wyjaśniające z
                własnej inicjatywy 11.września 03.Dwukrotna kontrola u pracodawcy na początku
                pażdziernika była pozytywna .Cały czas czekam na odpowiedż z głupiego zusu czy
                mają zamiar wypłacić mi pieniądze- zasiłek chorobowy i macierzyński . Według
                kodeksu postępowania administracyjnego , artykuł 35,paragraf 3- postępowanie
                wyjaśniające powinno trwać miesiąc , a w sprawach szczególnych dwa miesiące .
                Nie wiem czy dostanę zaległe świadczenia , nie jestem ubezpieczona ...nie mam
                siły z nimi walczyć .
                • asia_z Re: Akcja 'brzuszki', czy macie ...do asi_z 06.12.03, 23:56
                  wiesz co, nie pamietam, ile czekalam na odpowiedz, ale jedno, co mozesz
                  zrobic "w razie czego" juz dzis - jesli tylko np. Twoj maz oplaca zus (lub robi
                  to jego pracodawca) - niech podpisze Was - Ciebie i Maluszka - pod swoje
                  ubezpieczenie - nie gwarantuje Ci to co prawda wypłaty zasilku, ale daje
                  ubezpieczenie w np. wypadku choroby. Nie "gryzie" sie to z ubezpieczeniem,
                  ktore zakwestionowal ZUS, polskie prawa dopuszcza taka dziwna sytualcje smile
                  pozdrawiam,
                  a.
              • asiaap Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 08.12.03, 16:19
                asiu , jesli faktrycznie zostalas przez ZUS pkrzywdzona to bardzo Ci
                wspolczuje. zaabralam glos w tym watku poniewaz znana mi jest sprawa proby
                wyludzenia swiadczen , o czym zreszta pisalam. jesli twoj przypadek jest inny
                to wierze ze wygrasz sprawe w sadzie i wszystko ulozy sie po twojej mysli.
                ale nie dziw mi sie ze bulwersuja mnie ludzie , ktorzy przesadzaja w swojej
                pazernosci . wspomniana przeze mnie pani "podjela" w 5 mcu ciazy prace jako
                ksiegowa z wynagrodzeniem 4 tys zl bedac absolwentka liceum i nigdy we
                wspomnianym zawodzie nie pracujac. ja zeby tyle zarabiac skonczylam 2
                fakultety+studia podyplomowe , posiadam licencje MF i piecioletni staz w
                zawodzie. aby utrzymac etat , chodzilam do pracy 2-3 razy w miesiacu, (1 raz
                jak maly mial 3 tygodnie)bralam robote do domu. i nie myslalam nawet o
                wychowawczym.
                uwazam ze jak ktos jest naprawde uczciwy to ma na to niezbite dowody i jest w
                stanie wygrac w sadzie. a oszustow i naciagaczy nalezy tepic.
                pozdrawiam
                asia
                • saramara Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 08.12.03, 17:38
                  > wspomniana przeze mnie pani "podjela" w 5 mcu ciazy prace jako
                  > ksiegowa z wynagrodzeniem 4 tys zl bedac absolwentka liceum i nigdy we
                  > wspomnianym zawodzie nie pracujac.

                  Jeśli jeszcze miała umowe podpisaną na czas nieokreślony, to juz wogóle jest
                  to "książkowy przykład". Trudno sie dziwić, ze ZUS się zainteresował tą sprawą -
                  jakbym była inspektorem ZUS zrobiłabym to samo (przekręt był zbyt oczywisty -
                  kto w czasie kryzysu "normalnie" przyjmie do pracy kobiete w 5 miesiącu
                  ciaży!).
                  Jeżeli coś robic to z głową i logicznie!!! A za pazerność i bezmyślność (mówię
                  oczywiscie o tej Pani, ktorą opisujesz) się płaci.
                  Inna sprawa, ze w przypadku kobiet w ciąży kadrowe obeznane nie tylko w
                  przepisach, ale i obyczajach panujących w ZUS powinny bardziej zwracać uwagę na
                  dokumenty. Właściwe postępowanie kadrowych (szczególna dbałość o dowody
                  faktycznie wykonywanej pracy, badania okresowe, pomoc w formuowaniu pism do
                  ZUSu) moze uchronić cieżarną od nieprzyjemności ze strony ZUSu - oczywiscie
                  mowa o faktycznie pracujacych kobietach.

                  S.
    • chuda20 Re: Akcja "brzuszki", czy macie doświadczenia? 19.11.03, 11:15
      Witam,
      Widzę że niektre z was bardzo bulwersują takie "przekręty".Wiecie co ja jestem
      zdania że to nasze państwo trzeba wyzyskiwać jak najbardziej bo ono nas nie
      oszczędza.Jak można mieć coś za nic to czemu nie??
      Ja popieram takie rzeczy-lepiej żeby kobieta dostała pieniądze na dziecko niż
      jakiś ważniak ja wydawał na bzdety.No ale to tylko moje zdanie
      Pozdrawiamm smile
      • kotagus Re: Akcja "brzuszki", czy macie doświadczenia? 19.11.03, 12:08
        Niestety, w takim wypadku pieniądze zgarnie i ważniak i naciągaczka. Naprawdę
        potrzebujący zostaną (jak zawsze) bez pomocy.
        Ale mam wrażenie, że dałam się sprowokować (?)
        Pozdrawiam. K.
        • paulinapaulinapaulina Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 19.11.03, 22:06
          chuda20 napisała:

          > to nasze państwo trzeba wyzyskiwać jak najbardziej bo ono nas nie
          > oszczędza.Jak można mieć coś za nic to czemu nie??

          Boleję nad takimi wypowiedziami. I nie chodzi mi o aspekt etyczno - moralny.
          Takie wypowiedzi świadczą o kompletnej niewiedzy o tym, czym jest państwo i jak
          funkcjonuje. Jednostka (celowo nie używam słowa - obywatel), która nie rozumie
          mechanizmów sprawowania władzy w demokratycznym państwie, musi w jakiś dostępny
          dla swojego poziomu sposób przybliżyć sobie pojęcie państwa. Wyobraża więc
          sobie jakiś odrębny twór, w którym obowiązują niedostępne ogółowi zasady.
          Państwo jawi się jako coś, z czym należy walczyć!! Wbrew pozorom taki obraz
          państwa ma wielu ludzi, czasami nawet wykształconych.

          Z drugiej strony patrząc, wypowiedzi takie jak powyżej nie powinny dziwić.
          Kultura prawna w społeczeństwie polskim, nie oszukujmy się, nie istnieje.
          Między innymi jest to konsekwencja braku pomysłu na upowszechnianie wiedzy o
          państwie i prawie, na kreowanie postaw prospołecznych...itd.

          Wierzcie mi, że dla mnie jako prawnika i nauczyciela prawa to zjawisko
          przerażające.

          Paulina


          • granna Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 20.11.03, 09:09
            Ja troszkę z innej beczki, ale też o aspektach etyczno-moralnych i
            wykorzystywaniu państwa i odwrotnie. Ja podpisując umowe rzeczywiscie nie
            wiedziałam, ze jestem w ciąży, ale ginekolog przezornie mnie ostrzegła zebym o
            tym fakcie nie informowała pracodawcy przed upływem 12 tygodnia ciązy. Potem
            scenariusz był prozaiczny, umowa do dnia porodu i jeszcze problemy z wypłatą
            42 zł zasiłku rodzinnego. Nie o tym jednak chciałam napisac. Chcę napisać o
            kobiecie, która przepracowała w swoim życiu tylko albo aż 15 lat plus
            wychowawczy na dwoje dzieci, potem ją zwolniono. Nie pracowała przez 10 lat i
            teraz zachorowała na raka. Ma 56 lat. Nie należy jej sie żadna renta,
            emerytura za 4 lata. Gdyby była przezorniejsza, mogłaby poprosić kogoś o
            przysługe zatrudnienia choć na chwilka co jakiś czas i teraz chociaż rentę by
            miała. A tak ma większą szanse umrzeć niz zobaczyc swoją emeryturę choc
            kiedyś składki emerytalne i rentowe płacić musiała a potem pracy nie miała
            choć wiele by dała by ktoś ja zatrudnił choćby przy sprzątaniu toalet sad NA
            koniec tylko pytanie: państwo dla obywatela czy obywatel dla państwa? Dopóki w
            naszym kraju prawo bedzie jakie jest dopóti w narodzie nie bedzie postaw
            prospołecznych i jakiekolwiek edukacja prospołeczna tego nie zmieni, moim
            skromnym zdaaniem.
            Pozdrawiam
            granna
            • kropka251 Re: Akcja 'brzuszki', czy macie doświadczenia? 16.01.04, 21:59
              Mam takie pytanie aktualnie jestem na zasilku wychowawczym ale ostatniego stycznia szef mnie zwalnia z powodu likwidacji firmy ale
              posiada druga firme ,wiec czy moze mnie przejac razem z urlopem i prawem do zasilku zatrudniajac mnie w drugiej firmie.Jezeli tak
              to jakie dokumenty musze zlozyc i czy ZUS mi na to pozwoli.Z gory dziekuje za odpowiedz
      • xandria .....zastanow sie 21.01.04, 10:33
        chuda 20 co piszesz! Państwo (ZUS) nie bierze tych pieniędzy z choinki. Wszyscy
        się po trochu "zrzucamy" na wszelkich naciągaczy! Osobiście nie podoba mi się,
        że moje składki wykorzystuje ktoś pokroju kobitki, którą opisywała autorka
        wątku.

    • zina5 Re: Akcja "brzuszki", czy macie doświadczenia? 18.01.04, 00:12
      Ja urodziłam 13 listopada synka i ok. dwa tygodnie pózniej wystąpiłam o wypłate
      macierzyńskiego. Prowadze jednoosobową działalność i jednocześnie studiuje.
      Wcześniej w 20 tyg wylądowałam w szpitalu z skróconą macicą i rozwarciem ale po
      2 tyg wyszłam. Lekaż proponował mi zwolnienie lekarskie ale ponieważ studiuje
      to nie ubezpieczałam się (jestem ubezpieczona jako studentka) i zaczełam płacią
      dobrowolną składkę dopiero ok 20 tyg to żekomo chorobowe mi nie przeszkadzało.
      Pracowałam prawie do porodu. Niestety około 9 listopada zaczęłam się czuć b zle
      i jakoś nie pamiętałam żeby zapłacić 10 składkę (moj mąż pracuje od 7 do 20
      więc nie mogł mi zapłacić nawet gdyby wtedy o tym pamiętał) Składkę zapłaciłam
      dopiero (sic!) dzień póżniej. Dodam, że 13 urodziłam (miesiąc przed terminem).
      No i w rezultacie musiałam pisać jakieś durne pisma i tak mój syn ma 2 miesiące
      a ja nie wiem nawet czy przyznają mi to macierzyńskie... Jak na razie to z
      każdym wydatkiem czekamy aż przyjdzie decyzja...
      • aniaaniao Re: Akcja "brzuszki", czy macie doświadczenia? 22.01.04, 00:02
        Moja sytuacja wyglądała tak: Pracowałam 5 miesięcy, potem zaszłam w ciąze,
        ciąża zagrożona, od 6 tyg. leżenie i zwolnienie lekarskie. Moja umowa o pracę
        była od razu sporządzona na czas nieokreślony (jednak są takie przypadki
        niefikcyjne!), ponieważ z moim pracodawcą miałam juz stycznosć w pracy
        zawodowej i raczej zakładał, że nie muszę być na okresie próbnym. I taki zapis
        okresu pracy był jakby ukłonem w stronę moich kompetencji. ZuS zakwestionował,
        pomimo ze pracowałam 5 mcy! Zaczęły się kontrole. Nawet u mnie w domu,
        zastanawiałam się czy przyjdą sprawdzić, czy rzeczywiście mam dziecko smile ale
        chodziło o podpisanie jakiś dokumentów. Po 6 miesiącach wkurzyłam się i
        napisałam skargę do centrali w Warszawie. Według mnie pani kierownik, która
        prowadziła sprawę robiła wszystko, aby nie wypłacić mi świadczeń. Bez przerwy
        doszukiwała się jakiś błędów. Kiedy rozmawiałam z nią przez telefon mówiła, ze
        już wysyła pieniądze, po czym kiedy dzwoniłam po tygodniu ponownie okazywało
        sie, że znowu coś tam jest nie tak. Efekt skargi był taki, że zaległe zasiłki
        (macierz. i porodowy) wypłacili mi w ciagu tygonia z odsetkami. Całe szczęście,
        że mąż dobrze zarabiał i niczego nam nie brakowało, ale strach pomyśleć, gdyby
        było inaczej.
        Sama chyba nie potrafiłabym świadomie w ten sposób naciągnąć zus-u, ponieważ
        nie wyobrażam sobie wykorzystywania ciąży, swojego stanu,dziecka do dość
        perfidnych oszustw w celu wyłudzenia pieniędzy. Ale może jest to kwestia
        charakteru. O swój zasiłek walczyłam jak lew, dlatego, ze byłam przekona, ze mi
        się NALEŻY.
        Pozdrawiam wszystkie Mamy. A tym Uczciwym życzę pomyślnej walki w niełatwym
        boju.
































        • alina1 Re: Akcja "brzuszki", czy macie doświadczenia? 22.02.04, 18:37
          Myślę, że nie byłoby takich akcji gdyby nie było osób wyłudzajacych zasiłki.
          Chuda chyba nie wiesz co piszesz. Na taki chorobowy idą pieniądze nas
          wszystkich, twoje także. Pracowałam w firmie, która zatrudniła dziewczynę tylko
          po to by ta miała macierzyński. Więc wiem, że są ewidentne wyłudzenia.
          Szkoda, że cierpią najbardziej niewinni.
    • joolanta Re: Akcja "brzuszki", czy macie doświadczenia? 24.02.04, 13:45
      Niestety wiele moich koleżanek zrobiło podobne numery, niestety sa to osoby
      dość dobrze sytuowane, które do pory ciąży nie miały potrzeby pracować, ale jak
      już zaszły to doszły do wniosku ze przyda się im parę groszy od państwa na
      wózek i pieluszki. Właśnie wczoraj dowiedziałam się ze koleżanka „zatrudniła
      się” w firmie rodziców (jest w drugim miesiącu) i już po miesiącu idzie na L-4
      i co miałam jej powiedzieć: „oj tak nie można, to jest oszustwo”!?!?!?!??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka