Dodaj do ulubionych

Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa

08.11.05, 19:04
Witam,
czy ktoś może z przyszłych mam zmaga się z tym samym problemem.
Jestem w 14 tyg pierwszej ciąży. Oczekuję chłopczyka. Niestety przy ostatnim
usg zostało wykryte niebezpieczne rozwarcie szyjki macicy, na które lekarze
chcą założyć szew szyjkowy ew. krążek.
Narazie mam nakaz bezwzględnego leżenia. Zastanawiam się, czy po założeniu
szwu będe mogła w miarę normalnie, oczywiście z ograniczeniami, żyć?
Czy grozi mi także przedwczesny poród czy istnieje szansa że donoszę ciąże
prawidłowo?
Czy będę mogła urodzić naturalnie czy tylko poprzec cesarskie cięcie?
Czy powinnam znaleźć szpital który zajmuje sie patologiami?

Czy któraś z mam mogłaby sie podzielić może swoimi doświadczeniami?
Obserwuj wątek
    • graziula Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 08.11.05, 19:09
      Po założeniu szwu okrężnego na szyjkę będziesz musiała trochę poleżeć ale potem
      można prowadzić normalny tryb życia, oczywiście bez szaleństw, zakupów, mycia
      okien i innych czynności. Po zdjęciu szwu możesz rodzić naturalnie, to nie jest
      wskazanie do cc.A przedwczesny poród grozi ci wtedy gdy nie będziesz stosować
      się do zaleceń lekarza.W każdym szpitalu gdzie jest położnictwo powinna być
      patologia ciąży więc nie musisz specjalnie szukać. Powodzenia
    • graziula Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 08.11.05, 19:10
      I to nie jest niewydolność ciśnieniowa tylko cieśniowo-szyjkowa.
    • paris4 Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 08.11.05, 19:11
      U mnie ten problem pojawił się w 17tc. Miałam założony krążek. Żyłam bardzo
      oszczędnie (prawie cały czas leżałam) bo to niestety jest zagrożenie
      przedwczesnm porodem. Urodziłam w 40tc 2 dni po terminiesmile Większośc takich
      przypadków kończy się dobrze. Tylko niestety trzeba pocierpiec, ale dla takiej
      nagrody wartosmile Życzę powodzenia
    • tommylee77 Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 08.11.05, 19:16
      Hi, u mnie rozpoznali to samo w 23 tygodniu. Mialam rozwarcie i totalny brak
      szyjki.Od arzu wzieli mnie do szpitala. Krazka ani szwu nie mogli zalozyc, bo
      nie bylo na czym. Lezalam w szpitalu 7 tygodni, bylo coraz lepiej, rozwarcie nie
      powiekszalo sie, a szyjka sie wydluzyla do tego stopnia, ze na odchodne zalozyli
      mi krazek.Ale naprawde lezalam, nie szlajalam sie po szpitalusmile.Teraz chdoze co
      2 tyg do kontroli, mam jak najwiecej lezec, ale moge czasem posiedziec, pojsc na
      maly spacer. zdecydowanie zabronione dzwiganie i jak najmniej chdozenia po
      schdoach. Z tego co wiem, to krazki zdejmuja w 37 tyg, no bo wtedy mozesz juz
      rodzic.
      Ja bylam na poczatku naprawde mocno spanikowana, lekarz nie owijal w bawelne,
      powiedzial, jakie mam szanse, nie mydlil oczu.Stwierdzil, ze jesli bede miala
      szczescie uda sie na 100%, bez szczescia nie ma szans.Wyglada na to, ze
      szczescie mi sprzyja, to juz 32 tydzien, wiec najwieksze niebezpieczenstwo
      zazegnane.Mysle pozytywnie,c zego i Tobie zycze. Oczywiscie mialam kryzysy,
      lezenie w szpitalu ze swiadomoscia, ze w domu czeka drugie male dziecko nie ejst
      najmilszym pzrezyciem. ale wszytsko da sie zniesc.
      Glowa do gory, bedzie dobrze.!!!!

      a tak na marginesie, ta niewydolnosc to sie nazywa cieśninowo, a nie cisnieniowosmile
      • tommylee77 Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 08.11.05, 19:18
        tfu, tfu, cieśniowo smile
        • julienx Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 09.11.05, 13:10
          Mamusie dziękuje Wam, bardzo podniosłyście mnie na duchu...
          Jeszcze raz dziekuję za informacje i serdecznie pozdrawiam
          J.
          • sylwiapiotrowska Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 09.11.05, 13:33
            hej
            urodzilam miesiac temu Lilianke ale i tak z przyzwyczajenia tu zagladam smile.
            w 16 tc zalozono mi szew pod narkoza na 20 min. Potem troche krwawilam, bolal
            brzuch ale do domu wyszlam szybko po 2 dniach.
            Pozniej miesiac raczej lezenia, ale po kontroli ze szew trzyma moglam prowadzic
            tak zwany oszczedzajacy tryb zycia czyli zero podnoszenia czegokolwiek, duzo
            odpoczynku, spcereki, no i do konca ciazy zero seksiku. Szew zdjeto mi w
            gabinecie w 36 tc ale i tak urodzilam tydzien po terminiesmile
            Nie martw sie ze szwem lub z pessarem zawsze bezpieczniej
            pozdrawiamy Sylwia i Lilianka
            • malgolkab Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 09.11.05, 15:13
              hej. u mnie skrocenie szyjki i male rozwarcie wykryto w 20 tyg. dodatkowo
              mialam skurcze. mam zalozony pessar i biore fenoterol+isoptin. tydzien bylam w
              szpitalu, potem przez 2 tygodnie w domu glownie lezalam, nigdzie nie chodzilam.
              teraz czasem gdzies wyjde, ale nie codziennie, staram sie duzo lezec, no i
              oczywiscie zero noszenia. dzisiaj koncze 25 tydzien, pessar trzyma, czuje sie
              dobrze i z dzidziusiem wszystko ok, ale wiem, ze do pracy juz nie wroce, no i
              do konca musze sie oszczedzac. pozdrawiam
    • ariana1 Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 10.11.05, 11:35
      Miałam to w obu ciążach. W pierwszej tylko leżałam plackiem przez ostatni
      trymestr i donosiłam do 39/40 tc. Urodziłam córcię. W drugiej miałam pessar
      (wolałam go od szwu, który jest bardziej inwazyjny) od 29 tc na szyjkę 20 mm.
      Zdjęto mi go w 38 tc i 3 dni później urodziłam sn zdrową córeczkę, która m dziś
      10 dni smile W obu ciążach brałam fenoterol + isoptin, stały zestaw. Z pessarem
      normalnie funkcjonowałam, nie leżałam, ale niektóre dziewczyny muszą leżeć mimo
      to. Wszystko zależy od stanu szyjki. Ale zgadzam się z Paris, w większości
      przypadków ciąże z niewydolną szyją kończą się optymistycznie, o ile ta
      dolegliwość zostanie wcześniej zdiagnozowana.
    • julienx Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 19.11.05, 13:42
      Rano wyszłam ze szpitala po 4 dniach od zabiegu...
      Pod znieczuleniem ogólnym założono mi szwy. Właśnie kończę 15 tc.
      Dostałam prikaz oszczędnego trybu życia i więcej leżenia niż chodzenia oraz
      miesiąc zwolnienia.
      Mam nadzieję, że donosze synka do końca i urodzę w terminie.
      p.s. nie było tak źle trochę po zabiegu bolało, ale następnego dnia byłam jak
      nowa.
      • beta49 Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 19.11.05, 14:58
        powodzenia ja mialam z 1 synem szew urodzilam szczesliwie teraz mam pesar i
        jestem w 5 mie ciazy
    • beta49 Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 19.11.05, 14:53
      zaloz pesar ja to mam zalozone jest ok jestem w domu robie wszystko i zyje
      normalnie
      • julienx Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 23.11.05, 15:02
        Lekarz powiedział, że moja ciąża nie kwalifikuje się na pessar sad
        Musiałam mieć założony szew.
    • julienx Re: Niewydolność ciśnieniowo-szyjkowa 27.12.05, 13:06
      Obecnie jestem w 21tygodniu. Kilka dni temu zaczelam delikatnie plamic.
      Trafiłam do szpitala, ale po kontroli okazało sie, ze szyjka odrobinę walczy ze
      szwem. Troche rozwiera sie wewnatrz. Dostałam fenoterol i izoptin. Biorę ten
      zestaw co 8 godz. Dużo leżę i wypoczywam i licze cierpliwie tygodnie do
      szczęśliwego konca...

      Dziewczyny, a napiszcie proszę czy po zdjęciu szwu/pesseru urodziłyscie
      szybciej (moze tez łatwiej??? - ja miałam rozwarcie - a długość szyjki ok)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka