Dodaj do ulubionych

Czy w starszakach wolno robic kupe?

10.10.05, 11:12
Kochani, pytanie absurdalne, ale jedank zadam (bo moze to ja zwariowalem):
moj syn ciezko znosi zmiane grupy ze sredniakow na starszaki. Skarzy sie na
inne obyczaje przy podawaniu jedzenia, maniery cioci, starszych chlopakow
itd. Jakos probowalem mu to tlumaczyc, ale dzis sie okazalo rano ze w
przedszoklu nie wolno robic kupy!!! POwiedial, ze jak poszedl do cioci
powiedziec, ze mu sie chce kupe i poprosil o pomoc, to uslyszal w
odpowiedzi "nie ma mowy". W sredniakach to bylo normalne, ze panie pomagaly
sie dziekcu wytrzec, teraz sie to zmienilo! Nikt mi o tym nie powiedzial ani
slowa, syn sam tez nic o tym nie powiedzial w domu, tylko oznajmil mi dzis,
ze jak mu sie chce kupe, to idzie sobie posiedziec na krzeselku i potem mu
prezchodzi! Uwazam, ze to skandal - nikt nie powiedzial mi slowa o tym, ze w
starszakach beda inne obyczaje, nie uprzedzil dziecka, nie dal mi czasu na
przygotowanie go np. przez wakacje do tego; kupa to intymna rzecz, chlopak
sie wstydzi; z drugiej strony on sie pewnie powinien uczyc dbac o siebie, ale
nie wiem, czy 5 i pol roku to nie za malo zeby sie samemu porzadnie wytrzec -
reka za krotka??
Przede wszytsim jednak - czy komus z Was sie cos podobnego stalo? Co robic?
czy to niebezpieczne, np. ze dziecko sie zamknie i przestanie opowiadac o
sobie?
Przyznaje, ze przede wszystkim mam ochote pojechac i wymordowac dorosla
obsluge przedszkola za to, ze takie powazne zmiany odbywaja sie bez
informowania, zpowiadania, rozmowy z rodzicami itd;
T
Obserwuj wątek
    • gosiaokruszek Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 11:44
      To śmieszne co piszesz...czy dobrze zrozumiałam,jesteś oburzona na nauczycielki
      że nie wycieraja starszakom pupy??? Wyobraź sobie że nauczycielki wcale nie
      wycierają dzieciom pupy, od tego ewentualnie jest pomoc lub woźna(może pomóc
      maluszkom). Poza tym dziecko które zostaje przyjęte do przedszkola( nawet te 3-
      4 letnie) powinno być samodzielne w czynnościach samoobsługowych.Napewno
      jeszcze twoje dziecko nie potrafi samodzielnie jeść, nie potrafi się ubrać,
      rozebrać...itp. Czy mam racje??? I to wszystko świadczy o Tobie.
      • nrg67 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 11:58
        Dziekuje. To, co Ty napisalas swiadczy o Twoim nastawieniu do ludzi i
        charakterze.
        A tak na marginesie - jestem tata, a nie mama dziecka. Trudne, prawda?
        t
        • mama_kasi Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 12:02
          W przedszkolu mojej córki (4 latka) Pani powiedziała, że owszem pomagaja
          dziecim wycierać pupy, ale dzieci są juz na tyle duże, że powinny robić to
          same. Moja córka nie potrafi, chociaż ćwiczymy w domu.

          Pozdrawiam
          • mamakochana Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 12:24
            Kurde, czegoś tu nie rozumiem. Czy jak pani powiedziała "nie ma mowy" to
            oznaczało to że dziecko nie może iść do toalety? Nie wiem jak to jest z tym
            wycieraniem ale absolutnie skandalicznym byłby zakaz robienia kupy żeby czasem
            pani nie musiała wycierać.
            A takie wstrzymywanie to pierwszy krok do zaparć nawykowych, któryc nikomu nie
            życzę.
            • nrg67 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 12:33
              NIE MA MOWY padlo miedzy pania a dieckiem, wiec moge sie tylko domyslac, co to
              oznaczalo. Pieciolatek nie jest w stanie opowiedziec dokladnie, o co poszlo.
              Zabraniania chodzenia do toalety jednak nie potrafie sobie wyobrazic. Domyslam
              sie zatem, ze pani odmowila mu wytrzec pupe To jest ok, byc moze to dobry wiek
              zeby zaczac to cwiczyc. Tylko dlaczego po tej wymianie zdan nie powiedziano
              rodzicom, ze dziecko powinno sie tego zaczac uczyc, bo w nowej grupie sa takie
              zasady? A okazji do rozmow bylo sporo - dziecko bardzo niechetnie chodzi do
              przedszkola, mowi, ze sie boi jednej z pan, placze przed rostaniem, podczas gdy
              poprzednie dwa lata chodzil ze spiewem na ustach i przedszkole uwielbial.
              Uwazam, ze skoro jest problem - zgloszon7y, omawiany - i dzieje sie cos tak
              przykrego dla dziecka jak kwestia kupy, a tego mi nikt nie zglasza, nie
              rozmawia o tym ze mna, tylko ja musze sie domyslac z wynurzec 5-latka ze cos
              jest nie tak, ze to wyjatkowy brak profesjonalizmu ze strony przedszkolanek.
              Co to sa i jak sie objawiaja nerwowe zaparcia?
              \t wink
            • nrg67 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 12:36
              Jeszcze jeden dodatek: jak dziecko zapisywaolismy do maluchow, panie
              zapewnialy, ze dziecmi sie zajmuja: jest wiazanie butow, wycieranie nosa i pupy
              itd. Dziecko sie rozwija normalnie, buty i kapcie staramy sie kupowac na rzepy,
              ubiera sie samo, je samo. Nikt slowem nie wspomnial ani wczesniej, ani teraz,
              ze np. w starszakach jest inny standard wychowanania i tam w ramach uczenia
              samodzielnosci bedzie tez obowiazkowe wycieranie pupy samemu. Ja sie do tego
              juz przymierzeylem wczeniej, ale mi sie wydawalo, ze maly ma za krotka raczke i
              po prostu nie dosiegnie. Wiec dalem spokoj. I teraz sie od niego (!!!)
              dowiaduje, ze z tym jeest problem, ktory on rozwiazuje po swojemu - w
              przedszkolu nie robie sie kupy i tyle..
              okropne
              T
              • dysgrafia Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 17.10.05, 21:49
                A własciwie dlaczego zostal przeniesiony ze sredniakow do starszakow?
      • ewadorotaola Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 12.10.05, 20:55
        ty chyba nie jestes matka.....................???????
    • babka71 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 12:33
      słuchaj u mnie jest podobny problem , mój syn wypracował w sobie taki mechanizm
      obronny i nie robi kupy w przedszkolu, może przeszedł podobną traume jak u
      Ciebie,??
      Zdarza mu się popuścić w majtki, ale chyba to wynika właśnie z tego, że się
      wstydzi powiedzieć Pani....,
      zaciął się i tylko w domu w przedszkolu nigdy w zyciu, rozmawiałam z nim ale
      koniec!! w przedszkolu nie i kropka.
      Sądzę, że to wynika z presji samodzielnego podcierania się..., nie naciskam i
      nie rozmawiam z Paniami, bo On się wstydzi po prostu jest jak jest i tyle..czas
      zrobi swoje
    • mami7 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 12:35
      Tak jest w większości przedszkoli, z jakiś tam odgórnych powodów "panie" nie
      mogą pomóc dziecku "podetrzeć pupy". Ewentualnie woźna, ciekawe dlaczego?????
      Pierwsze slysze, żeby dziecko miało w związku z tym tej "kupy" nie zrobić.
      Z drugiej strony dla mnie to oburzające. 4, 5 latek, może nawet 6 latek jest
      stanowczo "za mały" na porządne wytarcie sobie pupy papierem. Potem całe łapki z
      kupki, majteczki i w ogóle. Potem się dziwić, że wiekszośc przedszkolaków ma
      robale i inne takie.
      Moje dziecko, 4 latka, na szczęscie raczej robi to w dpmu, z naszą oczywiście
      pomocą wink Ale chodzi do przedszkola prywatnego i mimo, że dzieci sa tam
      zachęcane do samodzielnosci, panie bez problemu pomagają dzieciom.

      Acha, synek potrafi zrobić wszystko, po za wytarciem pupy i wcele nie mam
      zamiaru uczyć go tego na siłę.
    • 12m12 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 12:48
      U nas było tak.Na samym początku edukacji przedszkolnej wiek 3 lata czyli rok
      temu powiedziano,że dzieci same muszą wycierać sobie pupę bo im nie wolno tego
      robić(możliwe molestowanie)dokładnie tak to ujęli powołując się na konkretne
      przepisy,ale powiedziano nam że jak dziecko będzie miało z tym duży problem to
      oczywiście pomogą tak jak przy jedzeniu.Teraz w średniakach 4 - lata nie ma już
      żadnej pomocy ani przy jedzeniu ani ubieraniu ani wycieraniu pupy(chyba że
      stanie się "tragedia" tzn.problemy żołądkowe)
    • trzebowianka Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 12:55
      Nie chce się tu wdawać w spór, czy pięciolatek powinnien, czy niepowinnien juz
      umieć podcierać sobie pupę. Może i nawet powinnien. Zdziwiło mnie jednak
      zachowanie pani. Co z niej za pedagog i co z niej za człowiek? Czy nie można
      było powiedzieć - dobrze, ostatni raz to zrobię, ale jestes już dużym chłopcem
      i czas zacząć się uczyć robić to samemu. Następnym razem spróbujesz sam - i
      było bu po kłopocie. A zaparcia nawykowe są bardzo, ale to bardzo dla dziecka
      niezdrowe i nie wolno do nich dopuszczać. Cóż, jeszcze raz sprawdza się
      powiedzenie, czym różni się pedagog od pedofila- ten ostatni lubi dzieci...
      • anulla1 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 13:15
        Cóż, jeszcze raz sprawdza się
        powiedzenie, czym różni się pedagog od pedofila- ten ostatni lubi dzieci...

        - to trochę krzywdzący żart!
        A co do całej sprawy, nie rozumiem osób robiocych problem z wycierania dzieciom
        pupy, nadmienam że jestem pedagogiem i pracuje w przedszkolu, dla mnie to
        oczywiste że jednym z podstawowych obowiązków nauczyciela jest dbanie o higienę.
        Moja rada to zostwacie dzeciom, w szafece w przedszkolu, albo gdzieś na
        półeczce, albo nauczycielce nich dziecku daje w razie potrzeby, chusteczki
        wilgotne do wycierania pupy, może to maluchowi ułatwi wycieranie sie. A swoją
        drogą ja bym, dowiedzała sie więcej o tym nawykowym zaparciu, i poszła i
        stanowczo poinformowała, tą wychowawczynię do czego może doprowadzić jej
        postępowanie- chodzi mi o nieprzekazwyanie tak istotnych informacji!
        Ania
    • bea.bea Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 14:06
      nie ma takiego problemu...wiekszosc dzieci potrafi sama sobie pupe
      podetrzec...ale czasem zdarza sie , że proszą ...nikt z tego tragedi nie
      robi....jest tez prysznic...w razie wypadkusmile)
      • tane1 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 19:58
        gdyby panie w grupie starszaków zaczeły chłopcom podcierać pupy szybko
        zaczełaby się afera o molestowanie.
        5 latek jest już wystarczająco duży, zeby robić to samodzielnie, a nawet jeśli
        nie uda mu się zbyt dokładnie, to tez nie tragedia, można go w domu umyć i
        przebrać.
        • mami7 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 10.10.05, 20:08
          tane1 napisała:

          > gdyby panie w grupie starszaków zaczeły chłopcom podcierać pupy szybko
          > zaczełaby się afera o molestowanie.

          ok, może się zgodzę, bo w takich powalonych czasach żyjemy.

          > 5 latek jest już wystarczająco duży, zeby robić to samodzielnie, a nawet jeśli
          > nie uda mu się zbyt dokładnie, to tez nie tragedia, można go w domu umyć i
          > przebrać.

          A fe, w najlepszym wypadku odparzy sie dziecku pupsko, a to już boli i w ogóle.
          Potem łatwo właśnie o robale i zakażenia układu moczowego.

          Nie rozumiem, dlaczego pięciolatek musi umiec wytrzeć tę nieszczęsną pupę i już.
          Sa różne dzieci i w róznym tempie osiagają umiejętności. Skoro wiekszośc grupy
          potrafi sobie poradzić, to skąd takie wielkie halo z jednym dzieckiem?
          Robienie z igły widły. Inaczej by to wyglądało, gdybay Pani powiedziała coś w
          stylu: "jestes juz duzym chłopcem i w twoim wieku wiekszość dzieci potrafi juz
          wytrzec pupę sama. Spróbuj, może i Tobie sie uda, atk jak wszystkim kolegom?"
          A tak zrobiła się afera i trauma dla dziecka z powodu głupiej kupy, jakby 5
          latek nie miał wystarczająco przerąbane wink
          • kangurzyca2 Re: ludzie tragedia 10.10.05, 21:42
            Czytam o oczom nie dowierzam! 5 letnie dziecko nie umie wytrzeć pupy? No wiecie
            co! Ja bym rodziców skierowała do psychologa, co robili jak dzieko miało 2, 3
            latka?Paranoja!
            • mami7 Re: ludzie tragedia 10.10.05, 22:25
              No tragedia to by była kiedy dzieciak by w tym wieku nie mówił na przykłąd, ale
              nie wycierał pupy?
              Rozumiem, że Ty jesteś mama the best, bo spędziłas 2 i 3 rok zycia swojego
              dziecka na nauce podcierania pupy. A moje dziecko miało bardziej twórcze zajęcia wink

              Jak zwykle zwykłe pytanie na edziecku będzie dobrym powodem do linczu.
              To jest właśnie paranoja.
              • zona_wojtka Re: ludzie tragedia 11.10.05, 14:03
                A w jaki sposób twórcze zajęcia przeszkadzają w nauce wycierania tyłka?
                Dla mnie brak tej umiejętności także jest co najmniej dziwny.
                Acha, mam dwie córki trzy- oraz sześcioletnią. Młodszej pomagałam jeszcze jakis
                czas temu, ale po prostu nie widzę potrzeby. No ale ona ma może dłuższe ręce?...
                No i w ogóle jest bardziej samodzielana niż inne dzieci - kiedy skończyła dwa
                latka siadała na sedesie na nakładce, teraz już bez niej.
                Znam ośmiolatkę, która nie pójdzie do toalety na kupkę bez mamy... Trudno mi
                wyobrazić sobie, jak daje radę w szkole?... Czeka do końca lekcji?...
                • mami7 Re: ludzie tragedia 11.10.05, 19:04
                  Czy Twoim zdaniem 2 latek jest już na tyle "duży", że musi sam podetrzeć "tyłek"?
                  A jak jest ze wspomnianą przez ciebie ośmiolatką to oczywiście nie wiem, może
                  jej zapytaj.

                  Rozumiem, że zrobienie "kupy" na sedes świadczy o większej samodzielności...Hm,
                  każdy mierzy według siebie wink
    • thrier Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 11.10.05, 09:34
      Uważam, ze 5 letnie dziecko powinno, choć nie musi samodzielnie się podcierać.
      Mojej 2 latki WOGOLE jeszcze nie uczę wycierania po kupie!!! I nie mam zamiaru.
      Jest za mała (to do tej osoby, która zastanawia się co robią rodzice, gdy
      dziecko ma 2-3 latka: pozwalają na nauke innych rzeczy a dla maluszka jest ich
      i tak strasznie dużo!!) Starsza córka zaczęła się samodzielnie wycierać będąc
      w 4-latkach i to dopiero na wiosnę.
      Dzieci nie zawsze są chętne do takiej nauki. Często uważają to za stratę czasu,
      robią to niedokładnie.
      Jeszcze nie widziałam dziecka w szkole, żeby sobie z tym nie radziło (lepiej
      lub gorzej), więc na wszystko przychodzi czas.

      Dla mnie to niedopuszczalne, żeby opiekunowie w przedszkolu nie pomagali w
      nauce samodzielności. Czas porozmawiać z wychowawczynią a jak zignoruje
      problem - nawet z dyrektorką...
      • corokia Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 12.10.05, 16:47
        Ja uważam, że 5 letnie dziecko jest na tyle duże ,ze powinno
        poradzic sobie z ...nooo wiadomo z czym.
        ja moja Oliwke uczę wycierania
        (teraz ma 2,7 mies)dlaczego mam czekać ?
        az będzie starsza!oczywiście sprawdzam bo nie zawsze sie jej
        uda to zrobic dobrze ale sie uczy!
        ważny jest raczej nawyk ....
        nie wyobrazam sobie zeby podcierac pupę
        5 latkowi!
        uczyc sie powinno juz 2 latka ;
        ale to nic,widziałam kiedys dziewczynke(zdrową) chyba 5/6 lat
        jak mamusia jej buty zakładała bo ta nie potrafiła- to dopiero "kalectwo"!!
        czasami rodzice sami robią z tych swoich dzieci
        takie "sierotki"
        Nie wiem czy moja córka to jakis wyjątek,
        ale majac 2latka i 7 mies potrafi sie sama ubrać
        (wszystko) nie potrafi tylko butków zawiązać.
        Siusiu tez sama idzie robić ,na sedes-dla mnie to normalka
        ale niektórzy sa bardzo zdziwieni, pytam dlaczego?
        a juz najbardziej ciapowate sa dzieci,które pilnowane są przez
        nadopiekuńcze babcie.."daj babcie ubierze,daj babcie zawiąrze
        itd...tragedia !no i wtedy taki duży chłopiec nawet nie wie
        ze pupe to ma sam podcierać,
        ludzie otwórzcie troszke oczy i nie wyręczajcie z wszystkiego tych swoich
        pociech bo "zginą" bez waszej pomocy
        • yasmine33 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 12.10.05, 21:16
          corokia napisała:


          >> Nie wiem czy moja córka to jakis wyjątek,
          > ale majac 2latka i 7 mies potrafi sie sama ubrać
          > (wszystko) nie potrafi tylko butków zawiązać.

          To na co czekasz, ucz ją, bo wyrośnie z niej sierotka...

          > a juz najbardziej ciapowate sa dzieci,które pilnowane są przez
          > nadopiekuńcze babcie.."daj babcie ubierze,daj babcie zawiąrze

          pora abyś zaczęła też własną edukację, aby nie robić błędow ortograficznych

          PA!
    • redudek Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 11.10.05, 11:22
      Poprostu paniom w przedszkolu nie w smak brudzić sobie rączki.Moi synowie jak
      chodzili do przedszkola to kupę trzymali do domu,bo sami jeszcze nie umieli się
      wytrzeć.
      Myślę że przesadą jest wymagać od 5 latka aby umiał się dobrze wytraeć a tym
      bardziej młodsze dzieci.Dziecko tylko się gorzej rozmaże i podciągnie
      majtki.Każde dziecko w swoim tempie uczy się samodzielności.
      • edz.anna rozwiązanie? 11.10.05, 12:47
        nie chce wchodzić w dyskusje co przedszkolanka miała na myśli i czy 5 latek
        powinien czy nie wycierać się sam. W przedszkolu mojej córki panie
        zaproponowały dobry sposób na naukę czystości - poza normalnym (delikatnym)
        papierem toaletowym są też wilgotne chusteczki (rodzice przynoszą po jednym
        opakowaniu raz na ok. 2m-c), dzieci są uczone, że po użyciu papieru powinny na
        wszelki wypadek użyć tez wilgotnych chusteczek. Taki sam system wprowadziłam w
        domu i moja 5 latka świetnie sobie z tym radzi . ...tylko, ze do tego
        rozwiązania potrzeba rozmowy z paniami! co jak wiemy nie zawsze się sprawdza.
        PowodzeniasmileAnka
        Ps. Co do wiązania butów, przedszkolanki na początku roku prosiły o zakup
        pantofli, lub butów na sznurowadła.

    • kachwi1 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 11.10.05, 14:24
      ja byłam bardzo zdziwiona, kiedy u mojego dziecka w przedszkolu w maluchach
      (trzylatkach!!!) panie na początku roku stanowczo stwierdziły, że nie będą
      podcierać dzieciom pupy, bo nie od tego tu są. ponieważ moim zdanim nie warto
      dyskutować z przedszkolankami, po prostu nauczyłam dzieciaka wycierać sobie
      pupe. mały i tak był cwany, i załatwiał tę sprawę zawsze rano przed wyjściem do
      przedszkola. teraz ma 6 lat, chodzi do starszaków, potrafi sam sobie poradzić,
      ale nawyk mu został - zawsze rano po wstaniu z łóżka. oczywiście sam się
      podciera, i szczerze mówiąc nie chciałabym, żeby mojego sześciolatka
      wycierała "obca" pani, w końcu od już się trochę zaczyna wstydzić.
      a tobie drogi nrg67 poradzę z całego serca - dla dobra twojego synka po prostu
      naucz go tej czynności. to już duży chłopiec i jeśli tylko dasz mu szansę
      nauczy się tego w pięć minut. gwarantuję.
      a jeśli chodzi o przedszkole - szkoda nerwów.
      • nrg67 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 11.10.05, 15:14
        Dzieki za dobre rady. Moj syn juz sie uczy wycierac pupe, troche sie jeszcze
        marze, ale jakos to idzie. O mokrych chusteczkach pogadam z nim wieczorem,
        mysle, ze to swietny pomysl.
        Swoja droga - jak czytam posty w tym watku, to mi sie odechciewa troche na to
        forum wchodzic. Ja rozumiem, ze nie zjadlem wszytkich rozumow, rozumiem, ze nie
        znam sie na wychowaniu dzieci i popelniam bledy i chetnie poslucham niejednej
        rady - po to tu wchodze na forum, zeby sie czegos dowiedziec od ludzi bardziej
        ode mnie doswiadczonych. I pierwszy raz w trakcie tej dyskusji spotkalem sie z
        postami, ktore az ociekaja od pogardy, niecheci, wywyzszania sie nad innymi,
        zadzierania nosa.
        Dotad zakladalem, ze kazdy wychowuje dziecko jak chce i jak umie, z najlepsza
        wola. Myslalem, ze ludzie lubia rozmawiac o wychowaniu i o dzieciach, bo to ich
        zycie, ich pasja, ze dzieci to w koncu to najlepsze co - przynajmnie mnie - w
        zyciu spotkalo. Z prawdziwa przykroscia czytam jednak posty swiadczace o tym,
        ze dla wielu ludzi dziecko to obiekt do wytrenowania, worek, w ktory w
        odpowiednich odstepach czasu wrzuca sie odpowiednie rzeczy, odpowiedni sie go
        ksztaltuje i modeluje w zaleznosci od wlasnych upodoban oraz mody. A inni -
        takze inne dzieci - odstajacy od trendow znanych z kolorowych pism powinni
        zostac odeslani do psychologa, mozna z nich drwic ze maja za krotkie rece itd.
        Te kawalki zabrzmialy jednak ciut za mocno jak na moj gust. Myslalem, ze w
        kwestiach wychowania dzieci normalni ludzie zawieszaja wyscig szczurow,
        ostateczanie na moim paskudnym osiedlu nawet menele o trzesacych sie rekach z
        usmiechem przepuszczaja przodem maluchy na trojkolowych rowerkach i dziewczyny
        w ciazy.
        Ludzie, ktorzy z oburzeniem wydziwiaja nad tym "co to w ogole jest, zeby
        dziecko 5 letnie nie wycieralo pupy" to pewnie inna kategoria od tych meneli.
        To pewnie ci, co w wyscigu szczurow sa zawsze pierwsi: maja najlepsza prace,
        najlepsze auto, najnowsza fryzure i zapewne tez najlepiej wytresowane dziecko,
        ktore zda mature trzy lata przed terminem i w 20 roku zycia zostanie milionerem
        albo prezydentem. Moze kiedys pozaluje tego, co tu napisalem, ale ja za takie
        cos serdecznie dziekuje. Do tej kategorii ludzi nie naleze.
        T
        • mami7 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 11.10.05, 19:08
          Ty jako ojciec jesteś inny, bo forum jest w większości opanowane przez matki.
          Ilekroć, czytam, że coś co u mnie się sprawdziło jest absurdem, albo bzdurą
          pozwalam się wplątać, w te do nikąd prowadzące odbijanie piłeczki.
          Za każdym razem należałoby powtarzać, że dzielę się jedynie swoimi
          doświadczeniami, a nie podaję komuś jedyny złoty środek.

        • sly11 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 11.10.05, 21:12
          Bardzo mi się podoba to co napisałeś!!!!
          Jako matka dwójki dzieci - uważam, że pomału na tym forum robi się targowisko - moje jest lepsze, moje potrafi itp.
          KAŻDE DZIECKO JEST INNE - każde rozwija się innym rytmem i swoim torem - tę samą rzecz jedno dziecko opanuje w wieku 1.5 roku a inne jak bedzie miało 3 lata. Tak samo jest ze sposobami, na jedno dziecko działa to a na inne tamto.....
          I właśnie to jest piękne - że każde dziecko inne - za to je kochamy - tak kochalibyśmy to samo i tak samo za to samo
          • alergenzb Re: Do sly11 12.10.05, 20:46
            Słusznie. Popieram Panią.
    • dzidecka Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 11.10.05, 16:28
      Wiecie co a mi moja Julka ostatnio powiedziała, że w przedszkolu nie wolno robic
      kupy bo bedzie śmierdziało. Pomyslałam, sobie że żartuje ale kupe zawsze robi
      zaraz jak przyjdzie. Kurcze może rzeczywiście panie im nie pozwalają? Ona jest w
      maluszkach.
      • babka71 Na temat choć nie do końca..przeczytajcie 12.10.05, 11:02
        Z czystej ciekawości obejrzałam wczoraj toaletę w przedszkolu mojego syna i
        wyobraźcie sobie, że już się nie dziwię dlaczego mój syn nie robi tam "kupy"..
        3 kabinki otwarte nie ma drzwi tylko takie coś malutkie jak w westernach sama,
        bym tam nie potrafiła się załatwić, więc mam odpowiedź.
        Ale takie podobno są wymogi he he!!
        Ciekawe gdzie Pani się załatwia jak ją przyciśnie, a jest sama w sali..
        to był żart oczywiście.,
        Nie ma to jak w domu i gazetkę można poczytać i pogadać samemu ze sobą..i
        zawołać mamę ...i wrzucić szczoteczkę do zebów do sedesu..itp.
        pozdrawiam
        • yasmine33 Re: Na temat choć nie do końca..przeczytajcie 12.10.05, 21:21
          Troche się posmiałam, szczegolnie z tym westernem !!!To taki fajny i normalny
          post.

          pozdrawiam
    • znakowa Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 11.10.05, 19:36
      a co mam zrobić jeśli mam w grupie 28 dzieci (4 latki), łazienka na koncu
      korytarza a pomoc wychowawcy chora?
      Biec z delikwentem do toalety (= zostawić grupę samą w sali??), lecieć tam ze
      wszystkimi czy jak??
      (co nie znaczy że popieram zakaz robienia kupy w przedszkolu. Może by tak
      zabronić pani chodzenie do toalety w czasie pracy...?)
      A może najprościej zapytać wychowawców co się dzieje w grupie? dzieic mają
      czasami róóóóóżne pomysły...
    • judytak Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 12.10.05, 12:10
      domyślam, się, że nie było żadnej "drastycznej zmiany" w wymaganiach, po prostu
      w młodszych grupach starano się skłaniać dzieci do samodzielności (czemu twoje
      dziecko "się oparło"), a w starszakach po prostu uznano, że wszystkie dzieci są
      już samodzielne, a które mówi, że nie jest, to tylko marudzi, bo mu się nie
      chce...
      (co by potwierdziło to, że uczysz dziecko dopiero od kilku dni, i już prawie
      umie ;o))

      owszem są dzieci niezdarne, które nie dają rady nawet się nauczyć wycierać pupę
      do czysta po produkcie końcowym o odpowiedniej konsystencji
      i nie jest to wskazanie do wysłania rodziców do psychologa, ale owszem jest
      wskazaniem do tego, żeby się przyjrzeć, czy dziecko nie ma problemów z innymi
      czynnościami manualnymi (te wszystkie szlaczki, kolorowanki, wycinanki), żeby
      poćwiczyć, co trzeba, żeby nie trzeba było wszystkiego hurtem doganiać w
      szkole...

      a tak naprawdę, to ja na ten przykład nigdy nie załatwiałam "poważniejszych
      spraw" w przedszkolu, ani w szkole, tylko wieczorem w domu
      mojw dzieci mają podobną tendencję, dwoje ze wskazaniem na wieczór, jedno na
      rano, przed wyjściem
      oczywiście nie licząc sytuacji awaryjnych ;o)
      tak też można, nic nikomu od tego nie będzie :o)

      pozdrawiam
      Judyta
      • nrg67 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 12.10.05, 17:26
        Toz pisze: klopot nie z tym, ze dziecko sie uczyc nie chce czy tez ze ma jakis
        problem. Klopot z tym, ze panie przedszkolanki sa autyczne i niekomunikatywne.
        Przedszkole jest prywatne, grupa nieduza, a poza tym co to za wychowanie, kiedy
        rodzice sobie, a wychowawcy sobie. Moim zdaniem powinni wspolpracowac jak
        najscislej to wtedy sie da cos wykombinowac. Powiem Wam cos, to moze zrozumieja
        nawet Ci z Was, ktorzy wszystko wiecie najlepiej i macie najlepiej rozwiniete i
        wychowane dzieci: z przedszkoli ktore dotad widzialem najlepsze wrazenie
        zrobilo dotad na mnie prezdszkole dzialajace zaledwie od roku i prowadzone
        przez ludzi z Opus DEi. Pomijam sprawy religijne (jestem niewierzacy), pomijam
        ideologie (dysedukacja jest moim zdaniem szkodliwym eksperymentem), ale to, co
        robilo wrazenie to organizacja: otoz w tym przedszkolu kazdy pracownik mial
        przydzielonych 10 dzieci, za ktore byl odpowiedzialny, mial je obserwowac,
        notowac co wazniejsze wydarzenia oraz - to najwazniejsze - przynajminej raz na
        miesiac spotykac sie na rozmowe z rodzicami. Rozmowe po to, zeby porozmawiac o
        tym jak dziecko sie zachowuje, z czym ma klopoty, co mu idzie lepiej, probowalc
        razem wymyslac co dalej, czego unikac itd.
        Otoz dla mnie to wlasnie jest idealny model wspolpracy miedzy rodzicami a
        wychowawcami i sadze, ze tam niemozliwa jest sytuacja, w ktorej rodzice od
        dziecka dowiedza sie ze mu "nie wolno robic kupy". Po prostu taka watpliwosc
        zostala by zauwazona przez wychowawce, zanotowana i przy najblizszej okazji
        przedyskutowana z rodzicami. Potem juz tylko znajduje sie rozwiaznie sytuacji -
        i po bolu.
        W przedszkolu, do ktorego chodzi moj syn nie zabraklo na pewno dobrej woli
        zadnej ze stron, nie posadzam nauczycielek o zlosliwosc czy niedbalstwo, tylko
        uwazam, ze brakuje tam woli wspolpracy z rodzicami.
      • dyrektor000 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 12.10.05, 17:28
        O czy tu dyskutować każdemu nawet dorosłemu przypadkowo zdarzy się żle wytrzeć
        pupkę i wtedy trzeba to umyć . jeśli chodzi o dzieci to wycieram i będę
        wycierać i nie ma co generalizować bo dzieci różnie osiągają poziom samoobsługi
        i zdobywania umiejętności . Jedno w wieku 3 lat wszystko zrobi przy sobie a
        inne potrzebuje na to wiecej czasu . Personel przedszkola musi pomóc czy to sie
        podoba czy nie . Co zrobi nauczycielka gdy nie bedzie woźnej ? a mam pecha do
        kupek zdarzają ni sie w majtki i obok toalety i co nie ma pani woźnej zostawiam
        delikwenta na np 15 minut nie myję spieram majtasy i wkładam ciuchy do
        woreczka . Szlag by mnie trafił gdyby moje dziecko przyszło obszczypane z
        przedszkola . Fizjologii nie da się zatrzymać więc gdy dziecie chce to musi iśc
        a jak trzeba pomóc to trzeba . Pracuję długo i jeszcze nie zostałam
        podejrzewana ani nikt z mojego otoczenia zawodowego o molestowanie , dupkę
        trzeba wytrzeć i w sytuacjach awaryjnych umyć i koniec Pa / można miec w
        przedszkolu kremik /
    • daka-78 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 13.10.05, 11:46
      Nie rozumiem w ogóle o co te wszystkie kłótnie.Robienie kupy jest najbardziej
      normalną ludzką rzeczą i ja jako wychowawca nie widzę żadnego problemu w tym by
      dziecku pomóc niezależnie czy ma 3 lata czy tez 6.Pracuję z dziecmi i pomagam
      zawsze wtedy gdy jest taka potrzeba nawet jesli mam przerwać zajęcia.Dziecku na
      prawdę nie jest potrzebny dodatkowy stres związany z załatwieniem potrzeb
      wizjologicznych.Dziwię się że stanowi to taki problem dla rodziców -na
      podstawie wypowiedzi jednej przewrażliwionej pani!
      • synergie Cóż za pasjonujący temat ,)! 13.10.05, 13:08
        "Ludzie, ktorzy z oburzeniem wydziwiaja nad tym "co to w ogole jest, zeby
        dziecko 5 letnie nie wycieralo pupy" to pewnie inna kategoria od tych meneli.
        To pewnie ci, co w wyscigu szczurow sa zawsze pierwsi: maja najlepsza prace,
        najlepsze auto, najnowsza fryzure i zapewne tez najlepiej wytresowane dziecko,
        ktore zda mature trzy lata przed terminem i w 20 roku zycia zostanie milionerem
        albo prezydentem. Moze kiedys pozaluje tego, co tu napisalem, ale ja za takie
        cos serdecznie dziekuje. Do tej kategorii ludzi nie naleze."

        Mała prośba: zanim zaczniesz, drogi tato, lamentować, że ktoś wyśmiewa twoje
        problemy, przeczytaj sobie, co przed chwila napisałeś i zastanów się, jak to o
        Tobie świadczy.
        Z doświadczenia powiem Ci, że WSZYSTKIE dzieci, którym rodzice poświęcają
        trochę czasu potrafią w wieku 5 lat ubrać się, rozebrać, podetrzeć itd.
        Zastanów się nad tym.
        M
        • nrg67 Re: Cóż za pasjonujący temat ,)! 13.10.05, 14:12
          Wiesz z doswiadczenia, mowisz? Czyli tak: mam sie wstydzic? Miec poczucie winy?
          Dziecko zaniedbuje? Nie poswiacam mu czasu?
          Moze Cie to zaskoczy, ale w trudnych chwilach konsultuje sie z psychologiem
          dzieciecym. Pytalem i o te nieszczesna kupe bo jakos tak mam, ze jak cos sie
          zlego dzieje dziecku, najpierw szukam winy w sobie i swoich metodach
          wychowawczych i probuje to obgadac z kims madrzejszym ode mnie. No i pani
          psycholog jest odmiennego zdania niz Ty! Pozostane przy swoim - przedszkolanka,
          ktora prosbe dziecka o pomoc w utrzymaniu higieny kwituje slowami "nie mam
          mowy" i potem nic o tym nie mowi rodzicom jest zla przedszkolanka. Zycze Ci,
          zeby Twoje dzieci na takich "pedagogow" nie trafialy. Zreszta - WSZYSTKIM
          dzieciom tego zycze, nawet dzieciom RODZICOW DOSKONALYCH
          T
          • beatrycze_b1 Re: Cóż za pasjonujący temat ,)! 13.10.05, 14:25
            Konsultowac kupe z psychologiem, o zesz.....brak slow....nie ma pan
            wazniejszych problemow ???? Nie wdając sie w rozwazania w jakim wieku dziecko
            powinno czy nie powinno podcierac pupe to reguly w przedszkolach sa jasno
            okreslone-minimum samodzielnosci !!! A do tej na pewno mozna zaliczyc
            samodzielne zalatwianie potrzeb fizjologicznych.
            • nrg67 Re: Cóż za pasjonujący temat ,)! 13.10.05, 14:32
              Jakby Pani przeczytala wyzej, to by Pani byla w temacie: po pierwsze,
              wstrzymywanie kupy u dzieci to powazan sprawa, istnieje cos co sie
              nazwywa "nerwowe zaparcia". Po drugie: mnie nie chodzi o kupe, ale - powtarzam -
              o to, ze w moim przedszkolu "jasno okreslonego minimum samodzielnosci" nie
              ma!!!! No dokladnie tego nikt nie okreslil, nikt z nikim nie rozmawia o tym, a
              na proby pytania panie przedszkolanki robia miny!! Przeciez o tym jest cala ta
              dyskusja a nie o tym, czy dziecko sie ma wycierac czy nie ...
          • alergenzb Re: Do nrg67 15.10.05, 20:22
            słusznie.
    • aniko16 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 17.10.05, 12:40
      Wiesz nrg, skoro rzeczywiście przyczyn złego samopoczucia dziecka szukasz w
      sobie i swoich metodach wychowawczych to pewno zastanowiłeś się też dlaczego
      odpowiedź wychowawczyni wywołała reakcję synka zupełnie nieadekwatną do
      sytuacji. Na pewno są 5-latki zadbane wychowawczo którym poświęca się dużo
      czasu i które jednak nie umieją się podetrzeć. Ale nie dlatego, że są zbyt
      niedojrzałe aby posiąść taką umiejętność tylko dlatego, że wolą być obsłużone
      albo dlatego i niestety jest to przypadek twojego synka, że nie czują się "na
      siłach" aby to zrobić samodzielnie. Po prostu są przeświadczone, że absolutnie
      potrzebują pomocy w tej sprawie. Jeżeli jej brak to ... uznają że nie wolno
      kupy w ogóle zrobić. I to jest niepokojące. Więc nie szukaj winnych w personelu
      przedszkola (niejasne postawienie sprawy podcierania się?!) tylko zastanów się
      dlaczego twój dzieciak ma tak mało wiary w swoje możliwości. Może nie pozwalasz
      mu na decydowanie w sprawach w których mógłby podejmować decyzje, może nie
      liczysz się z jego zdaniem a może zbytno go we wszystkim wyręczacie. Ufny we
      własne siły 5-latek zdążyłby już zauważyć, że inne dzieci obsługują się same i
      nie szukałby pomocy. A w każdym razie zrobiłby kupę i spróbował się sam
      wytrzeć. Trochę szkoda mi takich mało samodzielnych dzieci, ale jeszcze gorszy
      los mają te na siłę "przyuczane" do różnych umiejętności (wypowiedź oburzonej
      mamy co to "uczyła" podcierania się w wieku 2-3 lat. Sek w tym, że dzieci wcale
      nie potrzebują żadnego specjalnego treningu przy zdobywaniu umiejętności.
      Wystarczy odpowiedni etap rozwoju, ciekawość świata i wiara we własne siły.
      Oczywiście potraktowanie dziecka przez wychowawczynię uważam za naganne. Nic
      nie usprawiedliwia takiego potraktowania maluch szukającego pomocy.
      • nrg67 Re: Czy w starszakach wolno robic kupe? 17.10.05, 15:02
        Moze masz troche racji, na pewno w przeszosci tak bylo, i teraz juz staram sie
        hamowac ze swoja "naudopiekunczoscia'. w kazdym razie dzieki za uwage - wracasz
        mi wiare w ludzi z forum, bo udowadniaas, ze mozna krytycznie, ale zyczliwie.
        Do pan w przeszkolu nie mam pretensji o to, ze "nie postaiwly jasno sprawy
        kupy" tylo o to, ze one w ogole nie bardzo maja ochote cokolwiek z rodzicami
        omawiac. Pytania traktuja jak wstep do ataku itd. I niestety nadal uwazam, ze
        jak dzieciak robi cos niepokojacego, nietypowego, dziwnego, to ona maja
        obowiazek zawiadomic o tym rodzicow. A za "niepokojace" uwazam nie pobicie sie
        z kolega o zabawke czy tarzanie sie w blocie, bo to akurat sie zdarza, tylko
        np. uporczywa odmowe jedzenia. Skoro na dzien dobry trzy lata temu w
        przedszkolu powiedziano, ze jest full service, to w momencie, kiedy to sie
        zmienia - przejscie do starszakow - powinno byc np. zebranie z rodzicami z
        podaniem niezbednych inrofmacji: ze dziecko ma miec piornik a w nim temperowke,
        kredki itd, ze zabawki wolno nosic z domu jak w maluchach, ale z wyjatkiem
        elektronicznych gier itd. W trakcie takie pogadanki moglo by pasc takze
        zdanie "starszaki powinny juz same umiec skorzystac z toalety, lacznie z
        wycieraniem pupu" - nikomu by korona z glowy nie spadla. I o to mi chodzi -
        brak komunikacji z rodzicami! Kupa oraz jej skutki to tylko drastyczny przyklad
        tego co sie moze stac, jak pracownicy przedszkola geenralnie od rodzicow
        oczekuja, ze przyprpowadziwszy do przedszkola ZDROWE dziecko dadza im swiety
        spokoj.
        pzdsr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka