Forum Kobieta Moda
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów

    03.08.06, 10:03
    Myślę że chyba skończył się czas, kiedy można było coś okazyjnie kupić na
    wyprzedaży. Chodząc w tym roku po sklepach zauważałam jedynie wiele plakatów
    reklamujących podobno wielkie obniżki, jednak w samych sklepach nic ciekawego
    nie znalazłam( no może pojedyncze okazy, ale nic nazbyt specjalnego). Byłam
    wczoraj w centrum handlowym, wchodzę do sklepu a tu już w połowie wakacji
    czapki i kutki zimowe wystawione!!!- bez przesady. A naprawdę fajne ciuchy z
    poprzednich kolekcji wogóle nie były przecenione tylko sprytnie wkomponowano
    je w tą podobno już nową kolekcję. Nie dajcie sie nabrać.
    Czy ktoś ma podobne odczucia?
    Obserwuj wątek
      • ex_oriente_lux Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 03.08.06, 10:33
        Pewnie, że to wszystko pic na wodę :)
        Trzeba to jakoś upchnąć klientkom, żeby nie zalegało w magazynach. I musi to być zrobione tak, zebyś była przekonana o tym, ze trafiłaś na naprawdę super okazję.
        Jak coś się dobrze sprzedaje, to po co spuszczać z ceny? Trzeba upchnąć to co nie zcodzi i do niczego już się nie nada. Ja na wyprzedazasz w tym sezonie nic nie znalazłam i pewnie juz nic nie znajdę :)
      • cioccolato_bianco Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 03.08.06, 11:12
        ja uwazam, ze wyprzedaze sluza glownie czyszczeniu magazynow ze starych
        kolekcji. czasem mozna kupic cos fajnego - zwlaszcza pierwszego dnia przecen ;)
        pozniej to jest glownie balagan i kolejki do kas!

      • addinka Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 03.08.06, 11:29
        niestety tak to jest, czytałam nawet o tym artykuł ostatnio, ze wyprzedaże to
        nic innego jak oszustwo i naciąganie klientów; często ubrania mają po raz drugi
        doczepiane metki i ceny-tyle, że wyjciowa cena jest bardzo wysoka i obnizona
        cena, czyli taka jaka była na początku sezonu, kto nie chodzi częto po sklepach
        nie wie, bo nie uczy się cen na pamięć, ale stali klienci dobrze wiedzą o co
        chodzi;

        i tak naprawdę u nas to mozna liczyć na jakieś dobre obiżki w sierpniu, jak juz
        nic nie ma i naprawdę na gwałt chcą pozbyc się resztek towaru.........
        • sabriel Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 03.08.06, 11:36
          Dokładnie tak jest.Wyprzedaż to pozbycie sie rzeczy z magazynu.Jeszcze opłaca
          sie skorzystać na samym początku mimo, że obniżka wtedy jest mniejsza.Później
          choć ceny sa dużo niższe zostają same poprzebierane szmaty.
          Druga sprawa, że wtedy dopiero sie okazuje ile te rzeczy są naprawdę warte...
      • tipsiara Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 03.08.06, 11:36
        przykład:deichman normalna cena butów była ok.39zł,potem zrobili przecene i
        kosztowały 25zł a niedawno co widze?te same buty po przecenie 49zł!

        czesto spotykam sie z tym że cena-przecena jest wyższa od tej początkowej
        chociaz nie powiem dużo w tym roku sobie kupiłam faktyczne po obniżkach:)
      • yavanna86 Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 03.08.06, 17:49
        Nie wiem,myślę że normalnie nie wróciłabym z zakupów z fajnym swetrem i z
        bawełnianym topem w wymarzonym kobaltowym kolorze,oraz z portfelem lżejszym
        tylko o 35 zł,a jak są wyprzedaże,to owszem;)
        Może trzeba umieć szukać?
      • yavanna86 Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 03.08.06, 17:51
        (konkretnie-przed wyprzedażą wróciłabym z portfelem lżejszym o ok.90 zł po
        identycznych zakupach,bo widziałam te ciuchy już wcześniej...)
      • lanja Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 03.08.06, 18:13
        Ostatnio pochodziłam po sklepach i jedyne fajne rzeczy były z zaczątków nowej
        kolekcji, to co przecenione - tragedia. Ale chociaż pare rzeczy do chodzenia po
        domu kupiłam.
        • obca1 Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 15.08.06, 11:42
          sporo w tym racji.. często najciekawsze rzeczy w ogóle nie są przecenione tylko wepchnięte w nowe kolekcje :0

          ostatnio podeszłam do wieszaka w Reserved z napisaem "ostatnie sztuki" (czy jakoś podobnie) - i rzeczywiście po 1 sztuce róznych rzeczy tyle że oczywiście bez żadnej przeceny..

          ale mimo wszystko jeśli się długo i wytrwale szuka można sobie coś upolować - ja jestem strasznie zadowolona z moich 3 nowych sweterków :D nie było wcale super tanie ale z drugiej strony przecenione ze 149 na 50 zł więc nie tak źle :)
          ja podchodzę do tego tak, że ta cena w przecenie to rzeczywista wartość tego towaru i tyle mogę zapłacić jeśli coś mi się spodoba..

          • super.kinia Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 15.08.06, 23:08
            obca1 napisała:
            > ale mimo wszystko jeśli się długo i wytrwale szuka można sobie coś upolować -
            j
            > a jestem strasznie zadowolona z moich 3 nowych sweterków :D nie było wcale
            supe
            > r tanie ale z drugiej strony przecenione ze 149 na 50 zł więc nie tak źle :)
            > ja podchodzę do tego tak, że ta cena w przecenie to rzeczywista wartość tego
            to
            > waru i tyle mogę zapłacić jeśli coś mi się spodoba..
            >


            Kochana, rzeczywista wartość tego sweterka to nie 50zł a góra jakieś 5zł -
            jeśli chodzi o reserved i takie tam podobne marki, to te wszystkie szmaty szyją
            małe chińskie (tajwańskie/koreańskie/wietnamskie) dzieci za miskę ryżu. Polecam
            lekturę Naomi Klein i Ulricha Becka - tego drugiego w szczególności.

            Otwórz oczy dziewczyno i nie dawaj sobie wciskać kitu, że coś jest warte 50zł
      • kalinazkalinowa Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 15.08.06, 15:48
        mnie strasznie rozśmieszyło to co dziś zobaczyłam świetne buty za 39 zł skórzane
        co się okazało jeden but był rozmiaru 39 a drugi 40
        ludzie ratunku
        Kto im to kupi ?
      • khaki3 Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 15.08.06, 16:02
        Wczoraj wlasnie kupilam sukienke na wesele, mialam zaplacic za nia 150zl ale
        wytargowalam( slad po metce naklejonej na sukience) na 90zl:) Wyprzedaze to niby
        sa ale nie do konca>czasami przykleja nowa metke z wyzsza cena,i powiedza,ze to
        przecenione.Albo jeszcze inne przekrety robia.Choc przyznam,zemam jeden swoj
        ulubiony sklep,gdzie po wyprzedazy kupilam 3 bluzki i bluze na silownie i
        zaplacilam za wszystko 120zl
        • kalinazkalinowa Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 15.08.06, 16:28
          Podziel się wiadomością gdzie są takie sklepy ;)
          Ja szukam butów na wesele kreację już mam.
          Potrzebuję tylko buty i dodatki.
          • khaki3 Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 15.08.06, 16:59
            Kalinko na podlasiu:) Jesli mieszkasz niedaleko Bialegostoku dam Tobie kilka
            adresow:)

            A co do butow to niestety i ja poszukuje jakichs ciekawych,najlepiej o kolorze
            czekoladowym:) Moze ktos z Bialegostoku wie czy w Centralu znajde jakies
            ladne?Albo na lipowej?
            • olahej Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 15.08.06, 19:17
              Któraś pisała o deichmanie. Ostanio przeszli sami siebie. Wszystko poobklejane
              napisami promocja : "kup 2 przecenione pary dostaniesz 3 gratis". Tyle że był
              problem bo przecenionych było naprawde niewiele par tyle że były porozwalane po
              całym sklepie- masakra.
      • lady.k Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 15.08.06, 19:55
        zależy czy umiesz szukać - wczoraj wróciłąm ze świetną sukienką z H&M -
        wieczorową, elegancką , w najmodniejszym na jesień fiolecie, przeceniona z 80zł
        na 23.97zł;-) grunt to kupować to, co może nam się przydać w następnych
        sezonach albo klasyki.
        • napolnoc Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 15.08.06, 23:01
          Ja korzystam z przecen w nastepujacy sposob:wiem dokladnie (dzien) kiedy sie zaczyna.Tydzien
          wczesniej chodze po ulubionych sklepach i szukam co mi sie podoba,przymierzam,wiem jak leza,ile
          kosztuja.Tydzien po rozpoczeciu przecen przebiegam po "swoich" sklepach sprawdzajac jaki jeszcze
          jest zapas mojego koloru i romiaru rzeczy tydzien wczesniej upatrzonych.Mam niestety popularny
          rozmiar a na koniec przecen zostaje tylko 32 i 48 rozmiar.
          Po kolejnym tygodniu,kiedy przecena ma 50% ide i bez tloczenia sie w przymierzalni biore to co bylo na
          mojej liscie,do tego podrzucam karte stalego klienta i takim sposobem mam np w espricie czy mango
          co najmniej 65% obnizki.Przez pozostale m-ce nie kupuje ciuchow.Wydaje raz na pol roku 300 euro za
          kilka siatek ciuchow,z dobrych sklepow.Chlopa tez ze soba wezme,bo czesto mozna trafic na akcje
          typu 2 jeansy w cenie 1 ,i wtedy oboje sobie wyszukujemy:)
          Co do czyszczenia magazynow zgadzam sie 100%,ale nawet jesli bluzka kosztuje 1 euro a mi sie nie
          podoba,to i tak jej nie kupie:)
      • dominika8 Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 16.08.06, 08:39
        to różnie bywa. Ja zawsze poluję na rzeczy z mojego ulubionego Promodu.
        Ponieważ tam często wpdadam, to dobrze orientuje sie w cenach. I czasem
        rzeczywiście jest dośc spora przecena ( jak na nich, bo i tak nie są to ciuchy
        tanie-przynajmniej dla mnie). W tym roku, zupełnie przypadkiem udało mi się
        trafic w pierwszym dniu wyprzedaży i był cały przekrój rozmiarów. To co mnie
        denerwuje tam, to że na wieszakach z przecienionymi rzeczami wiszą te też nie
        przecenione, i to nie przypadek, że któryś z klientów tam odwiesił. Po drugie
        mierzyłam jedną koszulę przecenioną, ale jakoś mi nie leżała. W poniedziałek
        byłam w Arkadii i ze zdziwieniem zobaczyłam, że wisi jako nowa kolekcja:) Poza
        tym słyszałam, że w Zarze, częśc nowej kolekcji pochodzi z odrzutów przecen z
        zagranicy ( nie wiem czy to prawda). Jak byłam na wakacjach w zeszłym roku,
        latałam po Zarze hiszpańskiej. Była tam już nowa kolekcja. Zaraz po powrocie
        poszłam do naszej, i prawie nic tam nie było z tego co widziałam za granicą,
        nie mówiąc, że buty które sobie tam kupiłam za 23 Euro u nas kosztowały 230 zł.
      • myly Re: wyprzedaże- sztuczne napędzanie klientów 17.08.06, 14:02
        a ja mam takowy cynk i wiem że w przez od 18 do 20 sierpnia można kupić rzeczy
        przecenione jeszcze taniej bo na drugą (niestety tańszą) dostanę 50 procent
        upustu.... i nie myśl tu o nowym t-shircie lub spodniach hehehe
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka