astrotaurus
04.04.08, 09:29
Sprawa jest jasna.
Historię powstania Ziemi i życia na niej znamy na tyle, aby wiedzieć na pewno,
że żaden bóg nie stworzył dwójki pierwszych ludzi.
Co za tym idzie: nie zaistniał żaden grzech pierworodny.
Co za tym idzie: pewien żydowski kaznodzieja siejący zamęt religijny został
ukrzyżowany tylko i wyłącznie na swój rachunek.
Nawet rzymskokatolicka ostoja ciemnoty ustami swojego władcy JPII uznała
ewolucję za fakt.
Nawet światowa szpica pseudonaukowa ciemnoty - fundacja Templetona daje
miliony baksów człowiekowi potwierdzającemu bigbang i ewolucję, byleby nie
zaprzeczył istnieniu boga.
Zwracam się do wierzących.
Jak godzicie naukę z wiarą?
Jak Wam to pasuje?
Dokąd i na jakiej podstawie sięga Wasza wiedza o historii świata?
Gdzie akceptujecie zdobycze nauki, a gdzie zakładacie blokadę?
Itp...