Dodaj do ulubionych

czasami, gdy brakuje pieniędzy...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 21:28
lub dla "odmiany" jak kto woli staram się robić jakieś w miarę tanie i smaczne jedzonko, wyżywienie 5 osobowej rodziny w dzisiejszych czasach nie jest łatwym zadaniem, chociaż staram się by moje pociechy miały urozmaicone i zdrowe wyżywienie. Moje przepisy to "pasta jajeczna": 6 jajek na twardo startych na tarce o grubych oczkach, 1/2 kostki masła,cebula, sól, pieprz.
Inna "potrawa" to odgrzewane na pateli ziemniaki (pozostałe z obiadu) ze startą cebulką - moje dzieci uwielbiają cebulę pod każdą postacią - ciut przyprawy do gerosa - sorki ale nie wiem jak się to pisze.
Może macie jakieś pomysły na tego typu dania?Będę wdzięczna..
Obserwuj wątek
    • Gość: anka Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.dialog.net.pl 06.08.07, 21:36
      ziemniaki pokrojone na 4 czy 6 czesci zalezy od wielkosci obtoczyc w
      oleju i przyprawie do ziemniakow(niekoniecznie jesli nie lubicie)i
      wrzucic na blache do nagrzanego do 200 stopni piekranika na jakies
      40 minut
      przepyszne , do tego mleczko, kefirek lub "cacyki " wlasnej roboty.
      • Gość: mutu kiełbasa duszona z cebulką IP: *.telprojekt.pl 07.08.07, 16:50
        kielbasa w plasterki, grubo pokrojona cebula (cale plasterki, a nie kostka), ze 40 minut to trzymam pod pokrywką a pozniej jem z chlebem
    • Gość: anka Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.dialog.net.pl 06.08.07, 21:38
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,67092925.html
    • bene_gesserit Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 06.08.07, 21:55
      Zamiast masla do tej pasty jajecznej dalabym jogurtu albo jogurtu z
      majonezem - lepsza konsystencja i mniej tluszczu jednak.
      Jesli dzieciaki lubia cebule (co tak samo chwalebne, jak i rzadkie),
      to mozesz zrobic paste z gotowanej fasoli bialej - utrzec ugotowana
      w malakserze z oliwa/olejem, sokiem cytynowym i czosnkiem albo
      wlasnie wysmazona na wior cebulka + natka. Podobnie malo kosztuje
      hummus - nie zrazaj sie cena cieciorki, bo ona trzy- czterokrotnie
      powieksza swoja objetosc po namoczeniu i ugotowaniu. A w ogole
      dobrze ugotowana cieciorka (dlugo moczona, a potem gotowana w
      rosole) znakomicie zastepuje mieso w potrawach w sensie smaku i
      konsystencji, a o ile zdrowsza i tansza i w ogole. I tez ma bialko.

      A najtansze sa wszelkie kasze z czyms.
      Kiedy mialam malo forsy, zywilam sie czyms takim: do podsmazonej
      cebuli wrzucalam siekane mieso (jak mnie przycisnelo, to bylo nie
      siekane, ale mielone ze sklepu) i smazylam razem z przyprawami (dwie
      glowne wersje przypraw - srodziemnomorska czyli oregano, bazylie,
      tymianki itd albo orientalna - cynamon, curry, rodzynki, moze byc
      jeszcze polska - ze swiezym koperkiem, natka i czosnkiem np), do
      tego wrzucalam sucha kasze i podgrzewalam, dopoki nie wchlonela
      tluszczu, poczym zalewalam calosc bulionem i gotowalam, czujnie
      mieszajac i dolewajac wody w miare potrzeby. Pod koniec gotowania
      wrzucalam te warzywa, ktore akurat pasowaly do wersji i byly
      najtansze. To jest dosc klasyczne i tanie kaszotto, ktore ma te
      zalete, ze mozna go nagotowac wielki gar, ktory starczy dla bandy
      glodomorow na dwa dni, a resztki tworczo przerobic na farsz do
      golabkow na przyklad.
      • Gość: Doda Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 22:27
        bene_gesserit napisała:
        > To jest dosc klasyczne i tanie kaszotto, ktore ma te
        > zalete, ze mozna go nagotowac wielki gar

        Kaszotto :))) umarłam... :))
        Dzieki :)
        • iskial1 Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 06.08.07, 23:25
          Super tanie i pyszne sa placki z cukinii robi sie identycznie jak ziemniaczane
          ale z dwóch srednich startych na drobnych oczkach wyżywisz spokojnie 3 os.
          .nastepne tanie danie to kotlety z kapusty ugotować dużą kapuste pokrojona w
          ćwiartki odcisnąć z nadmiaru wody przekręcić przez maszynkę dodać bułeczkę jak
          do mielonego sól pieprz magii cebulke usmażoną dwa jajka i formować klopsy w
          tartej bułce i smażyć jak mielone jak za rzadkie dodać tartej bułki można jesc
          na ciepło np. z sosem pomidorowym lub na zimno z ketchupem.Dobre i tanie są też
          kotlety z kalafiora gotujesz na półmiekko zetrzeć na tarce dodać dwa ugotowane
          starte jajka i jedno surowe bułkę tartą aby się związało ok 4 łyżęk na mały
          kalafior podmażoną cebulę czosnek zmiażżony 2 ząbki magii sól pieprz i paryką
          ostra formować kotlety w tartej bułce smażyć na złoto dużzo jedzenia i na zimno
          i ciepło pozdr.:))
          • Gość: ja Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 18:49
            ja takie placki robie z 2 patisonów startych na dużych oczkach,
            potem je solę (ok 1 łyzka) i zostawiam w cedzaku na 1-2 godziny,
            żeby puściły sok (nie chłona potem tłuszczu, cała sól wycieka z
            sokiem)Robię ciasto jak na naleśniki ale b.gęste, bo patisony
            jeszcze są wilgotne i troche puszczając soku rozrzedzaja je, dodaję
            płaską łyżeczke proszku do pieczenia. Dodaje do ciasta wiórki
            patisonów i smażę jak placki ziemniaczane na złoty kolor. Podaje z
            ostrym sosem pomidorowym lub z mocno czosnkowymi cacykami.
            Jak są w domu ziemniaki i suszone grzyby: grzyby wcześniej namoczone
            gotuje do miękkości, odcedzam zachowyjac wywar na którym po
            dodaniu "rosołku" i zasmazki z cebuli z mąka oraz trochę śmietany
            robię gęsty sos. Gotowane ziemniaki (mogą być pozostałe z objadu,
            gniotę, dodaję 2 jajka, przyprawy wg uznania, posiekane przysmażone
            grzyby i zrumieniona posiekana w kostke cebulę. Można dodać resztki
            startego sera żółtego. Formuję płaskie kotleciki obraczam w tartej
            bułce i smażę na rumiano. Podaje na ciepło z sosem grzybowym np. na
            kolacje, jeżeli doda sie do kotletów zmielone lub posiekane drobno
            resztki wędlin lub mięsa z pieczeni albo rosołu moze byc to danie
            objadowe.. na zimno bez sosu też mozna podjadac.
        • roseanne no ba ;) istnieje barleyotto 06.08.07, 23:26
          jako nazwa stosowana czesto przez szefow kuchni
          a wywodzi sie od kaszy peczak, czyli barley

          i nikogo to nie dziwi...
          • jakubisia kopytka 06.08.07, 23:46
            potrzeba tylko ziemniaki,skwarki,jajo i mąkę.Moje dziecko uwielbia
            no i mąż też :)
            • malenkajalenka Re: kopytka 07.08.07, 11:00
              a propos cukini, moja mama latem często smaży plastry cukini w
              cieście naleśnikowym, dzieciaki uwielbiają:)
              • Gość: niedzwiedzica Re: kopytka IP: 77.252.32.* 07.08.07, 12:26
                surowa cukinia w ciasto, czy jakaś obgotowana?
                • Gość: lolka Re: kopytka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 16:26
                  Surowa, ale ja najpierw solę, żeby wyciekł nadmiar soku.
                  • Gość: ja Re: kopytka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 18:54
                    moga tez być plastry patisona..a potem panierowac: najpierw w mace
                    potem jajku i znów w mace albo bułce tartej..pychota nawet jedzone
                    na zimno
                    • niedzwiedzica_sousie Re: kopytka 08.08.07, 08:54
                      ja robię gotowany kalafior, podzielony na różyczki takie większe, w
                      jajku i w bułce (bez mąki) i usmażony. robi furorę wśrod gości :)
                • malenkajalenka Re: kopytka 08.08.07, 09:01
                  surowa, ona szybciutko mięknie:)
        • Gość: gothica666 Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 08:37
          Piękne!
    • czrabl Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 07.08.07, 14:49
      makaron......
      mozliwosci jest bardzooo wiele jesli lubicie makaron.
      np. do ciepłego ugotowanego makaronu dodaje odrobine masłeka zeby sie rozpuściło oraz ulubione przyprawy i tyle(ostatnio uwielbiam mieszanke Zioła do sałatek Konora)
      np moja mama zawsze robi buraczki do słoików (starte i lekko pasteryzowane) które mozan podsmazyc z makaronem pieprzem i cebulka. Proste i mozna isc na ilosc...:)))
    • czrabl Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 07.08.07, 14:49
      makaron......
      mozliwosci jest bardzooo wiele jesli lubicie makaron.
      np. do ciepłego ugotowanego makaronu dodaje odrobine masłeka zeby sie rozpuściło oraz ulubione przyprawy i tyle(ostatnio uwielbiam mieszanke Zioła do sałatek Konora)
      np moja mama zawsze robi buraczki do słoików (starte i lekko pasteryzowane) które mozan podsmazyc z makaronem pieprzem i cebulka. Proste i mozna isc na ilosc...:)))
    • Gość: pika Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 15:57
      Nalesniki wychodzą supertanio. Najlepiej na słono, tzn.z nadzieniem
      z warzyw i dodatków podsmażonych na oliwie (cebula, czosnek,
      cukinia, papryka,pomidory, kapusta pekińska, pieczarki, świeże
      zioła, przyprawy), dla obligatoryjnie mięsożernych podsmażone mięso
      mielone lub boczek pocięty w paski, całość zapieczona z serem.
      • Gość: ala Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.infinity.net.pl 07.08.07, 16:20
        główka kapusty , jakaś tania kiełbasa , cebula, przyprawy , przecier
        pomidorowy , wyjdzie taki bigos do chleba lub ziemiaków
        • pani.serwusowa Olaboga! 08.08.07, 19:56
          Nie obrażaj bigosu.
    • Gość: vesna Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.torun.mm.pl 07.08.07, 16:26
      Ciepły makaron (jakiś krótki - rurki, świderki, muszelki), na to pokruszony
      twaróg, a na to duuuużo podsmażonej na patelni cebuli przyprawionej mocno
      ziołami. Jest pyszne, bardzo szybkie w przygotowaniu i sycące. Ja się tym lubię
      zajadać na wyjazdach w góry, po męczącej wyprawie :D

      Makaron z sosem serowym - zrobić sos beszamelowy i rozpuścić w nim ser, jaki
      nam w ręce wpadnie (żółty, topiony, pleśniowy... albo wszystkie naraz). Doprawić
      jak fantazja podpowie.

      Sezonowe warzywa - ugotowane i polane sosem czosnkowym z jogurtu, czosnku,
      pieprzu i ziół.

      Kurczaka pokroić na małe kawałki, zanurzać w gęstym cieśle naleśnikowym (też
      doprawionym jak fantazja podpowie, curry dobrze pasuje) i smażyć na patelni.
      Ekonomiczne, bo z małego kawałka kurczaka wychodzi danie dla całej rodziny. Aż
      sama nie wierzyłam własnym oczom - jeden filet z kurczaka wystarczył dla mnie i
      dla chłopaka na dwa naprawdę obfite posiłki (jedliśmy to z ryżem i surówką jeszcze).

      Chłodnik z kefiru i wywaru z botwinki albo buraków (może też być buraczany
      koncentrat), z wkrojonym jajkiem, szczypiorkiem, zielonym ogórkiem i rzodkiewką,
      a do tego usmażone ziemniaki polane cebulką i skwarkami.

      Makaron z najprostszym sosem pomidorowym, z lekko podduszonych świeżych
      pomidorów z cebulką i ziołami (jak się da, to świeżymi) - dla mnie smak lata :D

      Do pasty jajecznej polecam dodatek musztardy - rewelacyjnie się komponuje z jajkami.
    • carmela_soprano Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 07.08.07, 17:16
      no dobra, a coś zdrowego dla odmiany? wszyscy tylko kopytka, kluchy, ziemniaki,
      tłuste panierowane kotlety... a tyłki rosną ;)
      ja często zaglądam do archiwów strony pesto.art.pl - pełno tam jest
      tanich i najczęściej warzywnych potraw.
      • Gość: Galadriela Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: 83.238.149.* 07.08.07, 17:29
        A te placki z cukinii albo cukinia w cieście naleśnikowym to na słodko czy na
        słono??
        Mam w domu klęske urodzaju cukinii i kabaczków, na razie przerabiam wszystko do
        słoików, ale coś bym zrobiła na bieżąco...
        • Gość: ja Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 19:15
          jeszcze nie próbowałam, ale myśle, że mozna zrobić jak podane przeze
          mnie przepisy na patisony (ja mam ich urodzaj zawsze o tej porze)w
          końcu to też dyniowate:).
          Cukinia jest też doslonała jako spory dodatek do warzyw z patelni
          ewentualnie z mięsnym dodatkiem: obgotowuje prawie do miękkości
          ziemniaki i marchew, ziemniaki kroję w trójkatne cząstki, marchew w
          0,5 centymetrowe ukośne talarki. Cebulę w piórka, cukinie w talarki,
          lub jeżeli duża, w kawałki wielkości półplasterków ogórka. Jeżeli
          mam papryke też kroję w trójkątne kawałki takie 2x2x2 cm, lub w
          grubsze paski. Smażę na rozgrzanym tłuszczy zaczynając od cebuli z
          mieskiem (boczek, resztki z objadu, kiełbaska) dodaję po kolei
          ziemniaki, marchew, cykinię lub patisona, papryke, jeżeli mam
          pieczarki pokrojone na większe części (małe w całości). doprawiam
          solą pieprzem, tymiankiem, bazylia lub oregano, mozna jak ktoś lubi
          dodać ostra parykę lub chili i wyciśnięty czosnek. Wogóle jest to
          danie "na winie"..na patelnię co się pod ręke nawinie, bo mozna
          dodać tez fasolke szparagową, seler naciowy i co tam mamy jeszcze w
          lodówce czy spiżarni. Przed podaniem można wymieszać z ugotowanym
          makaronem np. swiderki
    • Gość: jbk Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.szara.net 07.08.07, 17:52
      Kasza gryczana z podsmażaną cebulą.
    • Gość: ja Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 18:27
      bardzo wydajne są placuszki z kurzych piersi: 2 podwójne piersi (ok
      0.5 kg w promocji mozna dostać tanio) 2-3 łyzki majonezu (w markecie
      spory słoik do 2,-)2-3 łyżki mąki ziemniaczanej, 3 jajka,
      łyżka "jarzynki" lub wegety, pieprz lub ostra papryka w proszku,
      ewentualnie 5 dkg startego na małych oczkach sera żółtego i kilka
      pieczarek (niekoniecznie), można dodać też roztarty suszony tymianek
      lub bazylię. Zrobić ciasto: jajka wymieszac z mąką, przyprawami,
      majonezem, dodać ser i pieczarki posiekane w plasterki. Piersi kurze
      pociąć na półcentymetrowe plastry lekko zbić przez folię (ja
      używam "dziewiczych zrywek" pokroić w kosteczkę 0,5 centymetrową,
      dodać do ciasta wstawić do lodówki na minimum 2 godziny (można na
      całą noc), przed smażeniem mozna dodać posiekaną pietruszkę. Smażyc
      na oleju, warstwa wylana na rozgrzana patelnię tak aby pokryła dno
      wystarcza na usmażenie ok 20 placków.Podawać z surówka i ziemniakami
      jako danie obiadowe, można też jeśc na zimno z chlebem i
      pomidorkiem. Przepis ten dostałamw "truskawkach" od osoby mającej na
      wyżywieniu ok 6 osób i b. małe środki..ale danie jest faktycznie
      pychotne i wydajne z tych proporcji mozna nakarmić 6 osób.
      • Gość: ja Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.07, 18:30
        ps. zapomniałam, że do ciasta dodaje się cebule posiekana w drobną
        kostke lub przed smażeniem sporą garść posiekanego szczypiorku
        • salq Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 07.08.07, 19:08
          tak
    • cipcipkurka Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 07.08.07, 21:33
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=26329213&v=2&s=0
    • bognaw Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 08.08.07, 00:51
      Gość portalu: nowa napisał(a):

      >Moje przepisy to "pasta jajeczna": 6 jajek na twardo startych na
      tarce o
      > grubych oczkach, 1/2 kostki masła,cebula, sól, pieprz.

      Ja robię wiele past, ale jako podstawę używam białego sera (chudego
      lub półtłustego), zdrowiej niż z masłem i taniej. Oprócz pasty
      jajecznej (wtedy, aby się lepiej smarowało dodaję odrobinę oliwy lub
      oleju, a dla smaku szczypiorek) - pasta rybna (najczęściej do sera
      daję tuńczyka sałatkowego w oleju i groszek konserwowy), pasta
      paprykowa (ser+papryka+przyprawy), pasta pomidorowa
      (ser+pomidory+przyprawy), itd. Tyle że ser wraz ze "smakowym"
      składnikiem (jak żółtko ugotowanych jajek, tuńczyk, papryka...)
      przepuszczam przez maszynkę do mielenia, a potem dodaję posiekane
      białko jajek, szczypiorek, groszek, kukurydzę... czy co jeszcze mi
      pasuje kolorystycznie lub smakowo.

      Bogna
      ----------------------------------------------------
      Teraz wybierając jednego prezydenta,
      takiego samego premiera dostajesz gratis
    • Gość: byczyca Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 12:41
      Mąż nie pracował. 2 lata po ślubie.Część pieniędzy,które dostaliśmy na tę
      okoliczność leżała jeszcze w kopercie.2 miesiące po moich urodzinach.Prezent od
      moich rodziców-pieniądze również spoczywały w kopercie,w jednej z moich toreb.W
      sumie ok.1500 zł.Moja pensja.feralnego dnia koperty były puste.Przepraszam było
      500 zł.Zaopiekował się nimi Paweł,mój mąż.Był przy tym.Usiadł,ukrył głowę w
      ramionach i powtarzał"balem się,że w końcu to się wyda".Tyle.Kiedy byłam w pracy
      on grzebał w mojej torebce.Powiedział później,że jednego dnia brał stówę,za 2
      dni następną.W sumie tysiąc wydał na pizzę,piwo i bóg wie co jeszcze.A przecież
      jedzenie było i środki czystości,nawet mu papierosy kupowałam,bo Pawełek miał
      mikry zasiłek.Sprzedał swinkę ślubną za 70 zł.Ot po prostu.Teraz pieniędzy nie
      trzymam w domu,niestety mamy wspólne konto.Ustaliliśmy,że informujemy się o
      dokonywanych operacjach.Ja dotrzymuje słowa.Może odbieglam od tematu,ale też nie
      jesteśmy bogaci.Nie umieramy z glodu,ale lekką ręką pieniędzy nie wydaję.Zawsze
      mogą być potrzebne.Zawiodłam się na najbliższym człowieku,który wydawał mi się
      uczciwy.Rodzice nie nauczyli Pawła szacunku do pieniędzy.Nie nauczyli go
      uczciwości.Ojciec "załatwiał"z pracy różne rzeczy,okradał niepełnosprawną
      sąsiadkę na działce.Zdobycze z działki przyniósł nam kiedyś w prezencie.Matka
      całe życie pracowała w mięsnym i też"załatwiała"Od kradzieży minął rok.Do tej
      pory boli.Przecież oszczędzam.Pieniądze muszą być na dentystę,opłaty
      podst,artykuły,ale nie na codzienne pizze na telefon i piwo żłopane hektolitrami.
      • Gość: miodek Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.dialog.net.pl 08.08.07, 14:04
        Używaj częściej spacji, a rzadziej kropki, bo koszmarnie się czyta
        twój tekst
        • irena_ochodzka Placki ziemniaczane lub ziemniaczano-cukiniowo-ceb 08.08.07, 14:59
          - wspomniane placuszki robi się ze startych na grubej tarce
          ziemniaków, cukinii i cebuli z jajkiem, mąką, solą pieprzem. Smaży
          się toto, podaje w towarzystwie kwaśnej śmietany i obiad jak się
          patrzy.
          - zapiekanka z ziemniakow i tanich sezonowych warzyw: cukinii,
          papryki, pomidoriow, pieczarek, etc z odrobina sera. Jak ktos jest
          mięsożercą to kupuje kawałek "opatki" wieprzowej za grosze i miele
          samodzielnie w domostwie :) i dorzuca do zapiekany
          - risotto ze wspomnianymi wyzej warzywami. Podsmażamy warzywa, ew.
          mięsiwo, wsypujemy szklanke ryżu, zalewamy całość bulionem, który po
          odparowaniu i wchłonięciu przez ryż należy systematycznie dolewać i
          poddać to wszystko obróbce cieplnej, aż ryż stanie się "miętki".
          - cukinia faszerowana. Cukinię przeciąć na pół wzdłuż, wydrążyć
          łyżeczką gąbczastą część, wysmarować masłem, posolić. "Niszę"
          uzupełnić mielonym mięsiwem z podsmażoną cebulą, papryką,
          czosnkiem, pieczarkami, natką, pomidorami - co kto lubi . Przysypać
          żółtym serem i zapiec. Pycha.
          - zupy - kremy wszelakie: pomidorowa, porowa, dyniowa, groszkowa,
          cebulowa, marchewkowa, pieczarkowa, cukiniowa...
          - panierowany plaster sera: żółtego czy też krążek cammemberta (ok 3
          zł) z żurawiną lub bez - mniaaaaam
          - pieczone ćwiartki ziemniaków z puree z czerwonej fasoli (z puszki:
          fasola podgrzana w garnku i rozgnieciona)zapieczone z odrobiną sera
          żółtego (albo i nie) podane z zimnym jogutrem naturalnym.

          i to tyle na te chwilę...

        • Gość: portossa Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 18:42
          taa polonisto spacje są kwintesencją tego tekstu.Rozumiem dziewczynę,bo mam
          podobny problem.Dziwię się,że mają wspólne konto.Też mam w d...pie spację. A co
          do braku pieniędzy to nigdy ich za dużo
        • Gość: byczyca Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 19:00
          to nie czytaj znieczulico
    • Gość: baba Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 17:25
      kochani przeczytałam wasze odpowiedzi i nadziwić sie nie moge . Nie wiem w
      jakim jestescie wieku ale my starsi przerabialiśmy to w latach - 80-tych
      naprawde !! wtedy wyzywienie 4 osobowej rodziny graniczyło z cudem . teraz razem
      z mezem jesteśmy emerytami i jest jeszcze gorzej bo nawet na połowe z tego co
      piszecie nas nie stać czasem są tylko ziemniaki , jajko i maślanka .. a przecież
      od tamtych czasów mineło 16 lat i poprawy nie widze pozdrawiam
    • Gość: m. Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 17:40
      jedna z tańszych rzeczy to kapusta gotowana.
    • Gość: Joanna Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.yamana.com 08.08.07, 19:51
      dziwie sie, ze brakuje tu jakiegokolwiek przepisu na fasole - nie
      znam polskiej rzeczywistosci i nie wiem ile jest dostepnych gatunkow
      fasoli. Przepisow - cala masa. Ktos wolal o zdrowe przepisy (mniej
      ziemniakow, makaronow) a wiec fasola. Na rozne sposoby. Zastepuje
      mieso (doskonale zrodlo bialka) i jest pyszna. Z roznymi
      przyprawami - na ostro, na mniej ostro, z sosem, bez... czasami
      jako "wypelniacz" (gotujesz gulasz i masz za malo miesa na gromade
      ludzi), jako salatka na zimno... Fasola, soczewica (tez rozne
      gatunki). Juz w starozytnosci byla podstawa diety; do dzis jada sie
      ja w wielu kulturach, zwlaszcza tam, gdzie krucho z forsa. Jesli
      jada sie ja regularnie - o "gazach" mozna zapomniec.
      • Gość: ja Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 12:28
        fakt!często jak mam zachciewajke osączam puszkę białej lub czerwonej
        fasoli, podgrzewam w mikrofali, okraszam bułką tartą zrumienioną na
        masełku...i podjadam zamias chipsów:) inna wersja ugotowana fasola
        jaś, lub ta jeszcze większa okraszona zrumieniona cebula i
        przysmażonymi na chrupko kawałkami boczusia..moze być jako ciepłe
        danie na kolację!
        Przypomniało mi się jeszcze danie mojej mamy, który ratowała się jak
        było mało czasu lub pieniędzy. Ugotowany makaron (świderki, rurki,
        muszelki)rzucała na patelnię na której zrumieniła sporą ilośc cebuli
        ze skwarkami z boczku, mięsnej pachwiny lub innego "ochłapka"
        (nadmiar tłuszczu w miare wytapiania zbiera się np. do kubeczka i
        wykorzystuje przy innych potrawach, lub z dodatkiem cebulki i ziół
        do smarowania chleba jako smalczyk). Po podgrzaniu wykładała na
        talerze i posypywała skruszonym zimnym twarogiem (powinien być
        kwaskowaty, więc może być nawet chudy)..mi bardzi smakowało!
        • Gość: ja Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 12:43
          sorki, z tego co widzę, vesna podała juz ten przepis na makaron z
          serem..ale mój jest z "wkładką" mięsną i z wykorzystaniem nadmiaru
          tłuszczu :))...z nadmiarem tłuszczu w potrawach zawsze tak robię,
          nawet z zbyt tłustym drobiem..wykrawam, wytapiam i część idzie do
          smażenia potrawy, reszta do smarowania..lepsze od "kupnych"
          wynalazków, w wersji lux do np. wytopionego tłuszczu z cebulką i
          przyprawami dodaje jabłko pokrojone w małą kosteczke i duszę je puki
          sie nie rozpadnie..smarowidełko pycha!Szczególnie w okresie jesienno-
          zimowym, kiedy organizm domaga sie więcej kalorii.
          I jeszcze..kurza skórka z gotowanego kurczaka..ja nie lubie jej
          zostawiać kiedy np. smaży się go po panierowania do drugiego
          dania ..zawsze zostaja miejsca niedosmażone, a ja gotowanej skórki
          kurzej nie znosze, więc obieram skórę starając się by były to jak
          największe kawałki..potem wytapiam pozostawiony tłuszcz i po
          wybraniu skwarek wrzucam skórki starajac sie rozłożyć je w płaskie
          kawałki, smaże na chrupko, osączam na papierowym ręczniku i
          przyprawiam sola, pieprzem ew. ostra papryka...wspaniałe chipsy
          wychodzą!!! najlepsze takie jeszcze letnie..rodzinka stoi w kolejce!
    • abbra Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 08.08.07, 20:32
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20012 - tu też można znaleźć trochę
      przepisów na tanie dania
    • inessta Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 08.08.07, 22:15
      w czasach akademikowych jak nas "napadli" goście w dużych ilościach robiłyśmy z
      koleżanką popisową kaszę gryczaną. Gotowało się kaszę w woreczkach (już były),
      potem na patelni smażyło się cebulę, warzywa (jeśli były)i najtańszą kiełbasę
      (zwyczajną lub grilową) pokrojone wszystko w kostkę. Po usmażeniu mieszało się
      kaszę z tymi dodatkami, jeszcze trochę podgrzewało na patelni i danie gotowe. W
      wersji de lux dodawało się odrobinę śmietany do tej mieszaniny żeby była
      namiastka sosu. W wersji ubogiej był keczup. Dwa woreczki kaszy, jedna kiełbasa
      i jedna cebula nakarmiły cztery dorosłe osoby. W późniejszych czasach dobrobytu
      (pracy) przerabiałam tę potrawę z innymi rodzajami kaszy. Też wyszło.
      • lukylook Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 08.08.07, 22:45
        Najlepiej postawić na lodówce słoik z napisem otwarty fundusz na ostatni tydzień
        przed wypłatą i wrzucać wszystkie pieniądze które by sie wydało na głupoty po
        wypłacie mozna zebrac niezła sumkę :))))))))
    • Gość: eszir Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.dip.t-dialin.net 09.08.07, 16:37
      A zupy!!
      dietetyczniej troche :)

      uwielbiam zupy, robie czesto "na winie" (czyli co sie w lodowce pod reke... :P)

      dzisiejsza:
      pol lyzeczki masla, zeszklic drobno posiekana srednia cebule. Do tego wrzucam
      kilka pokrojonych pieczarek, chwile podsmazam, potem zalewam woda.
      Dodaje pokrojona w plasterki cukinie, ze dwa, trzy ziemniaki w kostke. Na koniec
      starta marchew. Doprawiam sola, pieprzem, chili, sosem sojowym i majerankiem.
      Mozna juz na talerzu wrzucic troche pokrojonej szynki.


      No i zupa z kalarepy (moja ulubiona)
      Polowe duzej kalarepy i troche lisci podgotowac, doprawic (sol, pieprz, sos
      sojowy). Zmiksowac.
      Wkroic troche ziemniaka i druga czesc kalarepy (polecam nie kroic wszystkiego w
      kostke, jest ciekawiej na talerzu).Czasem dodaje troche mrozonego groszku jak
      mam w domu, plus marchewka. Dodac swiezej natki pietruszki. Gotowe.

      Czasem gotuje tez "chinska zupe"
      piers kurczaka (pokr. w kostke) razem z ryzem, gotowac do miekkosci. Dodaje
      troche papryki (najlepiej czerwonej) pokrojonej w cienkie paseczki. Na koniec
      wrzucam kielki. Doprawic do smaku (ja oczywiscie sosem sojowym) :)

      Polecam, zwlaszcza, jak troche kg ma sie do zrzucenia. U mnie funkcjonuje bdb :)))

      Pozdrawiam

    • Gość: Krzysiu Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.dynamic.chello.pl 06.08.14, 21:34
      Witaj.
      Ja często gotuję potrawy za małe pieniądze, bo moja sytuacja finansowa tego wymaga. W sklepach Real (od października Auchan) kupuję mortadelę i parówki po 3,90 zł/kg (promocje - zwyczajna bywa za 5,90). Z tego można zrobić wiele rzeczy, w zależności od innych, tanich składników. Cebula (1,54 w Real), ziemniaki (ok. 65 groszy w różnych miejscach - Kauland, Real, Euro itp.), cukinia - 1,70, marchew - 0,89 zł/kg, kostka rosołowa (Mamita - Kaufland). W połączeniu dostajesz tak tamie obiady, jak ja jem. Nie zapomnij o przyprawach - sól, pieprz (nie jest niezbędny), majeranek i inne przyprawy w zależności od gustu (do makaronów koniecznie Oregano), czosnek itp. Sprawdź, a jak nie wyjdzie, to pomogę - bo można dodać Magi lub Kucharka i nie tylko!! Kocham tanie jedzenie i wymyślam, bo lubię gotować i piec (jestem mężczyzną).
      CK
      • ania_m66 Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... 06.08.14, 21:43
        smutne to w sumie bardzo, ale na tej twojej chemicznej paszy okraszonej magi, kucharkiem i innymi swinstwami i "wedlinami" z najgorszych syfiastych ochlapow nie pociagniesz nawet do 50tki :(

        Gość portalu: Krzysiu napisał(a):

        > Witaj.
        > Ja często gotuję potrawy za małe pieniądze, bo moja sytuacja finansowa tego wym
        > aga. W sklepach Real (od października Auchan) kupuję mortadelę i parówki po 3,9
        > 0 zł/kg (promocje - zwyczajna bywa za 5,90). Z tego można zrobić wiele rzeczy,
        > w zależności od innych, tanich składników. Cebula (1,54 w Real), ziemniaki (ok.
        > 65 groszy w różnych miejscach - Kauland, Real, Euro itp.), cukinia - 1,70, mar
        > chew - 0,89 zł/kg, kostka rosołowa (Mamita - Kaufland). W połączeniu dostajesz
        > tak tamie obiady, jak ja jem. Nie zapomnij o przyprawach - sól, pieprz (nie jes
        > t niezbędny), majeranek i inne przyprawy w zależności od gustu (do makaronów ko
        > niecznie Oregano), czosnek itp. Sprawdź, a jak nie wyjdzie, to pomogę - bo możn
        > a dodać Magi lub Kucharka i nie tylko!! Kocham tanie jedzenie i wymyślam, bo lu
        > bię gotować i piec (jestem mężczyzną).
        > CK
    • Gość: zazuzi30 Re: czasami, gdy brakuje pieniędzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.14, 23:17
      mialam swego czasu bardzo ciezka sytuacje kiedy to moj maz 3 lata byl bez pracy, nauczylam sie wtedy gotowac tanio ale smacznie.
      Jesli Twoje dzieci lubia cebule proponuje cos co moze dla niektorych bedzie dziwnym daniem szczegolnie kolacjowym cebula z jajkiem (4-5 cebul pokrojonych w piorka podduszonych z sola i pieprzem do tego 3 jajka...pysznosci), pochodze z okolic Poznania i u nas na obiad w piatki czesto jada sie " pyry z gzikiem" - gotowane ziemniaki i do tego bialy ser ze smietana i cebula.
      Kolejnym fajnym daniem na obiad beda kluski kladzione z boczkiem albo slonina wytopiona a do tego kapusta kiszona, w wolniejszej chwili mozesz narobic pierogow z roznym nadzieniem ruskie, z kapusta, z owocami,z miesem (ja zbiedam mieso na ktorym robie rosol zwykle z porcji rosolowych mroze a jak nazbieram odpowiednia ilosc robie nadzienie do pierogow) knedle, kopytka jak zrobisz duzo mozesz zamrozic.
      Fajnym obiadkiem jest tez watrobka z cebulka i jablkami do tego ziemniaki i surowka z kiszonej kapusty albo kiszone ogorki.
      Jak masz mozliwosc rob duzo przetworow na zime, szczegolnie polecam leczo szybciutki obiad do tego skroisz podsmazona kielbase albo boczek i gotowe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka