Dodaj do ulubionych

jaki skandal? jak lipa?

25.09.07, 21:28
Jestem zażenowany, że większość wątków z ostatnich dni dotyczy
oburzenia na organizatorów konkursu z powodu oczywistej
niesprawiedliwości i jawnej krzywdy wyrządzonej wpisującym sie na
tym forum.
Dziwi mnie ,że wątpliwości regulaminowe nie mające wpływu na jakośś
oceny biznesplanów tak Was oburzają. Zapewne każdy z Was, gdyby
dostał się do finału, te niedociągnięcia uznałby za czepialskie i
nie mające wpływu na wybór jurorów.
Trochę klasy - trzeba umiec przegrywać.Również czuję się
rozczarowany, bo mój pomysł nie spotkał się z uznaniem jurorów, co
nie znaczy, że mam za to winić cyklistów i masonów. Gratuluję
finalistom ( choć mnie również ich pomysły nie powaliły ), bo ich
pomysły wygrały nie z powodu kruczków regulaminowych, które nas
wyeliminowały, ale dlatego, że najbardziej przekonały jurorów...
Obserwuj wątek
    • kodeks15 Re: jaki skandal? jak lipa? 25.09.07, 22:47
      a dostałeś chociaż potwierdzenie otrzymania BP ?
      może nie skandal ale lipa to jest i to ogromna. Olali uczestników potraktowali
      jak małych chłopców.
    • iminlove Re: jaki skandal? jak lipa? 26.09.07, 08:20
      No tak, skad tylko pewność, że te biznesplany rzeczywiście przekonały jurorów? Jest ich tylko kilku, a biznesplanów 1400. Mój miał prawie 20 stron i jest to pewnie raczej dolna granica objętości. To daje kilkadziesiąt tysięcy stron do przeczytania. A nie może być tak, że jeden biznesplan jest czytany tylko przez jedną osobę (bo wtedy jakiekolwiek jury nie ma sensu). I trudno też oceniać biznesplan czytając tylko sam opis zamieszczony na początku. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że prezes Raiffeisen Banku czy E&Y ślęczał przez prawie trzy tygodnie, żeby przeczytać i przeanalizować wszystko. A jestem prawie pewna, że czytano tylko opisy, co jest trochę krzywdzące, bo nie wszystko można w takim opisie zawrzeć.

      Ja wiem, zawsze po zakończeniu konkursu znajdzie się rzesza niezadowolonych, bo przecież nie wszyscy mogą wygrać. Tylko trudno się dziwić ich niezadowoleniu, skoro spora część nie dostała potwierdzenia otrzymania maila (a odpowiedzią eksperta było 'proszę wysłać prośbę o przesłanie potwierdzenia'), więc skąd mają wiedzieć, czy ich biznesplan w ogóle dotarł?

      No i, po GW i Raiffeisen Banku można było się spodziewać jakiejś bardziej dopracowanej akcji niż ten konkurs.
      • jeremikajt Re: jaki skandal? jak lipa? 26.09.07, 22:13
        to nie był konkurs na nalepszy biznesplan , ale na najlepszy pomysł
        na firme , gdzie sporządzenie biznesplanu bylo warunkiem , a nie
        celem. Dlatego tez , moim skromnym zdaniem , jurorzy skupiali sie
        tylko - i słusznie - na opisie pomysłu , a jeśli pomysł ich
        zaciekawił , to sprawdzali poprawnośc biznesplanu - w ten sposób
        jedna osoba mogla w ciągu godziny odrzucić nawet kilkadziesiąt
        biznesplanów z nieciekawymi pomysłami i nie ma co się na to
        oburzać. Pomysł np. na budkę z hot-dogami, nawet , gdyby mial
        kosmicznie profesjonalny biznesplan , powinien był iśc od razu do
        kosza.

        stąd tez mój biznesplan ( potwierdzenie mailem otrzymałem ,
        mimo ,że wysyłałem elektronicznie w najgorętszym momencie tj.
        ostatniego dnia ) mial tylko 5 stron, bo liczyłem ,że oryginalność
        i innowacyjność mojego pomysłu powali jurorów :), a szczegóły
        dopowiem w finale :)
        • kostka451 Re: jaki skandal? jak lipa? 27.09.07, 08:26
          No a moj pomysl byl rzeczywsice oryginalny, i takiego produktu jeszcze nie ma.
          Chodzi o pewna gre, ktora jest na prawde ciekawa. Uwazam ze pomnysl mam cieakwy,
          a biznes plan nie byl do konca dopracowany, bo mialem tylko okolo 3 tygodni na
          napisanie. Nie mniej uwazam ze konkurs do konca nie zostal przeprowadzony
          profesjonalnie.
        • iminlove Re: jaki skandal? jak lipa? 27.09.07, 08:41
          No i tu się chyba trochę mylisz - profesjonalnośc biznesplanów też miała byc
          oceniana. Ale nie o to mi chodzi - nie da się streścic całego biznesu w samym
          opisie. Mój biznes był - uważam - ciekawy i nowatorski, chociaż na rynku są już
          podobne 'produkty'. Ale dopiero w analizie konkurencji wykazałam, że żaden z
          nich nie byłby konkurencją dla mojego, że mój posiadałby pewną wartośc dodaną,
          której tamte nie mają. Co więcej, tamte nie mają dużej ilości entuzjastów, mimo
          iż tacy na pewno się znajdą, jeśli produkt będzie dobry, starannie przygotowany
          i dobrze zareklamowany (a na reklamę też był ciekawy pomysł). Chodzi mi po
          prostu o to, że skoro czytają tylko opisy, to po co męczyłam się nad resztą? Już
          nie chodzi o spędzony nad tym czas, ale o cenne informacje charakteryzujące
          biznes, umieszczone w innych niż opis biznesu podpunktach.

          Ale nic. Pomysł już zaczęłam realizowac, a za jakiś czas ja powalę szanowne jury
          moim świetnie prosperującym biznesem;)))
          • kostka451 Re: jaki skandal? jak lipa? 27.09.07, 13:06
            Jakbys sie wczytala dobrze to chodzilo mi wlasnie o przeciwna rzecz. Odpisywalem
            na post w ktorym osoba twierdzila, ze bardziej liczyc powinien sie pomysl jak
            profesjonalnosc biznesu. Ja napsialem ze moj pomysl jest ciekawy, ale za to nie
            mialem dopracowanego biznes planu. Dlatego uwazam ze sie nie dostalem do finalu.
            Trzeba czytac.
            • iminlove Re: jaki skandal? jak lipa? 27.09.07, 14:10
              A ja odpowiadałam na post jeremikajt.
              Trzeba patrzeć:)
              • kostka451 Re: jaki skandal? jak lipa? 27.09.07, 16:44
                No tak. Zwracam honor. To chyba przez ta pozna godzine, zwazyszwszy ze jestem w
                innej strefie. Przepraszam za to "Trzeba czytac".
                • iminlove Re: jaki skandal? jak lipa? 28.09.07, 11:53
                  Przeprosiny przyjęte:)
              • kostka451 Re: jaki skandal? jak lipa? 27.09.07, 16:51
                I zycze rowniez powodzenia w biznesie. Ja i tak planowalem rozpoczecie
                reazliacji swojego pomyslu, tylko zaczynajac na mniejsza skale. Mialem rowniez
                dwa inne pomysly, jednak te latwo ktos moglby skopiowac, jezeli wyslalbym biznes
                plan na ich temat. Wyslalem biznes plan na trzeci pomysl, ktory byloby ciezko
                skopiowac w krotkim czasie. Ja i tak wierze i wierzylem ze uda mi sie
                zreazlizowac, ktorys z tych pomyslow, jedynie co potrzebuje to czas i
                odpowiednich ludzi, a pieniadze sie znajda. Wiadomo, latwiej probowac pieniedzmi
                innych niz swoimi.
                • jeremikajt Re: jaki skandal? jaka lipa? 27.09.07, 22:35
                  cieszy mnie bardzo, że zamiast przyłączać sie do narzekania, mimo
                  wszystko wierzycie - podobnie jak ja - w swoje pomysły , bo to
                  najważniejsze. Biznesplan jest tylko papierkiem lakmusowym na
                  możliwość wdrożenia pomysłu, a w przypadku konkursu gwarancją dla
                  jurorów, że nie skompromitują się przyznając nagrodę osobie z głową
                  w chmurach. Powtórzę moją tezę, że za sukces należy uznać już etap
                  udziału w konkursie , bo to każdego musiało zmobilizować do
                  sprecyzowania pomysłu w postaci biznesplanu.
                  • kostka451 Re: jaki skandal? jaka lipa? 28.09.07, 07:13
                    Jakbym nie wierzyl, to nie bylbym w stanie nic osiagnac. Juz prowadzilem jedna
                    firme i wiem ze nie bywa latwo. Wydaje mi sie ze wyszedlem na zero, poniewaz nie
                    mialem czasu tego sprawwdzic z powodu wyjazdu. Wiele sie nauczylem za ten czas i
                    nadal wierze, ze musi sie w koncu udac, tak na prawde. Mysle, ze jest to moje
                    przeznaczenie, do ktorego caly czas daze.
                  • iminlove Re: jaki skandal? jaka lipa? 28.09.07, 12:03
                    Ja nie narzekam, w żadnym wypadku. Z jednego się cieszę - nikt mi nie będzie mówił, kiedy i jak mam założyć firmę. Termin narzucany przez konkurs nie bardzo mi pasował, z wielu względów. Oczywiście z pieniędzmi z konkursu byłoby o niebo łatwiej (tym bardziej, że oprócz wymogów w stylu 'trzeba wydać to na biznes', są to, że tak powiem, bezproblemowe pieniądze - nie trzeba ich zwracać:)), mogłabym wejść na rynek z rozmachem, dobrze się zareklamować i tak dalej. Ale tak też dam sobie radę. Powolutku, po swojemu, bez spowiadania się bankowi, dlaczego pieniądze wydałam na sprzęt A zamiast na sprzęt B... Jestem indywidualistką, lubię robić rzeczy po swojemu;)

                    Biznesplan pozwolił mi nie tyle sprecyzować pomysł, ale utwierdził w przekonaniu, że pomysł jest wykonalny. Mam masę pomysłów, zapalam się do różnych projektów, po czym po kilku dniach zaczynam myśleć 'to nie wypali, nie ma sensu'. Ten biznesplan dojrzewał całe wakacje, dużo nad nim myślałam. Próbowałam sama ten pomysł spacyfikować, ale nie wyszło. Tak więc nadaje się do realizacji, co też czynię:))

                    Chciałabym się kiedyś nim pochwalić, mam nadzieję, że ktoś będzie tutaj jeszcze przebywał:)
                    • jeremikajt Re: jaki skandal? jaka lipa? 28.09.07, 17:38
                      podpisuję się pod każdym zdaniem ostatniej wypowiedzi iminlove -
                      mnie równiez ewentualna wygrana skomplikowałaby realizację mojego
                      pomysłu, bo z różnych przyczyn najkorzystniej mi będzie biznes
                      otworzyć jesienią przyszłego roku...
                      • iminlove Re: jaki skandal? jaka lipa? 29.09.07, 09:15
                        Czyli nie ma tego złego... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka