copywoman1
06.02.08, 20:09
od kilka umiesiecy chodze na terapie . wydaje mi sie, ze moj
psycholog nie do konca angazuje sie w terapie. nasze spotkania
wygladaja tak: opowiadam co sie wydarzylo w minionym tygodniu, jak
sie czulam. potem pani psycholog komentuje w 2-3 zdaniach moje
zachowanie, ale mi nie mowi, jak powinnam radzic sobie ze stresem,
co zrobic, zby czuc sie lepiej. Chciałabym aby powiedziala mi , jak
sobie radzic w sytuacjach stresujacych itp.czy wasze wizyty tez tak
wygladaja, czy podczas spotkania psycholog stosuje jakies metody
relaksacyjne? czy mam zmienic psychologa? czekam na wasze opinie,
czy tak powinna przebiegac terapia? w moim odczuciu moje spotkania
wygladaja jak z koleezanka, opwiadam jak minal tydzien i koniec.