-
Gazeta wkurzyla mnie dzis od samego rana. Na glownej ulicy Gdanska natknelam sie na taki billboard: "Jestem Ania, mam 25 lat. Pracuję w Gdańsku po 8 godzin dziennie, rozwijam się i zarabiam 4.500 zł".
Dalej - "wyslij CV na kariera2008@gazeta.pl"
Czemu ma sluzyc ten adres mailowy - pochwaleniu sie swoja stawka na wejsciu tuz po skonczeniu studiow czy ulatwieniu znalezienia pracy z takimi zarobkami?
I gdzie u licha w Gdańsku tyle płacą 25-letnim Aniom? (Proszę, darujcie sobie komentarze...
-
Czy musimy pisać o nauczycielach z Anglii? U nas takich nauczycieli
można też znaleźć i to wcale nie mało. Pracują nie rok, ale
kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat z dziećmi specjalnej troski,
o różnych zaburzeniach. Takich opisanych w artykule też. I nie mają
takich udogodnień, jak opisana pani Ania, bo u nas w klasach
specjalnych nie ma opiekunów do każdego dziecka. Najwyżej jeden
asystent na całą klasę. Piszcie o nas, bo warto pokazać takich
nauczycieli.
-
Witam!
Mam pytanie do tłumaaczy książek. Jak wygląda w praktyce współpraca z
wydawcą w kwestii rozliczenia za przetłumaczenie książki? Muszę bowiem
odpowiedzieć potencjonalnemu wydawcy,czy zgadzam się na zapłatę w formie
procentu od sprzedanych książek. Mnie to raczej nie zadowala, gdyż mogę
nigdy tych pieniędzy nie zobaczyć, a w każdym razie nie mam gwarancji, kiedy
książka będzie wydana (rok, dwa?). Wolałabym rozliczać się za określone
partie tłumaczenia (np. za tzw. arkusz e...
-
proszę o jakieś informacje na temat jak się tam pracuje, jaka jest rotacja,
szefostwo.
pozdrawiam ania