-
Daniel, Bartek co u Was słychać???? Jak sobie radzicie??
Bartek jak tam w pracy?? Wracasz na studia?? Daj znac co u Ciebie!!
Daniel jak tam sobie radzisz?? Napisałam Ci tez meila dziś.
Czekam na wiadomości od Was!!
Ania
-
Dawno tu nie pisałam, co nie znaczy, że nie zaglądałam. Przypomnę tylko
krótko - mam prawie 33 lata, 21 miesięcy temu zmarł mój mąż a 9 miesięcy temu
zmarł mój tato. Chce wam tylko powiedziec, że na forach o żałobie poznałam
wspaniałe dziewczyny. Znajomości te mogą zamienić się nawet w przyjaźń.
Spotkałam się osobiście jakiś czas temu z Agatą i Anią a w najlbliższy
weekend organizujemy spotkanie u mnie. Dołączy do nich również Monika.
Takie spotkanie w realu z osobą, która przeżyła...
-
Opowiem Wam moją historię, może komuś to pomoże, a może tylko mnie samej.
Czasami mam ochotę opowiedzieć całemu światu co przeżyłam, co czułam i jak
sobie radzę.
Jestem Majka. Moje życie było zwyczajne: dom, rodzina, studia, chłopak,
wspólne plany na przyszłość. No właśnie przyszłość, przyszłość, która w
ułamku sekundy przestała mieć znaczenie. Sama namawiałam go na tą pracę, choć
mógł wybrać inną, ale porządna firma, blisko domu, przyszłościowa... same
zalety. Nieprzepracował na...
-
To już lub dopiero trzy miesiące jak Cie nie ma Miśku, a mi jest coraz ciężej:
(( Pracuje tu gdzie Ty pracowałeś, spotykam sie z tymi samymi ludzmi z
którymi Ty spędzałeś czas, wszyscy wspominją Cie bardzo gorąco i serdecznie.
Nie ma dnia, żeby ktoś o Tobie czegoś nie powiedział. Zawsze jest tylko -
Patryk to... Patryk tamto... Wszyscy bardzo bardzo bardzo tęsknimy za TOBĄ!!!
Wiemy, ze jesteś z nami cały czas, wiemy, ze opiekujesz się nami, za co
serdecznie Ci dziękujemy, ale mimo ...
-
Na imię mam Bartek 4X skonczylem 28 wiosen byly to jednak najsmutniejsze
urodziny jakie mialem nie tak sobie wyobrazalem zycie...moj swiat zawalil sie
25VIII...a nic nie wskazywalo na to ze tak wszystko moze sie
potoczyc...24VIII mialem imieniny swietowalismy je razem z Agatka
przygotowala fantastyczna kolacje(swietnie gotowala)...czerwone
wino...swiece...kwiaty...rozmawialismy...na komodzie lezaly dewocjonalia
ktore przywiezli z rodzicami z Fatimy powiedziala zebym wzial sobie...