powiedzcie mi, bo ja tego nie umiem.
Właśnie nawiedziła mnie kobieta, niewątpliwe Świadek Jehowy.
kiedyś wzięłam od niej broszurę jakąś i teraz przychodzi. Ciągle jej mówię:
nie mam czasu...wychodzę, jestem chora itd.
a ona wciaż przychodzi.
Moja wina, nie potrafię powiedzieć: nie przychodź.nie mam nic do niej, ale po
lekturze tej gazetki ( z całym szacunkiem dla jej wiary), która jest tak
infantylna, ze aż strach, nie mam ochoty na rozmowy.Zwłaszcza w niedzielę po
południu.
Dz...