Dodaj do ulubionych

fasolka na akrylu

18.12.05, 16:12
zielona fasolka na białym akrylu
gdzie niegdzie rozsiany kuskus
zastanawiam się
rosła po to, zeby coś dać, ktoś o nią dbał, zrywał, pakował
a ja ją kupiłam. miała mi dac witaminy, i białko
a dała preteks do tego żeby spłynęla do ścieków. ale nie tą drogą, którą
powinna.
chce dla mnie dobrze, a ja to odrzucam. tak jak pomocną dłoń,
na świecie jest głód, a ja tym gardzę i wyrzucam z siebie
bleeeeee
Obserwuj wątek
    • tananek Re: fasolka na akrylu 19.12.05, 10:15
      no i ?
      • pastorka Re: fasolka na akrylu 19.12.05, 10:44
        Nie mogę czytać takich komentarzy typu "no i?" a co...'poetyckich' postów
        wyrażających uczucia to nie można pisać. Chciecie usłyszeć "kolejny raz nie
        dałam rady"? A dla autorki...podoba mi się to co piszesz, ale to
        niebezpieczne..kiedyś też tak pisałam i z bulimii wpadłam w anoreksje, zdaję mi
        się że to pierwszy krok do osiągania perfekcji. Trzymaj się:) (ale się
        wymądrzam, tak jakbym ja była zdrowa:/)
    • ajamamjuzdosc Re: fasolka na akrylu 19.12.05, 13:29
      haha
      tak sobie pisze wymiotne refleksje. nikt nie wie o mojej chorobie i tak sobie
      tu wyrzucam to co myślę. tu jestem całkiem anonimową osobą. zapisaną kartkę
      ktoś może znaleść, plik w komputerze przez przypadek otworzyć. a tu...
      niech czyta kto chce ja dalej jestem bezpiecznym anonimem..
      pozdrawiam gorąco w ten mroźny dzień
      :)
      • linday Re: fasolka na akrylu 19.12.05, 14:38
        rowniez pozdrawiam i kolejny raz gratuluje pieknego postu. jest na serio
        inspoirujacy. uwielbiam czytac takie teksty. trzymaj sie:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka