Powszechnie uważa się że kobieta nie ma w ciąży ochoty na seks (lub ma
mniejszą) i jacy to faceci są wtedy biedni. A co jeśli sytuacja jest odwrotna?
Ja mam przez całą ciąże ochotę taką samą jak wcześniej(jestem w 35 tyg.) za to
mój małżonek się od seksu wykręca jak tylko może. Pytany czy go nie pociągam
twierdzi że nie i tłumaczy to albo zmęczeniem albo rzekomą obawą że mi lub
dziecku coś się może stać... Sama już nie wiem co o tym myśleć. Boje się co
będzie potem, po kilkutygodniowej...