no i ma się męża i świadomość że juz do końca tylko ten jeden
(chociaż przyznam że jest kochanym mężem i nigdy bym go
nie "oddała")..
a mi sie ostatnio średnio 3 razy w tyg śnią inni faceci - nawet eks,
którzy teraz wyglądają conajwyżej przeciętnie, w snach jawią się
jako superprzystonji amanci..
a po piwie ze znajomymi też mi się śnił jeden..
:)
śmiać mi sie chce, ale zaczynam sie zastanawiać, jak to bedzie
powiedzmy za 10 lat..