Z ciekawości odpowiedziałam na anons matrymonialny.Pan, jak pisał, był
inżynierem ze wszystkimi dobrami (mieszkanie własnościowe, auto, działeczka
itp) a co najważniejsze był wdowcem.Korzystając z zaproszenia do odwiedzin
postanowiłam to sprawdzić.Wszystko to co pisał było prawdą, ale..............
Miałam zarezerwowany nocleg w gospodarstwie dokąd pojechaliśmy po zwiedzeniu
miasta.Pod wieczór powiedziałam znajomemu, że moze wrócić do domu a
następnego dnia znów się spotkamy.Nie by...