Mam problem:
Od czasu do czasu wręcz rzucam się na jedzenie, wyjadam wszystkie
słodycze etc. po czym po jakimś czasie, w poczuciu winy idę do
toalety zwymiotować.
Wiem że to nie jest normalne, wiem że to bulimia - pytam jak z tym
walczyć, jak to zmienić?
Nie mam już 18 lat, jestem zadbaną młodą kobietą tylko to...
Pomóżcie proszę!
Ps. Do ew. żartownisiów (mam nadzieję że prośba na wyrost) - uwagi
i posty w stylu "nie żryj tyle" możecie sobie podarować.