Gdy poznałam męża borykałam sie już z problemem bulimii. Do niedawna bałam się wyznać mu tą prawde. Teraz on wie o tym ale nadal każe mi przytyć i być w górnej granicy normy wagowej, ja jednak od paru lat dąże do maksymalnego schudnięcia. Mówi do mnie, że jak schudne będzie patrzył na inne dobrze zbudowane kobiety a nawet nie będzie chciał ze mną współżyć. Ja nie potrafie patrzeć na siebie gdy mam troche więcej kilogramów i nie zrobie tego dla nikogo żeby przytyć bo nigdy siebie nie zaakceptu...