jak, ktoś był, wie o co chodzi. o foliowe kapciuszki, ktore trzeba zakładać na
buty. kupuje się je w szatni za 1 zet. z tego, co zauwazyłam,to nie sa one
pierwszej swiezosci. sa po prostu wyjmowane ze smietnika (ktory na ogol jest
usytuowany przy szatni)prostowane na kolanku i sprzedawane ponownie. skoro tak,
to nie spelniaja swojej funkcji-bo ten brud, zarazki, syf wszelaki jest
przenoszony wielokrotnie z miejsca na miejsce. czemu więc to służy. dorabianiu
sobie przez sztaniarza...