A wydawałoby się to takie proste... przynajmniej w przypadku leków o niezbyt skomplikowanym składzie, jak wspomniany apap czy polopiryna. Wystarczy przeczytać skład, żeby dowiedzieć się że w 45% leków przeciwbólowych jest paracetamol, w drugich 45% ibuprofen, a jedynie pozostałe 10% - i to bynajmniej nie te reklamowane, są innymi preparatami, choć też często złożonymi z tych znanych, podstawowych.
Ale widocznie nie tylko książek nie chce nam się czytać ale również nawet jednej linijki tekstu...