-
Witajcie,
dawno nie pisałam, bo i migren nie było, ale dopadło mnie ostatnio coś dziwnego.
Wieczorem wypiłam pół kieliszka wódki po bardzo dużej przerwie, bo około 3
lat. Oczywiście ból głowy, nocą ból na zasadzie ćmienia. Na drugi dzień czułam
się okropnie: okropne zawroty głowy, słabo, że ustać nie mogłam, mdłości i
straszny dźwiękowstręt. Totalne osłabienie, zero bólu głowy. Czy ktoś mi może
powiedzieć co to było??
Poza tym zrbiłam sobie cykl masażu kręgosłupa szyjnego i lędźwiowe...
-
No właśnie, bo chyba nie działa. Biorę od kwietnia, od jakichś 4 miesięcy dawkę 150mg i jakoś nie widzę znaczącej poprawy.
Flunarizinum nie działa, Divascan też nie. Już nie wiem, co robić. Idę w przyszły piątek do neurologa, ale jakos nie spodziewam się wybawienia. Może podacie jakieś tropy, to chociaż coś zasugeruje lekarzowi...
-
Co byscie poradzily??
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=17625665
Venus
-
Witam! Przybiegłam do was z dobrą wiadomością:) Moje mogreny bardzo silnie
zależały od cyklu (mają ewidentnie podłoże hormonalne). Przez pierwsze dwa
trymestry jak w zegarku pojawiały się w 5 dniu cyklu, ktorego nie
było.......ale w trzecim trymestrze- ani razu!
To nadzieja dla wszystkich planujących dziecko.....
Ciekawe co bedzie po porodzie?