hej Kobitki :)
Chcialam sie podzielic nowina, ze udaje mi sie juz nie wymiotowac przez 4
tyg. Nie potrafie powiedziec jak , po prostu pewnego ranka powiedzialam
sobie " pier...ole nie rzygam " i jakos ciagne wóz. Początki jak zwykle
okrutne, moje cialo było na odwyku. Przytyłam 3 kg, spuchlam jakos dziwnie i
jakbym miala kajjdanki to przykuwalabym sie do kaloryfera po kazdym posiłku.
Ale znacie ta mysl, jak juz wytrzymalam 4 dni to i wytzymam 5 i w taki sposob
minal juz prawie mi...