No właśnie, od kilku dni boli mnie gardło. Nie wiem co się stało. Z powodu świąt jestem skazana na domowe sposoby, w moim przypadku to polopirynka i płukanie gardła szałwią. Nie wiem co dalej. Na pewno odpadają antybiotyki, tyle że lekarze je uwielbiają. Zwłaszcza jak słyszą o Hashi. W innym wątku pisałam o grzybicy, jakiej nabawiłam się po takim leczeniu. Moje pytanie brzmi: jak leczycie przeziębienia? Antybiotyki, domowe sposoby, homeopatia??