Dodaj do ulubionych

Koczowisko...

10.11.07, 22:48

Zaraz za mostem śląsko-dąbrowskim jadąc w kierunku zoo,po lewej
stronie w krzaczorach przy wiśle..niby namiot,rozciągnięte sznurki
na których suszą się łachmany i ludzie których nie widać,których nie
ma,obok których przechodzimy obojętnie,żyjący w/g swoich zasad
których nam zwykłym wymoczkom nigdy nie będzie dane poznać...

To zastanawiające jak łatwo można przejechać tamtędy odwracając
głowę w stronę parku zieleni,jezdnia to itna linia demarkacyjna....

Przystaję na światłach,uświadamiam sobie jak bardzo niedoceniam tego
co mam,swojego ciepłego miejsca i szarych bo szarych w bloku ale
swoich - czterech ścian.
Obserwuj wątek
    • priw Re: Koczowisko... 10.11.07, 23:06
      Morfeuszu,o co Ci chodzi?
      Ps.Lubię twój login,czy jak tam się to nazywa.
    • skiela1 Re: Koczowisko... 10.11.07, 23:27
      a wiesz ostatnio tez tak mialam...

      weszlam do mojego cieplego domu i sobie pomyslalam -oby mi nigdy zimno i glodno
      nie bylo.
    • agulaszek Re: Koczowisko... 11.11.07, 09:39
      To prawda, człowiek żyje w swoim ciepłym światku i często nie
      widzi/stara się niewidzieć ludzkich tragedii i nie zawsze do końca
      docenia to co ma.
    • melulu_1 Re: Koczowisko... 11.11.07, 17:30
      Tak jest ,ze zwykle nie doceniamy tego co mamy .Moze dopiero wtedy jak stracimy
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka