-
Moja młodsza córka (16) sprowokowała mnie wczoraj do dyskusji na
temat niezbędności pukania do drzwi przy każdorazowej próbie wejścia
du jej pokoju. Uważam, że w codziennym życiu rodzinnym takie
oczekiwanie jest przesadne. Co innego kiedy jest u niej np jej
chłopak i niespodziewane wtargnięcie może spowodować konsternację
obydwu stron. Jak to jest w waszych domach?
-
Witam,mam pewien problem z sąsiadką.Mieszkam w bloku,w którym jak się wchodzi
na piętro są dodatkowe drzwi.Nie ma zamontowanych domofonów ani na dole klatki
schodowej ani przy tych nieszczęsnych drzwiach.
Otóż moja sąsiadka postanowiła zamykać te drzwi na klucz w ciągu dnia(przedtem
była ustalona godzina zamykania na 22)Mimo kilkunastu próźb aby tych drzwi
nie zamykała w ciągu dnia,robi to nadal.Goście mnie chcący odwiedzić,kurier
czy listonosz nie może się do mnie dostać.Sprawę zgłosi...
-
1. Udajecie, że Was nie ma.
2. Otwieracie i grzecznie dziękujecie za chęć odwiedzin, ale odmawiacie.
3. Otwieracie i puszczacie wiązkę.
4. Choć macie o księżach i KK wyrobione zdanie, łamiecie się, uginacie karku, łapki składacie, kopertę szykujecie i wpuszczacie księdza w buciorach na dywan.
-
Kto mi pomoże rozpieprzyć przynajmniej
drzwi urzędu Rzecznika Praw Obywatelskich ?
-
Internet istnieje na dobre od 10 lat, a już jest wywalczone prawo by skazywać
spamerów na WIELOMILIONOWE kary spamerom.
Tymczasem do naszych skrzynek pocztowych w blokach itd. ładuje się tez tony
spamu! Spam to jest niechciana i niezamawiana korespondencja - a ja nie
zamawiam sobie tych stert promocji, ofert itd.
Dlaczego tego się nie zabroni? Przecież takich spamerów 100 x łatwiej naktyć -
ulotka od Mediamark policja idzie do MM itd. Problem?
Nie tylko chodzi o estetykę, ale...
-
wczoraj wieczorem, gdy bylismy w domu razem z moim mezczyzna oraz psem, jakis
wszarz otworzyl sobie nasze drzwi (nie byly zamkniete) i ukradl notebooka
ktory lezal w przedpokoju. nic nie slyszelismy, ja widzialam tylko uchylone
drzwi i to mnie zaniepokoilo. To przeciez chore!!! Wiem, ze ludziom zdarzaja
sie gorsze rzeczy ale sam fakt ze ktos jest na tyle bezczelny ze wlazi do
mieszkania kiedy sa w nim domownicy to jest przeciez paranoja
-
Strasznie mnie wkurza jak sąsiedi (w bloku) zostawiają na klatce przed
drzwiami swoje cuchnące buciory. Swoje śmierdziuchy zostawiają do wąchania
innym a do mieszkania włażą w kapciuszkach. W domkach jednorodzinnych można
tak robić - w sumie wolnoć tomku w swoim domku.Ale w bloku pod nosem innych???
-
> Premier - pytany, którego z artykułów konstytucji ostatecznie dotyczyć
będzie propozycja prezydenta - powiedział, że "to prawdopodobnie będzie
artykuł 241a (w rozdziale trzynastym), ale tego jeszcze w tej chwili nie
rozstrzygamy, to jest w gruncie rzeczy sprawa techniczna, sens jest znany". <
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4019286.html
Rozdział trzynasty konstytucji to "Przepisy przejściowe i końcowe". Wprost
rewelacyjne miejsce :).
Zwykły człowiek kombinowałby gdzieś w ...
-
jestem studentka mieszkam z 2 kolezankami w bloku na przyzwoitym ponoc osiedlu, wprowadzilysmy sie tutaj w pazdzierniku wiec nie znamy sasiadow az tak dobrze, od listopada mniej wiecej nocuje kilka razy w tygodniu tak 4-5 razy czlowiek, podobno wyeksmitowano go z mieszkania na demna pol roku temu on ma teraz czesc swoich rzeczy na kltce wersalke m innymi i poprostu sobie tu w najlepsze nocuje, od roznych sasiadow slyszalam negatywne opinie o nim, kiedy kilka razy mialam watpliwa przyjemnosc w...
-
-
Pan pod 60, ale straszliwy pieniacz, siedział w młodości w
więzieniu, nigdy nigdzie nie pracował. Do mieszkania trafił
właściwie przypadkiem - jego lokatorem był jego schorowany ojciec.
Niedługo przed jego smiercią ściągnął do mieszkania, a po śmierci
ojca na stale zasiedlil. Jego ojciec włascicielem nie był. Facet na
cały regulator ogląda telewizor, wyklina na całe gardło. Gdy ktos
spróbuje otworzyć drzwi na klatce, zeby się trochę przewietrzyło,
wybiega, kopie w drzwi i je zam...
-
ha ha ha
ponoć jeden nad niemcami (dobrze słyszałem?) miał awarię, ale o tym już nawet
nie chcą mówić
-
Choć do świąt zostało jeszcze trochę czasu - u mnie przedsiębiorcze dzieciątka
już zacierają ręce.
Ledwie człowiek odpędził się od maluchów z Hallowen (gdzie tam słodycze - w
obszarze zainteresowań są tylko pieniądze)- to już od początku grudnia w każdy
wolny i zdawałoby się spokojny weekend co kilka godzin mam dzwonek do drzwi
(niestety mieszkam w bloku, więc z racji dużej liczby lokatorów jest to
szczególny obiekt pożądania).
Żeby się dzieci jeszcze przyłożyły - jakieś przebrania, ...
-
Chcecie proszę bardzo, oto czego zakazałbym:
1. prowadzenia głośnych rozmów przez telefon w miejscach publicznych: przedziale kolejowym, autobusie, poczekalniach, korytarzach instytucji (nie każdy chce być zmuszany do wysłuchiwania cudzych spraw)
2. pędzenia rowerem po chodniku – przeznaczony jest dla pieszego
3. jeżdżenia quadami poza ściśle wyznaczonym do tego obszarem (za opłatą)
4. wjeżdżania przez kierowców z prędkością 80 km/h w kałuże i chlapania błotem w przechodniów (dotk...
-
Od dawna zauważam takie scenki. Kolejka/autobus/tramwaj zatrzymują się na
przystanku. Staję w drzwiach. Drzwi otwierają się. Przede mną tłumek
przytulonych do drzwi ludzi, którzy ledwo dają mi wysiąść! W drugą stronę
zresztą to samo. Chcę spokojnie wsiąść do pojazdu, a tu na łeb, na szyję walą,
pchają się ludzie. A najlepsze, że jest tak prawie bez względu na porę dnia,
czy ilość miejsc siedzących.
-
...drzwi, które otwierają się do środka?
Możemy takie spotkać w restauracjach, pubach, praktycznie wszędzie ! Bo ja, szczerze mówiąc, nie za bardzo wiem jak w takiej sytuacji postępować (tak, tak, śmiejcie się ile chcecie :)).
Stojąc przed wejściem i otworzyć je prawą ręką nie sposób, bo w 95% przypadków okazują się za ciężkie.
Można wejść pierwszemu i je "potrzymać" do momentu kiedy ona wejdzie.
Można również przepuścić ją jako pierwszą, ale wtedy musi je sobie sama otworzyć.
Więcej m...
-
Chciałabym się dowiedzieć, jak to jest ze sprzedażą kartek na cele
charytatywne (chodzi mi o sprzedaż "od drzwi do drzwi" na Dom
Dziecka, pomoc osobom niepełnosprawnym, chorym itp.). Jaki procent
ceny kartki idzie na te cele, czy jest to jakoś ustalone odgórnie,
czy wedle uznania firmy, gdzie szukać informacji - może mi
podpowiecie.
Przyszła dzisiaj do mnie pani z wielkim urzędowym zeszytem,
obwieszona identyfikatorami i różnymi ostemplowanymi papierkami i
sprzedała mi kartkę...
-
To strasznie smutne, że biskupi mieszkajacy w palacach, ksieza zajmujacy
kulkustetmetrowe parafie, oraz zakonnicy w swoich ogromnych pustawych
klasztorach nie wpuszczaja do nich bezdomnych i pozwalaja im na
umieranie z zimna.
Dlaczego tak postępują? Myslę, że wiedzą, że piekła nie ma.
-
Zaparkowałam sobie w centrum handlowym, spokojnie wysiadłam, zrobiłam zakupy a
po powrocie za wycieraczką miałam karteczkę takiej mniej więcej treści.
"Kierowcę samochodu o nr rej. ........., proszę o kontakt w sprawie
uszkodzonych drzwi. Kierowca samochodu sąsiedniego, tel. ......" Wrzuciłam ją
do samochodu i pojechałam do domu. Obejrzałam jak te moje drzwi wyglądają i
uznałam, że są w porządku.
Pokazałam tę kartkę mężowi i on zadzwonił pod ten numer. Chciał się
dowiedzieć, o co chod...
-
od smarkatych lat wpajano mi, że należy poczekać, aż ludzie wysiądą
(z autobusu/tramwaju/pociągu), a dopiero potem można wsiadać.
szlag mnie trafia, bo ostatnio tramsportem publicznym poruszam się
bardzo często i rzadko zdarza mi się spokojnie wysiąść nie będąc
wpychaną z powrotem do środka przez stado ludzi wsiadających. i co
ciekawe ta ,,bydłowatosc" nie dotyczy tylko rozwydrzonej
smarkaterii, ale również osób starszych, którzy teoretycznie powinni
być uczuleni na pewne zasa...