-
Kurde, mamy takie zajebiscie wielkie drzwi, kiepska okładzina. I po myciu
ciagle zostaja smugi. Próbowalismy rózne preparaty, ale do kitu. Jakie macie
sposoby na umycie czegos takiego?
W miare dobry efekt dało rozcienczenie sidoluxu z wodą, ale smugi - choc
mniejsze - zostają....
Pozdro
Krzysztof
-
mieszkam obecnie w nowym ladnym bloku na saskiej kepie. nie w swoim mieszkaniu
- na takie mnie nie stac. mieszka tu jednak wiele mlodych malzenstw i
starszych osob, wiekszosc jest lepiej sytuowana (mieszkania sa bardzo drogie,
ochrona etc.) niestety pewna ilosc mieszkancow wystawia smieci za drzwi
(sic!). nie ma zsypu i trzeba wyjsc na zewnatrz budynku. dla niektorych jest
to zbyt duzy wysilek, niestety. dzieki temu moge chodzic po wspanialej klatce
schodowej i ogladac smieci sasiadow.....
-
Tylko w lipcu do krakowskiego azylu trafiło ponad 300 zwierząt. Pomysłowość
właścicieli czworonogów chcących przed urlopem pozbyć się psa czy kota nie zna
granic. Niewielu z nich decyduje się oddać zwierzę pod fachową opiekę.
miasta.gazeta.pl/krakow/1,89111,6911073,Zwierzeta_wyrzucane_za_drzwi.html
-
Posiadam sasiadow, ktorym chyba szkoda jest podlogi we wlasnym mieszkaniu i
dlatego tez buty pozostawiane sa na korytarzu. No wybaczcie, ale wedlug mnie
to wypadalo by przynajmniej udawac troche kultury . Dnia pieknego zaproszono
chyba gosci, bo przed drzwiami walalo sie z 10 par butow.
Na szczescie nie sa to moi bliscy sasiedzi (z innego pietra). Ale gdyby moj
sasiad czesci swego przyodzienia pozostawial przed moim nosem (a z racji
wielkosci czuly jest niemilosiernie), to biada ...
-
Wyjście do restauracji to dla wielu ludzi przyjemność. Zapewne zmieniliby
zdanie, gdyby wiedzieli, co dzieje się za drzwiami restauracyjnej kuchni.
Restauracje i bary to bowiem małe przedsiębiorstwa, w których nic się nie
marnuje. Właściciel musi przecież wyjść na swoje, a w tej branży to wcale
niełatwe: połowa lokali bankrutuje w ciągu pięciu lat od otwarcia. Dlatego
produkty przetwarza się po kilka razy albo sztucznie przedłuża ich świeżość.
Niezjedzone warzywa wrzuca się z po...
-
Stoję tak sobie z filiżanką kawy w ręce...opierając się plecami o futrynę
kuchennych drzwi spoglądam na Salon....
ile tu nowych twarzy...co chwila, ktoś mnie mija...trąca prawie...niechcący
rzecz jasna...nie mogę wszystkich spamiętać...jak nas tu dużo....
wychylam nieco głowę...dziwię się...a ta blondynka z kucykiem? to kto? :) a
brunet w czarnym golfie przy palmie?
znowu się zagadałam w kuchni przy pieczeniu pierniczków i przeoczyłam nowych
gości...
eech ja....
witam wszystkic...
-
niech no zajrzę do Waszych kuchni... - co tam macie? :)
w mojej wielka porażka :(
roladki wieprzowe z pieczoną papryką z zalewy (nie kupiłam suszonych
pomidorów) wyszły całkiem całkiem...tylko ta papryka....dobra, ale zabiła
smak schabu :(
następnym razem zrobię roladki z szuszoną śliwką :)
na dzisiaj będą niedobitki cynaderek (niemąż), a dla nas farfale z
truskawkami i śmietaną :)
na kolację zaserwuję sobie smażoną cukinię...
-
Czy już,dni coraz krótsze,na polach coraz miej pracy,w ogrodach warzywa
dojrzały,a kwiaty już jesienne zaczynają kwitnąć,bociki szykują formę do
lotu,to już chyba jesień powolutku puk puk puk,jak myślicie?
-
20 marca 1957 roku z tasmy montazowej warszawskiej FSO zszedł pierwszy
seryjny egzemplarz Syrenki:)
Syrenke produkowano do 1983 roku. W tym czasie na naszych drogach pojawiło
sie ponad 500.000 tych aut.
Jako młode pachole pomykałem Syrenką, oczywiście jako pasażer:)
Pozdro
Krzysztof
-
Wśród internautów dużą popularnością cieszą się programy do ściągania muzyki,
filmów i innych plików z internetu. Ale czy taki proceder jest zgodny z
prawem? A może któregoś dnia do naszych drzwi zapuka policja?
Przepis artykułu 23. dopuszcza dzielenie się utworami w ramach "użytku
osobistego". Należy przez to rozumieć korzystanie z danego pliku przez jego
nabywcę jak i osoby z nim spokrewnione, spowinowacone i pozostające w stosunku
towarzyskim. A zatem przesyłanie plików przez si...
-
Wstaję rano, telefon wyładowany a ładowarkę zeżarł w nocy pies. Szybko do
kolegi, naładować telefon. Ale kolega stwierdził, ze może naprawi pożartą
ładowarkę. Biegiem do domu, wchodze do pokoju a tu stoi przy oknie balkonowym
facet w ubraniu roboczym /drugi na balkonie/. Coś tam mi tłumaczył, ze oparł
się o balkon i drzwi same się otworzyły, hhmmmmmmm dziwne. Ale co tu robić ?
Facet z wypycham z powrotem na balkon, drzwi zamknęłam, złapałam ładowarkę i
z powrotem do kolegi. Szalony ...
-
Czy ktoś ma poradę na przeżycie lata w ciasnej kawalerce z dwoma oknami? Kupię
sobie wentylatorek, ale może są inne metody? Już dziś mam zapowiedź tego, co
mnie czeka przy upałach...no i ten brak balkonu! Poprzednie lato jakoś
wprawdzie przeżyłam, ale dużo wyjeżdżałam z Warszawy, a w tym roku nie ma
takiej szansy...Ja chyba się usmażę...
-
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=40830009
-
Przekopiowałam bezczelnie z innego forum bo mi się spodobało :)))
------
1. Gdy usłyszymy pukanie do drzwi i poprawnie zidentyfikujemy
ŚJ przez wizjer, oddalamy się od drzwi i wołamy do kolegi - obecność drugiej
osoby w mieszkaniu jest konieczna. Wołamy tak,
aby głosy były słyszane za drzwiami
- Czesiek, ktoś puka, otwórz drzwi!
- Nie mogę! Mam ważną robotę!
- No otwórz, siedzę w kiblu!
- Dobra, ale jak to Świadkowie Jehowy, albo coś w tym stylu, to zap......ę!
[jeśli wszystkie ...
-
Pewnego Bozego Narodzenia, bardzo dawno temu, Swiety Mikolaj przygotowywal
sie do swojej corocznej podrozy.
Jednak wszedzie pietrzyly sie problemy... Czterech z jego elfow zachorowalo,
a zastepcy nie produkowali zabawek tak szybko jak elfy, wiec Mikolaj zaczal
podejrzewac, ze moze nie zdazyc...
Nastepnie pani Mikolajowa oswiadczyla mu, ze jej Mama ma zamiar wkrotce ich
odwiedzic, co bardzo zdenerwowalo Mikolaja. Na domiar zlego, kiedy poszedl
zaprzegac renifery, okazalo sie, ze tr...
-
Zainspirowany wątkiem o seksturystyce pytam: czy jesteście za utworzeniem
"dzielnicy czerwnoych latarnii" w których będą skupione wszelkie przybytki
rozkoszy, sex-shopy, agencje towarzyskie itp.
Niektórzy mówią że trzeba całkowicie zlikwidować, inni że wystarczy stworzyć
specjalną dzielnicę (na wzór londyńskiego Soho). Jakie jest wasze zdanie w tej
kwestii?
-
Niektórzy witali księdza w slipkach, a nawet chcieli go szczuć
pitbullem. "Wpuszczając księdza do domu robisz gorzej jak
wpuszczając trojana do kompa"
wiadomosci.onet.pl/1526093,240,1,po_koledzie_czy_po_koperte,kioskart.html
-
W drzwiach stanęli ministranci i liczyli ludzi wychodzących z mszy. Inni
rachowali tych, którzy przystępują do komunii. W warszawskich kościołach
sprawdzano wczoraj, ilu jest wiernych
W parafii pw. św. Ojca Pio na Gocławiu wielu wiernych podczas mszy stoi na
dworze. W kościele brakuje miejsc, ale dzięki głośnikom słowa księdza słychać
na zewnątrz. Między wiernymi przeciskali się tam wczoraj ministranci, żeby ich
policzyć. - Potem będziemy sumować już tylko tych wychodzących przez dr...
-
Od niedawna mieszkam na nowym, zamkniętym osiedlu. Juz jakiś czas
temu zawarłam bliską znajomość z dumną czarną kotką, którą
często spotykam samotnie spacerującą po dziedzińcu. Juz mnie
polubiła, zawsze ją głaszczę na powitanie i lubi ze mną rozmawiać.
Wracam dzisiaj po pracy, widzę siedzi na ławce. No to mówię: hej
śliczna dzień dobry! Szybciutko podbiegła do mnie, otarła się i z
małknięciem poszła w stronę swojej klatki schodowej. Po drodze
odwróciła sie i patrzy na mnie. No ...
-
Czy zdarza Wam sie odreagowywać kłopoty, chandrę i problemy na innych,
niewinnych ludziach? Albo czy kopiecie w kosz na śmieci, rzucacie talerzami etc. ?
Nie umiem tak i zawsze u innych to mnie niepomiernie zadziwia.
( forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=21871240&a=21871240)